Dodaj do ulubionych

To za ile ta kładka?

04.01.13, 22:33
Dębica też ma swoją KŁADKĘ !

"Po przeszło trzech miesiącach zakończyły się roboty przy budowie kładki nad krajową „czwórką” w Dębicy. O jej budowę wnioskowały władze miasta, żeby zapewnić bezpieczne przejście pieszym, którzy przekraczają obwodnicę w pobliżu skrzyżowania z ulicą Gawrzyłowską. Kładka poza zapewnieniem bezpieczeństwa usprawni także ruch na drodze. Koszt inwestycji wyniósł 1,2 mln zł. "

Zdjęcie kładki tutaj.
Kładka ma windy, monitoring I KOSZTOWAŁA 10% tego co rzeszowska (przypominam ok 13 mln zł). Fakt, nie jest okrągła no ale czyżby kolistość spowodowała dziesięciokrotne rozdmuchanie tego balonu.

CZY RZESZÓW PRZEPŁACIŁ?
A JEŚLI TAK TO DLACZEGO?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zic Re: To za ile ta kładka? IP: *.30.51.217.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.13, 00:43
      > Kładka ma windy, monitoring I KOSZTOWAŁA 10% tego co rzeszowska

      I zdaje się, że jest funkcjonalna i służy do przejścia na drugą stronę. jak to kładka.
      ale ma jedną 100procentową zaletę: nie projektował jej Promost! ;-))

      > CZY RZESZÓW PRZEPŁACIŁ?
      > A JEŚLI TAK TO DLACZEGO?

      żeby krewni i znajomi króllika mieli co do garnka włożyć.?
    • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 00:58
      Rzeczywiście, rzecz jawi się lekko podejrzaną.

      Przyjmując nawet, że nasza kładka jest trzy razy większa i lepiej wykończona. Cena jest relatywnie zabójcza.

      • bombowabomba Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 01:12
        Ale paszcz okrutny ta dębicka kładka...
        • owca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 09:52
          Piękna nie jest. To fakt ale za to funkcjonalna - to kładka, cóż od niej wymagać. Uważasz że warto bulić za miernej jakości udziwnienia - ot choćby "kolistość"?
          Rzeszowska to co - "dzieło tysiąclecia" ?
          Beznadziejnie wyglądające podpory. Mam wrażenie, że konstrukcja jest jeszcze w budowie - i stoi podstemplowana a na dodatek niektóre ze stempli się przekrzywiły. Tragiczne.
    • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 02:13
      Buhahahaaaaa.....
      Piękność zaiste pierwszej wody wyłoniła się z piany morskiej w Dębicy.
      Styl rzekłbym... wyszukany i muzealny.... taki obiekt PKP z epoki Gomółki... w sam raz do muzeum kolejnictwa w Zimbabwe (dawna Rodezja).

      To ja już wolałbym żeby Ferenc spalił 20 milinów, niż miałby taki majstersztyk światowej architektury nam zafundować, nawet za flaszkę lub z dopłatą ze strony projektanta.
      • kmdr_rohan Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 08:23
        lowca_intelektow napisał:

        > Buhahahaaaaa.....

        Poznać (...) po śmiechu jego, jak mawiali starożytni Rzeszowianie.

        > taki obiekt PKP z epoki Gomółki

        Za Gomółki na ziemiach polskich nie istniało PKP, erudyto z przedmieścia.
        • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 15:02
          Kulturalny, dobrze wychowany człowiek, co najwyżej delikatnie zwróciłby uwagą na błąd ortograficzny. W Tobie jednak odezwały się najgorsze cechy podkarpackiego roztropka. Niepohamowana erupcja jadu i złośliwości. Ot, tak sobie, bezinteresownie przywalić i skopać, bo to sprawia przyjemność, a i "ziomy" patrzą z podziwem.
          Skoro czujesz się dowartościowany, jakiś lepszy, gdy komuś „wyrównasz za wszystkie, swoje krzywdy” to fakt, po co się uczyć, doskonalić, nabierać ogłady i kultury? Można wieść życie guru w czworakach i „równać poziom” agresją.

          Tylko co to za życie?

          ============================

          Mój błąd, przyznaję i przepraszam.
          Może usprawiedliwia mnie, choć trochę fakt, że pisałem to po drinku, o 2:13 nad ranem, a samo słowo „gomółka” występuje jako nazwa sera, potrawy i ptaka. Żeby było jeszcze ciekawiej, nazwisko mojego znajomego brzmi Gomółka.

          O kwestii rozwinięcia w mózgu połączeń neuronowych pozwalających odróżnić poziom gipsowego krasnala ogrodowego od spiżowej rzeźby artysty i właściwego określenia ich poziomu estetycznego już pisałem. Myślę, że dalsze komentarze są zbędne. Tym bardziej, że tak mojemu przedpiścy, jak i wielu innym forumowiczom wystarczyłaby kładka jeszcze skromniejsza i brzydsza niż ta w Dębicy. Byle tylko była tania.
          De gustibus non disputandum est.

          • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 16:53
            Hehe teraz to ja się śmieję. Okrągła kładka, ma się tak do rzeźby jakiegokolwiek prawdziwego artysty, jak sylwetka rzecznika Chłodnickiego do sylwetki mistrza świata w fitness.

            Okrągłe koromysło, wygląda, jakby już na starcie miało z 10 lat. Betonowo-stalowy, zupełnie zbędny kulfon, pośród równie przypadkowej, w większości fatalnej architektury.

            Proszę nie pisać, że dobrze prezentuje się podświetlona, nocą, bo nocą, odpowiednio podświetlone, dobrze prezentuje się praktycznie każde byle co. Dopiero świt blady, odsłania całą brzydotę, tego typu karakonich kontrukcji.
            Oby świt taki nastał wreszcie w głowach mieszkańców i władców Stolicy Innowacji.

            O gustach się nie dyskutuje? Można się z tym od biedy zgodzić, trzeba jednak dodać że na pewnym poziomie. Trudno spierać się czy lepszy był Beethoven, Mozart czy Chopin, albo Salvador Dali czy Picasso. Chociaż podysktuwać zawsze można, zwłaszcza w towarzystwie kogoś, kto ma coś na zadany temat do powiedzenia.

            Dla mnie, obydwie kładki reprezentują bardzo zbliżony poziom estetyczny, z tym że ta 10 razy tańsza, jest we właściwym miejscu i spełnia swoje zadanie, zaś nasz okrągły szlagier jedynie doszpeca okolicę i trzeba się naprawdę dobrze nagimnastykować, by znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie dla jego powstania :)))
            • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 17:08
              dr_psychol napisał:

              > Dla mnie, obydwie kładki reprezentują bardzo zbliżony poziom estetyczny (...)

              Rozumiem.
              • owca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:05
                W końcu?
                • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:08
                  owca_intelektow napisał:

                  > W końcu?

                  Od zawsze rozumiałem ludzkie ograniczenia.

                  • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:32
                    Świetnie. Najważniejsze rzeczą jest zrozumieć samego siebie :)))

                    • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:48
                      dr_psychol napisał:

                      > Świetnie. Najważniejsze rzeczą jest zrozumieć samego siebie :)))

                      Przepraszam jeśli poczułeś się urażony. Nie taka była moja intencja.
                      Nie ma niczego złego w tym, że nie odróżniasz poziomów estetycznych dwu krańcowo różnych obiektów. Na pewno masz jakiś inny talent, a i tego wzrastając i edukując się odpowiednio można się nauczyć?

                      • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:23
                        Dla Ciebie krańcowo różne obiekty (pod względem kształtu masz rację). Pod względem wartości architektonicznych - ta sama półka, czego i tak nie załapiesz.

                        Twa troska o moje wyrobienie estetyczne wruszyła mnie do żywego... poza tym, po raz kolejny ubawiła.
                        Chłopie, rozwodzenie się nad rzekomymi zaletami okrągłego gniota, dyskwalifikuje Cię już na starcie, przynajmniej w moich oczach.

                        Obydwie kładki są nieciekawe, z tym że ta postawiona w szczerym polu, niczego nie psuje, w dodatku SPEŁNIA SWOJĄ ROLĘ, więc jest jak najbardziej na swoim miejscu.
                        Sprawa jest bardzo prosta, nie chodzi o to jaka kładka byłaby nad Piłsudskiego lepsza, prosta czy okrągła, chodzi o to, że tam żadna kładka nie była potrzebna.



                        • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:58
                          dr_psychol napisał:

                          > Twa troska o moje wyrobienie estetyczne wruszyła mnie do żywego...

                          Wybacz, liczyłem na znacznie wyższy próg wrażliwości i nie chciałem, aż do żywego. Przepraszam.

                          > Chłopie, rozwodzenie się nad rzekomymi zaletami okrągłego gniota, dyskwalifiku
                          > je Cię już na starcie, przynajmniej w moich oczach.

                          To jest oczywiste. Dlaczego tak jest już pisałem na tym forum. Przypomnieć możesz sobie tu: podstawy socjologii

                          > Obydwie kładki są nieciekawe (...)

                          Oczywiście, że tak jednak Twoim zdaniem. To tylko potwierdza zasady, które opisałem wyżej.
                          • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 20:02
                            A jo Ci napiszę krótko - nie ośmieszaj się chopie ;)))
                            • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 20:29
                              dr_psychol napisał:

                              > A jo Ci napiszę krótko - nie ośmieszaj się chopie ;)))

                              Jest mi bardzo przykro, ale to nie ja wymyśliłem socjologię, a w niej hierarchię potrzeb człowieka. Raczej też nie porywam się, szczególnie na forum publicum, na zarzucanie ośmieszania się naukowcom uznanym na całym świecie i to w ich, koronnych dziedzinach.

                              • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 20:44
                                Czym większa napinka tym śmieszniej. Brnij dalej, naukowcu :)
                      • astrogator_horpach Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:29
                        Krańcowo różnych? nawet nie wiesz jak się mylisz przecież:
                        - obydwie są kładkami
                        - obydwie służą do ruchu pieszego
                        - obydwie są nad drogą
                        - obydwie mają windy
                        - obydwie są niezadaszone
                        - zbudowano je mniej więcej w tym samym czasie
                        - obydwie są BRZYDKIE
                        I to mają być "krańcowo różne" obiekty?
                        Jedynymi różnicami są kształt i koszt Jedna jest okrągła a druga prosta i to że jedna kosztowała 1,2 mln a druga 13 mln. I tu masz rację TO KRAŃCOWO RÓŻNE kwoty za tę sama funkcjonalność.
                  • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:41
                    > > W końcu?
                    >
                    > Od zawsze rozumiałem ludzkie ograniczenia.
                    A precyzyjniej, od momentu kiedy zrozumiałem różnice między ludźmi. Jedni są na takim etapie, inni na innym. Jedni coś widzą, słyszą i pojmują, inni nie mają na to szans.

                    Jedni mają taki talent, inni inny. Beztalencia na Ziemi nie występują. Są tylko zapóźnienia rozwojowe. Ograniczenia środowiskowe lub skutki zmian chorobowych.

                    • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:31
                      Hehe, nie brnij już w jakieś infantylne analizy psychologiczno-obyczajowe i nie filozuj, bo groteskowo to wszystko wypada.
                      Z człona bata nie ukręci... z okrągłej kładki, architektonicznego dzieła sztuki nie zrobi ... o i tako prawdo rozumisz ;)
                      • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 20:02
                        dr_psychol napisał:

                        > o i tako prawdo rozumisz ;)

                        Nie 'rozumisz' ;-))))
                        • dr_psychol Re: To za ile ta kładka? 06.01.13, 16:43
                          Jako prosty zjadacz śledzi w pomidorach, mam prawo nie rozumić, i nie rozumim. Ale spać mogę spokojnie, Tadeusz "Wicie Rozumicie" Ferenc, nie dość że rozumi, jeszcze czuwa i krzywdy zrobić nie da nikomu :))) Jak w piosence Stanisława Anioła z Alternatyw.
                    • astrogator_horpach Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:32
                      Tak masz rację.
                      Aż korci zapytać w jakim to ty środowisku się obracałeś, że doszło do aż takich zmian chorobowych?
                      • lowca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 19:59
                        astrogator_horpach napisał:

                        > w jakim to ty środowisku się obracałeś, że doszło do aż takich
                        > zmian chorobowych?

                        Wybacz, jednak na takim poziomie nie będziemy rozmawiać.
          • Gość: tłumacz malutka uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 20:42
            Delikatnie zwracam uwagę, że błędnie Kolega napisał łacińskie powiedzenie. Powinno brzmieć:

            De gustibus non est disputandum.
            • dr_psychol Re: malutka uwaga 06.01.13, 16:46
              Dobrze napisał. Może brzmieć i tak i tak.
              • Gość: tłumacz Re: malutka uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 16:54
                Niestety ale nie drogi Doktorze. Pozwolisz, że zacytuję znawcę, Pana Macieja Malinowskiego:

                W języku łacińskim orzeczenie stoi zasadniczo na końcu zdania, ale kiedy forma czasownikowa jest zaprzeczona, umieszcza się ją wcześniej, np. Navigare necesse est, vivere non est necesse („Żeglowanie jest koniecznością, życie nią nie jest”); Barba non facit philosophum („Broda nie czyni filozofa”). Dlatego również zwrot, o który tu się spieramy zapisywany jest w postaci De gustibus non est disputandum („O upodobania nie należy się spierać”), a nie: De gustibus non disputandum est. W łacinie bowiem nie rozdziela się członu non est (‘nie jest’).
    • vitoos Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 13:23
      No, aż mi się scyzoryk w kieszenie znienacka otworzył...
    • Gość: WielkaCipa Re: To za ile ta kładka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 17:31
      Skoro jest 100 razy FAJNIEJSZA, to musi być chociaż 10 razy droższa, nie?
      • owca_intelektow Re: To za ile ta kładka? 05.01.13, 18:05
        A jak żeś te 100 krotną fajniejszość obliczył co?
        • Gość: WielkaCipa Re: To za ile ta kładka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 21:47
          Empirycznie. Przy założeniu zmiennej sarkastycznej, ze wzoru Franza Szydera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka