Gość: Liquid
IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl
09.05.11, 21:19
Przypominam - w przywoływanym przez urzędasów projekcie nt. transportu miejskiego przyjętym jednogłośnie przez radnych we wrześniu 2010 zapisano 2 kilometry buspasów. Dlaczego więc teraz pan Gajewski, specjalista od malowania pasów w dzień mówi o 10 kilometrach? To jest paranoja - przecież cała obwodnica południowa ma 12 km! 10 km oznacza, że na połowie dróg w mieście (w tym drogach krajowych) mających więcej niż 1 pas ruchu w jedną stronę powstaną buspasy. To oznacza paraliż miasta i stawia znak zapytania po co przez tyle lat poszerzano ulice w mieście? I jak zwykle mieszkańców nikt nie słucha, jak w zimie nie było soli i piasku to mówili że kierowcy nie umieją jeździć w śniegu, malowanie pasów o 14 to dla nich nic dziwnego, teraz sparaliżują nam miasto buspasami. Przecież i tak żaden normalny człowiek nie przesiądzie się do najgorszego MPK w Polsce. Trzeba coś robić i działać żeby nie zabrano nam jedynej obecnie rzeczy która zachęca ludzi do pozostania w Rzeszowie - tego że wszedzie jest blisko i wszędzie można szybko dojechać. Przy sprawie kaplicy na Nowym Mieście pokazano Ferencowi że nie może robić wszystkiego co chce. Tutaj trzeba zrobić to samo.