Dodaj do ulubionych

ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ?

IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 04.02.02, 13:32
WITAM WSZYSTKICH KTÓRZY MIESZKAJĄ W RZESZOWIE I DRAZNI ICH ZAŚCIANKOWOŚĆ TEGO
MIASTA.NIE ZAUWAZYLISCIE JADAC NP. DO BLISKIEGO KRAKOWA, ŻE RZESZÓW KOJARZY SIE
TAMTYM MIESZKAŃCOM Z BIDĄ, ZACOFANIEM, I KLERAM KTÓRY TU RZĄDZI? NAPISZCIE CO
PROPONUJECIE ZROBIC - JAKIE PODJAĆ DZIAŁANIA ABY RZESZÓW BYŁ TAK ZNANYM I
LUBIANYM MIASTEM W POLSCE (I MOZE NIE TYLKO) JAK KRAKÓW, WROCŁAW CZY NP.
GDAŃSK.CO ZMIENIĆ, A CO JEST OK - TO W KOŃCU OD NAS SAMYCH ZALEŻY W JAKIM
MIEŚCIE BĘDZIEMY ZYLI PRZEZ DALSZE KILKA LAT.POZDRAWIAM WSZYSTKICH BIORACYCH
UDZIAŁ W DYSKUSJI.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zibi Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: *.rsk.pl 04.02.02, 14:28
      Proponuje nie mowic i nie myslec ze jestesmy jakims pieprzonym zasciankiem.
      Tak jak mowimy o sobie tak nas postrzegaja inni.I takie watki miedzy innymi
      robia nam czarna robote w calej Polsce.Zmiencie myslenie a bedzie lepiej.
      • Gość: Reformat Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 04.02.02, 22:38
        Popieram. Jak np. przyjdzie na to forum ktoś z Warszawy i przeczyta, ze sami
        uznajemy nasze miast za ciemnogród, to on tez tak nas będzie postrzegał. Zibi
        ma racje. Trzeba zacząć od nas. Jeśli my nie będziemy się uznawać za zaścianek
        inni tez tak zrobią. A jak jesteście strasznie zdołowali to mam dla was
        lekarstwo. Idźcie na forum Jasło. Poczytajcie kilka bardzo „ambitnych”
        wypowiedzi na różne „ważne” i „ciekawe” tematy. To ich dążenie do zdobycia jak
        największej liczby opinii na forum jest zaściankowe.
    • Gość: mjot Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 18:04
      "Rzeszów jak Kraków, Wrocław czy Gdańsk"
      Czy to miał być dowcip?
      A jeśli tak to gdzież u licha tu się śmiać?

      Nie rozumiejący M.J.
    • Gość: Ika Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 19:18
      Najlepiej nazwę i uzyskać prawa miejskie może być podróba
      • Gość: resik Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: *.mielec.ptc.pl 08.02.02, 21:12
        Gość portalu: Ika napisał(a):

        > Najlepiej nazwę i uzyskać prawa miejskie może być podróba


        Hihi, a Przemyśl to dopiero metropolia. Powiedz wszystkim Ika, że marzy Ci się
        mieszkać w Rzeszowie, a nie w jakimś Przemyślu hihi
        • elzkaj Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? 10.02.02, 07:11
          ZaSciankowość tkwi w nas samych.
          To nie miasto należy zmieniać,my sami musimy się zmienić,
          Nasza mentalność, nawyki, sposób bycia i wyrażania się muszą ulec zmianie.
          Nigdy nie dorównamy wielkim miastom, ale radykalna zmiana myślenia,
          postrzegania rzeczywistości, może znacznie poprawić wizerunek regionu i
          mieszkańców.
          • Gość: gad Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 10.02.02, 13:38
            Elzkaj masz rację, uwazam ze głównie to mieszkańcy Rzeszowa powinni się
            zmienić, chodzi głównie o mentalność i podejście do niektórych wydawałoby się
            drobnostek w naszym życiu, a będzie inaczej tj. lepiej.Pozdrawiam.
    • Gość: mjot Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 22:58
      A czemuż to Rzeszów ma być powieleniem innych mniej lub bardziej znanych miast?
      A czemuż to zściankowość musi być minusem?

      Czemuż to z hasła zaścianek nie skorzystać? Czy Rzeszów nie mógłby być stolicą
      zaścianków?
      Ludzie tak naprawdę potrzebują spokoju a nie wielkomiejskiego hałasu. Stworzyć
      im tylko warunki a zaczną powoli ściągać choćby tylko na „weekendy”! A stolica
      województwa niech troszeczkę poduma o okolicy! Bo na razie to tylko nieśmiało
      czasami coś się napomknie półgębkiem i bez wiary w jakichś marszałkowskich
      promocjach.
      Czyż nie widzicie, że „natura człeka ciągnie w las”? (Sam jestem tego
      przykładem)
      Nie wstydźmy się prostoty! Wstydźmy się prostactwa!

      Najniższe ukłony!
      Były łyk M.J.
      • elzkaj Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ do mjota 11.02.02, 21:12
        pisząc o zaściankokości nie nie miałam na myśli położenia geograficznego
        naszego regionu, ani jago niewątpliwych uroków.
        nie zrozumiałeś mnie.
        chodzi mi wyłącznie o zaściankową mentalność mieszkańców
        Podkarpacia ,niereformowalność,rzekłabym wręcz zacofonie.
        • Gość: jazoon Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ do mjota IP: *.pp.rzeszow.pl 12.02.02, 12:30
          Przesadzasz moja droga.Niepotrzebnie uogolniasz .Wierz mi,wiem co mowie.W moim
          45 letnim zyciu mialem okazje zyc w kilku zakatkach na swiecie .W tych ktore sa
          uwazane za jego pepek rownierz i wiesz co? mieszkajac w Rzeszowie wcale mi sie
          nie wydaje,ze zyje w jakims miejscu przekletym,gorszym od innych.
          Przeciwnie moje miasto postrzegam jako uroczy zakatek, przyjazny dla jego
          mieszkancow,przytulny i czysty. Czy prowincjonalny? Ja uwazam,ze nie.Ale to
          jest rzecz indywidualna. Wszyscy zainteresowani tym watkiem powinni sami sobie
          zadac to pytanie bo prowincjonalizm tkwi w psychice a nie jest zlokalizowany w
          konkretnych miejscach na ziemi. To nie Rzeszow jest prowincja a prowincjuszami
          sa osoby tak uwazajace.Wiecej optymizmu moja droga.
          • bf Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ do mjota 12.02.02, 14:09
            wiecej zyczliwosci na codzien i moze byc lepiej;
            ale po co stawiac sobie za wzor duze miasta w Polsce?
          • elzkaj Re: ZAŚCIANKOWOŚĆ RZESZOWA - CO ZMIENIĆ do jazzona 12.02.02, 17:05
            Gość portalu: jazoon napisał(a):

            > Przesadzasz moja droga.Niepotrzebnie uogolniasz .Wierz mi,wiem co mowie.W moim
            > 45 letnim zyciu mialem okazje zyc w kilku zakatkach na swiecie .W tych ktore sa
            >
            > uwazane za jego pepek rownierz i wiesz co? mieszkajac w Rzeszowie wcale mi sie
            >
            > nie wydaje,ze zyje w jakims miejscu przekletym,gorszym od innych.
            > Przeciwnie moje miasto postrzegam jako uroczy zakatek, przyjazny dla jego
            > mieszkancow,przytulny i czysty. Czy prowincjonalny? Ja uwazam,ze nie.Ale to
            > jest rzecz indywidualna. Wszyscy zainteresowani tym watkiem powinni sami sobie
            > zadac to pytanie bo prowincjonalizm tkwi w psychice a nie jest zlokalizowany w
            > konkretnych miejscach na ziemi. To nie Rzeszow jest prowincja a prowincjuszami
            > sa osoby tak uwazajace.Wiecej optymizmu moja droga.

            przeczytaj uważnie moje wypowiedzi.
            ja piszę o zaścianku ty o prowincji toż to jedno i to samo.
            ja o mentalności ty o psychice, znowu to samo, inaczej nazwane.
            więc gdzie ta przesada? jeśli ująłeś to samo w innych nieco słowach.

            tak na marginesie, kocham moje miasto miłością nieodwzajemnioną, nigdy z własnej
            woli go nie opuscczę.To moje miejsce na ziemi, moja mała ojczyzna.

            ale ludzie mnie zaskakują, czasami irytują do bólu.
        • Gość: mjot Re: Do elzkaj IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 20:05
          Zmiana mentalności... To zamierzenie tyleż szczytne, co trudne. To zadanie na
          lata, ba na pokolenia nawet?!
          Moim skromniutkim zdaniem jest możliwe przyspieszenie tego procesu przez napływ
          świeżej krwi! I nie mam tu na myśli powrotu byłych tubylców z wojaży krajowych
          czy światowych, lecz autentyczny element obcy. „Świeża krew” wprowadza pewien
          ferment, zmusza do zmiany myślenia (a często wręcz do rozpoczęcia tego dziwnego
          i zapomnianego procesu), powoduje rywalizację, ciekawość, naśladownictwo, itd.!
          Często początkowo przejmowane są cechy i zwyczaje złe! Ale w konsekwencji
          powstaje z tej mieszaniny twór nowy i zdrowszy od skostniałej, trwającej w
          marazmie społeczności lokalnej! Rozbijane są lokalne koterie, powiązania i całe
          te struktury, zdawałoby się nie do pokonania.
          Element napływowy należy ściągać wszelkimi możliwymi sposobami choćby tak
          przyziemnymi jak próbowałem wyartykułować piętro wyżej, czyli oferując
          spokój, „zaściankowość”, prostotę!
          Ja wiem, że to, co wypisuję dotyczy regionu a nie samego Rzeszowa. Ale iluż
          obywateli stolicy regionu jest łykami z tradycjami mieszczańskimi, a ilu stało
          się nimi w pierwszym czy drugim pokoleniu?

          Najniższe ukłony!
          Wymądrzający się były łyk innego grodu M.J.
          • Gość: gad Re: PODSUMOWANIE IP: *.dami-rz.pl 12.02.02, 21:39
            Witam ponownie i cieszę sie, że mój temat rozpoczął jakąś dyskusje.
            Ja nadal twierdzę, że Rzeszów jest mieściną zaściankową. Jeżeli chodzi o
            miasto to np. czy mamy w naszym miasteczku przynajmniej jedną wielką firmę i
            czy inwestycje jakiekolwiek ida do przodu? Wszystko stoi w miejscu (nie
            wmawiajcie mi, żę Leclerc czy Tesco coś tu zmieniły, pomijam Zelmer czy WSK).
            Dla młodych ludzi tu jest i bedzie jeszcze długo zascianek. Młodzi nie mają
            pracy i uciekają z tego miasta. Jezeli chodzi o społeczność to nie ma tu
            jakigoś klimatu jak w innych miastach (np. Kraków), nie ma elity, która
            popychała by kulturę do przodu, nie ma zadnych znaczących nazwisk w swiecie
            kultury... Pozdrawiam.
            • Gość: jazoon Do elzkaj IP: *.pp.rzeszow.pl 13.02.02, 10:47
              Sorki moja droga.Rzeczywiscie niefortunnie zaadresowalem swojego posta.Wyniklo
              to z tego , ze wszystkie wypowiedzi przeczytalem znacznie wczesnie.Powinnienem
              go skierowac do internautow odczowajacych dyskomfort z faktu bycia
              prowincjuszami.Calkowicie podzielam Twoje zdanie co wyartykulowalem w swoim
              poscie.Jestesmy sojusznikami.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka