Polańczyk. Chcemy się wyspać, apelują kuracjusze

18.07.10, 21:02
Problemy z przestrzeganiem ciszy nocnej przy cichym przyzwoleniu
władz lokalnych jest dośc powszechny. Organizuje się różne imprezy
na wolnym powietrzu zapominając dopilnować, żeby od 22-giej
przynajmniej ściszyli to co obecnie nazywa się muzyką. A wójtowie
muszą pamietać, że nawet oni nie mają prawa zezwolic nikomu na
łamanie ciszy nocnej, jak ktoś chce zorganizowac imprezę, to musi
zapewnic jej słyszalnośc dla tych którzy świadomie w niej biora
udział a nie całej miejscowości. A w sanatoriach to jest kompletnie
nie do przyjęcia. A władze gminy Solina mają znowu problem z
kuracjuszami, zapominając że jest to ta grupa która zapewnia
dochody gminie przez okrągły rok. Nawet w zimie władze sobie nie
radzą, np. w styczniu br ulice i chodniki były kompletnie nie
posypywane/ w części sanatoryjnej/. Podobny problem miały też władze
Iwonicza Zdroju, gdzie chodników za bardzo nie odśnieżają, wszak
wysiłek fizyczny kurocjuszom jest wskazany. Gminy uzdrowiskowe nie
mogą zapominać z czego żyją, a to im niestety się zdarza.
    • Gość: :-) Polecam bojkot Polańczyka w sezonie! IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 09:49
      Skoro gmina nie potrafi sobie poradzić z hołotą z dyskoteki, to niech zamknie tą
      tancbudę.
      Poza tym wiadomo, że do kurortów typu Polańczyk i Solina w sezonie się nie
      jeździ. No chyba, że chcecie obcować z pijaną hołotą.
    • Gość: kuracjusz 216 Polańczyk. Chcemy się wyspać, apelują kuracjusze IP: *.centertel.pl 19.07.10, 16:58
      A co z Bieszczadzkim Ekspresem, który w strefie A włącza klaksony z siłą "trąb
      jerychońskich". Czy kierowcę tego pojazdu nie obowiązuje choćby Kodeks drogowy.
Pełna wersja