byleco1988
10.05.11, 21:53
witam mam problem w sumie to moge napisac ze rodzinny.mieszkam z tesciami ,byloby wszystko dobrze gdyby nie moj tesci:/. Ktory nadmierne naduzywa alkohol, na dodatek zneca sie spychicznie nad czlonkami rodziny:/.Czepia sie po prostu o wszystko, nawet o najdrobniejsza rzecz. Grożby ani prośby nie pomagaja niestety. Najgorsze jest to ze moje dziecko wszystko ma 20 miesiecy jak narazie tego co sie dzieje w domu nie rozumie ale juz niedlugo zacznie:/ Czy jako niestety musze to napisac : synowa moge cos z ty, zrobic?? z jednej strony sie boje bo jesli sie okarze ze mozna i ja ta sprawe pociagne to moge miec nie male klopoty:/. Mam jeszce jeden problem zwiazany z tym czlowiekiem a mianowicie : jest "śmieciarzem" zbiera wszystko co sie da i znosi do domu czytalam ze to jest jakas choroba co mozna z tym zrobic???najgorsze jest to ze wywalamy te rzeczy ale wracaja jak bumerang , martwie sie ze kiedys naprawde przyniesie cos do domu jakas chorobe:/ mamy dwie piwnice cale sa zawalone od ziemi po sufit smieciami.w domu robi to samo chciaz staramy sie to wszystko wywalac.pomozcie prosze :( pozdrawiam