thepol 05.04.13, 08:09 "Proponuję pójść krok dalej i ulice w mieście również ponumerować. Będzie nowocześnie" Biedni Amerykanie u nich nazywanie ulic numerami to standard. Przecież tam musi być z tego powodu niezły chaos. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Drew Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 08:39 W systemie kolonialnym, jaki jest w USA, stosuje się numery ulic i alei. Nie ma to zastosowania w innych systemach urbanistycznych. Najbardziej rozbawiło mnie, że rzeszowscy chłopcy jadą do Krakowa zobaczyć jak tam sobie z tym radzą.... no tak... w Kraków - stolica innowacji ;). Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_walec_drogowy Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro 05.04.13, 08:56 Niech jadą! Wstąpią do Ikei i aqaparku... A przy okazji może zobaczą jak wygląda organizowanie transportu zbiorowego w mieście. I wcale nie chodzi mi o nazwy przystanków. Odpowiedz Link Zgłoś
thepol Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro 05.04.13, 11:05 > W systemie kolonialnym, jaki jest w USA, stosuje się numery ulic i alei. Nie ma > to zastosowania w innych systemach urbanistycznych. Gdyż, albowiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leCHUJarek Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.ostnet.pl 11.04.13, 19:35 To może ja odpowiem. Chodzi o siatkę ulic stworzoną sztucznie,od podstaw i krzyżujących sie co stały odstęp pod kątem prostym. Numerowanie takich ulic jest naturalnym i logicznym systemem , nie do powtórzenia w starych europejskich miastach, gdzie system ulic tworzył się przez setki lat i był odwzorowaniem konfiguracji terenu oraz kwestii właścicielskich terenów. Proste ? Wystarczy poczytać coś więcej niż Harego Pottera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 19:14 Ależ to właśnie jest najbardziej optymistyczna wiadomość: szef ZTM-u jedzie do Krakowa (dobrze ze nie do Świnoujścia) żeby się dowiedzieć "czy sie da" i "jak to się robi". Szkoda tylko trochę, że za 8 tysięcy złotych pensji z kieszeni rzeszowian miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kmdr_rohan I znowu to samo. 05.04.13, 08:57 Czyli "Nos dla tabakiery". Jak wiedzę kierownictwu ZTM w pracy najbardziej przeszkadzają pasażerowie. Czegoś chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldres Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 09:04 jak się głupi uprze to mu nie przegada, nic nie trafia do tych łbów zakutych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.165.enf.pl 05.04.13, 09:25 Typowe dla tego miasta - nikt nie słucha mieszkańców a decyzje podejmują pseudo-eksperci, którym brakuje rozeznania i talentu. Tak samo autorytarnie podjęto decyzję o malowaniu autobusów - rozmawiałem o tym z wieloma osobami, w tym spoza miasta - nie słyszałem ani jednego głosu, że komuś to malowanie się podoba. Jest po prostu tragiczne. Autosany pomalowano nieco lepiej, ale mercedesy wyglądają okroponie. A mercedesy na gaz które niedługo przyjadą będą jeszcze mieć mega pojemnik na dachu w kolorze ciemno-szarym. Strasznie to wygląda. Teraz chcą zepsuć nazwy przystanków. W tym mieście jest kilku takich pseudo-ekspertów którzy zagarnęli różne obszary i decydują samodzielnie o wszystkim, nie chcąc słuchać mieszkańców. To jest pogarda dla mieszkańców - bo ja, wielki ekspert wiem najlepiej. Malowanie autobusów już jest spieprzone ale dajcie chociaż tutaj wypowiedzieć się mieszkańcom. Dlaczego nie można zrobić tak jak Olsztyn. Oni mają nazwy przystanków typu: Urząd Wojewódzki, Filharmonia, Park Miejski, Uniwersytet. A w nawiasie nazwa ulicy - czytelnie, przejrzyście i jasno. Wszystkie idiotyczne decyzje w tym mieście tłumaczy się przepisami, które inne miasta potrafią jakoś ominąć. Rzeszów jest najbardziej zaekranowanym miastem w Polsce bo podobno przepisy tego wymagają. To ciekawe czemu np. Zielona Góra, gdzie wyremontowano w ciągu kilku lat wszystkie główne drogi nie ma nawet 10 metrów ekranów. Tak samo z przystankami - jedna osoba podejmuje idiotyczną decyzję i tłumaczy to przepisami, które w innych miastach jakoś nie obowiązują! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kłamczuszek Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.static.sl-net.pl 05.04.13, 13:10 Nie napinaj się i nie kłam człeku o wielu nickach: www.mmzielonagora.pl/artykul/ekrany-na-drodze-przez-park-piastowski-zabijaja-ptaki-drastyczne-zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
sennikrzeszowski ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Prote... 05.04.13, 09:27 No ręce opadły. Ciekaw jak po tej innowacyjnej zmianie będzie można się zorientować gdzie wysiąść? Jak na danej ulicy będzie z 5 przystanków a ja jestem z innego miasta to skąd będę wiedzieć, że aby dostać się do interesującego mnie miejsca mam wybrać np. przystanek nr 3? Do tej pory nawet przyjezdni orientowali się po charakterystycznych punktach. No i fajnie będzie wyglądało sprawdzenie sobie trasy wg rozkładu w internecie. Za cholerę nie tylko nie-rzeszowianie nie odgadną który przystanek jest najbliższy docelowo wybranego miejsca. Ci spece z ZTM powinni ponumerować nie przystanki a swoje klepki we łbie. Bo chyba im kilku brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
thomas_2005 To najgłupszy pomysł ever :( 05.04.13, 09:40 Ludziom w ZTM albo brakuje wyobraźni albo biurokracja i paragrafy przysłoniły im zdrowy rozsadek. Rozumiem, że należy dokonać zmian, ale żeby zmieniać na gorzej, to już jest absurd. To ma być ta wielka rewolucja? Jak widać, rewolucja zjada własne dzieci. Nazwy przystanków powinny być bardziej wyraziste z ew. dodatkiem numerów, jesli to konieczne, a nie powinny opierać się na samych numerach, bo to nic nikomu nie powie. Gdy zobaczyłem nowe nazwy przystanków w swojej najbliższej okolicy, to zgłupiałem i nawet nie wiedziałbym , gdzie jest jaki przystanek. Ludzie ZTMu opamiętajcie się albo dajcie sobie siana z tą rewolucją, bo kompromitujecie nie tylko siebie ale i nasze miasto. Rozkłady i autobusy mają być dla nas a nie my dla nich - tak trudno to zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: To najgłupszy pomysł ever :( IP: *.165.enf.pl 05.04.13, 10:12 I co z tego - będzie jak z malowaniem autobusów. Mieszkańcy zrobili dużo fajnych projektów, to wybrano projekt mocno przeciętny, beznadziejny i bez wyrazu. Potem kilka osób próbowało to ratować i dodać więcej pomarańczowego - ale grafik miejski wiedział lepiej (wielki ekspert). Efekt jest taki że mamy najgorzej pomalowane autobusy w kraju a może i Europie. A z użyciem tych dwóch kolorów dało się zrobić fajny projekt (polecam zobaczyć np. tramwaje w Saragossie). Teraz znowu mieszkańcy protestują ale jakiś Dziągwa wie lepiej i będziemy jeździć niedługo na trasie Lubelska 07-Św. Rocha 18 albo Warszawska 02 - Budziwojska 18. Super po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
e_w_a_21 Procedury 05.04.13, 09:53 Po raz kolejny chcę podkreślić, że pomysł z numeracją przystanków jest idiotyczny. Chcę powiedzieć także, że nie mam nic wspólnego z Prezesem ZTM. Prawda jest niestety taka, że wszyscy stają się zakładnikami durnego prawa i procedur tworzonych w Warszawie. Jeżeli bowiem Prezes nie zrealizuje rozporządzenia - to wyleci lub..... taki stan będzie tolerowany metodą przymykania oczu. Tylko że on ( Prezes ) będzie cały czas na łasce czy niełasce ministra, prezydenta miasta, ABW, CBA czy innych jego nadzorców. Stanie się po prostu ich zakładnikiem. Metoda bezwzględnego wypełniania procedur jest dla tych ludzi najbezpieczniejsza. Pamiętacie śmigłowiec który nie wylądował a dziecko przez to straciło nerkę ?. Pamiętacie umierających pacjentów w szpitalu, których nie przyjęto bo nie mieli skierowania......etc. Wszyscy wypełniali procedury i.........żyją do dziś. Pretensje za ten stan rzeczy należy kierować do rządzących w Warszawie. Bo jeżeli im się wydaje, że powinni mieć wpływ na nazwę przystanku przy ulicy Kolorowej w Rzeszowie to niech oni wezmą odpowiedzialność za swoje kretyńskie decyzje. I na koniec słowo, żeby wszystko było jasne. PIS i PO intelektualnie są dokładnie na tym samym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_walec_drogowy ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Prote... 05.04.13, 10:01 Poniżej fragmenty rozporządzenia na które powołuje się Dziągwa. Bez wizyty w Krakowie można sensownie ustalić nazwy przystanków i jednocześnie być w zgodzie z przepisami. Należy zwrócić uwagę na to, czego dotyczy rozporządzenie oraz na zapis, że nazwy przystanków zawierają wymienione w rozp. elementy, czyli, że nie jest to zbiór zamknięty. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 10 kwietnia 2012 r. w sprawie rozkładów jazdy Rozdział 1 Przepisy ogólne § 1. Rozporządzenie określa: 1) treść rozkładów jazdy; 2) tryb zatwierdzania rozkładów jazdy; 3) sposób i terminy ogłaszania oraz aktualizacji rozkładów jazdy; 4) warunki ponoszenia kosztów związanych z zamieszczaniem informacji dotyczących rozkładów jazdy oraz podawaniem rozkładów jazdy do publicznej wiadomości. (...) § 3.6. W transporcie drogowym nazwa przystanku komunikacyjnego, na którym będzie się zatrzymywał środek transportowy na danej linii komunikacyjnej, zawiera: 1) nazwę miejscowości według rejestru terytorialnego; 2) określenie miejsca usytuowania przystanku komunikacyjnego, poprzez wskazanie w szczególności nazwy ulicy albo obiektu użyteczności publicznej – o ile dotyczy; 3) numer przystanku komunikacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
res-men Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro 05.04.13, 10:08 sugeruję jeszcze czipowanie pasażerów ..nie trzeba będzie biletów - czip wstrzelony w ucho pozwoli tez poznac preferencje seksualne i swiatopoglądowe oraz trasę poruszania sie po miejskiej aglomeracji ...ZTM :-) ja pierdziele do czego ci biurwokraci jeszcze doprowadzą w pędzie uswiadamiania społeczeństwu o koniecznosci ich istnienia .Czy jest gdzies kres głupoty za która wszyscy płacą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabum Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.devs.futuro.pl 05.04.13, 10:59 Troszkę o nazwach przystanków i komunikacji miejskiej stolicaimitacji.blogspot.com/2013/04/przystanek-rzeszow-01.html To śmieszne, że Dziągwa nie potrafi interpretować przepisów jak należy. Dzisiaj Gazeta napisała o RIST... to ciekawe, że ukazało się to dopiero po publikacji posta na moim blogu :) Panie Ferenc, dziennikarze: my chcemy widzieć efekty a nie bujanie nas od 5 lat wizjami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwabradyna Krótko i treściwie: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.13, 12:53 Żeby nie tracić śliny: ponumerowanie ulic wcale by nie było takie głupie - skończyłyby się przepychanki z nazwami, grzebanie w życiorysach do entego pokolenia i różne księdze na tabliczkach, o których nikt nie słyszał. Co do numeracji przystanków: to powszechna praktyka np. w Warszawie - mnie to w ogóle nie przeszkadzało, czy przystanek Wilanowska ma numer 01 czy 04. Różnica jest tylko dla dociekliwych (i organizatorów transportu). W ostateczności - mimo wieku - potrafię zliczyć do czterech (bo nie ma więcej stron świata i przystanków wokół jakiegoś skrzyżowania). Jeśli jeszcze jakiś cudem zapamiętam zasadę (jaki numer dla jakiej strony świata) to żaden pomysł pana Dziągwy nie będzie mi straszny. Całą tę dyskusję pełną wyrazów świętego oburzenia postrzegam jako pieniactwo i przysłowiowe bicie piany. Głównie na zasadzie nie bo nie! A podejrzewam, ze większość "protestantów" ma kłopoty ze zrozumieniem, o co w ogóle chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
miastowy_galicjan ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Prote... 05.04.13, 13:21 Bardzo dobry artykuł powyżej! Dlaczego nie możemy korzystać z rozwiązań stosowanych w innych dużych lub mniejszych miast? Oznaczenie numeracji przystanków poprzez kolejne liczby to kolejny nie trafiony pomysł! To po prostu oznaczmy je numerami budynków i po sprawie! Mniej to zamieszania wprowadzi bo każdy mniej więcej się orientuje gdzie jest jaki nr. A same cyferki kolejności mu niewiele dadzą! Wymarzonym rozwiązaniem było by po prostu ustalenie wyraźnego schematu na całe miasto (wzorem schematów metra, lecz często stosowany również do komunikacji autobusowej czy tramwajowej). Ustalenie nazw przystanków/okolic odnoszących się w pierwszej kolejności do historii miasta, w drugiej kolejności do budynków (za 10/20 lat może zostać zburzony). Np. dla jednej okolicy np. plac Wolności wszystkie przystanki nazywają się tak samo. Odnoszę się tu np. miasta Londynu dana okolica ma nazwę stacji metra. Wszystkie przystanki dookoła również mają taką nazwę, z tym że na każdym przystanku jest duża widoczna literka A, B, Q etc. Na schemacie jest mapka z oznaczeniami tych przystanków i kierunki jazdy oraz numery autobusów. Czy nie można podobne rozwiązania zastosować w Rzeszowie! Priorytet to nazwy przystanków/okolic odnoszące się do historii miasta. Przecież niegdyś dużo było wiosek, wsi, osiedli, przysiółków które przekształciły się w osiedla, ulice etc. Czyżby nie można ich wykorzystać. Dla niektórych będą one obce jak np. "Podzamcze", "Ruska Wieś" etc. Może były by obce dla młodych ale doskonale by utrwaliły historię miasta na lata!!! Zwracam się z prośbą do redakcji by poszła dalej i zrobiła pewnego rodzaju ankietę na łamach internetowego wydania gazety! A mianowicie zamieścić mapkę z numerami przystanków i zrobić ankietę wśród mieszkańców czytelników aby do każdego przystanku/okolicy wymyślali nazwy! Najciekawsze opublikować przedstawić i wyniki zaproponować zarządowi!!! Sam osobiście w miarę wolnego czasu zabiorę się za opracowanie schematu i nazwy przystanków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: ZTM obstaje przy numerowaniu przystanków. Pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 19:25 miastowy Galicjanie- szkoda Twego trudu, bo proponujesz rzeczy przerastające organizacyjnie szefostwo i cały rzeszowski ZTM. Zamiast tego zejdź na ziemię, czyli odwiedź, najlepiej z aparatem jakieś 20-30 przystanków w śródmieściu, zobacz w jakim są stanie, co wisi i czego brakuje (z rozkładów jazdy) w gablotach, pooglądaj wylatujące z wiat szyby, co trzymają się już tylko wiatru, a zrozumiesz o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś