Dodaj do ulubionych

Szkola JOGI

18.01.12, 01:06
Witam. Prosze podpowiedziec czy jest w Rzeszowie dobra szkola JOGI??

P.S.: co powiecie o Szkoła Jogi Aldony Florkiewicz ??

Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: sandra Re: Szkola JOGI IP: 195.158.247.* 18.01.12, 12:16
      Goraco polecam. To chyba jedyna profesjonalna szkoła jogi w Rzeszowie, gdzie do praktyki nie podchodzi sie jak do fitnesu. Instruktorzy przywiązuja bardzo dużą wage to starannosci wykonywania asan, przestrzegane są zasady bezpieczeństwa, brany jest pod uwage stan twojego zdrowia, wiek oraz przebyte urazy, jeżeli takie wystepują( np. uszkodzenia kregosłupa, kolan, bóle stawów itd).Sama uczeszczam tam na zajecia i gdyby czas mi na to pozwolił robiłabym to codziennie. Pozdrawiam
    • Gość: moni Re: Szkola JOGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.12, 12:53
      Szkoła ok, pod warunkiem, że trafisz na zajęcia prowadzone właśnie przez właścicielkę :)

      Pozdr
      • Gość: sandra Re: Szkola JOGI IP: 195.158.247.* 19.01.12, 08:00
        Bez wątpienia Pani Aldona ma największe doświadczenie
    • Gość: 11 Re: Szkola JOGI IP: *.165.enf.pl 01.08.13, 22:37
      A moje doświadczenia są niestety przykre, ponieważ na zajęciach, prowadzonych właśnie przez właścicielkę, w taki sposób zostałam "poprawiona" w asanie, że został poważnie uszkodzony lewy bark.
      Wcześniej na zajęciach z innym instruktorem miała miejsce podobna sytuacja, tylko wtedy na szczęście nie doszło do kontuzji, ale w którymś momencie już miałam poprosić o zaprzestanie ciągnięcia (de facto wykręcania w kręgosłupie) mnie na siłę.
      Najbardziej jednak zdumiała mnie reakcja właścicielki szkoły na informację o tym, co się stało, a mianowicie, że "takie rzeczy się zdarzają". Przeprosiła, że taka sytuacja miała miejsce, to fakt, ale chyba tylko dlatego, że tak wypadało, odniosłam wrażenie, że tak na prawdę, to nie za bardzo ją obchodzi co czuję, jakie mam emocję po tym, i że zepsuła to, co było zdrowe. Zdaję sobie sprawę z tego, że mogę czegoś nie rozumieć, ale po to właśnie tam poszłam, żeby mnie pomogli to zrozumieć, wyjaśnili, wsparli. Czuję się zawiedziona.

      Trzeba przyznać, że zupełnie inaczej wyglądały zajęcia z innym instruktorem (p.Anną). Wówczas prowadząca bardzo ostrożnie i z uwagą, ale zarazem motywująco zachęcała ćwiczących do wykonywania asan.

      To są moje wrażenia i moje doświadczenia. Z pewnością będą i inne opinię, ale ja mam takie, niestety. Uważam jednak, że powinnam o tym powiedzieć, bo to nie są błahostki, a zdrowie. Ja jestem jeszcze w miarę młoda i w miarę giętka, mi się zagoi, ale ćwiczą tam różne osoby.

      Dodam jeszcze, że na zajęcia nadal zamierzam chodzić do nauczyciela, który z uwagą, serdecznością i szacunkiem odnosi się do uczniów. Pod warunkiem, że mnie pozwolą tam uczęszczać po tym co tu napisałam :). Chociaż napisałam prawdę.
      • lechowski51 Re: Szkola JOGI 01.08.13, 22:57
        Nie lepiej ubrać trampki i pobiegac po lesie,zamiast poprawiac jakies idiotyczne asan?!
        • Gość: Ilona Re: Szkola JOGI IP: *.165.enf.pl 02.08.13, 05:46
          w lesie tez można sobie zrobić krzywdę, proszę Pana. Idiotyczne jednak jest podejście do wykonywania asan, a nie asany. Jak ze wszystkim: nawet najlepszą rzecz można zepsuć niewłaściwym podejściem ...
          • Gość: kret Re: Szkola JOGI IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.08.13, 08:31
            Goraco polecam

            Unikac. Omijac z daleka.
            Nieladnie tam pachnie. Ludzie niemili. Za długo. I za nudno.
            • Gość: 11 Re: Szkola JOGI IP: *.dynamic.mm.pl 02.08.13, 15:26

              Tu się nie do końca zgodzę. Warunki są może nie najlepsze, ale przecież to nie jest najważniejsze. Sale są przestronne i czyste. A co do ludzi, to właśnie. Z życzliwością i otwartością, chęcią współpracować z uczniami spotkałam się niestety nie u wszystkich prowadzących.
    • graal7 Re: Szkola JOGI 01.04.14, 19:38
      niestety jest to jedyna szkoła jogi w Rzeszowie (o ile mi wiadomo) więc albo, albo. nie polecam wszystkich prowadzących. niektórzy mają humory... i chyba zapominają, że za te zajęcia się słono płaci. sala przy Piłsudskiego (gdzie nie pachniało zbyt ładnie) została zamieniona na dużo mniejszą o dziwnym kształcie litery L gdzie jest po prostu ciasno przy większej grupie (trzeba uważać czy się kogoś nie potrąci...) Brakuje tam również sprzętu (np. drabinek) i ogólnego poczucia przestrzeni, harmonii, co jest szczególnie ważne przy próbie relaksu, a wiele osób głównie po to tam chodzi. fanpage na Facebooku nie uaktualniany od niemalże roku... podnoszeniem cen i zmniejszaniem sal raczej nie pozyskuje się chętnych, odrobina PR nie zaszkodzi, o ludzi trzeba dbać chcąc zbudować renomę i pozyskać ich pieniążki ;)
    • ewaszb2015 Re: Szkola JOGI 07.05.16, 05:16
      Moja przygoda z szkoła jogi zaczęła sie tak: borykalsm sie z licznymi problemami z kolanami, mięśniami, artrodkopiach a na końcu okropnymi bólami rak, moj fizykoterapeuta po półrocznych zabiegach, raz w tygodniu, prywatnie, (bodaj najlepszy w Rzeszowie) powiedzial: Ewa, joga albo tai chi, tylko to ci pomoże. I tak sie stało! Wybrałam jogę, i od lat praktykuje, a mojego terapeutę odwiedziłam od tamtej pory tylko dwa razy:) Moje pierwsze wrażenia po zajęciach dla początkujących: ja sobie nie dam rady! Muszę sobie wynająć kogoś do noszenia worka, sama nie dam rady. Taki był moj stan zdrowia fizycznego. Teraz pracuje rękoma, od ich stanu zależy jakość mojej pracy, maluje, i daje rady, kiedyś nie otwierałam butelki wody. To był ciężki dla mnie czas... Warto, jeśli macie jakieś problemy tego typu warto zacząć praktykę. Na jodze poznałam swoje ciało, przyczyny, dlaczego tak sie działo a do tego znalazłam rozwiązania jak sobie radzić w codziennym życiu jesli cos sie pojawia, albo raczej, co robić zeby sobie nie szkodzić. To cudowne doświadczenie. Wspaniała nauka dla nas samych. Nie osiągnęlibyśmy jej z wieloma innymi koleżankami i kolegami z szkoły gdyby nie nauczycielki. Co jest bardzo ważne, możesz być na zajęciach z 20 osobami, a nauczyciel i tak bedzie na ciebie mial oko i poprawiał żebyś nie zrobiła błędu, zeby nie szkodzić. Informujesz nauczyciela o swoich problemach a on pilnuje cie zeby nie zaszkodzić i pomaga, urozmaica, szuka pomocy dla ciebie, wszystko to jest bardzo delikatne i czuć troskę. chodzilam do wszystkich nauczycieli, i mam same dobre wspomnienia, każda inna:) a jedna z najważniejszych wrażeń, to totalnie ciężka praca, człowiek ledwo wychodził z zajec,..a w środku tak cos cudownie otwartego i lekkiego, uśmiech wyczuwany gdzieś z wnętrza....a na następny dzien bolą cie części ciała o których istnieniu nie wiedziałeś bo poprostu zanikają, nie używamy ich, a tutaj pozwalamy na reaktywacje naszych utraconych mozliwosci...och jak ja za wami tęsknie!
      Pisze tak bo nie ma mnie juz w Polsce, szukam, ciagle szukan tak dobrej szkoły jak ta Aldony, z takim nauczycielem, byłam juz w czterech i jeszcze nie znalazłam. Uwagi dotyczące wyglądu szkoły, zapachu, itp uważam za totalnie oderwane od misji jaka ma prawdziwa szkoła jogi. Moze lepiej wybrać fitnes jeśli interesują kogoś tego typu aspekty, nie podejrzewam zeby fitness były tańsze od jogi, a czy wiecie jakie sa koszty prowadzenia działalności?

      Ja polecam, szkoła Aldony dała mi drugie życie, nie tak by sie ono potoczyło gdyby nie nauka jaka od niej dostałam.
      Cieszę sie ze została mi ona w pamięci pamięci i nadal z niej korzystam.
    • nauczyciel_jogi Re: Szkola JOGI 22.06.16, 22:11
      Do szkoły Aldony trafiłam przypadkowo, nie sądziłam, że joga stanie się dla mnie tak ważna. Na zajęcia uczęszczałam 3 lata, dojeżdżałam 2 razy w tygodniu 30 km. Potem znalazłam kogoś, kto prowadził jogę, trochę bliżej mojego miejsca zamieszkania. Poznałam inną jogę. Praktykuję do dziś - to już... 6 lat. Zrobiłam kurs nauczyciela Jogi Shivananda - to mi bardziej odpowiada bo jest tylko mata i moje ciało. Prowadzę zajęcia w małej grupce osób, które podobnie jak ja widzą ogromne korzyści płynące z systematycznej praktyki. Metoda Iengara była dla mnie zbyt "ostra". Ale do szkoły Aldony mam ogromny sentyment. Tam rozpoczęła się moja przygoda z Jogą, jedną z cudowniejszych rzeczy, które mnie w życiu spotkały. Ciepło wspominam wszystkie instruktorki, każda z nich prowadziła zajęcia z ogromnym zaangażowaniem. Aldona Florkiewicz jest ambitnym nauczycielem, myślę, że wzrasta i uczy się cały czas. Nawet jeśli ktoś doświadczył przykrości, niezrozumienia czy kontuzji na zajęciach... być może pech, być może fatalny zbieg okoliczności a być może powodem jest brak własnej uważności. Ciało ma granice - u każdego one są inne. Należy słuchać przede wszystkim siebie. Kiedy pojawia się ból należy wyjść łagodnie z asany. Niczego nie robi się na siłę. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka