Dodaj do ulubionych

Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu

    • Gość: Student Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 18:42
      Kto wie to niech mi powie, czy podpisujący się prof. nadzw. dr hab.
      inż. Tadeusz Pomianek ma tytuł profesora tytularnego, czy ma takie
      stanowisko na WSIiZ?
    • Gość: znawca Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.chello.pl 29.10.09, 23:23
      a np. w Kielcach jest taka szkoła wyższa - wstyd pisać, że humanistyczna - co
      to niedawno stała się Wyższa i aspiruje do jeszcze wyższej i ma wiele
      wydziałów z prawami doktoryzowania i tam......lekarz medycyny (konkretnie
      ordynatorka neurologii) po napisaniu "czegoś" z zakresu pracy socjalnej
      została "dr hab".
      Tytuł przywieziony Rużomberoku!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ludzie...omijać tę uczelnie, i jej Wydział Nauk o Zdrowiu i szpital z
      oddziałem neurologii - szerokim łukiem.
      Dla własnego dobra!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Danka Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.09, 16:46
      Odpowiem tylko na pytanie.Wyższa Szkoła Wstydu to nie moja
      szkoła.Konczyłam WSP w Rzeszowie w 1972 roku.Proszę wierzyć-nauka od
      8.00 w poniedziałek do godzin popołudniowych w sobotę!
    • Gość: waz Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.68.79.10.mielec79.tnp.pl 05.11.09, 17:58
      Po co nam na administracji logika, etykieta, zajęcia z kultury
      języka? i czego mozna się spodziewać, jeśli dla przyszłych
      urzędników etykieta, kultura języka jest niepotrzebna
    • Gość: Jakub Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.09, 04:03
      Analizując cykl „Wyższa Szkoła Wstydu” publikowany na łamach „Gazety
      Wyborczej” chcieliśmy podsunąć Państwu sprawę Małopolskiej Wyższej Szkoły
      Zawodowej imienia Józefa Dietla w Krakowie.....


      Od początku b.r. akademickiego planowo miał być realizowany cykl wykładów
      poświęconych socjologii (planowo realizowana w co drugi poniedziałek
      zaczynając od 12.10).

      W drugim tygodniu zajęć nikt ze studentów nie został poinformowany o absencji
      wykładowcy - z kolei w czwartym tygodniu ok. 15 min po planowanym
      rozpoczęciu zajęć pracowniczka dziekanatu wywiesiła kartkę informującą, że
      zajęcia z socjologii zostały przeniesione na wtorek 27.10.
      Przy okazji przeniesienia zajęć z socjologii został zburzony cały harmonogram
      wtorkowych zajęć. Oczywiście zmiana harmonogramu nie wystarczyła – należało
      również zmienić lokację zajęć, dokładając tym samym znaczącej większości
      studentów drogi!
      ( Zamiast okolic Placu Wolnica, Osiedle Szkolne na Nowej Hucie ).

      Aby tego było mało we wtorek profesor z socjologii również nie pojawiła się na
      zajęciach, dotychczas nikt ze studentów I roku dziennikarstwa nawet jej nie
      widział (zastanawiamy się czy w ogóle istnieje...czy nie jest fikcyjnym
      profesorem, tak by szkoła zyskała renomy posiadając wielu profesorów).

      Dziekan na zarzuty dotyczące chronicznej nieobecności dr Bogumiły Barańskej
      odpowiada koniecznością uczestnictwa w konferencjach oraz ludzkimi
      czynnikami... takimi jak pomylenie placówki w której ma się wykłady.
      Kolejnym niezwykle ciekawym ingredientem naszych „studiów” jest postać samego
      dziekana – doc. dr Tadeusza Siernego, który również od początku roku nie
      zaszczycił nas swą obecnością oczywiście o niczym nie informując. Tym samym
      zaledwie w pierwszym miesiącu zajęć straciliśmy niespełna 9h.

      Szkoła mając na uwadze szerzenie dostępu do wiedzy studentom umożliwiła
      korzystanie z biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Co z tego jeśli aby
      zapisać się do wspomnianej biblioteki wymagany jest indeks, a tego do tej pory
      nie otrzymał żaden ze studentów I roku dziennikarstwa. Warto w tym miejscu
      wspomnieć, że same starania dotyczące uzyskania dostępu do biblioteki UJ były
      wysiłkiem wyłącznie jednego wykładowcy – dr Pawła Płanety.
      Mając na uwadze szereg paradoksów nieodłącznie związanych z placówkami
      państwowymi nie byłoby to dla nas niczym zaskakującym gdyby nie fakt, że
      znajdujemy się w placówce prywatnej. Koszt studiów wynosi 410pln/miesięcznie.
      W zamian otrzymujemy kadrę kompletnie nieprzygotowaną do zajęć, ordynarne
      zachowanie pracowników dziekanatu, chaotyczny harmonogram oraz brak
      jakichkolwiek informacji o zmianach w planie zajęć.

      Pracownicy MWSZ zachowują się jakby sądzili, że studenci pojawili się w
      ichniejszych murach wyłącznie w celu zdobycia dyplomu, a nie aby zdobyć
      rzetelne wykształcenie.



      ----

      Zgodnie z art. 12 pkt 2 oraz art. 15 pkt 2/1 mając na uwadze dalszy tok
      studiów proszę o zachowanie w tajemnicy mojego imienia i nazwiska.
      Zgodnie z art. 14 pkt 2 w wypadku zainteresowania moim listem proszę o
      autoryzację dokładnie cytowanej wypowiedzi.


      Pozdrawiam serdecznie!


      Jakub Ochnio
      +48 608 684 350
      Tarnowskie Towarzystwo Fotograficzne
    • Gość: maja Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 09:13
      Dajcie spokók, czepiacie się Politechniki, która i tak ma chyba najwyzszy
      poziom tu na Podkarpaciu. Że niby w Wyzszej Szkole na Sucharskiego jest tak
      cacy. ??Wybaczcie z mojej klasy poszło tam masę osób, które ledwo przechodziły
      z klasy do klasy, i oni mi mówią , ze mają po 6, 7 egzaminów dziennie i zdają
      je na 5!! Moja szwagierka studiuje tam zaocznie i nigdy!! nie widzialam, zeby
      się uczyła , egzaminy zdaje!! Ej o co chodzi,?? Załamka. Przez takie uczelnie
      typu płacisz masz dyplom, mój magister kompletnie traci na wartości. Bo
      dzisiaj studia moze miec kazdy tuman, a chyba nie o to chodzi. stdiowanie jest
      dla tych , którzy kochają nauke i chcą pogłębiać jakąś dziedzinę wiedzy, która
      ich interesuje, a nie dla papierka. Żenada!!!!
      • Gość: p Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.09, 10:59
        Jako student wsizu i polibudy powiem tyle, że tu i tu są ludzie zdolni, którzy
        chcą się uczyć i wynieść coś ze studiów, ale są też ludzie którym totalnie się
        nic nie chce i mają w d.pie naukę na zaliczenia czy egzaminy. Różnica jest taka,
        że ta druga grupa osób wylatuje z Prz po pierwszym semestrze, a na wsizie
        "studiuje" dalej dzięki kasie wpłacanej na poprawki/awanse itd. itp.
        • Gość: Malutka Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: 80.50.128.* 07.12.09, 16:11
          Strasznie śmieszą mnie wypowiedzi tych "lepszych" studentów dziennych.
          Nie każdego stać na studia dzienne!! Sama studiuję zaocznie. Fakt faktem że nie
          każdy z wykładowców prowadzi fajne i ciekawe zajęcia. Studia dla mnie to szereg
          wyrzeczeń. Bardzo dużo się uczę, nigdy nie ściągałam i nie uważam że skoro płacę
          to dyplom mi się należy. Aczkolwiek to nie musieliby żałować nam np. odczynników
          do analiz bo wszystko wykonywane jest w grupach.
          Przez 3 lata co semestr i nowe zajęcia słyszeliśmy ten sam tekst że niech nam
          się nie wydaje ze skoro płacimy to zdamy i skończymy studia.
          Nie rzadko w egzaminach mój rocznik zaoczny wypadał lepiej niż dzienny, nie raz
          nas chwalono że mimo ogromu obowiązków przychodzimy przygotowani na zajęcia.
          Dodam jeszcze, że średniej ocen mógłby mi pozazdrościć nic nie robiący student
          dzienny, że ja jak skończę uczelnie mam 6 lat doświadczenia zawodowego a w LM
          mogę wpisać że się nie leniłam przez całe studia tylko zdobyłam na co dzienni
          muszą sporo poczekać czyli doświadczenie. Tego nikt mi nie zabierze nawet
          kiepski wykładowca.
          Pozdrawiam walczących z życiem codziennym studentów zaocznych :)
    • Gość: technik Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.livrp1.nsw.optusnet.com.au 11.12.09, 11:55
      Moj Naczelnik Oddzialu Trakcji po skonczeniu przedwojennej 4-letniej szkoly
      podstawowej zrobil magistra na 3-miesiecznym kursie w Gdansku-Oliwie.
      • Gość: jah Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.12.09, 11:24
        różne rzeczy /dziwne/ się w życiu dzieją,na przykład na URz etykę na
        Wdziale Prawa wykłada osoba /duchowna/, którą /jak mówią nawet w jego
        "czarnym" środowisku, trudno posądzić o etyczne postępowanie.
    • Gość: yyyy Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 23:16
      Tak jest - jak chciało się studiować to na dzienne, a fabryki dyplomów -czytaj
      zaoczne- pozamykać.
    • Gość: polak WSIZ rozdaje nielegalnie dyplomy IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 14.01.10, 21:45
      Jak to możliwe, że WSIZ przyjmuje na studia podyplomowe i wydaje świadectwa
      ukończenia takich studiów dla osób, które nie mają wcześniej ukończonych
      studiów magisterskich???

      Istnieje kierunek studiów podyplomowych dotyczących programu SAP finansowanych
      przez ZELMER dla swoich pracowników. WSIZ biorąc za to sporą kasę wydaje
      dyplomy nawet tym pracownikom ZELMERU, którzy nie posiadają studiów
      magisterskich, co z resztą jest niezgodne z prawem bo jak można skończyć
      podyplomówkę bez magistra. Jak tak dalej pójdzie to za niedługo WSIZ będzie
      dawał dyplomy studiów nawet dla tych, którzy nie mają matury. I to ma być
      uczelnia wyższa ... ???
      • Gość: pr Re: WSIZ rozdaje nielegalnie dyplomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 22:13
        studia podyplomowe można robić po zakończeniu studiów I stopnia
        Ze strony WWW Działu Nauczania UJ:
        "Studia podyplomowe są formą kształcenia inną niż studia wyższe i studia
        doktoranckie, przeznaczoną dla osób legitymujących się dyplomem ukończenia
        studiów wyższych, zarówno pierwszego jak i drugiego stopnia. W
        ciągu ostatnich lat cieszą się dużą popularnością."
    • Gość: jacek Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.10, 10:24
      No właśnie.po co tam uczęszczać i się wstydzić.Mnie np. dyplom ukończenia
      wyższej uczelni kosztował "parę zł" (dużo mniej niż opłaty za wszystkie
      semestry),pół godziny rozmów przez telefon i bilet do Krakowa i z powrotem
      i.....wcale się nie wstydzę a mgr mam w kieszeni.
    • Gość: x Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.lanet.net.pl 08.03.10, 19:35
      Zamknąć prywatne uczelnie. Wszystkie. I po kłopocie.
    • Gość: emigrant Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.sbr25.nsw.optusnet.com.au 16.03.10, 10:32
      Ze mna w fabryce w dziale technicznym pracowal pan Kazio ktory mial dyplom
      ukonczenia AGH. Jeden ze znajomych na tyle byl bezczelny ze sprawdzil w AGH
      dane tego (pana?) I co sie okazalo ?
      NIGDY w AGH ani w jej zadnej filii nie bylo takiego studenta o takim imieniu i
      nazwisku nie mowiac juz o ukonczeniu tej uczelni i uzyskaniu dyplomu.
      Przygotowali sie ludzie do emigracji konkretnie.
    • flamengista proszę bardzo, zróbmy uczciwie! 16.03.10, 20:10
      Czyli zaoczne i wieczorowe w tym samym wymiarze godzin, co dzienne.

      Czyli licencjat będzie w tych warunkach trwał jakieś 4,5 roku, zamiast 3 lat.

      Wtedy znajdzie się czas na dodatkowe konsultacje (bo studenci za to zapłacą),
      czas na przygotowanie się do zaliczeń. Studenci nie będą zasypiać na zajęciach w
      połowie zjazdu. A i wykładowcy będą zadowoleni, przekonani że jednak nie marnują
      czasu.

      Tylko czekam, która uczelnia pierwsza to wprowadzi. I jaka będzie reakcja tych
      narzekających teraz na forum. Z pewnością tam czym prędzej się przepiszą, prawda;)
    • Gość: pr Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 21:38
      Tak Pan bronisz AHE wieszając jednocześnie psy na rzeszowskich prywatnych
      uczelniach?
      Ciekawe rzeczy można poczytać
      tutaj
      ,

      tutaj
      i

      tutaj


      Serio, wzór do naśladowania
      • Gość: rzeszowiak Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 21:47
        przyjdzie czas i na AHE, tylko go wyrzucana zbita twarz, oj wtedy
        sie bedzie działo!
    • Gość: pr Re: Akcja Gazety: Maisto twoich studiow! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 23:22
      fajnie, ale szkoda, że na bakier z prawem czego efektem zamknięcie kierunków
      www.wiadomosci24.pl/artykul/ahe_bez_zarzadzania_co_ze_studentami_112637.html
      a tam:
      "- Komisja (Państwowa Komisja Akredytacyjna - przyp. red.) wskazała (...), że
      prace dyplomowe i proces dyplomowania są bardzo niskiej jakości. W czasie
      wizytacji stwierdzono, iż tematyka znacznej części prac dyplomowych jest
      niezgodna z kierunkiem "zarządzanie". Niektóre prace są bardzo odległe
      tematycznie (merytorycznie i metodologicznie) od tego kierunku. Brak w nich
      przejawów samodzielnej pracy badawczej i krytycznego myślenia.
      - Brak minimum kadrowego.
      - Niewłaściwe proporcje liczby nauczycieli akademickich w stos. do studentów Nie
      jest spełniony warunek dotyczący stosunku liczby nauczycieli akademickich
      stanowiących minimum kadrowe dla kierunku „zarządzanie”, do liczby studentów na
      tym kierunku. Stosunek ten wynosi bowiem 1:621, podczas, gdy w myśl przepisów
      nie może być mniejszy niż 1:180.
      - Prowadzenie kształcenia w nieuprawnionych jednostkach zamiejscowych
      - Za wysokie obciążenia dydaktyczne nauczycieli akademickich - głosi fragment
      oświadczenia Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Barbary Kudryckiej."

      I gdzie ten wysoki poziom?
    • mikael20 Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu c.d. 18.03.10, 15:05
      To jest zdrowe podejście do studentów żeby dawać im szansę
      zaliczenia. Może lepiej robić tak jak pewna publiczna w Rzeszowie,
      najpierw przyjąć a potem 60% oblać? To po co ich przyjmują? Na WSIZ
      przynajmniej traktują studenta z szacunkiem bo jak słyszałem jakie
      teksty leciały do studentów na pewnej publicznej uczelni, to
      przerażenie ogarnia. Już nie mówię o zajęciach do 20:30 dla
      studentów dziennych (co dla wielu oznacza powrót do domu po 22). Na
      WSIZ nawet zaoczni tak późno nie kończą. WSIZ budzi emocje bo
      studiuje tam wielu ludzi którzy znają wartość pieniądza i aby
      opłacić studia muszą pracować, a wielu studentów uczelni publicznych
      myśli że jak będzie zakuwać to potem wezmą ich z otwartymi rękami do
      pracy. A tu się okazuje że było 5 lat wkuwania i zero doświadczenia
      zawodowego.
    • Gość: Student Re: WSIiZ milczy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.03.10, 09:43
      Co się dzieje? Kiedyś na tym forum wystarczyło napisać krytyczną
      uwagę o WSIiZ i juz obrońcy WSIiZ grozili sądem!
      Dziś internauta podający swoje personalia formułuje oskarżenia a
      WSIiZ milczy?
    • Gość: Bruno z Rzeszowa Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.03.10, 16:42
      Co to dużo gadać, jest beznadziejnie i będzie jeszcze gorzej. Polska
      nauka to jedna z bardziej skorumpowanych sfer publicznych. Dopóki
      sam nie zacząłem babrać się w tym naukowym błotku dopóty wierzyłem
      że jak profesor to musi być mądry, obiektywny, ponad układami. Teraz
      już nie mam złudzeń, smutne to i niestety prawdziwe. To oprócz kilku
      wyjątków banda niedowartościowanych bufonów, wiecznie
      niezadowolonych ze swojej wypłaty. Uczelnia to miejsce dla
      życiowych nieudaczników synów, wnuków, krewnych dla których doktorat
      i habilitacja po znajomości (tak to się robi b.często) to jedyny
      sposób na wygodne życie. A potem pozostaje tylko udawać że jestem
      wybitym fachowcem, pięknie mówić i dbać o swój piękny wizerunek żeby
      się nikt nie zorientował. Ja nie urodziłem się w rodzinie naukowców,
      dzięki Bogu, dlatego głęboko wierzę że moja ciężka, mozolna droga z
      wybojami po kolejnych szczeblach naukowej „kariery” pozwoli śmiało
      walczyć z tym świństwem. Pozdrawiam wszystkich panów
      pseudoprofesorów, którym udowodniłem już że zatrzymali się w rozwoju
      w latach 70-tych, na kolejnych przyjdzie pora.
      • Gość: ser Re: Akcja Gazety: Wyższa Szkoła Wstydu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.03.10, 19:45
        chyba w piekle na nich przyjdzie pora
    • Gość: Baniak W sumie lepsi po zaocznych... IP: *.147.47.106.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.03.10, 12:59
      Prowadzę firmę zajmującą sie projektowaniem, doradztwem i serwisem.
      Zatrudniam 13 osób ( 2 po średnim, reszta wyższe lub w trakcie
      studiowania), w archiwum mam około 65 teczek osób,
      które "przewinęły" się przez firmę. Jedno mogę stwierdzić, że już od
      3 lat nie zatrudniłem nikogo nowego po studiach dziennych (za
      wyjątkiem 2 inżynierów z wieloletnią praktyką) bo jestem
      rozczarowany ich postawą w pracy.Zaczynają od zera, muszą uczyć się
      od kolegów, a chcą zarabiać przynajmniej tyle, ile osoby znające
      swoje zadania chociaż dopiero w trakcie studiów. Najbardziej wkurza
      mnie roszczeniowa postawa absolwentów uczelni, najlepiej to wiedzą
      co i kiedy im się należy (ubrania, mydło, urlop, dni wolne itp.).
      Oczywiście nie można generalizować, ale zdecydowanie wolę zatrudniać
      osoby na 2-3 roku studiów zaocznych, uczących się i pracujących, bez
      znaczenia czy na uczelni państwowej, czy prywatnej.
      • Gość: ty sie co chcesz.. Re: W sumie lepsi po zaocznych... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.03.10, 19:41
        o widzę ,że ktoś leczy kompleksy :P jaka to firma ??ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka