naiwny_cynik
02.10.08, 18:13
- Musimy zrobić rozpoznanie. Trzeba pojechać na miejsce, ocenić,
jakich zabezpieczeń wymaga budynek i te zabezpieczenia wprowadzić -
mówi Skiba. Dodaje, że na razie nie wiadomo nic o przeznaczeniu
budynku.
Mówi wiceprezydent ćwierćmilionowego miasta po tym, jak już miasto
zgodziło się przejąć od UMCS ten budynek, nie egzekwując obowiązku,
jaki ciążył przez 6 ostatnich lat na tej uczelni, dotyczący
utrzymania nieruchomości.
- Sprzedaży w tej chwili w ogóle nie bierzemy pod uwagę - zapewnia
wiceprezydent.
Pożyjemy zobaczymy. Archiwisto CIA! Zapisz tę deklarację na
wiekopomną pamiątkę!
- Ceny nieruchomości są niskie, więc sprzedawanie byłoby
nieopłacalne.
No pięknie. To chyba żyjemy w innych realiach.
Poza tym budynek może zostać jeszcze wykorzystany przez miasto, np.
tak, jak było to planowane, na siedzibę uniwersytetu radomskiego.
Super. O tym panowie władza zastanawiają się oczywiście PO
(podkreślenie, nie mylić z pewną wiodącą partią polityczną), zamiast
PRZED (skrót przypadkowy) dokonaniem transakcji z UMCS.
Gdzie my k..a żyjemy??