Gość: voytek1
IP: *.szczecin.telan.pl
11.04.02, 10:46
Zachód zachowuje się tak, jakby wcale nie miał ochoty na potępienie Izraela.
Wszelkie akcje typu wizyta Colina Powella, czy Zinniego na Zach.Brzegu nie mają
sensu. To jest zachowanie, które państwa NATO wzorują na "Dziwnej Wojnie" z 39
roku. Jeszcze raz okazuje się, że Ameryka ingeruje w wewnętrzne sprawy innego
państwa, jedynie wtedy, gdy ma w tym wymierny interes. W obecnej sytuacji nie
chcą się zbyt mocno wychylać, aby nie zaszkodzić sobie w konaktach z Izraelem i
nie rozdrażnić silnego lobby w Stanach. To bardzo smutne, że w 7 miesięcy po
ataku na WTC, świat zapomniał już o nędzy w państwach islamskich i znów
przemawia przz niego chęć utrzymania poprawnych stosunków jedynie z Izraelem.
Co się tyczy Izraela, to zbulwresowała mnie wypowiedź Leopolda Ungiera, który
stwierdził, że Europa ma krótką pamięć ( w domyśle - szykuje nowy holokaust) i
nie widzi, że Izrael też cierpi na tym konflikcie. Otóż mam wrażenie, że
holokaust zaczyna być wykorzystywany przez Izrael przy każdej nadarzającej się
okazji - można powiedzieć,że holokaust został skomercjalizowany. Holokaust nie
jest wystarczającym argumentem, którym można się zasłonić w sytuaji, gdy Żydzi
stosują metody swoich oprawców w Palestynie.