Dodaj do ulubionych

Co z tym MIASTEM RZESZÓW?!

IP: *.rzeszow.mm.pl 20.06.04, 11:12
Bardzo często Rzeszowianie używają słów "miasto Rzeszów". Wg mnie
samo "Rzeszów" jest wystarczające. O co chodzi? Czy to jakaś lokalna
tradycja, obyczaj, czy potrzeba podkreślenia miejskości? Nie spotkałem się z
tym gdzie indziej. Np. nazwa "Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa" jest dla mnie
kuriozalna. Czy ktoś mi to wyjaśni?
Obserwuj wątek
    • Gość: AntyK Re: MIASTO RZESZÓW w MIESIĄCU MAJU IP: *.rzeszow.mm.pl 20.06.04, 11:32
      Jeszcze inni mówią/piszą np. "w miesiącu maju".
      Co na to rzeszowski Mistrz Mowy Polskiej - Sz.P. M. Czarnota???
    • Gość: miastowy Re: Co z tym MIASTEM RZESZÓW?! IP: *.autocom.pl 20.06.04, 15:50
      Trawiłeś w sedno, to potrzeba podkreślenia tego, że rzeszów nie jest wioską.
      ( osobiście mam inne zdanie... )
      • Gość: szeszofiak Re: Co z tym MIASTEM RZESZÓW?! IP: *.rzeszow.mm.pl 21.06.04, 01:22
        Ty jesteś eksik, czy iksik, bo się nie mogę połapać?
      • bigboy2 Re: Co z tym MIASTEM RZESZÓW?! 21.06.04, 12:24
        Znalazł się miastowy. Pseudo Krakowiak...
    • Gość: jojo Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 19:27
      Rzeszów ma wiele specyficznych zwrotów np tu się mówi "idę na pole" = gdzie
      indziej mówi się "na dwór", "chłopaki poszły,zrobiły,wypiły", "zjem ziemniaki"
      = gdzie indziej kartofle. Gdzie indziej mówi sie np wiele to kosztuje - a u nas
      ile to kosztuje.
      Z tym "miastem Rzeszów", "w miesiącu czerwcu","w dniu dzisiejszym","w dniu
      wczorajszym","analogiczny okres roku ubiegłego" - to raczej przejaw żargonu
      urzędniczego niż jakiejś miejscowej specjalności. Ale też gdzie indziej
      jest "Rada Miasta Krakowa,Urząd Miasta Krakowa, "w mieście Łodzi" - chociaż tu
      ŁÓDŻ pisana z duzej litery wystarczyłaby przecież na identyfikację "podmiotu".
      Ale Rzeszów ma też inne "specyjały" - to na przykład ulica REJTANA /powinno być
      Reytana/ czy też ulica SZOPENA /a tak - chociaż powinno być Chopina/ - i żadne
      gadanie o spolszczaniu nazw wlasnych tu nic nie pomoże :-)))))

      Tak że prosze Pani od polskiego jest więcej rzezzowskich specjalności
      niż "miasto Rzeszów"
      • zyawisko Re: rzeszowskie specyjały :))) 21.06.04, 23:33
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > Rzeszów ma wiele specyficznych zwrotów np tu się mówi "idę na pole" = gdzie
        > indziej mówi się "na dwór", "chłopaki poszły,zrobiły,wypiły", "zjem
        ziemniaki"
        > = gdzie indziej kartofle. Gdzie indziej mówi sie np wiele to kosztuje - a u
        nas
        >
        > ile to kosztuje.

        to sa swoiste regionalizmy, ktore tylko dodaja uroku naszemu szeleszczacemu z
        kazdej strony jezykowi.

        > Z tym "miastem Rzeszów", "w miesiącu czerwcu","w dniu dzisiejszym","w dniu
        > wczorajszym","analogiczny okres roku ubiegłego" - to raczej przejaw żargonu
        > urzędniczego niż jakiejś miejscowej specjalności. Ale też gdzie indziej
        > jest "Rada Miasta Krakowa,Urząd Miasta Krakowa, "w mieście Łodzi" - chociaż
        tu
        >
        > ŁÓDŻ pisana z duzej litery wystarczyłaby przecież na identyfikację "podmiotu".

        z tą Łodzią jest jeszcze inna historia - powiedzcie nieco szybciej
        zdanie: "jestem z Łodzi" to to wiele osób pomyśli, żeście są jakimiś
        kryminalistami, stąd w wypadku tego miasta podkreslenie "z miasta Łodzi" a co
        za tym idzie i Miasto Łódź.
        Natomiast jeśli chodzi o to "Miasto" w nazwie urzędu to pewnie chodzi o
        podkreślenie odniesienia nazwy tegoż do struktur miejskich (tu pytanie jakie są
        wiejskie struktury Rzeszowa) podobnie jak Urząd GMINY Głogów etc.

        > Ale Rzeszów ma też inne "specyjały" - to na przykład ulica REJTANA /powinno
        być
        >
        > Reytana/ czy też ulica SZOPENA /a tak - chociaż powinno być Chopina/ - i
        żadne
        >
        > gadanie o spolszczaniu nazw wlasnych tu nic nie pomoże :-)))))
        >

        SZOPEN wydawał mi się też dość kuriozalny przez SZ dopoki nie dowiedzialem sie,
        że sam kompozytor zwykł sie tak niekiedy podpisywac podkreślając tym samym swą
        polskość. O Reytanie nic mi takiego jednak nie wiadomo... :)
        > Tak że prosze Pani od polskiego jest więcej rzezzowskich specjalności
        > niż "miasto Rzeszów"

        pozdrawiam
      • Gość: Osjan Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 01:01
        Nazwa Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa ma zapewne na celu podkreślenie związku
        tegoż z urzędem miasta.
        W miesiącu maju - to typowy żargon urzędniczo-prawny i jeśli ktoś używa tego
        potocznie, robi błąd. Chociaż ja z potocznym używaniem tego sformułowania się
        nie spotykam.

        Na pole wychodzi cała Galicja - tylko Mazowsze ma "dwór", określenia dwor na
        podwórko używają Rosjanie.

        Jeżeli zaś chodzi o Urząd Miasta to widać tu kompletną ignorancję niektórych
        dyskutantów.
        Urząd Krakowa - Urząd Rzeszowa - Urząd Boguchwały(zamiast gminy) to
        nieprecyzyjne prawnie określenia, zaś w Polsce przyjęło się, że nazwa danego
        podmitu powinna określać zakres jego działalności.

        Co do Rejtana i Szopena - trzeba było przez 12 lat nie wybierać do magistratu
        prawdziwych Polaków.
        • Gość: Pani od polskiego Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.mm.pl 22.06.04, 12:11
          Boże broń! Nie chodziło mi o zmianę nazw urzędów! Zwłaszcza, że nie zawsze cała
          gmina posiada status miasta (jak Rzeszów). W Przeworsku, Łańcucie i wielu
          innych osobno funkcjomują urzędy miasta i gminy. Tam, status miasta mają same
          miejscowości.
          Temat do wątku podsunął mi, bodajże Slavres, informując, że pisze pracę na
          temat zagospodarowania zieleni w Mieście Rzeszowie. Tu "miasto" jest absolutnie
          niepotrzebne! Również w Biurze Rozwoju (Miasta) Rzeszowa, które urzędem nie
          jest.
          • Gość: Osjan Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 12:47
            O - tu ma Pani rację, slavres się troszkę skompromitował.
          • Gość: Elekon Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 16:55
            Witam. Te nazwy może są i nieistotne czy nawet rażące dla szarego człowieka,
            ale w założeniu miały być pewną urzędową informacją. W przypadku wspomnianego
            biura to może trochę urzędnicza poza, ale chodziło zapewne o podkreślenie
            związku Biura z Urzędem Miasta: Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa, bo Urząd Miasta
            Rzeszowa.
            Przed 1990-tym rokiem w Rzeszowie był Urząd Miejski, a nazwy typu Urząd Miasta
            X były w w Warszawie (z dopiskiem, ze chodzi o miasto stołeczne), Łodzi i
            Krakowie, czyli w tzw. województwach miejskich, gdzie prezydent takiego miasta
            był jednoczesnie wojewodą województwa miejskiego powoływanym przez premiera PRL
            jak inni wojewodowie. W przeciwieństwie więc do zwykłych urzędów miejskich
            nazwa mówiła o tej nietypowej strukturze urzędów miast w Łodzi, Krakowie i
            Warszawie. Po 1990 zaczęły funkcjonować smorządy i w województwach miejskich
            funkcje prezydentów i wojewodów rozdzielono. Jednocześnie nazwy typu Urząd
            Miasta Krakowa, Rzeszowa, Szczecina zaczęto używać w niektórych miastach
            prezydenckich, w których zastosowano ustawę o przekazaniu wybranym miastom
            niekórych kompetencji organów państwowych. Była to przymiarka do wprowadzenia
            powiatów i miast na prawach powiatów. Te miasta potocznie znowu zaczęto nazywać
            wydzielonymi. Tak więc jeśli w nazwie urzędu miejskiego była nazwa miasta, to
            wiadomo było, ze chodzi o miasto z tej listy, które ma rozszerzone kompetencje
            w stosunku do innych miast. Dziś są to miasta funkcjonujące jako miasta na
            prawach powiatu. Z rygoryzmu tego nazewnictwa dziś chyba nic nie zostało, ale
            generalnie pomysłodawcom tych zmian chodziło o to, że jeśli nazwą jest Urząd
            Miejski w X, to oznaczać to miało ło, że miasto X nie jest miastem powiatem
            grodzkim, a jeśli Urząd Miasta Y, to znaczyło że miasto ma jednocześnie
            kompetencje powiatu grodzkiego.

            Co do nazw ulic w Rzeszowie, to myli się Osjan, że to kwestia ostatnich 12 lat.
            Ulica Rejtana jest ulicą Rzeszowa od 1903 roku (101 lat!) i podejrzewam, że
            podobnie datuje się dziwacze nazewnictwo ulicy Szopena. Taka pisownia jest
            zresztą w wielu innych miastach naszego regionu, na 100% przez cały okres PRL-
            u, a może nawet i od czasów autonomii Galicji przed 1914 rokiem. W Rzeszowie są
            stare białe tabliczki z przed-PRL-owskimi nazwami ulic (np. Dymnickiego,
            przechrzczona w PRL na Hibnera) i na jednej z nich jest taka właśnie pisownia:
            ul. Szopena. Historyk albo polonista miałby tu wdzięczne pole do popisu, ale
            być może nawet jest tak, że to spolszczenie nazw u nas brało się z braku
            jednolitych reguł językowych języka polskiego w czasach zaborczych w róznych
            rozbiorach. Być może jest też tak, że była w tym jakaś dowolność, a moze i
            rzeczywiście jakaś manifestacja polskości. Że reguł jednolitych nie ma do dziś
            świadczy choćby to, że mamy dziś w poprawnym języku polskim Waszyngton i Nowy
            Jork, ale Chicago i New Yersey.

            Ważne jest chyba to, jak się w mieście żyje, jakie warunki władze miejskie
            stwarzaja mieszkańcom, a tego typu rzeczy to raczej tylko ciekawostki.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Osjan Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 17:03
              Ale zaraz zaraz. Czy tu nie nastąpiła pomyłka z Reymontem? Rejtan zawsze pisało
              się przez "j".
              • Gość: Elekon Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 17:07
                Gość portalu: Osjan napisał(a):

                > Ale zaraz zaraz. Czy tu nie nastąpiła pomyłka z Reymontem? Rejtan zawsze
                pisało
                >
                > się przez "j".

                Nie zawsze. Znajdź tę ulicę na planie Warszawy. Jest pisana przez "y".
                • Gość: Elekon Re: rzeszowskie specyjały :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 17:12
                  No, zdaje się że z tą Warszawą dałem plamę. Gdzieś jednak widziałem i taką
                  właśnie pisownię tej ulicy: "Reytana".

                  pozdr.
                  • Gość: jojo Rejtan=Rejtan:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 17:22
                    Sorki... trochę was wypusciłem z tym Rejtanem :(
                    Trochę w tym winy Szanownego Pana Profesora L.Stommy który swego czasu przy
                    okazji odwiedzin w Tyczynie kpił sobie /w prasowym felietonie/z tego Rejtana -
                    a chyba nie mial racji
                    Ale też ciekawe jak jest w Rzeszowie z tym Reymontem ???
                    • Gość: eksik Re: Rejtan=Rejtan:))) IP: 213.216.95.* 22.06.04, 21:33
                      Ale Slavers cos zamilkl - moze dyskusja go przytloczyla???
                      • eminencja.szara Re: Rejtan=Rejtan:))) 22.06.04, 21:35
                        slavres jest guru na forum on sie z szarakami nie zadaje... czasem tylko walnie
                        głupstwo ale ja juz to jakiego kalibru....
                    • eminencja.szara Re: Rejtan=Rejtan:))) 22.06.04, 21:33
                      Jak to co jest Rejmont po Rzeszowsku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka