Gość: taramtaram
IP: *.internet.radom.pl
19.11.03, 12:47
Mam pytanie.Otóż,wczoraj zdarzyło mi się odwiedzać zagraniczne strony poprzez
przeglądarke yahoo.W pewnym momencie (pewnie każdy z Was już to kiedyś mial)
przeżyłem "atak" kilkunastu stron internetowych otwierających się samoczynnie
bez mojego udziału a tym bardziej chęci.
Gdy już się z tym uporałem i zdażyłem pozamykać je wszystkie, wyskoczyło
jeszcze jedno.Dość nietypowe.Pojawiło się w lewym gónym rogu (i nie dało się
zamknąć!)Strona wyglądała bardzo prosto.a co tam było?W lewym rogu strony
znaczek FBI, obok rozwinięcie skrótu (tlum. Federalne Biuro Śledcze) a na
samej górze napis: YOUR COMPUTER HAS BEEN TRACKED.Poniżej znajdowały się
wszystkie dane mojego komputera:adres IP,domena,adres mojego operatora itp.
Poniżej napisa mówiący "żę naruszyłem prawo i w związku z czym poniose
konsekwencje".
Dla mnie jest to kompletnym szokiem!Skąd coś takiego na moim komputerze a w
dodatku jakim prawem!A teraz pytanie do Was:czy FBI (urząd pelniący funkcje w
USA)ma jakiekolwiek prawo do jakichkolwiek roszczeń sądowych w Polsce???
Czy ktoś już z czymś takim się spotkał?co mam w takiej sytuacji zrobić?