b-ania 01.09.09, 08:56 www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090901/AIRSHOW/821185480 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mała Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. IP: *.internet.radom.pl 01.09.09, 09:10 www.youtube.com/watch?v=Lfdk7lFHq1o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KG Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. IP: *.radom.vectranet.pl 01.09.09, 10:19 To chyba struś bo dość dużych rozmiarów w porównaniu do samolotu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulfon AIR SHOW. Chyba kaczki? IP: 162.27.161.* 01.09.09, 14:25 Wierzycie ECHU DNIA? Poczekajcie na wyniki zespolu badajacego przyczyne. Po zbadaniu czarnych skrzynek bedzie wiadomo a teraz to mozecie sobie pisac ze to nawet bylo UFO. Odpowiedz Link Zgłoś
el_la Re: AIR SHOW. Chyba kaczki? 01.09.09, 18:04 Białorusini nie przyznają się do "czynnikia ludzkiego" czy np. wadliwego sprzętu. Odpowiedz Link Zgłoś
axel-1033 Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. 10.09.09, 12:07 ale z ciebie Gość portalu: KG jest złośliwy typek że sobie robisz podśmiechujki z rzeczy poważnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b-ania Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. IP: *.ats.pl 01.09.09, 18:47 Dowiedziałerm sie dzisiaj od jednego świadka, że samolot przed katastrofą ściął druty wysokiego napięcia i rozwalił słup. Zastanawiam się, czy takie porażenie prądem samolotu mogło mieć wpływ na katapultowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
arcadios1987 Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. 01.09.09, 21:36 Nie, to nie mogło mieć wpływu. Su 27 to naprawdę kupa żelastwa. Linia którą ściął to była bodajże linia niskiego napięcia (230V). Napięcie jeśli zadziałało, to zbyt krótko (duża prędkość), a i tak system katapulty jest systemem niezależnym od zasilania elektrycznego maszyny. Spust katapulty nie jest to jak niektórzy piszą guzik, ale sporej wielkości uchwyt znajdujący się w łatwo dostępnym miejscu, a jednocześnie skonstruowany tak, że trudno jest go przypadkowo pociągnąć (potrzeba do tego trochę siły) W momencie, kiedy pilot zdecyduje "strzelić się" najpierw mniejsze ładunki zrywają owiewkę, a następnie mały silnik rakietowy wyrzuca fotel z prędkością 20 metrów na sekundę. Nie ma mowy o tym, aby którykolwiek z pilotów pozostał w maszynie - uruchomienie katapulty wyrzuca obu. Kolejność w samolotach dwumiejscowych jest następująca: najpierw drugi fotel, potem pierwszy (wszystko po to, aby nie zderzyć się ze sobą) Interwał czasowy musi być, bo fotele muszą wystarczająco od siebie odlecieć, jednak możliwości pozostania kogoś na pokładzie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lot Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. IP: *.radom.vectranet.pl 14.09.09, 22:05 kurcze pieczone ale znalazł się ekspert lotnictwa co pisze same pierdoły aż przykro słuchać...5% jest prawdy.... Odpowiedz Link Zgłoś
naiwny_cynik Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. 14.09.09, 16:17 A swoją drogą ciekawe, kiedy będą oficjalne wyjaśnienia przyczyn wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
arcadios1987 Re: ╫╫ AIR SHOW. Chyba ptaki. 15.09.09, 00:41 No to proszę kolego-ekspercie, wskaż co z tego wszystkiego jest pierdołami? Może to, że piloci nie mogą się katapultować niezależnie? A może to, że kolejność jest nie taka? A może faktycznie to jest guzik? Może linia, którą przeciął samolot miała wielki wpływ na katastrofę? Zanim ocenisz co ktoś napisał, daj coś od siebie, bo Twoja wypowiedź jak na razie nie jest warta nic. System katapulty w samolocie dwumiejscowym działa na oba fotele, bo tego wymagają względy bezpieczeństwa. Jak myślisz? Lepiej stracić maszynę czy dobrze wyszkolonego człowieka? Ma to zapobiegać także zbędnemu "gierojstwu" ("Ty uciekaj, ja dam sobie radę") Albo strzelają się obaj, albo żaden. Kolejność wymuszona jest fizyką - jeśli samolot leci kilkaset km/h to gdyby pierwszy pilot wystrzelony był wcześniej, drugi w tym czasie poruszałby się w jego kierunku razem z maszyną i istniałoby ryzyko zderzenia się z kolegą. Kolejność "drugi-pierwszy" problem rozwiązuje. Wajcha od katapulty to duży uchwyt pomiędzy nogami siedzącego pilota. Musi być pod ręką, żeby łatwo było go znaleźć np. w zadymionej kabinie. Decyzję podejmuje dowódca i to on później się rozlicza z tego faktu. Ech, długo by mówić... Najpierw poczytaj, popytaj, a dopiero oceniaj. Odpowiedz Link Zgłoś