Dodaj do ulubionych

(Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca

06.10.08, 21:18
Prawdę mówiąc bałem się, że będzie gorzej, choć to nie znaczy, że nie mogło wyjść lepiej. Zwłaszcza jeśli chodzi o szczegóły, replika to to nie jest. Porównajcie:

fotoradom.blox.pl/2008/10/Byl-sobie-dworek.html
Obserwuj wątek
    • pikalex Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 06.10.08, 21:47
      wg zasady: żeby się nie czepiali....
      Ani proporcje nie są zachowane, ani spadki dachów (szczególnie prawego niższego)
      ani otwory okienne i gzymsy. Nie wiadomo co to jest i czemu to ma służyć, ani to
      replika, ani atrapa. Ktoś jednak wydał warunki zabudowy, zaakceptował projekt itp.
      • Gość: Esteta Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 22:52
        Przecież mamy konserwatora zabytków. Czy ten człowiek nie boi się,
        że go będą wyrzuty sumienia dręczyć do końca życia, za to co robi w
        Radomiu? Chyba że on nie ma sumienia?
        • Gość: mieszkaniec Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca IP: 193.189.76.* 06.10.08, 23:05
          Zawsze sie znajda osoby do krytyki...To lepiej zeby stal piekny stary budynek i
          straszyl nas wszytkich swym wygladem i wieczorem strach bylo przejsc? Cieszmy
          sie ze cos w miare sensownego zostalo zrobione choc zawsze mozna sie czepic ze
          moglo byc lepiej,zgadza sie ,ale moglo byc tez gorzej...
          • Gość: Esteta Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 23:10
            Po pierwsze, można było nie dopuścić do zrujnowania tego obiektu,
            wtedy mógł zostać po prostu wyremontowany. Po drugie, jeśli już
            musiał być odbudowany, można było przyłożyć się nieco bardziej do
            szczegółów. Nie zadowalajmy się dziadostwem!!
          • teta1985 Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 07.10.08, 00:42
            Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

            > Zawsze sie znajda osoby do krytyki...To lepiej zeby stal piekny
            > stary budynek i straszyl nas wszytkich swym wygladem i wieczorem
            > strach bylo przejsc?

            Tak. Lepiej pozostawić chocby ruinę niż ją zburzyć do końca i
            postawić stodołę.
          • inquisor Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 09.10.08, 10:25
            Niestety ale w tym przypadku nic sensownego nie powstało... Jeśli ktoś pamięta-
            jednym z warunków rozbiórki było odbudowanie pałacyku. A jadę obok nowego
            budynku rzuca się w oczy dziwny styl- można go śmiało nazwać "plastik". Wszystko
            jest takie sztuczne i nienaturalne, że aż razi w oczy. Po co było zatem robić
            aferę? Po co stawiać aż takie warunki zabudowy? Wrodzone zamiłowanie do
            polskiego oceniania rzeczywistości a'la "spiskowa teoria dziejów" nakazuje
            postawić werdykt- ktoś miał dostać ten placyk, aby nie dostał go ktoś inny ;) A
            cała otoczka to tylko skuteczne zniechęcenie potencjalnych inwestorów, bo nie
            wierzę, że obecny twór nie zdradzał swej postaci już na planach. Ja osobiście
            wolę, aby zamiast budowlanych dziwolągów stał obiekt nowoczesny i na miarę
            obecnych czasów, a "pałacyk" na pewno nim nie jest. Podsumowując- zmarnowany
            kolejny ładny plac w mieście.
    • teta1985 Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 06.10.08, 23:30
      Według mnie ten budynek to architektoniczna katastrofa. To coś nie
      ma za grosz uroku zrujnowanego pałacyku. Przypomina dziwnie
      ukształtowaną stodołę. Wstyd dla miasta i tyle.
      Aha, jeszcze jedno: nie ma takiego budynku, którego by się nie dało
      uratować! Wszystko zależy tylko od środków finansowych, ale też w
      dużym stopniu od chęci i zaangażowania odpowiednich osób. Swoją
      drogą to nie wiem, co w nim było takie kompletnie do nieuratowania?

      Popatrzcie tu:

      www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=23306674&postcount=471
      www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=26043928&postcount=487
      A, phodopus masz może zdjęcia polichromii ze starego pałacu? Może
      wrzucisz coś na SkyscraperCity?
      • phodopus Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 07.10.08, 00:21
        teta1985 napisał:

        > A, phodopus masz może zdjęcia polichromii ze starego pałacu? Może
        > wrzucisz coś na SkyscraperCity?

        Niestety nie mam, ale mam nadzieję, że ktoś jednak zdążył to dokładnie
        obfotografować i przynajmniej na zdjęciach coś zostało...
        • teta1985 Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 07.10.08, 00:49
          phodopus napisał:

          > teta1985 napisał:
          >
          > > A, phodopus masz może zdjęcia polichromii ze starego pałacu?
          Może
          > > wrzucisz coś na SkyscraperCity?
          >
          > Niestety nie mam, ale mam nadzieję, że ktoś jednak zdążył to
          dokładnie
          > obfotografować i przynajmniej na zdjęciach coś zostało...
          >

          No nic, szkoda. Ja mam tylko fragment. Znajdę to pokażę wszystkim.
          Jaka szkoda, że aparat kupiłem sobie już po zburzeniu pałacyku :(
          Ile bym narobił zdjęć... Echh... i kiedyś przeganialiśmy stamtąd
          złomiarzy wyrywających kraty z okienek do piwnicy. Pozabierałem ze
          środka fragmenty pieca, tralek piaskowcowych z balustrad werandy...
          Zrobiłem model wymiarowy by się przydał do rekonstrukcji/remontu...
    • isoxazolidine Re: (Od)budowa pałacyku Karschów dobiega końca 07.10.08, 07:37
      Czy mi się zdaje, czy ja tam widzę ordynarny betonowy płot????
      • Gość: betonowe oczy Tak widzisz ordynarny, betonowy płot! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 08:45
        Tylko tój chemicznie ograniczony umysł nie pozwala Ci zrozumieć że
        ten płot jest tymczasowym ogrodzeniem placu budowy.

        Wątki to się umie wycinać, a pomyśleć nie za bardzo...
        • Gość: elf Re: Tak widzisz ordynarny, betonowy płot! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 10:25
          No to nieograniczony umyśle zobaczymy czy tymczasowym, zobaczymy :)))))
          • Gość: płotex-betonex Następny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:21
            tylko że ten to już z betonowym mózgiem.
    • casimirvs A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 07.10.08, 13:23
      Trzeba było iść do wydz. architektury i zapoznać się z projektem,
      pokazać swoje zdjęcia, napisać wnioski i spostrzeżenia.
      A najlepiej kupić teren i ze swojej kiesy sfinansować budowę
      dokłądanej repilki, ba a może uratować ruinę!
      Teraz to panie kolego musztardka po obiadku.

      Narzekającym dziękujemy.
      • Gość: wwwwwwwwwwwwwww Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 13:30
        Skulić ogon i cieszyć się, że inwestycje - np budy pod dworcem - powstały.
        casimirvs, wszystko Ci się w pracy urzędników podoba?
        A jak się nie podoba to milczysz? A lekarz jak przez swoje partactwo utnie Ci
        nogę to przemilczysz czy będziesz narzekać? :))))
        • casimirvs Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 07.10.08, 13:32
          Z anonimowym grafomanem nie zwykłem dyskutować.
          Podpisz się kmieciu, to pogadamy.
      • phodopus Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 07.10.08, 14:09
        Cóż, iść zapoznać się z projektem i zgłosić zastrzeżenia powinien ktoś, kto
        sądzi, że wie w temacie coś ważnego, co z jakichś powodów może nie być znane
        urzędnikom. Tutaj była sprawa jasna: specjalistom, z pewnością posiadającym
        dostęp (lub możliwość jego uzyskania) do znacznie obszerniejszej niż moje
        zdjęcia dokumentacji starego obiektu, przedstawiono konkretny projekt. Skoro
        zatwierdzili, to widocznie wiedzieli co robią.
        • casimirvs Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 07.10.08, 14:14
          To teraz może Pan sobie ponarzekać, razem z innymi niezadowolonymi.
          No i jeszcze w opcji jest codzienne zbulweroswanie, kiedy się
          spojrzy na budynek tak szpetny i koślawy.
          • phodopus Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 07.10.08, 14:27
            casimirvs napisał:

            > To teraz może Pan sobie ponarzekać, razem z innymi niezadowolonymi.
            > No i jeszcze w opcji jest codzienne zbulweroswanie, kiedy się
            > spojrzy na budynek tak szpetny i koślawy.

            Czy ja narzekam? :)
            Napisałem, że owszem, o szczegóły nie zadbali, ale i tak spodziewałem się, że
            będzie gorzej. Zresztą, tylko nieliczni dostrzegą różnicę, a większość
            mieszkańców nawet nie wie, że cokolwiek podobnego tam kiedyś stało :)
            • inquisor Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? 09.10.08, 10:30
              To znaczy co mogło być jeszcze gorzej? Bez przesady, obecne społeczeństwo już
              albo zapomniało, co to stara architektura, albo uważa, że to jakiś termin z
              mitologii... A mitologia to pewnie wydział PR ;)Ja nie wiem, dlaczego mam
              chodzić i sprawdzać plany inwestorów- od tego są odpowiednie komórki w Urzędzie
              Miejskim...
              • Gość: tgean mkj Re: A gdzie kolega był jak funadmenty wylano? IP: 82.139.48.* 09.10.08, 12:36
                Archtektura adekwatna do piwnego grzyba obok. Słoma z bytów a nie dworek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka