do_radom
11.04.08, 00:30
Bo nie dbają:
- władze miasta. Chłopaki mają całkiem niezłe pensyjki z budżetu
miasta, doskonale się bawią wodząc polonezy po Żeromskiego i
szczerząc zęby w DAMI. Całkiem bezkarni za niepodejmowanie żadnych
lub podejmowanie najgorszych dla miasta decyzji. Są ludźmi znikąd
lub zadymiarzami z NZS lub Ligii Republikańskiej. Silnie osadzeni w
polityce a nie kompetencyjni. Wystawiła ich mocna w danym momencie
partia, która przy tak upolitycznionych wyborach gdyby nawet na
czele swojej listy wpisała kozę to czworonóg zostałby wybrany.
Poparcie takiej partii uzyskał Kosztowniak ze wszystkimi tego
skutkami obecnie. Takie władze nie zadbają o Radom;
- radni sejmiku. Oceniając ich "dokonania" po tym jakie środki z UE
i budżetu sejmiku otrzymuje drugie co do wielkości miasto Mazowsza
koniecznie trzeba zapytać co oni tam robią? Co robi Chojnacki,
Rejczak, Ruszczyk i pozostali wybrańcy? Oni też o Radom nie dbają;
- parlamentarzyści. Wraca problem upartyjnienia wyborów choć z nieco
innej strony. Swoje mandaty zawdzięczają tylko i wyłącznie partiom
są więc im niewolniczo posłuszni. Gdyby partia kierując się obcym
Radomiowi interesem złożyła wniosek o zaoranie Radomia nasi wybrańcy
bez chwili namysłu zagłosowaliby za tym. Pamiętamy Rejczaka,
Maszkiewicza, Iwanickiego, Grabowską, Nowinę-Konopkę jak likwidowali
nam Województwio Radomskie. Ręka im nie zadrżała. Wierność partii-
zdrada elektoratu-zaprzeczenie demokracji. I oni nie zadbają o Radom;
- radomscy dziennikarze. Ludzie przypadkowi udający dziennikarzy
reprezentują to środowisko w Radomiu. Albo "jajcarze" z eski, albo
łowcy sensacji z Radia Rekord, albo plotkarze z Echa Dnia, albo
idący na pasku UM trzymanym przez Kasię Piechotę posłuszni z DAMI.
Poważnymi sprawami nie chcą lub nie potrafią się zajmować.
Kiedyś podpowiadałem im na forum aby wzięli przykład z kolegów z
Kielc, Warszawy, którzy staczają ostre boje o interesy miasta,
odważnie i mądrze krytykują władze i jej niedociagnięcia,
podpowiadają własne rozwiązania. Nie pomogło. Tchórze i nieudacznicy
o Radom nie zadbają;
-rząd RP. Tam można coś uzyskać jeśli ma się tzw. załatwiaczy takich
jakim za czasu PiS był Gosiewski. Radom swoich ludzi w Warszawie nie
ma. Mimo, że rząd dysponuje pełnymi statystykami w zakresie stanu i
potrzeb poszczególnych miast a jego instytuty analityczne
podpowiadają co należy robić aby Polska była matką sprawiedliwą dla
wszystkich decyzje podejmowane są tylko w oparciu o lobbing. Nie
funkcjonują w centrali pojęcia spójności, sprawiedliwości i
odpowiedzialności za CAŁY KRAJ. Jedni biorą wszystko inni dostają
figę albo jeszcze mniej. Radom niestety należy do tych drugich.
O cokolwiek wystąpimy do centrali słyszymy tylko niezmienne "niet"
Rząd o Radom napewno nie dba;
Więc co robić? Radomianie nie tworzą społeczeństwa obywatelskiego,
które byłoby w stanie pojechać do Warszawy jak górnicy pod URM i
upomnieć się o sprawy swojej Małej Ojczyzny. A może jednak weźmiemy
swoje sprawy w swoje ręce i MY zadbamy o Radom?