Dodaj do ulubionych

Przerwana podróż IGSa

05.01.26, 10:48
Znowu się autowycinam, ale dopiero zauważyłam jak idiotyczne są peregrynacje IGSa w WdO/F. Nawet z pominięciem przemiany Ignasia z wątłusza w młodego rekina, że tak rybnie polecę.


Bogowie, czemu mnie do tej pory nie uderzył absurd tej podróży?

1. IGS wypada z Rumiankowa koło 9, wrzeszcząc że jedzie do Wrocławia natychmiast. W Kostrzyniu ląduje, podwieziony (czym, ślimakiem osobowym?) pięć godzin później. Co robił przez ten czas, opalał się i pompował muskulaturę pompką powiększającą pana Kleksa?

2. Czemu, na bogi i boginie, on jedzie z Promna do Wrocka via Kostrzyn i Poznań? Nie lepiej pociągiem z Promna wprost do Posen i tam przesiąść się na cokolwiek do Wro? To jest taki absurd, że po prostu nie mogie.

Przypominam, Ignaś dostaje wiadomość rzekomo od Magdusi, po której nabiera przekonania, że ich związek nie kopnął jednak w kalendarz i postanawia jechać do Wrocławia, gdzie Magdusia ma przebywać. W tym celu jedzie z Promna do Kostrzyna, gdzie wsiada w autobus do Poznania.

Logika w tym momencie oddala się z tekstu z ogłuszającym wrzaskiem.

Najprostszy sposób by dostać się z Promna do Wro ro udać się na stację kolejową (2-3 km od Rumiankowa), wsiąść w pociąg, dziesięć minut później wysiąść na stacji Poznań Główny i przesiąść w pierwszą bane do Wrocławia.

Tymczasem:

Po pięciu godzinach Ignaś dopiero dociera do... Kostrzyna. Chyba wyłącznie po to by spotkać wytworne kolana Agi, bo Kostrzyn jako przystanek po drodze do Wro NIE MA SENSU.
Obserwuj wątek
    • mackakisa Re: Przerwana podróż IGSa 05.01.26, 13:05
      bupu napisała:

      > Znowu się autowycinam, ale dopiero zauważyłam jak idiotyczne są peregrynacje IG
      > Sa w WdO/F. Nawet z pominięciem przemiany Ignasia z wątłusza w młodego rekina,
      > że tak rybnie polecę.
      >
      >
      > Bogowie, czemu mnie do tej pory nie uderzył absurd tej podróży?
      >
      > 1. IGS wypada z Rumiankowa koło 9, wrzeszcząc że jedzie do Wrocławia natychmias
      > t. W Kostrzyniu ląduje, podwieziony (czym, ślimakiem osobowym?) pięć godzin póź
      > niej. Co robił przez ten czas, opalał się i pompował muskulaturę pompką powięks
      > zającą pana Kleksa?
      >
      Może, jak to Miągwa się zgubił i stąd te 5 godzin jazdy?
      >
    • przymrozki Re: Przerwana podróż IGSa 05.01.26, 13:20
      Hmmm. Wedle gugla od Promna do centrum Kostrzyna jest 6,5 km. W te pięć godzin to Ignac na piechotę by obrócił w te i nazad i jeszcze raz z powrotem do Kostrzyna.
    • tt-tka Re: Przerwana podróż IGSa 11.01.26, 11:42
      Jesli dobrze pamietam, wyprawiala go Ida (sprawdzajac m. in., czy wzial dowod osobisty i karte do bankomatu - jak, trzepala mu kieszenie ?), jesli miala przy tym tyle do powiedzenia, co zwykle, to moglo potrwac i piec godzin...

      ja nie rozumiem czego innego, Magda probowala sie z nim porozumiec wczesniej, to co on, przez caly czas pobytu w Rumiankowie mial wylaczony telefon ? a jak go wlaczyl, to nie sprawdzil nieodebranych i esemesow ?
      • bupu Re: Przerwana podróż IGSa 11.01.26, 14:50
        tt-tka napisała:

        ...
        >
        > ja nie rozumiem czego innego, Magda probowala sie z nim porozumiec wczesniej, t
        > o co on, przez caly czas pobytu w Rumiankowie mial wylaczony telefon ? a jak go
        > wlaczyl, to nie sprawdzil nieodebranych i esemesow ?
        >


        W Rumiankowie nie ma zasięgu, trzeba wszak wyjść na górkę. Poza tym rzekoma Magdusia wysłała maila, którego odczytał był on na kompie Deroci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka