Dodaj do ulubionych

7-latek do sądu bo jest niegrzeczny

    • Gość: bw 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.toya.net.pl 29.10.09, 09:02
      Znam podobne sytuacje, na szczęście w łagodniejszej formie. ALe punktem styczności są rodzice, którzy po prostu są ślepo zakochani w swojej "wspaniałej" dziecinie. Należy zacząć od zajęć psychologicznych dla rodziców, ale żeby naprawde zrozumieli, gdzie jest problem powinni za nie sami zapłacić, bo nic nie przemawia tak do małego rozumku jak własna kieszonka.
    • Gość: popieram 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.ibd.gtsenergis.pl 29.10.09, 09:09
      dobrze ze sprawa trafila do sadu/ Jezeli dzieciak teraz odstawia takie numery
      to co to bedzie w gimnazjum czy w szkole sredniej o ile do takiej trafi
      oczywiscie. A na miejscu rodzicow to zamiast krytykowac szkole by sie wzieli
      za synalka. Po za tym moim zdaniem powinni bardziej ograniczyc swobode uczniom
      bo normalnie bydlo sie z nich robi.
    • dezyderia1 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:09
      Winni rodzice,szkoła,telewizja...To kto wychowuje to dziecko?
      O ile wiem to w szkole pracuję pedagodzy
      Kiedyś w szkole mojego dziecka wychowawczyni zrobiła nadzwyczajne
      zebranie bo nie radziła sobie z 9letnim uczniem zapytałam ją wtedy
      co będzie gdy on osiągnie lat 13? Czy wtedy panią trzeba bedzie
      odbierać ze szkoły?
      Po tym co przeczytałam myślę, że dla szkoły skierowanie na badania
      do poradni psychologicznej powinno być pierwszym krokiem.Może
      chłopiec ma ADHD? Poza tym czy agresja nie rodzi agresji? Jeśli
      chłopiec jest odtrącany przez wszystkich to naturalny jest bunt.
      Szkoły tłumaczą sie ograniczonymi możliwościami a jakie kompetencje
      musiały by otrzymać żeby spełniac rolę również wychowawczą?
      • Gość: Alfa Bezstresowe wychowanie IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:28
        Jakby rozpieszczony bachor dostał od ojca parę pasów na tyłek od razu byłaby
        inna śpiewka. Ale tutaj widać efekty bezstresowego wychowania.
        • Gość: głupia jestes alfa Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 09:45
          gdybyś dostała z kopa w ryj parę razy to też śpiewała byś jak kopiący zechce :P
          • Gość: Alfa Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:00
            Dokładnie, tak to działa. Zdziwiony?
            • Gość: głupia jestes alfa Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 10:08
              działa na chwile a co potem? jak kopiący znika z pola widzenia?
              • Gość: Alfa Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:14
                Przychodzi czas na refleksję i wyciąganie wniosków. W tym przypadku dobrym
                wnioskiem byłoby co zrobić by nie dostać wpie...w przyszłości i jak tego
                unikać. Samo życie.
                • Gość: Robert Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 10:30
                  A to się nazywa strach,a w strachu nie da się żyć.Trzeba się bronić i tu już
                  Twój wybór albo przemocą,albo rozumem.Ten pierwszy nie zawsze jest właściwy bo
                  kończy się tragedią.Mama mnie biła w dzieciństwie to i ja jej dopie....lę jak
                  dorosnę.Niestety tak to działa.A rozumem można wiele zdziałać.Dziecko ma swoje
                  zdanie,musisz mieć argumenty co źle robi,jeśli nie masz argumentów,znaczy nie
                  masz racji.
                  Pierwszej sytuacji potrzeba 2 minut na rozwiązanie problemu i można usiąść z
                  powrotem do komputera pisać durne komentarze.
                  W drugim przypadku trzeba więcej,czasu,cierpliwości i poświęcenia,ale komu by
                  się chciało prawda????
                  • Gość: Alfa Re: Bezstresowe wychowanie IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 12:48
                    Świat bez strachu i przemocy to XX wieczne lewackie brednie. Strach i przemoc
                    zawsze były obecne w naszej kulturze i były czymś naturalnym i jakoś świat się
                    kręcił. Dopiero właśnie wychowanie bez strachu i przemocy powoduje, że osobniki
                    które powinny być dawno ustawione w szeregu próbują swoich sił w straszeniu i
                    używaniu przemocy wobec osobników których same powinny się bać.
                    • mikewodzowski Fakt. Jeden lewak tak mówił 2000 lat temu. 29.10.09, 13:00
                      Przed nim jeden lewak z Indii tez.
                      O dawien dawna wiadomo ze strach i przemoc to coś co jest nienormalne. Obce
                      człowiekowi. Ale łatwe.
                      Szacunek, niekrzywdzenie, pomoc drugiemu, miłość. Takie wychowanie daje
                      rezultaty ale jest trudne.
                      Gadanie o lewactwie to zasłona dymna, lenistwo i bzdurne usprawiedliwianie
                      przemocy. Nie narzekać tylko do roboty, pracować nad sobą to świąt będzie bez
                      starcu i przemocy.
                      Jedni nad tym pracują (co daje już wyniki), inni siedzą z założonymi rekami i
                      opowiadają o lewackich bredniach ...
                      Gdyby ludzie słuchali tych dwóch panów o których pisałem na początku świat byłby
                      lepszy.
                      • Gość: Alfa Re: Fakt. Jeden lewak tak mówił 2000 lat temu. IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 13:10
                        Przypominam, że twój miłujący pokój lewak sprzed 2000 lat skończył na krzyżu.
                        • mikewodzowski no i co? 29.10.09, 13:15
                          ten drugi nie skończył
    • Gość: zaciekawiony Wychowawca jest uprzedzona - że jak? IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:09
      Od kiedy to w języku polskim mamy (po)twór "ta wychowawca"?
      Słownik języka polskiego milczy na ten temat, natomiast na kobietę-wychowawcę
      ma słowo "wychowawczyni". To cudowanie z feminizowaniem rzeczowników
      określających profesje nawet już nie jest śmieszne. Psycholożki trzeba pani
      redaktorze, a może i nawet "tej psychiatry".
    • Gość: Robert 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 09:10
      Nie uogólniając,większość z was jest psychopatami.Jak czytam takie wypowiedzi
      jak te poniżej,wstyd mi że żyje w kraju gdzie każdy,każdego by udupił,a tak
      naprawdę jest piękny na pokaz, wbija przyjacielowi nóż w plecy, oczywiście tak
      żeby nikt nie widział, przecież jest idealny.
      Niestety kogoś kto jest mądrzejszy,inteligentniejszy i zrobi coś w ciągu 5
      minut,zamiast 45,lepiej zrzucić ze skały,bo się nudzi.
      Czy wy się nie nudzicie???Pewnie nie,bo nudę zabijacie
      alkoholem,narkotykami,seksem(on jeszcze jest za młody,wtedy to by był degenerat).
      A jak pedagog,nie umie sobie dać rady z dzieckiem to świadczy o jego
      wykształceniu.
      Pracuję z takimi dziećmi i to są naprawdę wartościowi ludzie,wychodzący
      inteligencją i zdolnościami ponad przeciętną.
      Jest to najprawdopodobniej zespół Aspergera,na który cierpieli między innymi
      Newton i Einstein,czyli wybitne osobowości naszego świata,bez tych osób nie
      mielibyście tego co macie.
      A tu mała porada dla nauczycieli:
      akson.org/x.pro/ModArticles/ShowArticle/355/
      • mikewodzowski Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. 29.10.09, 09:18
        Czy nauczyciel który ma pod sobą całą klasę, musi realizować program itp. ma się
        jeszcze specjalnie zajmować takim dzieckiem. I za taką pensję? Moze to brzmi
        drastycznie ale taka prawda, nauczyciele mają mnóstwo innych problemów a to jest
        dodatkowy.
        Co zrobić? Moze mniejsze klasy?
        Inny problem jest taki ze rodzice muszą współpracować.
        • Gość: starej daty Re: Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:23
          > Co zrobić? Moze mniejsze klasy?

          Kiedyś były szkoły specjalne, gdzie umieszczało się takich opornych. Ale teraz
          to byłby gwałt na prawach Człowieka, więc gwałci się nauczycieli i resztę
          normalnych dzieci.
          • moher75 Re: Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. 29.10.09, 09:29
            Gość portalu: starej daty napisał(a):

            > Kiedyś były szkoły specjalne, gdzie umieszczało się takich opornych. Ale teraz
            > to byłby gwałt na prawach Człowieka, więc gwałci się nauczycieli i resztę
            > normalnych dzieci.

            Szkoły specjalne były dla dzieci upośledzonych umysłowo. Trudno do takich
            zaliczyć dzieci z ADHD
            • Gość: starej daty Re: Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:40
              > Szkoły specjalne były dla dzieci upośledzonych umysłowo.
              > Trudno do takich zaliczyć dzieci z ADHD

              Na osiedlu obok do dzisiaj stoi taka szkoła. Doskonale pamiętam którzy z moich
              rówieśników z podwórka szybko tam trafili i bynajmniej nie byli oni upośledzeni
              umysłowo...
              • Gość: Stary ramol Re: Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:50
                Zgadza się. Do szkoły specjalnej mógł trafić każdy kto podpadł.
                Kolega trafił bo np w wieku 10 lat okradał samochody. Koleżanka trafiła bo w
                wieku 12 lat została zgwałcona i załamała się psychicznie. Inny kolega trafił w
                wieku 13 lat bo zgwałcił koleżankę. Kilku kolegów trafiło do szkół specjalnych a
                prawdopodobnie dzisiaj mieliby tylko zaświadczenia na dysleksję lub adhd.
                Ale tak naprawdę nikomu na złe pobyt w szkole specjalnej źle nie wyszedł.
              • Gość: do starej daty do starej daty IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 09:50
                widzę ze ty też jesteś tak tępy ze powinieneś razem z tymi kolegami tam trafić
                tyle że ty z powodu upośledzenia umysłowego :(
                • Gość: Stary ramol Re: do starej daty IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:01
                  Gość stwierdza fakty jak było. Ale tak było czy tobie się to podoba czy nie.
                  Jednocześnie nie było takich problemów wychowawczych jak teraz. Jakieś wnioski
                  czy samodzielne myślenie to dla ciebie zbyt duży problem?
                  • Gość: starej daty Re: do starej daty IP: *.chello.pl 29.10.09, 10:06
                    > samodzielne myślenie to dla ciebie zbyt duży problem?

                    Za niego myśli Gazeta Wyborcza, TVN i "psycholożki". W zupełności wystarczy, w
                    mniemaniu co niektórych.
                • Gość: starej daty Re: do starej daty IP: *.chello.pl 29.10.09, 10:04
                  A może coś ad rem a nie ad personam?
                  • Gość: do starej daty Re: do starej daty IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 10:13
                    niestety do ciebie to tylko per rectum :P
            • excellenz do moher75 29.10.09, 12:04
              ADHD? Ta choroba występuje u 4% dzieci. Dziwnie chętnie wycierają sobie nią gębę Ci, którzy chcą ukryć własne niepowodzenia w wychowywaniu dzieci. ADHD to nadaktywność psychoruchowa (Attention Deficit Hyperactivity Disorder). Nie polega ona na wyzywaniu nauczycielek, czy odzywkach "Co ty myślisz, że ja się ciebie boję?" do dyrektora szkoły. U siedmiolatka (który dopiero zaczął naukę półtora miesiąca temu) takie zachowanie może być spowodowane tylko jednym. Chamstwem i brakiem wychowania wyniesionym z domu. Brakiem wpojenia jakichkolwiek zasad współżycia między ludźmi.

              Oj, gdybym ja miał takie "ADHD" to chodziłbym z sinym tyłkiem przez parę dni. A potem byłoby po problemie... Niestety, w tym wypadku tak nie będzie, skoro jeszcze dodatkowo rodzice twierdzą, że zachowanie dziecka to wina szkoły. Ciekawe, jak szkoła mogła w ciągu 1,5 miesiąca zmienić to, co dziecko wyniosło po 7 latach z domu...
        • moher75 Re: Ok. W takim razie należy sobie zadać pytanie. 29.10.09, 09:28
          mikewodzowski napisał:

          > Co zrobić? Moze mniejsze klasy?

          Sprywatyzować szkoły !!! Natychmiast !
          Wtedy dzieci z ADHD od razu trafiać będą tam gdzie ich miejsce - do bojówek
          Młodych Demokratów
      • Gość: rex33 Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:40
        Mądrala psycholog się znalazł. Pracujesz z pojedynczymi przypadkami i do tego nie masz odpowiedzialności przed dyrekcją za wyniki całej klasy. Pracuj w klasie 30 osobowej gdzie masz 10-15 osób z różnymi zaleceniami z PPP i wtedy się wymądrzaj.
      • Gość: Jonek Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:54
        Po pierwsze to rodzice powinni przekazać nauczycielom wyniki badań lekarskich,
        wtedy wiadomo by było czy to choroba czy złe wychowanie. Rodzice ukrywają wyniki
        co już daje do myślenia.
        Po drugie obecnie niemal każdy rodzic 1 wrześnie przekazuje nauczycielom całą
        listę zaleceń jakie mają być stosowane wobec dzieciaków. Spotkałem się już z
        sytuacją gdy matka ucznia wpadła jak bomba do pokoju dyrektorki szkoły i żaliła
        się, że w stołówce szkolnej nie robi się galaretki truskawkowej, która tak lubi
        jej synek. Gdy ta dyrektorka (moja znajoma) opowiadała mi to nie wiedziałem czy
        robi sobie jaja czy mówi poważnie. Ale to prawda.
        Coraz częściej jest tak, że rodzice przez pierwsze lata życia psują swoje
        dziecko na potęgę a potem wymagają aby nauczyciele spełniali wszelkie zachcianki
        takich bachorów. Jeśli w powyższym artykule mamy do czynienia z dzieckiem
        cierpiącym na jakąś chorobę to rodzice powinni przekazać dyrekcji szkoły wyniki
        badań. Nauczyciele to nie idioci, gdy będą wiedzieli w czym problem z pewnością
        pomogą.
    • Gość: nauczyciel emeryt Dyrektor na zbity pysk, "nauczyciele" do nauki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:11
      Kilkudziesięciu nauczycieli, pedagog szkolny, przychodnie wychowawczo-zawodowe
      - Pan dyrektor ma wielki wachlarz możliwości.
      Zgłoszenie sprawy 7-latka policji to porażka Pana dyrektora po której człowiek
      honorowy złożył by wymówienie.

      Chłopak na bank ma ADHD, możliwe że dochodzą jeszcze inne zaburzenia - z
      takimi dziećmi się pracuje.
      • Gość: starej daty Re: Dyrektor na zbity pysk, "nauczyciele" do nauk IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:21
        Jakoś nie przypominam sobie wysypu ADHD-ków, gdy karcenie i wymagania wobec
        dzieci były normą a nie barbarzyńskim gwałtem na biednej małoletniej istocie,
        jak nam to się wmawia obecnie w postępowych mediach... Nie przypominam sobie
        takoż wysypu seryjnych morderców, itp. pierdół, sugerowanych parę postów wyżej...

        Ot, nowoczesne lewackie bezstresowe wychowanie się nie sprawdziło, to wymyśla
        się kretyńskie jednostki chorobowe tłumaczące porażki wychowawcze systemu i
        rodziców...
        • alfalfa Re: Dyrektor na zbity pysk, "nauczyciele" do nauk 29.10.09, 09:42
          Ktoś tych, wg Ciebie, "bezstresowych rodziców" wychował. Pewnikiem
          ich rodzice/dziadkowie też popełnili "bezstresowe"? A może jednak
          ten stereotyp o "bezstresowym" do niczego nie prowadzi - jak
          sądzisz?
          A.

      • Gość: angrusz1 Chwała Bogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:03

        że taki nauczyciel jak " nayczyciel emeryt " już jest na emeryturze.
        Bo wiele chyba zaszkodził .
        To tacy , tacy wtedy " nowocześni " nauczyciele wprowadzali takie
        zasady , że z takimi "odchyłami" nauczyciel musi sobie poradzić i
        sprawnie uczyć, normalny nauczyciel przedmiotu na lekcji .

        No i oczywiście on - taki jak " nauczyciel emeryt " zapewne był
        przeciwny tzw łapom ,jako skutecznemu , taniemu i pod reką środkowi
        wychowawczemu i odpowiedniej karze za złe zachowanie .
        Takich szkodników było dużo , za dużo ,ba przechwycili władze nad
        oświatą . I ...
        No i mamy w szkołach to, co jest .

        Pora ich odsunąć od władzy .
      • Gość: Robercik Po co pracować skoro można zutylizować? IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:12
        Po co pracować skoro można zutylizować?
        To w wielkim skrócie motto przewodnie współczesnej szkoły.
    • Gość: zx 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 09:13
      ja bym sprała rodziców, beztalencia rodzicielskie.
    • Gość: Trzeźwy 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:14
      wyborcza.pl/1,75476,6900924,Mozgi_psychopatow_sa_inne.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1000621?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809323
      • Gość: I jeszcze... Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:23
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6898587,Naukowcy__Mozg_psychopaty_ma_inna_budowe.html
        • Gość: I jeszcze... Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:25
          Proponuję PRZECZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM:
          Robert D.Hare "Psychopaci są wśród nas" Wyd. ZNAK Kraków 2008.
    • Gość: kosma 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.brasil.org.pl 29.10.09, 09:15
      ci "rodzice" to ćwoki a mały ćwok i cham juz rośnie, najlepsze że ów
      pokemon zasrany za trzy lata tak im dopindoli, że aż mi ich szkoda -
      nich wtedy idą do gazety
    • Gość: angrusz1 Tu zlecenie , tam skierowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:15

      A czas leci i ta konkretna klasa praktycznie nie ma nauki , no bo
      taki chuligan, choć młody , bardzo młody , skutecznie dezorganizuje
      nauczanie .
      Tak jest bardzo często .
      Szkoda, że władze oświatowe tego nie widzą , tej niewydolności w ...
      w usuwaniu takiego ucznia.
      Bo w wychowanie to nie wierzę .


      No ale jeśli minister MEN Hall za największe osiągnięcie uważa "
      nowe podstawy programowe " - zwykły biurokratyczny bełkot , to
      proces nauczania przebiega jak w tej klasie .

      Inni rodzice płacą podatki po to , aby ich dzieci , normalnie
      zachowujące się , uczyły się bez zakłóceń .

      Ja ,jako nauczyciel, też żądam właściwych warunków pracy , tak samo
      jak górnik ( fałszowanie metanomierzy ) , - usuwanie
      nieprzystowanych dzieci z normalnej szkoły .
      To chyba oczywiste .
    • moher75 To straszne - trafiło się dziecko wymagające 29.10.09, 09:15
      Trzeba ruszyć nauczycielskie dupy i zrobić coś więcej niż tylko poględzić
      przez 45 minut. Na to nauczyciel polskiej szkoły w klasie gdzie ma 40 uczniów
      nie jest psychicznie gotowy...
      • Gość: podkarpackie Re: To straszne - trafiło się dziecko wymagające IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:29
        Jakby miał 40 uczniów, toby nie było problemów. Ale że ma takiego Michałka i
        innych rozwydrzonych, młodocianych bandziorków, to sobie nie radzi.
        Najczcigodniejsi rodzice potworków oczywiście zawsze niewinni.
      • Gość: Alfa Re: To straszne - trafiło się dziecko wymagające IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:52
        Cóż na twoją argumentację można tylko powiedzieć, że jeśli chcesz coś zrobić
        dobrze to albo zrób to sam, albo porządnie zapłać specjaliście. Nauczyciele jako
        ci właśnie słabo opłacani specjaliści mają w czterech literach zarówno uczniów
        jak i ich rodziców. Ich interesuje jak przeżyć od 10 do 10.
      • Gość: jajcek Re: To straszne - trafiło się dziecko wymagające IP: 160.83.30.* 29.10.09, 11:21
        Sam rysz swoją dupę i zobacz co się dzieje na świecie. Następny
        bezstresowy rodzic... Trudny to ty jesteś jeśli tego nie rozumiesz.
        Ale w końcu masz ksywę "moher" - to dużo tłumaczy...
        • janonet4 Re: To straszne - trafiło się dziecko wymagające 29.10.09, 11:25
          teraz przez głupawych nauczycieli czeka go obóz pracy na sybirze ,bo to jest
          polska mentalność ,lepiej wywołać PIEKŁO zamiast pomóż ,ale najlepiej zwrócić
          sie KATABASA -czyli do księdza to on na pewno pomorze.............
          • Gość: kaban Re: To straszne - trafiło się dziecko wymagające IP: *.air-net.gda.pl 29.10.09, 11:52
            Czytaj ze zrozumieniem "dobro dziecka najwazniejsze" - tylko zeby "RODZICOM SIE
            CHCIALO"! I co potem zabije sie przez niego jakas dziewczyna w wieku
            gimnazjalnym jak SP Ania z Gdanska i przyjdzie taki burak tatus i wybaka przed
            kamerami "za dziecko odpowiedzialna jest szkola" - zal za d... sciska jakich
            teraz mamy "rodzicow".
    • hugow 7-latek do sądu bo szybko rozwiązuje zadania 29.10.09, 09:17
      Wyraźnie jest napisane, że sprawność dziecka w wykonywaniu zadań
      jest wysoka, rozwiązuje polecane zadania szybko - przed wszystkimi.
      Dlatego - nawet jeśli są błędy wychowawcze ze strony rodziców - wina
      jest też po stronie szkoły - dlaczego doprowadzają do tego, że
      dziecko się NUDZI? niszczą jego potencjał - powinien dostawać tyle
      pracy aby nie miał sił na brojenie.
    • Gość: ja 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: 89.167.16.* 29.10.09, 09:21
      W niemal stu procentach klas jest taki Michałek. I niemal sto
      procent szkół stara się Michałka socjalizować, ukrywając wszelkie
      niepowodzenia. Ukrywać, bo nauczyciel nie może przyznać, że sobie
      nie radzi. A nauczyciel jest tylko człowiekiem i tylko nauczycielem.
      Nauczyciel dostaje zespół 25- 30 osobowy. W tym zespole Michałek
      jest jeden , albo trzech w różnych odmianach. Są też spokojne,
      dobrze wychowane dzieci, ktorym rodzice wpoili, że w szkole mają
      stosować określone zasady. Te spokojne, grzeczne dzieci z biegiem
      czasu zaczynają naśladować bezkarnego Michałka. Działania
      wychowawcze szkoły biorą w łeb, bo Michałek i tak w domu usłyszy, że
      pani jest bleeeeeeee, głupia, uprzedzona, czepialska, więc synek
      wcale nie musi pani słuchać. Synek jest zdolny i mądry i na pewno
      wie, co robi.
      Gółwnie szkolne problemy wynikają z postawy rodziców. Albo tych
      zapatrzonych w swoje idealne dziecko, albo tych, którym jest
      obojętne, co się z dzieckiem dzieje. Niestety, aby im pomóc (
      zwłaszcza pomóc dziecku) , konieczna jest interwencja sądu.
      Nauczyciel często nie jest w stanie przekonać rodziców o
      konieczności przeprowadzenia badań albo o udostępnieniu tych badan.
      Pozostaje mu wyciągać wnioski z własnych obserwacji. A one mogą być
      mylne, bo nauczyciel nie jest psychologiem, psychiatrą ,
      neurologiem. Podczas lekcji nie będzie prowadził terapii. Dodatkowe
      zadania dla ucznia wybitnie zdolnego - czemu nie. Wydaje mi się, że
      nauczycielka w klasie Michałka próbowała i tej metody. A nie
      słyszeliście o Michałkach, którzy na propozycję dodatkowego zadania
      darli kartkę na strzępki i informowali, że takie zadanie mają w
      d.... ? Jeżeli dziecko jest wyjątkowo zdolne i posiada wiedzę
      znacznie wykraczającą poza poziom klasy, może być nawet w ciagu roku
      szkolnego przeniesione do klasy programowo wyższej - na prośbę
      rodziców popartą badaniami w poradni. Ale musi być chęć współpracy
      ze strony rodziców.
      W obecnej sytuacji Michałek wyrasta w przekonaniu, że wszystko mu
      wolno, rodzice go w tym utwierdzają, a cierpi cała klasa. Być może
      podczas przerwy na niebezpieczeństwo narażonych jest więcej dzieci.
      Można poczekać, aż Michałek zrzuci kogoś ze schodów, aż wybije stałe
      jedynki, aż przyprawi nauczyciela o chorobę psychiczną. Można też
      zmusić rodziców do porządnego przebadania dziecka, do podjęcia
      wspólnie ze szkołą stosownych kroków, aby sytuację zmienić. Ważna
      jest konsekwencja i współpraca.
      • Gość: Perełka Cały system wychowawczo-edukacyjny jest do bani IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:39
        W Niemczech, Francji itp. dzieciaki siedzą w szkole od rana do
        wieczora, niezależnie od tego, czy rodzice pracują, czy siedzą w
        domu i są w stanie je odebrać wcześniej, chodzi o zapobieganie
        patologiom typu włóczące się po okolicy dzieciaki, które są jak
        bomba z opóźnionym zapłonem i prędzej czy później coś głupiego lub
        niebezpiecznego wpadnie im do głowy. Wachlarz zajęć dodatkowych jest
        nieograniczony. Polskie dzieci są chowane pod kloszem w innym
        sensie, rodzice załatwiają za nich całe życie, ponadto nastawiają
        materialistycznie, a instytucje typu przedszkole i szkoła tylko to
        pogłębiają. Na Zachodzie dzieciaki uczone są, że można nie tylko
        brać, ale również można dać z siebie coś innym, stąd rozwinięty
        wolontariat i uwrażliwianie na potrzeby innych. U nas z okazji świąt
        w szkołach zbiera się pieniądze na prezenty dla uczniów, zamiast
        zmobilizować tychże do zorganizowania pomocy dla np.
        niepełnosprawnych czy bezdomnych. Nie uczy się pomagania innym,
        polskie dzieciaki to mali egoiści, którym się wydaje, że wszystko im
        się należy, na co mają poparcie ze strony rodziców, którzy wykazują
        postawę roszczeniową wobec szkoły i państwa w ogóle. Nauczyciele zaś
        nie podejmują żadnych działań zmierzających do zmiany postawy
        dzieciaków tak, aby nie licytowały się między sobą gadżetami, ale
        zorganizowały się i zrobiły dobry uczynek, a potem następny,
        zupełnie bezinteresownie.
    • animation_life Rodzice wychowują swoje dzieci, szkoła wspomaga. 29.10.09, 09:24
      Ci rodzice widocznie na rodziców się nie nadają, skoro bezczelnie twierdzą, że
      szkoła jest odpowiedzialna za wychowanie ich synusia. Nieraz spotkałam się z
      takim podejściem, że dziecku uwagi zwrócić nie można jak rozrabia, bo rodzic
      zamiast poprzeć (nie mówiąc o wcześniejszej reakcji), burzy się na
      upominającego. Dziecko czuje się bezkarne i potem postępuje tak całe życie.
      I najczęściej ląduje w poprawczaku albo w pudle.
      Powinno być obowiązkowe kierowanie takich dzieci wraz z rodzicami na terapię.
      Albo co niektórych na sterylizację...
      • Gość: WB popieram w 200% IP: 81.210.87.* 29.10.09, 11:51
        zamiast dawać w dupę i wychowywać, puszczają gó...arza w samopas i "niech szkoła
        wychowuje" gnoja... sterylizować bydło
      • Gość: Jonek Re: Rodzice wychowują swoje dzieci, szkoła wspoma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:14
        Spotkałem się z taka sytuacja na podwórku pod moim oknem. Chłopiec (być może
        nauczony że dostaje wszystko czego zapragnie) podszedł w piaskownicy do
        dziewczynki i zabrał jej wiaderko. Na to podskoczył starszy brat dziewczynki i
        odzyskał wiaderko. Młody się rozpłakał. Co zrobiła jego mamusia? Wystartowała z
        pretensjami do dziewczynki dlaczego nie oddała wiaderka gdy jej synalek tego
        zażądał. Mało z okna nie wypadłem słysząc to. Oczywiście winna była okradziona
        dziewczynka i starszy brat broniący siostry. Łebek biorący bez skrupułów co mu
        się spodobały okazał się dla mamusi cacy. Potem mamusia dziwi się dlaczego
        pewnego dnia synek zgarnął wpierdziel na podwórku. Oczywiście winny system,
        policja, prezydent, premier, inne dzieci i ich rodzice.
    • Gość: Gargantua Nauczycielom w dupie się przewraca IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:25
      I nie wiedzą, czego chcą. Ja popełniłam ten błąd, że przyznałam się,
      że córka ma w domu dyscyplinę (co nie oznacza, że ją bijemy), to
      usłyszałam od nauczycielki, że dziecka nie można tak stresować. Dwa
      dni później słyszałam, jak ta sama nauczycielka skarżyła się innej
      matce, że jej dziecku brakuje dyscypliny. Szkoła teraz już ani nie
      uczy, ani nie wychowuje, to jakaś smutna przechowalnia. Dokąd nie
      pójdę z dwójką moich dzieci, wszyscy się zachwycają, że takie
      grzeczne i dobrze ułożone (niestety wychowanie małego dziecka to w
      pewnym sensie tresura), ale takich efektów (choć przyznam, że mam
      też porażki w tym względzie) nie osiąga się pozwalając dziecku na
      wszystko i przekupując zabawkami, jednocześnie podważając autorytet
      innych dorosłych, obecnych w procesie socjalizacji małego człowieka.
      Dziś rodzice hodują małe potworki, nie można takiemu zwrócić uwagi,
      bo mamuśka wyskakuje z pazurami i serią, jak z karabinu, obelg i
      pretensji. Miałam przypadek, kiedy moja młodsza córka umyślnie
      deptała kwiatki na klombie i jakaś kobieta zwróciła jej uwagę, a
      kiedy się zorientowała, że ja stoję obok i jestem matką, strasznie
      mnie przepraszała, bo miała już przypadki, kiedy rodzice rzucali się
      do niej z łapami, że się słownie znęca nad ich pociechami. A ja
      uważam, że obcy ludzie to ważny element w rozwoju dziecka, które
      często prędzej posłucha i zrozumie ich uwagi, niż gadanie rodziców,
      którzy coraz bardziej skracają dystans pomiędzy nimi a dziećmi,
      które zamiast traktować ich z szacunkiem, uważają za nieco starszych
      kolegów. Nie ma już tego gloryfikowania funkcji rodziców, którzy
      byli niegdyś dla dziecka świętością i najwyższym autorytetem.
      • mikewodzowski Nie każdy powinien być rodzicem. 29.10.09, 09:43
        Ach ci nauczyciele ... co jeden to lepszy.
        Ale ja w sprawie rodziców.
        Niektórzy myślą ze jak sobie zrobią dziecko to tak jakby kupili kota czy chomika.
        Tak jak piszesz wychowanie dziczka to w pewnym sensie tresura, czego nie można
        odbierać jako określenie pejoratywne.
        Jeżeli dziecko jest ponadprzeciętnie zdolne lub ma któraś z odmian ADHD to
        trzeba z takim dzieckiem pracować ciężej. To jest rola rodzica a nie szkoły.
        Jeżeli ktoś nie jest świadom co go czeka kiedy zostanie rodzicem, nich zacznie
        od zwierzaczka. Niektórzy ze zwierzakiem tez sobie nie poradzą, więc wtedy do
        dzieci niech się nie zabierają.

      • Gość: lajla Re: Nauczycielom w dupie się przewraca IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 10:19
        dziecko deptało kwiaty na klombie ty stałaś obok i obca baba zwróciła dopiero
        dziecku uwagę!! ale dyscyplina :P
        • Gość: Ula S. Re: Nauczycielom w dupie się przewraca IP: *.chello.pl 29.10.09, 11:15
          Zrób sobie najpierw dziecko, a potem sprawdź refleks, czy ogarniesz
          jego niespożytą energię. Po to przydają się czasem sąsiedzi czy
          przypadkowi przechodnie, żeby wspomóc takich rodziców w wychowaniu.
          Ja osobiście ściągnęłam dzieciaka z ulicy, kiedy matka nie zdążyła,
          bo w wózku miała drugie maleństwo, po to żyjemy w społeczeństwie,
          żeby sobie pomagać.
    • Gość: DaveBatista 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:25
      hehe kozak.no a co mu bede nauczyciele podskakiwac?kolo wymiata xD a jego idol
      zajebisty Ferdus Kiepski :) tez go lubie
      • everettdasherbreed Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:50
        Jak rozumiem, jesteś do Waldusia Kiepskiego podobny a przynajmniej starasz się być?
      • everettdasherbreed kozak? 29.10.09, 09:54
        Kozacy kończyli przeważnie na palu. Obojętnie, polskim, tureckim czy moskiewskim.
        • 1410_tenrok przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi i jak zwyk 29.10.09, 10:34
          le! Bełkot!
          Po pierwsze: dziecko wykonuje zadania natychmiast, a później zaczyna sie nudzić
          i szaleje. ONO jest chore i należy je leczyć!
          Należy je leczyć w specjalizowanej instytucji!
          Oczywiście można, jak proponują idioci, wlepić baty lub nabić na pal, albo dać w
          ryja - tyle, że albo chłopak zwariuje i trzeba będzie umieścić go w zakladzie
          psychiatrycznym; albo chłopak dostanie takiej nienawiści, że zostanie w bliższej
          lub w daleszj perspektywie KRYMINALISTą!

          PS.
          twoje pomysły wynikają, jak zwykle, z braku wiedzy!
          Rodzice mieli takiego pecha, że im się takie dziecko się urodziło i próbują
          reagować na nie swoimi metodami.
          • everettdasherbreed Re: przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi i jak 29.10.09, 10:50
            To, jakie dziecko się urodzi, zależy od materiału genetycznego rodziców oraz ich
            trybu życia w czasie zapłodnienia i ciąży.
            Dziecko kwalifikuje się do leczenia, oczywiście, także leczenia społecznego
            (skoro są choroby społeczne to i leczenie też).

            To, że napastnik jest chory, nie ogranicza praw napadniętego do obrony
            koniecznej. Gdy napadnie mnie chory, użyję przemocy w celu obrony.
            • 1410_tenrok jak zwykle: bełkot dla bełkotu! 29.10.09, 12:16
              po tylko, aby pisać, pisać, pisać..............
    • Gość: Jonek 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:26
      Jeśli wyniki badań w poradni są dobre to dlaczego rodzice nie chcą ich
      pokazać? A może nie są dobre? Rodzice żądają od nauczycieli pomocy tyle, że
      nie informują nauczycieli na czym polega problem. Wyobraża sobie ktoś wizytę u
      lekarza w taki sposób. Panie doktorze niech mnie pan wyleczy - a co panu jest?
      - nie powiem. Rodzice często dla własnego spokoju sadzają dziecko przed
      telewizorem na cały dzień i nawet nie kontrolują co dzieciak ogląda, potem gdy
      są problemy bo dzieciak jest "skrzywiony" to już wina szkoły. Może dzieciak
      jest chory, może coś mu dolega, może potrzebują szczególnej opieki. Tylko skąd
      dyrektor i nauczyciele mają o tym wiedzieć skoro rodzice trzymają wyniki badań
      w tajemnicy. Tak jak różne choroby leczy się różnymi lekami tak różne problemy
      psychologiczne leczy się różnymi metodami. Ale jakimi metodami mają się
      kierować nauczyciele skoro rodzice trzymają w tajemnicy wyniki badań
      psychologicznych.
    • Gość: anonim 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.09, 09:27
      trzeba mu porządnie pasem,w wdupe dać to sie nauczy spokoju
    • Gość: Kaxper 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.sp24sto.edu.pl 29.10.09, 09:29
      Gratuluje! Co to za kometarz? "ja bym go uspił". Lecz sie człowieku.
      Jesteś takim chojrakiem bo piszesz anonimowo w internecie. Jestem
      pedagogiem i powiem Ci, że jesteś więszym zagrożeniem niż te dziecko
      wypisując jako dorosły takie rzeczy! Socjoterapia!
    • gonder 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:33
      Ja bym go kazał zastrzeliś ale musieliby to zrobić jego rodzice w
      końcu to oni go wyprodukowali. Kopanie nauczyciela to atak cielesny
      na fukcjonarisza państwowego!!! Wreszcie Państwo pokazałoby że prawo
      w Polsce coś znaczy i żaden rodzic więcej by nikomu nie podskoczył a
      wybrakowane społecznie osobniki mogłybybyć natychmiast utylizowane.
      • Gość: Maniek Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.bas.roche.com 29.10.09, 10:26
        Masz dzieci ??? Nie - To się nie wypowiadaj
        Jeśli masz :
        Czy twoje dziecko miało zaburzenia rozwoju ??
        nie - To się nie wypowiadaj
        Masz dziecko z zaburzeniem rozwoju to wiesz ile pracy i czasu ono
        potrzebuje - jeśli byś miał to bys tego nie napisał

        Nie masz dzieci i nie planujesz to sam się zastrzel bo moje dzieci na ciebie nie
        będą pracować jak przestaniesz być zdolny do pracy i będziesz liczył na państwo.
        • Gość: luśka Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.spray.net.pl 29.10.09, 12:31

          A może by się jeszcze zastanowić skąd w tych postach tyle
          zajadłości, zaciekłości i chęci skrzywdzenia dziecka(zastrzelić,
          zutylizować)? Czy to dlatego, że są z nim problemy w szkole? Skąd
          taka nienawiść do drugiego człowieka? Małego dziecka, które właśnie
          należy kształtować, UCZYĆ odpowiednich zachowań, empatii,
          zrozumienia i szacunku... . A któż ma pokazywać dziecku właściwe
          wzorce jeśli nie dorośli? Jacy dorośli? Może właśnie ci, którzy z
          takim jadem wypowiadają się na tym forum?
          Życzę głębokich przemyśleń i więcej szacunku dla życia!
    • Gość: Ilo 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.adslplus.ch 29.10.09, 09:34
      To jest skrzywdzone dziecko przez wlasnych roszicow niestety, mozna go
      napewno uratowac ale nie zganiajcie winy na szkole bo z tego co tu
      czytam robili duzo zeby go zmienic. Rodzice powinni wylaczyc TV, gry
      itp.
      Wiecej spacerow, sportu, wspolnych zabaw i przede wszystkim nauczenia
      dziecka szacunku do ludzi, skad on ma wiedziec jak zyc majac dopiero 7
      lat.
    • adop 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:36
      W przypadku niestosownego zachowania powinno się znieść nietykalność cielesną w szkole ale również w innych instytucjach np. w Sejmie. Jakby rozwydrzony bachor dostał za swoje wyczyny kilka batów w pupę albo np. poseł dostał w mordę za chamskie wypowiedzi toby życie publiczne na pewno było lepsze.
      • everettdasherbreed Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:45
        Taki Gabriel Janowski był siłą wyprowadzany z Sejmu.
    • zadbad Zawsze kij ma kilka końców. 29.10.09, 09:43
      Kiedyś jeśli nauczyciel poskarżył się na dziecko,ojciec spuszczał mu taki
      wp...dol,że odechciewało się gó...arzowi przynajmniej na jakiś czas.Inna
      sprawa,że w obecnych czasach dobrego nauczyciela,takiego z powołaniem można
      szukać z gromnicą.
    • Gość: normalny Rodzice powinni takie dziecko kształcić w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:47
      skoro "każdy go krzywdzi". Jest taka możliwość! Dlaczego taki
      chuligan ma krzywdzić inne dzieci? Czy one też nie mają prawa do
      nauki w normalnych warunkach? Dlaczego prawo jednego chorego
      psychicznie dziecka jest stawiane ponad prawem 20 innych dzieci?
    • Gość: boro ten potwór nie powinien trafic do normalnej szkoły IP: *.man.poznan.pl 29.10.09, 09:50
      W MOEJE OCENIE RODZICE DOSTALI OPINIĘ OD PSYCHOLOGA ŻE DZIECKO NIE
      NADAJE SIE NORMALNEJ PLACÓWKI. W TYM PRZYPADKU NAPRAWDE PROBLEM KTWI
      W RODZICACH BO POWINNI ZROZUMIEĆ ŻE MAJĄ PROBLEM Z TYM POTWOREM, A
      ONI TWIERDZĄ ŻE TO SZKOŁA JEST ZŁA...WIEM O CZYM MÓWIE BO PRZECHODZĘ
      TO SAMO ALE NIE WINIE WSZYTKICH DOOKOŁA. NAJŁATWIEJ JEST ZRZUCIĆ
      PROBLEM NA SZKOŁE I MIEĆ WSZYSTKO W POMPIE...POWIECIE ŻE JESTEM ZŁYM
      RODZICEM BO MÓWIE NA TAKIE DZIECI POTWÓRY ALE NIE WIECIE CO
      PRZECHODZIMY Z ŻONĄ, CZASEM MYŚLE ŻE MI PODMIENILI DZIECKO W
      SZPITALU, BO DWÓJKA POZOSTAŁYCH TO ISTNE ANIOŁY...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka