Dodaj do ulubionych

Nocne wyścigi

IP: 217.97.156.* 02.08.01, 22:53
Kiedyś zostałem zatrzymany o godz. 3 rano przez naszą policję za to
że urządziłem sobie wyścig po ulicy 25 czerwca.Oczywiście to nie ja się ścigałem
lecz dwie sportowe alfy.Na pytanie policjanta czy muszę tak szaleć ?
odpowiedziałem :
- to jakaś pomyłka widziałem sportową alfę która pomknęła w stronę Michałowa
na to policjant:
- tak wiem z nią nie mamy szans...
(jechałem starym escortem na dodatek dieslem :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Robsonka Re: Nocne wyścigi IP: *.netia.pl 03.08.01, 12:42
      To smutne, że nie ma siły na dresów w szybkich autach.
      Jedyna pociecha to, to że się sami pozabijają samochodami.
      • Gość: Janek Re: Nocne wyścigi IP: 10.30.166.* 03.08.01, 14:19
        Ale nie ma gwarancji, że łysole będą się sami zabijać. Może zginąć ktoś Bogu ducha winny...
        • Gość: Robsonka Re: Nocne wyścigi IP: *.netia.pl 03.08.01, 16:08
          Dopóki policja będzie biedna i skorumpowana, to nic się nie zmieni.
          • Gość: Miki Re: Nocne wyścigi IP: 194.181.0.* 03.08.01, 16:22
            Gdyby Urzędy Skarbowe działały skutecznie, Policja nie musiałaby ganiać żadnych
            łysoli, bo nie byłoby ich stać na bryki. A jak by było, to na pewno nie
            odważyliby się kłuć w oczy luksusowymi autami.
    • Gość: Pello Re: Nocne wyścigi IP: *.radom.pl 04.08.01, 23:51
      To prawda, po zmroku w weekendy w Radomiu robi się dziwnie, ulice staję się
      torami wyścigowymi dla wozów. Na szczęście w te dni o tej porze policja
      kompletnie znika z ulic. O nieszczęście byłoby łatwo w chwili takiego spotkania.
      • Gość: Janek Re: Nocne wyścigi IP: 10.30.166.* 08.08.01, 15:30
        Na cóż, chyba mamy wszyscy podobne zdanie: debile szaleją na ulicach a policja ma to w d.
        • Gość: optymist Re: Nocne wyścigi IP: 195.94.206.* 11.08.01, 08:47
          bez takiego marginesu zadne społeczeństwo nie może istnieć, ale fakt, że
          przydałby się nacisk na Policję o skuteczniejsze działania, bo to juz naprawde
          przechodzi ludzkie pojęcie... Opowiem wam historyjkę, wracając z pracy o wpoł
          do drugiej w nocy postanowilem wstapic do bankomatu (Bank Śląski na Moniuszki),
          jechałem od strony dworca PKP i na wysokości kościoła adwentystów czy jak mu
          tam skróciłem sobie drogę (żywej duszy nigdzie wokół) jadąc przez chodnik
          (maluchem), wziąlem kasę wyjeżdzam tą samą drogą a tu radiowóz, zaprosili do
          środka, spytali czym trzeźwy (debile) i puścili (oglądając dokumenty
          przeczytali protokoł z własnego komisariatu o włamaniu do samochodu -
          oczywiscie sprawcy nie odnalezieni), a co do tego włamania to Policjanci z
          komisariatu na Traugutta nie znaja nawet dobrze swojego rejonu, nie wiedzieli
          jak podjechać pod mój blok.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka