Dodaj do ulubionych

Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzeszó...

01.02.13, 07:54
moi zdaniem, Rzeszów to bardzo perspektywiczne miasto. Ja mieszkam w Krakowie i tak naprawde to miasto jest bardzo przereklamowane, brud, smog, jedynie uroda rynku i starego miasta. Praca ja szukałem rok jak straciłem, nie ma pracy ani tu ani w Rzeszowie.Myślę, że z pracą jest wszędzie tak samo , masz znajomości to i masz pracę. Strefa ekonomiczna jest w Rzeszowei i się rozbudowuje, a w Krakowie firmy uciekają bo się nie mogą dogadać. Nie narzekajcie na Ferenca bo Majchrowski przy nim to leń. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • stop_n_rz Czy taki obraz jest prawdziwy? 01.02.13, 09:51
      Na ile jest to prawdziwy obraz mający odbicie w rzeczywistości, a na ile jest to obraz fałszywy stworzony przez wszechobecną propagandę sukcesu i kultu jednostki?
      • Gość: ert Re: Czy taki obraz jest prawdziwy? IP: 80.54.62.* 01.02.13, 10:42
        Myślę, że zdecydowanie jest to obraz rzeczywisty, gdyż kształtowany jest głównie przez osoby spoza Rzeszowa, a na takie osoby nie mają na co dzień styku z lokalnym, marketingiem. Po prostu widzą naocznie Rzeszów i wystawiają takie pozytywne opinie, porównując przy tym Rzeszów z swoim rodzinnym miastem. A te porównania zazwyczaj wychodzą na plus dla Rzeszowa.
      • jael53 Re: Czy taki obraz jest prawdziwy? 01.02.13, 10:50
        Mając niejakie doświadczenia ze studentami, jestem nieco sceptyczna. Studenci notorycznie operują sloganami (ech, skutki nowej matury...) - co czytają i usłyszą, to powtarzają. Przykład: jednym z takich ulubionych wytrychów, "objaśniających świat", jest legitymizacja konformizmu: człowiek musi być taki, jak wszyscy, bo inaczej społeczeństwo go odrzuci. Polka zaczyna się wtedy, gdy zapytać: a jakie społeczeństwo? (Wtedy wychodzi, że tę "uniwersalną" etykietkę przylepia się znanemu sobie otoczeniu - czyli własnej grupie społecznej).

        No i tu może być tak, ze jakieś pytanie fokusujące, w rodzaju: a gdzie jest to dużo zieleni ? - a wskaż rzeszowski Grunewald... też by zaczęło cały koncept rozsadzać.
        • Gość: xyz Re: Czy taki obraz jest prawdziwy? IP: 80.54.62.* 01.02.13, 10:57
          Chyba za dużo filozofujesz :-) Myślę, że jest wręcz odwrotnie. W dzisiejszych czas młodzież i studenci stawiają bardziej na indywidualność niż scalanie się z szarą masą.
          • jael53 Re: Czy taki obraz jest prawdziwy? 01.02.13, 19:56

            Gość portalu: xyz napisał(a):

            > Chyba za dużo filozofujesz :-) Myślę, że jest wręcz odwrotnie. W dzisiejszych c
            > zas młodzież i studenci stawiają bardziej na indywidualność niż scalanie się z
            > szarą masą.

            Obyż tak było... ale nie jest. Co zresztą jest do odbadania "na patrz" - uniformizacja, aż przykro.
      • ex_lowca Re: Czy taki obraz jest prawdziwy? 01.02.13, 14:59
        stop_n_rz napisał:

        > Na ile jest to prawdziwy obraz mający odbicie w rzeczywistości, a na ile
        > jest to obraz fałszywy stworzony przez wszechobecną propagandę sukce
        > su i kultu jednostki
        ?

        A może to Twoje "obrazy" są spaczonymi wizjami umysłu owładniętego żądzą zemsty na Ferencu?
        Czy Ty w ogóle jesteś zdolny do zauważenia, że inni ludzie widzą inaczej?
        Nawet tu coraz częściej pojawiają się pozytywne obrazy Rzeszowa. Te fakty docierają do zacietrzewionego umysłu Wojciecha Jamy? Czy fiksacja na osobistej zemście bierze górę?


    • Gość: p Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.13, 11:01
      Żeby wyniki były pełne to należałoby wspomnieć o kadrze uczelnianej zajmującej się "badaniami" na poziomie lekcji przedsiębiorczości w zawodówce ... Przecież to jest jakaś parodia, nie badanie.
    • Gość: z_lawki_z_MieszkaI Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.rzeszow.hypnet.pl 01.02.13, 12:29
      Mieszkam tu ponad 20 lat:

      * Rzeszów jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać. Bardzo rzadko bywam na meczach, często jestem w centrum w pubach oraz lokalach imprezowych - zdarzają się "gorące" sytuacje, ale generalnie jeżeli nie szukasz dymu to go nie znajdziesz (i vice versa - jeżeli wiesz, o czym mówię ; ))

      * Rzeszów bardzo się zmienia i rozwija w ostatnich latach, przemysł, infrastruktura. Z pracą nie ma problemów. Są problemy z ciekawą i lepiej płatną pracą,

      * zieleni jest za mało - takiej gdzie można zrobić coś więcej niż tylko usiąść na ławce i oglądać drzewa, choćby rozpalić grilla,

      * drogi nie są dobre, tylko bardzo dobre, a może i świetne. A4 jest na poziomie najlepszych autostrad w UE, chyba że się zacznie sypać niedługo ; ) - w PL do dość częsta przypadłość : )) Szkoda też, że jest najdroższa chyba nawet na świecie : (

      * rzadko parkuję w centrum, ale po kilkunastu minutach zawsze znajdę miejsce,

      * i te polskie kompleksy... obecnie pracuję w IT, ale wywodzę się z kultury „złych” blokowisk, często pracowałem również fizycznie, aby lepiej poznać życie (czasem też musiałem). Ideały istnieją tylko w teorii. W historię tego miasta zawsze będzie wpisana prowincjonalność, ponieważ ludzkie życie to nie tylko mia$to, po$tęp, przemy$ł, nowocze$no$ć. Cały zachód, w który tak jesteśmy zapatrzeni, też ma wiele cech negatywnych. Jest dłużej uprzemysłowiony, ma dłuższą historię racjonalizmu, humanizmu, ale każdy, kto tam był wie, że poza miastami widać też prowincjonalność, wiejskość. Dla mnie trochę to smutne, że tak często patrzymy przez pryzmat marki, garnituru, kariery, "nowoczesności", "faceta po 30-ce" ; )) Słyszał ktoś o Matce Naturze, relacjach interpersonalnych, empatii, ochronie środowiska? Miasto to dla mnie przede wszystkim ludzie, którzy w nim żyją, historia, która za nim stoi, oraz aspiracje tych ludzi, a niekoniecznie znaczek na plakatach marketingowych,

      * Prezydent Ferenc nie może wszystkim dogodzić. Tadek niech uważa na zadłużenie i niech robi swoje, przy takiej liczbie mieszkańców nawet najlepsze projekty spotkają się z czyjąś krytyką,

      * cieszę się, że pomnik Walk Rewolucyjnych jest tak bardzo rozpoznawalny. Dla mnie jest przede wszystkim symbolem poprzedniej epoki, elementem historii. Dla każdego, kto pracował w złych warunkach, za marne pieniądze jest chyba jasne, że elementy socjalne i niematerialne w gospodarce rynkowej są bardzo ważne, i rozumie motywacje "czerwonych" ; )
      • kmdr_rohan Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 01.02.13, 13:01
        Gość portalu: z_lawki_z_MieszkaI napisał(a):

        > Mieszkam tu ponad 20 lat:

        A ja 30 więcej od Ciebie.

        > * Rzeszów jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać.

        Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.

        > * Rzeszów bardzo się zmienia i rozwija w ostatnich latach, przemysł, infrastruk
        > tura. Z pracą nie ma problemów. Są problemy z ciekawą i lepiej płatną pracą,

        Jaki to przemysł w Rzeszowie się ostatnio rozwinął? Galeriański?
        Co do dostępności pracy nie będe się wypowiadał, bo może komuś odpowiada praca telemarketera...

        > * drogi nie są dobre, tylko bardzo dobre, a może i świetne.

        Opisz jakieś. Może jakąś świetną obwodnicę?

        > A4 jest na poziomie najlepszych autostrad w UE, chyba że się zacznie sypać niedługo ; ) - w
        > PL do
        > dość częsta przypadłość : )) Szkoda też, że jest najdroższa chyba nawet na świ
        > ecie : (

        O czym ty, tak niegrzecznie spytam - bredzisz? Jaka A-4? Jaka "płatna"? Coś Ci się pozajączkowało, albo po prostu dawno nie byłeś w Rzeszowie.

        >
        > * rzadko parkuję w centrum, ale po kilkunastu minutach zawsze znajdę miejsce,

        Gratuluję!

        > * Prezydent Ferenc nie może wszystkim dogodzić.

        Co więcej, on nawet nie próbuje.

        > przy takiej liczbie mieszkańców nawet najlepsze projekty s
        > potkają się z czyjąś krytyką,

        Może jakiś przykład tego "najlepszego pomysłu" Pana Prezydenta? Może kładeczka?

        Jednym zdaniem - frazesy, ogólniki i brednie.
        • jamamota Re: Komandore gdzie w Rzeszowie ten dym? 01.02.13, 14:48
          > Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.

          krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12298608,Niebezpieczne_punkty__przystanki_i_przejscia_podziemne.html
          Ten artykuł dedykuję również zwolennikom przejść podziemnych.

          • kmdr_rohan Re: Komandore gdzie w Rzeszowie ten dym? 01.02.13, 14:52
            O jaki dym mnie pytasz? Czy pisałem coś o jakimś dymie?
            • jamamota Re: Komandore gdzie w Rzeszowie ten dym? 01.02.13, 15:07
              Ok inaczej
              Gdzie w Rzeszowie jest niebezpiecznie?

              • kmdr_rohan Re: Komandore gdzie w Rzeszowie ten dym? 01.02.13, 15:13
                Przepraszam, ale chyba pomyliłes osoby dyskutantów. Gdzie twierdziłem, że w Rzeszowie jest niebezpiecznie?
                • jamamota Re: Komandore Kraków, Łódź i Warszawa 01.02.13, 15:27
                  Ciebie się pytam jeśli nie chcesz pisać o Rzeszowie proszę napisz o niebezpiecznych miejscach w Krakowie, Łodzi i Warszawie bo o nich pisałeś
                  • kmdr_rohan Re: Komandore Kraków, Łódź i Warszawa 01.02.13, 15:33
                    Napisałem:
                    > * Rzeszów jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać.
                    Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.

                    Wskaż proszę, gdzie pisałem o niebezpiecznych miejscach w Krakowie, Łodzi i Warszawie? Możesz wskazać wyrazy w moim tekście, które potwierdzają Twoją tezę? Czy zdanie "Szczecin jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać" ma jakąkolwiek wartość poznawczą?

                    • jamamota Re: Komandore Kraków, Łódź i Warszawa 01.02.13, 16:04
                      Dziękuję za "lekcję" będę miał to na uwadze w przyszłości

                      > Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.
                      • kmdr_rohan Re: Komandore Kraków, Łódź i Warszawa 01.02.13, 16:43
                        Na naukę nigdy nie jest za późno. ;)
        • Gość: z_lawki_z_MieszkaI Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 01.02.13, 18:57
          > > Mieszkam tu ponad 20 lat:
          >
          > A ja 30 więcej od Ciebie.

          grandpapa ;))


          > > * Rzeszów jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać.
          >
          > Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.

          Dokładnie. Niestety.
          Jak ktoś nie widzi, co się święci to o w******l nie trudno. Bójki widzę co kilka moich wyjść do centrum. Po dużych ilościach alkoholu zdecydowanie odradzam się tam dłużej kręcić. Taxi i kapcie w domu to najlepsza opcja :))
          Często chodzę w nocy w różnych okolicach i na blokowiskach jeszcze nigdy nie miałem problemów (wiem, że zdarzają się pobicia).


          > Jaki to przemysł w Rzeszowie się ostatnio rozwinął? Galeriański?
          > Co do dostępności pracy nie będe się wypowiadał, bo może komuś odpowiada praca
          > telemarketera...

          Piszę o kilu latach. Handel jest częścią gospodarki, czy Ci się to podoba czy nie. Rzeczywiście powinienem wyraźnie dodać, że co do przemysłu mam na myśli Rzeszów + ze 40 km okolic. Jak nie wiesz, o czym piszę, to polecam wycieczkę rowerową na weekendzie. Czasem jestem za granicą, kiedyś wycieczki, później praca. O ile kilka lat temu wracałem do szarego, smutnego Rzeszowa (i Polski), o tyle dziś to miasto wygląda lepiej niż wiele zachodnich. Tylko nie czepiaj się słówek, i nie pisz, że połowa osiedli jest brzydka i po PRL-owska, albo że jest sporo obdartych kamienic. No jest, tylko co z tego? Często jest to sprawa gustu. Ja mieszkam w PRL-owskim bloku i mi się podoba. Jest też bardzo dużo nowych osiedli (Rzeszów + okolice, żeby nie było wątpliwości), budynków, wiele budynków się odnawia.


          > Opisz jakieś. Może jakąś świetną obwodnicę? O czym ty, tak niegrzecznie spytam - bredzisz? Jaka A-4? Jaka "płatna"? Coś Ci
          > się pozajączkowało, albo po prostu dawno nie byłeś w Rzeszowie.

          Mam na myśli A4 i S9, które mam nadzieję będą ukończone w 2014. Mam na myśli koszty budowy, a nie przyszłych opłat za przejazd. A drogi pamiętam sprzed paru lat i ich stan bardzo się poprawił, zresztą o tym jest mowa w ankiecie, i z tym punktem się zgadzam. Polecam wycieczkę po Podkarpaciu, może docenisz stan rzeszowskich nawierzchni.


          > Może jakiś przykład tego "najlepszego pomysłu" Pana Prezydenta? Może kładeczka?

          To taka ogólna uwaga. Polacy kochają na wszystko narzekać. Kładka mi się średnio podoba :)) moim zdaniem jest zbędnym, drogim gadżetem. Ale jak widać jest popularna i wiele osób przyjeżdża specjalnie ją zobaczyć. Jak nie pasi Ci Prezydent Ferenc to głosuj na kogoś z PIS-u, albo innego konserwatystę, to będzie tu więcej, ale "innowacyjnych" kościołów.
          • kmdr_rohan Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. 02.02.13, 05:58
            Gość portalu: z_lawki_z_MieszkaI napisał(a):



            > > > * Rzeszów jest bezpieczny, o ile wiesz jakich miejsc unikać.
            > >
            > > Dokładnie to samo można napisac o Krakowie, Łodzi i Warszawie.
            >
            > Dokładnie. Niestety.

            Czyli czynienie z tego zalety Rzeszowa, jaest pozbawione sensu.

            >
            > > Jaki to przemysł w Rzeszowie się ostatnio rozwinął? Galeriański?
            > > Co do dostępności pracy nie będe się wypowiadał, bo może komuś odpowiada
            > praca
            > > telemarketera...
            >
            > Piszę o kilu latach. Handel jest częścią gospodarki, czy Ci się to podoba czy n
            > ie.

            Tyle, że pisałeś o przemyśle

            >Rzeczywiście powinienem wyraźnie dodać, że co do przemysłu mam na myśli Rze
            > szów + ze 40 km okolic.

            Aha, czyli zaletą Rzeszowa jest Trzebownisko. Co będzie zaletą Trzebowniska?

            >
            > > Opisz jakieś. Może jakąś świetną obwodnicę? O czym ty, tak niegrzecznie s
            > pytam - bredzisz? Jaka A-4? Jaka "płatna"? Coś Ci
            > > się pozajączkowało, albo po prostu dawno nie byłeś w Rzeszowie.
            >
            > Mam na myśli A4 i S9, które mam nadzieję będą ukończone w 2014.

            Czyli zaletą rzeszowa jest coś, co nie znajduje się na jego terenie (po raz kolejny), a nawt to, czego jeszcze nie ma. Interesujące.

            > Mam na myśli koszty budowy, a nie przyszłych opłat za przejazd.

            A kto ci powiedział, że te koszty są takie strasznie wysokie? Masz jakieś źródło, czy Ci się wydaje?

            > A drogi pamiętam sprzed paru lat i ich stan bardzo się poprawił, zresztą o tym jest mowa w
            > ankiecie, i z tym punktem się zgadzam.

            Ogólniki, ogólniki. Moze jakiś przykład nowo wybudowanych dróg qw Rzeszowie? Może być obu. ;)

            > Polecam wycieczkę po Podkarpaciu, może docenisz stan rzeszowskich nawierzchni.

            To gdzie jest tak źle, że aż w Rzeszowie (np. na ul. Obrońcow Poczty Gdańskiej) jest tak dobrze?

            > > Może jakiś przykład tego "najlepszego pomysłu" Pana Prezydenta? Może kład
            > eczka?
            >
            > To taka ogólna uwaga. Polacy kochają na wszystko narzekać. Kładka mi się średni
            > o podoba :)) moim zdaniem jest zbędnym, drogim gadżetem. Ale jak widać jest pop
            > ularna i wiele osób przyjeżdża specjalnie ją zobaczyć.

            No, oglądać najwiekszego krasnoludka na świecie też by przyjeżdżali, gdyby w Rzeszowie sie taki pojawił. Ale miło, iż przyznałeś, ze to jest jedyna zaleta kładeczki.

            >Jak nie pasi Ci Prezydent Ferenc to głosuj na kogoś z PIS-u, albo innego konserwatystę, to >będzie tu więcej, ale "innowacyjnych" kościołów.

            Pan Prezydent Ferenc jakąś wielką awersją do kościoła nie pała, a wręcz jakby przeciwnie, więc różnica między nim, próbujacym oddać boisko szkolne pod kaplicę, a innym "klęczonem", tyle ze z PIS-u - jest niewielka. Może gdyby zaczął spełniać te swoje jakże liczne obietnice - odzyskałby mój głos. Na razie czekam na kogoś, kto np. będzie potrafił odśnieżć rzeszowskie chodniki.
            • Gość: z_lawki_z_MieszkaI Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 02.02.13, 09:54
              > > Mam na myśli A4 i S9, które mam nadzieję będą ukończone w 2014.
              >
              > Czyli zaletą rzeszowa jest coś, co nie znajduje się na jego terenie (po raz kol
              > ejny), a nawt to, czego jeszcze nie ma. Interesujące.

              15 km jest już ukończone.


              > > Mam na myśli koszty budowy, a nie przyszłych opłat za przejazd.
              >
              > A kto ci powiedział, że te koszty są takie strasznie wysokie? Masz jakieś źródł
              > o, czy Ci się wydaje?

              Nie wiesz co to wyszukiwarka ;)) ? Przykładowy artykuł (na więcej nie mam czasu) dot. A4, całkowite koszty są na samy dole:
              rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,12960010,Autostrada_gotowa__ale_jezdzic_nie_mozna__Dlaczego_.html
              Koszty autostrad w Polsce są bardzo wysokie, mamy też wyższe normy jeżeli chodzi o ich wykonanie niż w UE.


              > > A drogi pamiętam sprzed paru lat i ich stan bardzo się poprawił, zresztą
              > o tym jest mowa w
              > > ankiecie, i z tym punktem się zgadzam.
              >
              > Ogólniki, ogólniki. Moze jakiś przykład nowo wybudowanych dróg qw Rzeszowie? Mo
              > że być obu. ;)

              Ogólniki to są w Twoim pytaniu ;) Jaki przedział czasowy oznacza to "nowo" w "nowo wybudowanych" :))) ? Remonty też się liczą czy już nie?
              Tak na szybko:
              * 9 Dywizji Piechoty, połączenie Przemysłowej z Podkarpacką,
              * Stefana Czarnieckiego + Stanisława Jabłońskiego


              > No, oglądać najwiekszego krasnoludka na świecie też by przyjeżdżali, gdyby w Rz
              > eszowie sie taki pojawił. Ale miło, iż przyznałeś, ze to jest jedyna zaleta kła
              > deczki.

              Nigdzie nie pisałem, że to jedyna zalety "kładeczki" (o zaletach się nie rozpisywałem, a kładka je ma moim zdaniem):
              + ciekawa, nieco futurystyczna, bardzo charakterystyczna konstrukcja, przyciągająca oko i turystów (tury$tyka - część go$podarki ;) Szkoda, że "kładka" średnio pasuje w to miejsce, gdzie ją wybudowano. Jak dla mnie przypomina wnętrze centrum handlowego. Ale to sprawa gustu,
              + ciekawe oświetlenie, czy tam iluminacja,
              + brak świateł na skrzyżowaniu, dwa dni temu wieczorem tamtędy przejeżdżałem i ruch był płynny. Nie wiem jak sytuacja wygląda w godzinach szczytu, więc się nie wypowiadam,
              + przechodząc tamtędy możesz wejść sobie na kładkę i z góry obserwować przejeżdżające samochody, ja to lubię,
              + wracając z imprezy, albo jak Ci się nudzi to możesz pojeździć windami :D,
              + nie muszę jechać do Kamerunu obejrzeć azobe bongossi (o ile to prawda - jedno z najtwardszych i najodporniejszych gatunków drewna na świecie), takie unikaty przyciągają turystów i znudzonych mieszkańców,

              - "kładka" jest droga,
              - nie pasuje w to miejsce pod względem architektonicznym, jak na moje oko.


              Pozdrawiam,
              to (raczej) moja ostatnia odpowiedź z powodu braku czasu.
              • kmdr_rohan Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. 03.02.13, 08:58
                Gość portalu: z_lawki_z_MieszkaI napisał(a):

                > > > Mam na myśli A4 i S9, które mam nadzieję będą ukończone w 2014.
                > >
                > > Czyli zaletą rzeszowa jest coś, co nie znajduje się na jego terenie (po r
                > az kol
                > > ejny), a nawt to, czego jeszcze nie ma. Interesujące.
                >
                > 15 km jest już ukończone.

                I prowadzi z do..?
                Bądźmy poważni.

                >
                > > > Mam na myśli koszty budowy, a nie przyszłych opłat za przejazd.
                > >
                > > A kto ci powiedział, że te koszty są takie strasznie wysokie? Masz jakieś
                > źródł
                > > o, czy Ci się wydaje?
                >
                > Nie wiesz co to wyszukiwarka ;)) ? Przykładowy artykuł (na więcej nie mam czasu
                > ) dot. A4, całkowite koszty są na samy dole:
                > rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,12960010,Autostrada_gotowa__ale_jezdzic_nie_mozna__Dlaczego_.html
                > Koszty autostrad w Polsce są bardzo wysokie, mamy też wyższe normy jeżeli chodz
                > i o ich wykonanie niż w UE.

                Rozumiem, że jest to Twoje głębokie przekonanie. Bo znaleźć w googlach, na które sie powołujesz, konkretów - nie potrafiłeś. Rozumiem, brak czasu.

                >
                > > > A drogi pamiętam sprzed paru lat i ich stan bardzo się poprawił, zr
                > esztą
                > > o tym jest mowa w
                > > > ankiecie, i z tym punktem się zgadzam.
                > >
                > > Ogólniki, ogólniki. Moze jakiś przykład nowo wybudowanych dróg qw Rzeszow
                > ie? Mo
                > > że być obu. ;)
                >
                > Ogólniki to są w Twoim pytaniu ;) Jaki przedział czasowy oznacza to "nowo" w "n
                > owo wybudowanych" :))) ? Remonty też się liczą czy już nie?''

                Pisłaeś o nowych drogach, więc chciałem te obie nowe drogi zobaczyć.

                > Tak na szybko:
                > * 9 Dywizji Piechoty, połączenie Przemysłowej z Podkarpacką,
                > * Stefana Czarnieckiego + Stanisława Jabłońskiego

                O pseudoskrócie przerz przemysłowa i ogryzku zwanym ( dywizji piechoty, moze lepiej nie piszmy) No, ale ta partanina stała sie sztandarowym "osiągnięciem" włodarzy masta. Co do pozosrtałych dwóch uliczek, to zostaly one odbudowane po wywaleniu przez Ukochanego Rysia swojego molocha.
                Ja pytałem o nowe ulice. Co, nie ma poza tą 9 dywizji?

                >
                >
                > > No, oglądać najwiekszego krasnoludka na świecie też by przyjeżdżali, gdyb
                > y w Rz
                > > eszowie sie taki pojawił. Ale miło, iż przyznałeś, ze to jest jedyna zale
                > ta kła
                > > deczki.
                >
                > Nigdzie nie pisałem, że to jedyna zalety "kładeczki" (o zaletach się nie rozpis
                > ywałem, a kładka je ma moim zdaniem):
                > + ciekawa, nieco futurystyczna, bardzo charakterystyczna konstrukcja, przyciąga
                > jąca oko i turystów (tury$tyka - część go$podarki ;)

                Tak, sam czytałem w biurze podróży w Rzymie ulotki - znuydziło Ci się Colosseum? Obejrzyj rzeszowską kładkę.
                Nie rozśmieszaj mnie.

                > + ciekawe oświetlenie, czy tam iluminacja,

                To w ramach tych samych oszczędnościu, w myśł których nie mogę kupi zarówki 100W, bo trzeba oszczędzać?

                > + brak świateł na skrzyżowaniu, dwa dni temu wieczorem tamtędy przejeżdżałem i
                > ruch był płynny.

                Ruch jest tam niezwykle płynny, zwłaszcza o trzeciej w nocy.

                > Nie wiem jak sytuacja wygląda w godzinach szczytu, więc się ni
                > e wypowiadam,

                Tak samo. Tzn. tak samo, jak wyglądał przed oddaniem kłdki. Tylko ludzi zmusza się do wspinania się pierwsze piętro.

                > + przechodząc tamtędy możesz wejść sobie na kładkę i z góry obserwować przejeżd
                > żające samochody, ja to lubię,

                Napisałbym Ci co ja lubię, ale nie znamy sie aż tak dobrze.

                > + wracając z imprezy, albo jak Ci się nudzi to możesz pojeździć windami :D,
                > + nie muszę jechać do Kamerunu obejrzeć azobe bongossi (o ile to prawda - jedno
                > z najtwardszych i najodporniejszych gatunków drewna na świecie), takie unikaty
                > przyciągają turystów i znudzonych mieszkańców,

                Prosiłem o poważne argumenty.
                >
                > - "kładka" jest droga,
                > - nie pasuje w to miejsce pod względem architektonicznym, jak na moje oko.

                To akurat nie jest jej najwięksa wada.
                >
                > Pozdrawiam,
                > to (raczej) moja ostatnia odpowiedź z powodu braku czasu.

                Rozumiem. "Krzyknął: Nie pozwalam, i uciekł na Pragę".
                No, ale powodzenia.
      • dr_psychol Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 01.02.13, 13:13
        Mieszkam tu całe życie, mam nieco inne obserwacje.

        * Rzeszów nie jest bezpiecznym miastem, chyba że nie wychodzisz z domu po 20 i nie uczęszczasz do rzeszowskich klubów, ani nie odwiedzasz nocą, okolic tych przybytków, o blokowiskach nie wspominając. Pod względem pobić, jeśli mnie pamięć nie myli, znajdowaliśmy się na drugim miejscu w Polsce.

        * Z pracą w Rzeszowie jest kiepsko, nawet dla informatyków. Wynagrodzenia ogólnie, bardzo słabe. Przemysł? Proszę o przykłady? Ilość nowych miejsc pracy, itd.

        * zieleni jest dość sporo, jednak architektura i funkcjonalność terenów zielonych, pozostawia wiele do życzenia.

        * A4 przecież jeszcze nie istnieje.

        * Parkingów jest stanowczo za mało, zaś zarządzanie ruchem w centrum, chaotyczne.

        * W Rzeszowie trudno mówić nawet o dobrych projektach. Czegoś przerastającego prowincjonalną pospolitość, naprawdę ze świecą szukać.

        * Także się cieszę że pomnik jeszcze stoi, stanowiąc nadal symbol miasta, którego powtórne narodziny miały miejsce, w okresie jego budowy, jak też w czasach bezpośrednio ją poprzedzających. Pytanie, czemu na działce należącej do Bernardynów i dlaczego władze nie robią nic, by ten tyleż ciekawy, co sympatyczny monument, odzyskać?


        Podsumowując: niewiele warte badanko, pełne ogólników, obiegowych półprawd i pobożnych życzeń.
        • Gość: korab Re: dane a pamięć IP: *.podkarpacki.net 01.02.13, 14:34
          Całe życie to ile 16 lat?

          > Pod względem pobić, jeśli mnie pamięć
          > nie myli, znajdowaliśmy się na drugim miejscu w Polsce.

          Znajdź w internecie dane w sieci i je podaj a nie powołuj się na pamięć która jest mylna i może wyglądać jak w starym kawale:
          Z jakiej tkanki zbudowany jest członek męski? - pyta się profesor podczas egzaminu z anatomii na Akademii Medycznej.
          - Z tkanki mięśniowej - odpowiada student.
          - Z tkanki kostnej - odpowiada studentka.
          - Pan zdał a pani się tylko zdawało.

          • dr_psychol Re: dane a pamięć 01.02.13, 15:49
            "*W opublikowanym niedawno w "Dzienniku" rankingu Rzeszów pod względem bezpieczeństwa ogólnie uplasował się na drugim miejscu w Polsce, tuż za Białymstokiem. Jednak w kategorii bójek i pobić zajął trzecie miejsce od końca - przed Kielcami i Gorzowem."

            Ranking z 2008. Danych policji nie znalazłem, nie chce mi się szukać, chociaż coś mi świta że takowe widziałem i jeśli mnie pamięć nie myli (hehe), pod względem bójek i pobić, było jeszcze gorzej.
            Może włamań, zabójstw i gwałtów, jest relatywnie mniej niż w większych, albo bardziej zapuszczonych ośrodkach, aczkolwiek poziom agresji na ulicach jest wysoki.
            Jeśli chodzisz nocą po mieście powinieneś wiedzieć.
            • Gość: korab Re: dane czy banialuki IP: *.podkarpacki.net 01.02.13, 18:11
              Dalej lejesz "wyssane z palca" banialuki podaj link do danych albo nie pisz bzdur.
              Chodzę po ulicach, agresji jakoś nie zauważyłem nikt mnie nawet o papierosa czy ogień nie zaczepił.
              Tylko podaj dane nie z czasów króla Ćwieka
              • dr_psychol Re: dane czy banialuki 01.02.13, 18:45
                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4997378.html
                Słodki ptysiu, cieszy mnie bardzo iż nikt Cię nigdy nie zaczepił. Musisz być zapewne osobą niezbyt rzucającą się w oczy, jeśli nie przezroczystą, lub też nie wychodzić z domu po tzw. bajce.
                Życzę, w związku z niniejszym, samych przyjemnych spotkań z miłymi obywatelami Stolicy Innowacji, sam nie zawsze miałem to szczęscie. Zdarzało się, nie raz, nie dwa, iż wracając do domu, musiałem po drodze kopnąć kogoś w dupę, stuknąć w łeb, albo przypalić tzw. trzewika, zaś bijatyk, w tym z udziałem kilkunastu ludzi 30 metrów od ratusza, jak też drobniejszych przepychanek, widzianych na własne oczy, nie zliczę.

                Agresja na ulicach jest sytuacją dość powszechną, szczególnie w czwartkowe, piątkowe i sobotnie, noce i wieczory. Nie tylko zresztą na ulicach. Wystarczy przeczytać Twój śmisznie zaczepny komentarz, by się o tym przekonać.
                • Gość: korab Re: dane czy banialuki IP: *.podkarpacki.net 02.02.13, 12:49
                  Prosiłem o nowe dane nie z przed "Potopu". Bądź poważny dane z przed 8 czy 5 lat dotyczące bezpieczeństwa w Rzeszowie są warte "funta kłaków". Twierdzę, że nie odrobiłeś lekcji tylko tak piz...ś bez sensu.
                  • dr_psychol Re: dane czy banialuki 02.02.13, 14:30
                    Jak się ma 5 latek, dane sprzed 4-5 lat rzeczywiście mogą wydawać się przedpotopowe. Moim zdaniem nic się pod względem bijatyk nie zmieniło.

                    Chcesz najnowsze dane, napisz do gazety. Świetny materiał na artykuł. Jeśli tak Ci to potrzebne. Jedni znają realia z życia codziennego i gazet, inni tylko z gazet.
                    Zacznij gdzieś wychodzić wieczorem, zamiast siedzieć i pisać o czymś, o czym nie masz pojęcia.
                    Przeczytaj co odpowiedział komuś wyżej gość o nicku: zławkiMieszkaI, czy jakoś tak.

                    Zamiast coś twierdzić, sam zacznij odrabiać lekcje. Z języka polskiego najlepiej :)
                    • Gość: korab Re: dane czy banialuki IP: *.podkarpacki.net 02.02.13, 14:58
                      Co byś nie napisał, podajesz historyczne dane które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego i nic to nie zmieni, nawet głupawe metafory o pięciolatku.
                      W tym stylu możemy pisać np: "W Rzeszowie rozwijają się zakłady pracy jak Respan, Konres czy Polsrebro nie wspominając o Zelmerze czy PZL WSK Rzeszów.

                      Ty jak mniemam po lekturze forum GW Ty masz o wszystkim pojęcie, gratuluję olbrzymiego spektrum wiedzy
                      (nawet z j.p.)
                      • dr_psychol Re: dane czy banialuki 02.02.13, 16:31
                        Podaje dane z ostatniego dostępnego rankingu. Tym się różnimy że ja jakieś dane przytaczam, ty żadnych. Ponadto dane danymi (wiele zależy od tego czy ludzie zgłaszają pobicia i bójki czy nie).

                        Głupawe teksty sam zacząłeś. Mam kapkę więcej niż 16 lat.

                        Niczego nie mniemaj, zacznij wychodzić z domu, na dyskoteki, do klubów, albo na zakupy do nocnych sklepów, albo sklepów przy stacjach benzynowych, oczywiście nocą. Zobaczysz, jak się sprawy mają.
                        Tu nie trzeba żadnej tajemnej wiedzy.
    • jasioplo chyba błądzisz ... 01.02.13, 12:49
      >>> Strefa ekonomiczna jest w Rzeszowei i się rozbudowuje, ...<<<
      "Dzwony biją, ale w którym kościele ?" - coś tam wiesz, coś tam usłyszałeś ale ... ;-)
      - Kolego o jakieś strefie tu mówisz ? uwierzyłeś jakieś propagandzie ? czy to zasłyszana jakaś plotka ?
    • res61 Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 01.02.13, 13:54
      A gramatyka polska to ty znać?.
    • res61 Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzeszó... 01.02.13, 14:04
      Ankieta sponsorowana!. Tadziu jak zwykle podbija swoje ego gó...anymi ankietami u konkursikami. Paranoja!!!.
      PS. Ile i kto zapłacił za tak pochlebną ankietę?.
      • passazer Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 01.02.13, 14:14
        Wiele osób naprawdę myśli, że w Rzeszowie jest tak ślicznie, czysto, super asfalt itd., mnie wcale nie zaskakuje ten wynik. Wolałbym oczywiście znać szczegóły, jak wyglądał sondaż, ile osób brało udział, jak te osoby dobrano, jak brzmiały pytania itd., ale nie zakładam, że ktoś specjalnie coś zmanipulował. W końcu Ferenc wygrywa po kolei wszystkie wybory, to chyba nie jest przypadek? Obawiam się, że raczej to forum jest niereprezentatywne.
        • jasioplo ja mam trochę inne spostrzeżenia ... 01.02.13, 14:24
          >>>nie zakładam, że ktoś specjalnie coś zmanipulował. W końcu Ferenc wygrywa po kolei wszystkie wybory, to chyba nie jest przypadek? <<<
          - Byłeś na jakimś spotkaniu z mieszkańcami ? Wiesz co było tam mówione i czym się Ferenc tam chwalił ?

          >>> Obawiam się, że raczej to forum jest niereprezentatywne. <<<
          - a ja mam trochę inne spostrzeżenia ...
          • passazer Re: ja mam trochę inne spostrzeżenia ... 01.02.13, 22:07
            Nie muszę chodzić na spotkania przedwyborcze żeby odczuwać przesyt propagandy. Ale widać ludzie to kupują, skoro Ferenc 3 razy z rzędu wygrał wybory i to jeszcze z dużą przewagą. Takie są niestety fakty, że on ma autentyczne poparcie ogromnej części rzeszowian. Też mnie to nie cieszy, ale to jest rzeczywistość. A forum, no cóż... Gdyby choć w niewielkim stopniu odzwierciedlało poglądy zwykłych, szarych mieszkańców, to Ferenc już dawno byłby na emeryturze.
            • jasioplo zobaczmy to z innej strony ... 02.02.13, 10:50
              zobaczmy to z innej strony ...

              >>>Takie są niestety fakty, że on ma autentyczne poparcie ogromnej części rzeszowian.
              - tylko czy to obecne poparcie jest oparte jest na autetycznych sukcesach czy w dużej mierze jest skutkiem propagandy sukcesu ? I bazuje na tym, co wypracował sobie przez pierwszą połowę swoich rządów ?

              >>>A forum, no cóż... Gdyby choć w niewielkim stopniu odzwierciedlało poglądy zwykłych, szarych mieszkańców, ...
              - czy w takim razie Twoim zdaniem wpisy na Forum choć trochę nie odzwierciedlają tego co się dzieje wokół nas ?

              PS
              trochę z filozofii ;-) Byt tworzy świadomość czy na odwrót ?
              • passazer Re: zobaczmy to z innej strony ... 02.02.13, 13:32
                > - tylko czy to obecne poparcie jest oparte jest na autetycznych sukcesach czy w
                > dużej mierze jest skutkiem propagandy sukcesu ? I bazuje na tym, co wypracował
                > sobie przez pierwszą połowę swoich rządów ?

                Załóżmy, że to poparcie jest wyłącznie efektem propagandy sukcesu. Czy to automatycznie oznacza, że ankieta jest gó...ana?

                > - czy w takim razie Twoim zdaniem wpisy na Forum choć trochę nie odzwierciedlaj
                > ą tego co się dzieje wokół nas ?

                To, że forum jest niereprezentatywne, to znaczy, że nie jest tu odzwierciedlona struktura całej populacji rzeszowian. I tak np. na forum większość bywalców jest przeciwko Ferencowi, w realu jak wiadomo jest odwrotnie.
                • jasioplo zależy co jest realne a co iluzją ;-) 02.02.13, 16:12
                  >>>To, że forum jest niereprezentatywne, to znaczy, że nie jest tu odzwierciedlona struktura całej populacji rzeszowian. I tak np. na forum większość bywalców jest przeciwko Ferencowi, w realu jak wiadomo jest odwrotnie. <<<
                  - tylko zależy co jest realne a co iluzją ;-)
                  - czy ta "nieświadomość" społeczeństwa Rzeszowa jest dobra czy zła ?
                • stop_n_rz Re: zobaczmy to z innej strony ... 03.02.13, 09:24
                  "Załóżmy, że to poparcie jest wyłącznie efektem propagandy sukcesu. Czy to automatycznie oznacza, że ankieta jest gó...ana?"

                  Z mojego punktu widzenia powiedziałbym że nadaje się jedynie do... kosza. Gdyż pokazuje fałszywy obraz i daje jedynie "paliwo" propagandzie sukcesu i kultu jednostki.

                  Z punktu widzenia miejskiego urzędnika jest to sukces przeogromny i dowód na to że kroczą oni słuszną drogą, a z tego nic dobrego dla miasta nie będzie. Za to będzie niezwykle kosztowne reanimowanie cuchnącego na kilometr "trupa" pod nazwą "Stolica innowacji".

                  "(...)ieszymy się, że te badania pokazują, że droga przez nas wybrana jest dobra - dodała Marzena Furtak-Żebracka, szefowa wydziału promocji"

                  "Jak się dowiedziałem o tym, że jestem wśród symboli, to nawet mówiłem panu Sience [wiceprezydentowi Rzeszowa - przyp. red.], że nie pasuje mi iść na tę konferencję - mówił po prezentacji wyników badań prezydent Ferenc."
                  • Gość: Andrzej Czop Re: zobaczmy to z innej strony ... IP: *.podkarpacki.net 03.02.13, 11:31
                    > Z mojego punktu widzenia
                    Czyli??
                    milicjanta
                    policjanta
                    życiowego nieudacznika zwalnianego każdej pracy
                    • Gość: ciekawy Re: zobaczmy to z innej strony ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 12:14
                      Znudziło się spokojne życie urzędnika? Marzy się proces o zniesławianie?
        • stop_n_rz Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 01.02.13, 14:54
          "(...)mnie wcale nie zaskakuje ten wynik. (...) ale nie zakładam, że ktoś specjalnie coś zmanipulował. W końcu Ferenc wygrywa po kolei wszystkie wybory, to chyba nie jest przypadek? Obawiam się, że raczej to forum jest niereprezentatywne."

          Mnie też nie zaskakuje, natomiast w kwestii manipulacji byłbym bardziej ostrożny z okazywaniem zaufania, obserwując co się dzieje. Zapytam ponownie.
          Na ile (wynik tego badania) jest prawdziwym obrazem mającym odbicie w rzeczywistości, a na ile jest to obraz fałszywy, stworzony przez wszechobecną propagandę sukcesu i kultu jednostki?
          • jamamota Czy w Krakowie... 01.02.13, 15:17
            W Krakowie wszyscy tak mają czy Ty jesteś jeden jedyny tak beznadziejny i przewidywalny. Jeśli masz rodzinę to współczuję im.
        • Gość: :-) Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.13, 15:17
          > Ferenc wygrywa po kolei wszystkie wybory, to chyba nie jest przypadek? Obawiam
          > się, że raczej to forum jest niereprezentatywne.

          tym bardziej dziwi ten nalot trolli-poprawiaczy wizerunku ferenca, jak na tak "niereprezentatywne forum".
    • Gość: gregorek z tarnowa Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.13, 17:22
      studiowałem w miescie Rzeszowie w latach 1997-2002 na PRz. Nie bylo najgorzej, ale teraz jak przyjezdzam do Rzeszowa po tych 10 latach po ukonczeniu studiów to widze różnice bardzo na plus. Na kazdym kroku widac rozwój, inwestycje, remonty, cos sie dzieje i za to wielkie okalski dla władz miasta. w moim rodzinnym tarnowie za to dzieje sie nic badz niewiele. Macie jako Rzeszów duzy potencjał ze wzgledu na połozenie geografizne, spełniana role administracyjną, lotnisko, autostrade (no moze juz w koncu w niedługim czasie). Patrzac na to wszystko załuję ze nie zostałem w Rzeszowie po ukonczeniu studiów ale wróciłem "do siebie". Trzymam kciuki za dalszy rozwój Waszego miasta. Pozdrowienia z Tarnowa
      • Gość: abc Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.przemysl.hypnet.pl 01.02.13, 17:39

        G.... tam perspektywiczne (rozwojowe- mówimy po polsku). Nie masz znajomości, nie masz szans.

        Jak prezydent miasta ( gospodarz- mówimy po polsku) za szczytowe osiągnięcie uważa kładkę nad ulicą ... żenada ( żal - mówimy po polsku)....
    • dr_psychol Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzeszó... 02.02.13, 04:32
      www.forbes.pl/czechy-sciagnely-wiecej-inwestycji-zagranicznych-niz-polska,artykuly,138338,1,1.html
      Na razie - tylko w szacunkach UNCTAD, gospodarczego ramienia ONZ. Wynika z nich, że w 2012 r. do Polski napłynęło 4,1 mld USD, a do Czech aż 10 mld USD bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ).

      "Coraz częściej słyszymy od inwestorów, że jeśli Polska nie przedłuży okresu funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych, pójdą do Rumunii albo Czech. Czesi są bardzo aktywni, organizują mnóstwo spotkań dla inwestorów, a ich pomoc publiczna okazuje się lepsza od polskiej" - mówi Urszula Solińska-Marek, prezes Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

      Podniecajmy się dalej asfaltem i lampkami :)
      • Gość: konrad Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 06:32
        Hm, 35 lat powiadacie.
        Toż to już najwyższa pora się ustatkować.
        Ożenić z gminą Trzebownisko bo to najzasobniejsza partia w okolicy a nie ronansować z wszystkimi gminami w okolicy.
      • Gość: lemingus platfusus Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.ip.netia.com.pl 02.02.13, 09:43
        No popatrz, a za tego okropnego Kaczora w 2007 roku, w samym tylko przemyśle było 17 mld euro inwestycji zagranicznych.
        • Gość: p Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.13, 12:56
          Wyż koniunkturalny to nie zasługa kaczora. Proponuje zajrzeć do podręcznika podstaw przedsiębiorczości ...
          • Gość: lemingus platfusus Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes IP: *.ip.netia.com.pl 02.02.13, 13:56
            W Czechach chyba tych mądrych podręczników nie znają, bo potrafią przyciągnąć inwestorów mimo dekoniunktury:)
    • gregorianhusky Re: Pracuje, kształci się i ma kompleks. Pan Rzes 02.02.13, 20:03
      Fajne miasto Rzeszów, czyste, zadbane, zrobilo sie troche ostatnio wielkomiejsckie przez ta galerie rzeszow kolo ronda.
      nie ma co miec kompleksow - stolica województwa, 180 000 mieszkancow, calkiem spore miasto, fajne dwupasmowki na wiekszosci dróg.
      ....No tylko ten dworzec PKP i PKS, przejscie podziemne i perony. To do przebudowy jak najpredzej.

      pozdrawiam, gregorek
      • Gość: Tutejszy Szare i nijakie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 12:00
        Niczym się nie wyróżniamy z miast blokowisk a takich miast i tej wielkości jest kilka.Od miast śląskich poczynając przez Radom,Koszalin,na Tarnobrzegu kończąc.

        Mieszkamy jak sardynki w puszce i przestrzeń życiową mamy dokładnie taką samą.
        Życie ogranicza się z pośpiechu do pracy-praca -powrót do domu,kapcie,telewizor.
        Atrakcje to niedzielna msza,rosołek i czasami wódeczka lub piwo.
        Wieczory w mieście to prawie loteria w lokalu gdzie lokalny półświatek pokazuje się w całej okazałości.Przybytki sztuki na poziomie prawie amatorskim,tak zresztą jak lokalne uczelnie.
        Spacery a i owszem po chodniczkach w slalomie między samochodami/specyficzny urok/
        Atrakcje turystyczne to lokalne galerie handlowe z wycofanymi towarami z większych miast.
        A tak poza tym to normalnie czyli bezmyślne oczekiwanie na emeryturę.
        O wiele ciekawiej jest w sąsiednim Łańcucie gdzie przynajmniej życie towarzyskie kwitnie i się rozwija.Z dziećmi można pójść na spacer a nawet pobiegać po trawnikach i trawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka