redoxygene
19.02.08, 18:45
Podstawowym problemem MPK to jest myslenie i nadzor wlascicielski.
Jak mozna bylo dopuscic, zeby podmiejskie przynosily milion zl strat
rocznie?!?!?! Z jednej strony brak konkurencyjnosci i myslenia, z
drugiej brak reki wlasciciela. A ponadto po przeczytaniu nasuwa sie
pytanie-Michalczewski, rozumiem, przynosi straty? Ma hobby, jezdzi
autobusami dla idei i do nich doplaca? Nic innego ze slow prezesa
nie mozna odczytac, a w MPK nad wejsciem powinna wisiec tabliczka z
wyjasnionymi slowami "wolny rynek", "kapitalizm", "konkurencja".