CZARNI a SLD

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 17:11
Największe osiągnięcia w historii radomskiej męskiej siatkówki były za rządów
PRAWICY - dyrektora Pisarka i prezesa Wlazło ( Puchar Polski i III miejsce w MP
oraz utworzenie niesamowitego Klubu Kibica). Wiedziałem, że ginekolog nic
szczególnego nie zrobi, ale nie myślałem, że dokona aborcji na tej sztandarowej
dyscyplinie sportu naszego miasta.
    • Gość: xyz Re: CZARNI a SLD IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 18:07
      Co łączy panów Nitę i Grabowskiego oprócz tego, że jeden wszedł po plecach
      Radomiaka do Sejmu, a drugi chciał wykorzystać do tego celu CZARNYCH ?
      • Gość: Radomir Re: CZARNI a SLD IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 19:14
        Tych panów łączy to, że obaj są politykami, choć jeden na szczeblu
        ogólnopolskim a drugi tylko lokalnym, i to wyjaśnia dlaczego zachowują się tak
        a nie inaczej.
        Pan Nita okazał się złym przewodniczącym Rady Miejskiej (prowadzi obrady na
        żenującym poziomie), a teraz zapisze się w historii Czarnych jako najgorszy
        prezes. Pogratulować.
        • nitkadur Re: CZARNI a SLD 25.01.02, 13:55
          A co z panem Zychem, czemu uciekł jak ten szczur z tonącego okrętu( tak działa
          SLD) na trzeźwo, po pijaku jest odważne jak Zych!!!!!!
    • Gość: kibic Re: CZARNI a SLD IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 15:37
      Dobrze, że tak się stało z Czarnymi za kadencji rządzącej w mieście SLD. To
      pokazało jedynie prawdziwe ich oblicze. Karaś jako były szalikowiec zna się
      jedynie na wywoływaniu burd stadionowych, które przenosi na posiedzenia Rady
      Miejskiej. Radomski sport zsuwa się po równi pochyłej! Szkoda tylko, że
      najchudsze dni radomskiego sportu przypadną na okres rządów w naszym mieście -
      daj Boże - prawicy!
    • Gość: Marian Re: CZARNI a SLD IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 17:29
      Na temat Karasia trafnie napisał w swoim liście do Gazety Wyborczej jeden z
      czytelników.Cytuję:"...Karaś pływa niczym lin w mulistej wodzie...". Przecież
      on (Karaś) oprócz tego , że spasł się jak tucznik w PRL-u (miały po 400 kg.)
      nic się nie zmienił. Zawsze był betonem, którego nie skruszy nawet kwas solny!!!
Pełna wersja