Gość: zonk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 14:17 ... jesli chodzi o bezrobocie w miescie "niechlubny rekord" nalezy do Radomia i jak podaje GW obecnie wynosi 28,3 %. Co z tym zrobic ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: syfon Re: niechlubny rekord IP: *.radom.pilickanet.pl 08.10.03, 14:36 Ciekawe, co na to władze miasta, decydenci z PUPu i wszyscy inni, którzy są od tego, żeby "coś z tym zrobić". Ja się obawiam, że ich recepta to: "wysadzić w powietrze, poczekać, aż kurz opadnie i zaorać". A wersja soft: zmusić radomian do emigracji zarobkowej, przymusowo wyrejestrować pod byle pretekstem albo kazać im się wystarać o renty, wtedy stopa bezrobocia spadnie. A poważnie: w WUPie już za kilka miesięcy ruszy (jeśli zostaną przyznane środki z EFS) może nawet kilka programów służących aktywizacji zawodowej różnych grup z naszego regionu. Nie ma to na celu tworzenia miejsc pracy, ale np. poprawę kondycji bezrobotnych w zakresie jej poszukiwania (szkolenia, kursy, subsydiowanie zatrudnienia młodzieży). Przedsięwzięcie jest na etapie zgłaszania pomysłów i z tym może być najtrudniej, bo chodzi o to, by przekonać bezrobotnych np. do tego, żeby uczyli się języków, czy obsługi kas fiskalnych. trzeba to zrobić tak, by ci ludzie uwierzyli, że zdobywanie nowych kwalifikacji nie jest stratą czasu, a moze im się kiedyś przydać. Ale pracują nad tym zdolni ludzie, więc jakoś to będzie. Szkoda tylko, że realizacja tych pomysłów zależy od unijnych pieniędzy, których de facto jeszcze nie ma i wcale nie muszą być przyznane. Ale jeśli popłyną, to chyba coś się jednak ruszy, tylko, do djabła, żeby oni chcieli chcieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GregorY Re: niechlubny rekord IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 15:05 o własnie: żeby chcieli chcieć. Ile razy oglądam obszymurków w bramach. którzy wolą kuroniówę (500zł) niż iść do pracy za 700? Patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syfon Re: patologia IP: *.radom.pilickanet.pl 08.10.03, 15:45 Te obszczymurki żyją raczej z pomocy społecznej, niż kuroniówki, bo żeby dostać zasiłek, to trzeba przepracować legalnie rok na umowie o pracę. Patologii upatrywałbym zresztą trochę gdzie indziej, tu mianowicie, gdzie ludziom doechciewa się zrobić czegokolwiek ze swoim życiem. W tym momencie, kiedy przestają chcieć się dokształcić, przekwalifikować, kiedy przychodzą z roszczeniami typu "dejta mi robote!", ale sami sobie nie chcą pomóc. To jest problem, trzeba przekonać ludzi, że niezależnie od wieku, dotychczas zdobytych kwalifikacji, osobistych zdolności, przekonań i wszystkich innych barier, po prostu muszą się uelastycznić, dostosować się do wymogow rynku pracy i jeśli ktoś stwarza im taką możliwość za zupełną darmochę, to grzechem byłoby nie skorzystać. To jest patologia bezrobocia: przestaje się chcieć traktować ten stan jako przejściowy, mogący służyć zrobieniu rzeczy pożytecznych i wcale niekosztownych dla siebie i swoich bliskich. Bezrobocie to trochę jak bezpłatny urlop - można zająć się dziećmi, dokształcić się, przeczytać parę książek, a tu co? Czarna rozpacz i życie z dnia na dzień, od zapomogi do zapomogi albo zebranie na wino, żeby sobie ulżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niechlubny rekord IP: 217.96.6.* 08.10.03, 16:54 Jak byliście naiwni, tak nadal jesteście. Nie czas teraz tego tłumaczyć - zastanówcie się może sami nad tym że IM WIĘCEJ PIENIĘDZY IDZIE NA WSZELKIE PROGRAMY MAJĄCE ZREDUKOWAĆ BEZROBOCIE, TYM BARDZIEJ TO BEZROBOCIE WZRASTA. Ja już macham ręką na to, że wielu z was nie jest w stanie pojąć teoretycznej strony tego zagadnienia, ale na miłość Boską, przecież od dawna widać to w praktyce! Ile jeszcze ludzkiego nieszczęścia trzeba zanim się opamiętacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibis Re: niechlubny rekord IP: *.tkdami.net / 172.16.5.* 08.10.03, 19:37 Wszyscy głoszą piękne teorie. Uzyć się trzeba, dokształcać także, przekwalifikowywać ... Tylko co dalej, najwyżej się wysadzi ze "stołka" już pracującego i on będzie bezrobotnym. Z bezrobociem trzeba walczyć poprzez tworzenie nowych miejsc pracy. A tego prawie nie ma. Jest to przelewanie z pustego w próżne. Wielu bezrobotnych skończyło kursy jakie tylko mogło i co dalej są bezrobotnymi. Trzeba pamiętać także o systematycznych działaniach w wielu zakładach, jak tylko można i kogo można wysyła się na różnego rodzaju zasiłki przedemerytalne. W ten sposób "produkuje się" i wysyła ludzi na garnuszek ZUS-u. Liczba pracujących maleje, emerytów wzrasta, a bezrobotnych czasami maleje, czasami wzrasta. Jak dotychczas nie ma mądrych, żeby to zmienić. Ot cała prawda o czynnej walce z wielkim bezrobociem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niechlubny rekord IP: 217.96.6.* 09.10.03, 09:26 Gość portalu: Bibis napisał(a): > Wszyscy głoszą piękne teorie. Uzyć się trzeba, dokształcać także, > przekwalifikowywać ... Tylko co dalej, najwyżej się wysadzi ze "stołka" już > pracującego i on będzie bezrobotnym. Z bezrobociem trzeba walczyć poprzez > tworzenie nowych miejsc pracy. A tego prawie nie ma. Jest to przelewanie z > pustego w próżne. Wielu bezrobotnych skończyło kursy jakie tylko mogło i co > dalej są bezrobotnymi. Trzeba pamiętać także o systematycznych działaniach w > wielu zakładach, jak tylko można i kogo można wysyła się na różnego rodzaju > zasiłki przedemerytalne. W ten sposób "produkuje się" i wysyła ludzi na > garnuszek ZUS-u. Liczba pracujących maleje, emerytów wzrasta, a bezrobotnych > czasami maleje, czasami wzrasta. Jak dotychczas nie ma mądrych, żeby to > zmienić. Są tacy mądrzy, którzy wiedzą co z tym zrobić, cóż z tego, skoro Wy nie chcecie ich słuchać? Odpowiedz Link Zgłoś