Dodaj do ulubionych

Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerzystów

27.06.13, 17:52
Jak matoły odpowiadają za bezpieczeństwo w Rzeszowie to efektem jest zagrożenie dla mieszkańców na rowerach. Rozliczyć szkodniki.
Obserwuj wątek
    • dziarga Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz 27.06.13, 18:47
      muscicapa napisał:

      > Jak matoły odpowiadają za bezpieczeństwo w Rzeszowie to efektem jest zagrożenie
      > dla mieszkańców na rowerach. Rozliczyć szkodniki.
      No, matoły. Tak samo zarządzający, oceniający jak i rowerzyści oraz prawo.
      • Gość: marek Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.06.13, 07:35
        tylko w Rzeszowie??? w Tarnobrzegu jest to samo na skrzyżowaniu przy wisłostradzie jadąc nad zalew!!!!
    • kmdr_rohan Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz 27.06.13, 20:02
      A ponieważ są biedni welocypedziarze wkurzeni na urzędników, będą utrudniać jazdę zwykłym mieszkańcom naszego miasteczka. Już ich lubię. Jak to się nazywa? Masa krety..Kręty... no masa.
      • Gość: m22 Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: 91.225.135.* 27.06.13, 20:11
        To naprawdę jest niebezpieczna sytuacja, np. na skrzyżowaniu Podwisłocze/ Kopisto. Samochody mają zielone 2 sekundy wcześniej i gdy piesi wchodzą na przejście, to kierowcy za wszelką cenę chcą zdążyć przed nimi i dochodzi do tych sytuacji właśnie.
        • Gość: b Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: *.res.pl 27.06.13, 20:49
          Powstańców Warszawy z Kwiatkowskiego taka sama sytuacja
          • frodo907 Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz 27.06.13, 21:07
            Witosa z Przemysłową od strony byłej ICN Polfy.
        • Gość: gosc123456 Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.13, 23:58
          Nie lepiej jest na rejtana przy rondzie, jak się przechodzi od tesco do plazy. Kiedyś prawie mnie tam potrącił samochód, czekałam sobie na zielone światło, a samochód skręcający z rejtana na powstańców miał już zielone, gdy ja dostałam zielone i zrobilam pierwszy krok to samochód jak by nigdy nic jechał sobie, dobrze że wolno i zdążyłam się cofnąć.
      • jasioplo jak tu żyć ??? ;-) 28.06.13, 10:32
        >>> A ponieważ są biedni welocypedziarze wkurzeni na urzędników,
        - opisane sytuacje są jawnym łamaniem obowiązujących przepisów i narażają na niebezpieczeństwo tzw. niechronionych uczestników ruchu
        a "wkurzenie" nie ma tu nic do rzeczy ...

        >>będą utrudniać jazdę zwykłym mieszkańcom naszego miasteczka ...
        - Boże !!! co za utrudnienia bedą, po kilka minut na każdej ulicy !!! i jak tu żyć ??? ;-)
        • kmdr_rohan Re: jak tu żyć ??? ;-) 28.06.13, 10:42
          jasioplo napisał:

          > - Boże !!! co za utrudnienia bedą, po kilka minut na każdej ulicy !!! i jak tu
          > żyć ??? ;-)

          Tak, wiem Jasiu, że jak welocypedziarze utrudniają, to nie ma problemu. Ale jak np. welocypedziarz musi zejść z roweru, aby pokonać przejście dla pieszych - to jest to obraza majestatu i zamach na słuszne prawo welocypedziarza do łamania PORD.
          Kali się kłania.
          • jasioplo Kali się kłania ... 28.06.13, 11:27
            >>>Ale jak np. welocypedziarz musi zejść z roweru, aby pokonać przejście dla pieszych - to jest to obraza majestatu i zamach na słuszne prawo welocypedziarza do łamania PORD.
            1. Kolego, to że opisane przez Ciebie sytuacje mają miejsce nie znaczy, że to "... zamach na słuszne prawo welocypedziarza do łamania PORD" - dość daleko posunięta ta Twoja interpretacja zachowań ...
            2. Kali się kłania - Prawie wszyscy kierowcy (ponad 95%) nie zatrzymuje się na "strzałce warunkowej" - to też "obraza majestatu" ???
            • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 11:46
              Widzę Jasiu, że dość szybko uciekłeś od mojego pytania, na które nie potrafiłeś odpowiedzieć. Powiedz mi, ale jednoznacznie. Dlaczego welocypedziarze chcą zwracać (nie po raz pierwszy) uwagę urzędników, przez utrudnianie poruszania się bogu ducha winnym ludziom?
              Sądzisz, że w ten sposób przekonasz kogoś do pomagania welocypedziarstwu w czymkolwiek? Czy może liczysz, że w twoim imieniu pójdę do urzędu, by ten pochylił się nad losem biednych, dyskryminowanych, zewsząd zagrożonych welocypedziarzy. Nic z tego, Jasiu.
              Co do kwestii schodzenia z roweru - to nie raz na tym forum czytałem oburzone głosy welocypedziarzy, że "nie po to wsiadał na rower, żeby zsiadać przed każdym przejściem". I powiem ci, że dawno nie widziałem jakiegokolwiek rowerzysty, przeprowadzającego rower przez pdp.
              • korni.rz Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 12:09
                "I powiem ci, że dawno nie widziałem jakiegokolwiek rowerzysty, przeprowadzającego rower przez pdp."

                Przypuszczam, że wcześniej jechali po chodniku. Miałeś nadzieję, że przejmą się PdP, kiedy nie przejęli się chodnikiem? Osobnym pytaniem jest, czy faktycznie kogoś skrzywdzili jadąc po PdP...
                • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 12:18
                  Najprędzej skrzywdziliby siebie i kierowcę, który by w nich wjechał, nie spodziewając się na pdp. welocypedziarza jadącego 30km/h zamiast pieszego idącegho 5km/h. Inną sprawa jest powszechne jak widzę w tym środowisku lekceważenie przepisów tłumaczone "no przecież nikogo nie skrzywdzili". "Panie władzo, za co mandat? Owszem, jechałem 180km/h w mieście, ale przecież nikogo nie skrzywdziłem..."
                  • korni.rz Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 14:24
                    > Najprędzej skrzywdziliby siebie

                    O to, to.

                    > i kierowcę, który by w nich wjechał

                    wut?

                    > nie spodzi
                    > ewając się na pdp. welocypedziarza jadącego 30km/h zamiast pieszego idącegho 5k
                    > m/h.

                    Rowerem po krawężnikach 30 km/h? Pozwolisz, że cię wyśmieję.


                    > Inną sprawa jest powszechne jak widzę w tym środowisku lekceważenie przepi
                    > sów tłumaczone "no przecież nikogo nie skrzywdzili".

                    Jak nikogo nie skrzywdzili ani nie takiej szansy, to po wuj karać?


                    > "Panie władzo, za co manda
                    > t? Owszem, jechałem 180km/h w mieście, ale przecież nikogo nie skrzywdziłem..."

                    Jazda 180 w mieście wystarczy, żeby zabić wszystkich dookoła. Kierowca jest dead z definicji. Wjazd na przejście może skutkować najwyżej śmiercią własną. Taka sobie drobna różnica.
                    • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 15:03
                      korni.rz napisał:

                      > > Najprędzej skrzywdziliby siebie
                      >
                      > O to, to.
                      >
                      > > i kierowcę, który by w nich wjechał
                      >
                      > wut?


                      Nie wiem co oznacza ten skrót?

                      > > nie spodzi
                      > > ewając się na pdp. welocypedziarza jadącego 30km/h zamiast pieszego idące
                      > gho 5k
                      > > m/h.
                      >
                      > Rowerem po krawężnikach 30 km/h? Pozwolisz, że cię wyśmieję.

                      Ależ śmiej się, śmiej. To świadczy tylko o tobie i o tym, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
                      Wiesz, gdzieniegdzie są obniżone chodniki, mimo ze nie ma tam przejazdu dla rowerów. No, ale zawsze to wygodniej nie zauważyć argumentów.

                      >
                      > > Inną sprawa jest powszechne jak widzę w tym środowisku lekceważenie przep
                      > i
                      > > sów tłumaczone "no przecież nikogo nie skrzywdzili".
                      >
                      > Jak nikogo nie skrzywdzili ani nie takiej szansy, to po wuj karać?

                      Niżej się odniosłem, za co karać, a twoje marzenia, że rowerzysta nie ma szansy, aby kogoś skrzywdzić, są tylko tłumaczeniem osobnika przyłapanego na kłamstwie. Owszem, jest szansa. Sam widziałem kobietę potrąconą przez młodego szybkiego bez hamulców (moralnych), bo jego wysokość nie zsiadł z rowerka, tylko musiał przejechać na drugą strona pdp. Więc nie kłam.
                      >
                      > > "Panie władzo, za co manda
                      > > t? Owszem, jechałem 180km/h w mieście, ale przecież nikogo nie skrzywdził
                      > em..."
                      >
                      > Jazda 180 w mieście wystarczy, żeby zabić wszystkich dookoła. Kierowca jest dea
                      > d z definicji. Wjazd na przejście może skutkować najwyżej śmiercią własną. Taka
                      > sobie drobna różnica.

                      Po pierwsze, czy mógłbyś wrócić do języka polskiego? Nie wiem o co ci chodzi, gdy piszesz, że kierowca jest martwy. O co ci chodzi?
                      Po drugie - jeszcze nikogo nie skrzywdził - więc za co mandat? Twoje własne słowa. To, ze masz stany lekowe i boisz się samochodów, to już kwestia twoja i twojego lekarza. Nie obarczaj innych swoimi problemami .
              • jasioplo Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 12:42
                >>>Widzę Jasiu, że dość szybko uciekłeś od mojego pytania, na które nie potrafiłeś odpowiedzieć.
                - dość bacznie czytałem Twoje wypowiedzi i nie natknąłem się na żadne pytanie ...
                To co pisałeś to Twoje opinie.

                >>> Co do kwestii schodzenia z roweru - to nie raz na tym forum czytałem oburzone głosy welocypedziarzy, że "nie po to wsiadał na rower, żeby zsiadać przed każdym przejściem".
                - jeśli miało to miejsce na skrzyżowaniu gdzie jest wytyczony trakt rowerowy po obydwu stronach ale ktoś "zapomniał" tylko oznakować PdR to takie "roszczenie" jest dość zasadne ...

                >>>I powiem ci, że dawno nie widziałem jakiegokolwiek rowerzysty, przeprowadzającego rower przez pdp.
                - odbijam piłeczkę ;-) dawno nie widziałem samochodu zatrzymującego się (całkowicie) na strzałce warunkowej


                • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 12:53
                  > >>>Widzę Jasiu, że dość szybko uciekłeś od mojego pytania, na które
                  > nie potrafiłeś odpowiedzieć.
                  > - dość bacznie czytałem Twoje wypowiedzi i nie natknąłem się na żadne pytanie .
                  > ..
                  > To co pisałeś to Twoje opinie.


                  Tak Jasiu. Opinie, nad którymi jak miecz Damoklesa wisiało pytanie - dlaczego?
                  Które to pytanie sformułowałem następnie jednoznacznie,

                  > >>> Co do kwestii schodzenia z roweru - to nie raz na tym forum czy
                  > tałem oburzone głosy welocypedziarzy, że "nie po to wsiadał na rower, żeby zsia
                  > dać przed każdym przejściem".
                  > - jeśli miało to miejsce na skrzyżowaniu gdzie jest wytyczony trakt rowerowy po
                  > obydwu stronach ale ktoś "zapomniał" tylko oznakować PdR to takie "roszczenie"
                  > jest dość zasadne ...

                  Zasadne niezgodne z przepisami. Zasadne, bo "mi się nie chce zsiadać". Dziękuję, Jasiu. Tylko potwierdzasz moją opinię o roszczeniowym podejściu welocypedziarzy do kwestii ruchu drogowego.

                  >
                  > >>>I powiem ci, że dawno nie widziałem jakiegokolwiek rowerzysty, p
                  > rzeprowadzającego rower przez pdp.
                  > - odbijam piłeczkę ;-) dawno nie widziałem samochodu zatrzymującego się (całkow
                  > icie) na strzałce warunkowej

                  Tak Jasiu. I dodaj jeszcze, że samochodziarze po wjeździe do garażu i starannym zamknięciu drzwi - biją murzyna!

                  Czy mogę cię jeszcze raz zapytać, dlaczego chcesz utrudniać ruch mnie, podczas gdy pretensje masz do urzędników? ja w urzędzie nie pracuję!
                  • jasioplo Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 14:25
                    >>>potwierdzasz moją opinię o roszczeniowym podejściu welocypedziarzy do kwestii ruchu drogowego.
                    - to niezadowolenie - czy jak piszesz "roszczenie" - nie bierze się z nikąd i jest pochodną np. "niebezpiecznego zielonego". Nie jest postawą wyłącznie nonkorfomistyczną (jak ja lubię takie słowa ;-) czy zbliżoną do anarchii
                    - Nie było by wogóle tej sprawy gdyby tzw. infra rowerowa budowana była by z tzw. "głową" ...
                    - co byś sam powiedział, gdyby ktoś "kazał" Tobie wysiadać z samochodu i przepychać co któreś skrzyżowanie ?

                    >>> Czy mogę cię jeszcze raz zapytać, dlaczego chcesz utrudniać ruch mnie,
                    - każdy ma prawo poruszać się po drogach publicznych, od pieszych i rowerzystów po samochody, "często gęsto" - a w zasadzie zawsze - to same samochody utrudniają sobie ruch nazwajem - jest ich po prostu za dużo ...

                    >>> podczas gdy pretensje masz do urzędników? ja w urzędzie nie pracuję !
                    - jak można wywnioskować z artykułu to zostało napisane pismo do MZD Rz w tej sprawie
                    • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 15:11
                      jasioplo napisał:

                      > >>>potwierdzasz moją opinię o roszczeniowym podejściu welocypedziar
                      > zy do kwestii ruchu drogowego.
                      > - to niezadowolenie - czy jak piszesz "roszczenie" - nie bierze się z nikąd i j
                      > est pochodną np. "niebezpiecznego zielonego". Nie jest postawą wyłącznie nonkor
                      > fomistyczną (jak ja lubię takie słowa ;-) czy zbliżoną do anarchii
                      > - Nie było by wogóle tej sprawy gdyby tzw. infra rowerowa budowana była by z tz
                      > w. "głową" ...

                      I dlatego mścicie się na mnie. Rozumiem.
                      Pozwolicie, że będę wam odpłacał pięknym za nadobne, ok?

                      > - co byś sam powiedział, gdyby ktoś "kazał" Tobie wysiadać z samochodu i przepy
                      > chać co któreś skrzyżowanie ?

                      Gdyby było to ujęte w PORD - to tak bym robi. Malo z tym. W czasach, gdy jeździłem rowerem (składak "karat"), tak robiłem. Korona mi z tego powodu z głowy nie spadała.

                      > >>> Czy mogę cię jeszcze raz zapytać, dlaczego chcesz utrudniać ruc
                      > h mnie,
                      > - każdy ma prawo poruszać się po drogach publicznych, od pieszych i rowerzystów
                      > po samochody, "często gęsto" - a w zasadzie zawsze - to same samochody utrudni
                      > ają sobie ruch nazwajem - jest ich po prostu za dużo ...

                      I dlatego chcesz ten ruch utrudnić dodatkowo. Czyli jak boli cię ręka, to jeszcze walisz się w nią młotkiem. Na dodatek - walisz w cudzą rękę. Masz ciekawe zasady.

                      > >>> podczas gdy pretensje masz do urzędników? ja w urzędzie nie pra
                      > cuję !
                      > - jak można wywnioskować z artykułu to zostało napisane pismo do MZD Rz w tej s
                      > prawie.

                      Ależ ja wiem, co zostało napisane. Nigdy nie twierdziłem, ze jest dobrze. Piszcie ile chcecie! Możecie nawet jeździć cały dzień wokół ratusza i odczytywać to pismo przez megafony! Pytam tylko, po co utrudniać życie innym, bogu ducha winnym ludziom? Trzeci raz o to pytam - odpowiedzi nie uzyskałem.
                      • jasioplo Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 15:49
                        > I dlatego chcesz ten ruch utrudnić dodatkowo. Czyli jak boli cię ręka, to jeszcze walisz się w nią młotkiem. Na dodatek - walisz w cudzą rękę. Masz ciekawe zasady.
                        >Pytam tylko, po co utrudniać życie innym, bogu ducha winnym ludziom? Trzeci raz o to pytam - odpowiedzi nie uzyskałem.

                        1. Celem przejazdu nie jest utrudnianie komukolwiek ruchu czy "mszczenie" się na kimś. Poza tym:
                        >>> - każdy ma prawo poruszać się po drogach publicznych, od pieszych i rowerzystów po samochody ...

                        Czy "nadmiar" samochodów na ulicach traktujesz też podobnie ? Tzn. że ktoś jedzie po to by komuś (specjalnie i dodatkowo) utrudnić poruszanie ?

                        PS
                        Zważ, że każdy rower w mieście to (w przybliżeniu) jeden samochód na ulicach mniej ...
                        A to o czym tu rozmawiamy - tzw. "roszczenia", pisma do MZD Rz czy np. MASA K to tylko środki by osiągnąć zadowalający (przynajmniej) poziom (bezpiecznej) jazdy na rowerach w mieście.

                        PS2
                        Przejazd raz w miesiącu (i to w godzinach poza szczytem) grupy rowerzystów jest naprawdę niczym w porównaniu z utrudnieniami, które codziennie i przez wiele godzin stwarza nadmiar samochodów na ulicach ...
                        To ci nie przeszkadza ? Zaraz może odpiszesz, że Ci w samochodach to jadą zawsze gdzieś w jakimś celu i mają "usprawiedliwienie" by robić korki. A jazda rowerem to wyłacznie czysta fanaberia ...
                        • kmdr_rohan Re: Kali się kłania ... 28.06.13, 16:15
                          Jasiu!
                          Zacznę od końca. Gdybyś napisał, że chcecie zrobić rajd szlakami karetek pogotowia, wyścig tyłem, czy manifestować przeciwko zlej pogodzie - zrozumiałbym. Pokląłbym stojąc w dłuższym niż normalnie korku, ale zrozumiałbym. Ale manifestować przeciwko utrudnianiu ruchu - utrudniając ruch?
                          Pytasz, czy tak samo traktuję nadmiar samochodów. A czy ktoś celowo zwołuje w naszym mieście kierowców samochodów, aby zamanifestować przeciwko korkom? Gdyby tak robił, uważałbym go za idiotę.
                          Nie wypisuj mi truizmów, ze "każdy ma prawo poruszać się". Przecież sam wiesz, że nie o poruszanie tu chodzi, tylko o manifestację. Robienie na złość władzy, przez wkurzanie niewinnych kierowców. Co chcecie tym osiągnąć? Bo jak na razie, na moim skromnym przykładzie - macie właśnie tylko wkurzanie ludzi, które może skutkować celowym sabotowaniem waszych niekiedy słusznych działań.
                          Więc jedźcie. Najlepiej zgodnie z PORD, przy prawej krawędzi jezdni, pojedynczo, nie utrudniając ruchu.
                • Gość: abstynent Re: Kali się kłania ... IP: *.static.sl-net.pl 28.06.13, 20:07
                  Jasiu a Ty dalej pedałujesz po browarkach??? Czy już nie używasz?
      • Gość: ada Re: Przynajmniej kom-cos już wiem IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 29.06.13, 09:34
        że mam do czynienia z debilem, zwykły prostak z ciebie...
        • kmdr_rohan Ja też cie kocham, Ado! 29.06.13, 09:46
          Miłego dnia!
    • Gość: Łysy Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: *.dynamic.mm.pl 27.06.13, 21:09
      Dowiedziałem się ostatnio, że sygnalizacje świetlne w Rzeszowie są domeną Działu Oświetlenia Ulicznego, a nie Działu Inżynierii Ruchu w Zarządzie Dróg Miejskich.
      Nie mam więcej pytań.
    • sceptyk31 Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerzystów 27.06.13, 21:35
      Na skrzyżowaniach gdy jezdnie sa pod kątem prostym nie ma problemu, pod warunkiem że wszyscy stosują się do przepisów. Ale gdy jedzie się Powstańców od Rejtana i skręca w Kozienia / do Tesco/ to najzwyczajniej w lusterku nie widać czy nadjeżdża np. rowerzysta więc pewnie nie jeden został tam popędzony. I aby było bezpiecznie trzeba w tym miejscu ścieżkę rowerową zakończyć na chodniku. Bo żeby było bezpieczniej dla rowerzystów trzeba podejmować działania czasem utrudniający im ruch, dla ich bezpieczeństwa.
      • Gość: m22 Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: 91.225.135.* 27.06.13, 21:41
        Przejeżdżałem tam dzisiaj samochodem i sprawdzałem właśnie, czy widać coś w lusterku. Jako, że ścieżka jest tam przy samej jezdni, to w lusterku widać wyśmienicie. Przed samym przejazdem widać już w bocznej szybie.
      • jasioplo ciekawa koncepcja i tok myślenia ;-) 28.06.13, 11:11
        >>I aby było bezpiecznie trzeba w tym miejscu ścieżkę rowerową zakończyć na chodniku. Bo żeby było bezpieczniej dla rowerzystów trzeba podejmować działania czasem utrudniający im ruch, dla ich bezpieczeństwa. <<<
        - ciekawa koncepcja i tok myślenia ;-) może wogóle niech rowerzyści prowadzą rowery cały czas zamiast na nich jechać - to dopiero będzie bezpiecznie ...

        PS
        idźmy dalej Twoim tokiem myślenia - aby nie kusić potencjalnych gwałcicieli trzeba utrudnić (zakazać - uniemożliwić) kobietom "korzystania" z kusych spódniczek i odkrywania dekoltów ...

        to wszystko oczywiście tylko dla ich bezpieczeństwa ;-)
      • korni.rz Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz 28.06.13, 12:16
        sceptyk31 napisał:

        > Na skrzyżowaniach gdy jezdnie sa pod kątem prostym nie ma problemu, pod warun
        > kiem że wszyscy stosują się do przepisów. Ale gdy jedzie się Powstańców od R
        > ejtana i skręca w Kozienia / do Tesco/ to najzwyczajniej w lusterku nie widać
        > czy nadjeżdża np. rowerzysta więc pewnie nie jeden został tam popędzony. I ab
        > y było bezpiecznie trzeba w tym miejscu ścieżkę rowerową zakończyć na chodnik
        > u.

        Skoro nie ma widoczności, to niech kierowca się zatrzyma. To on ustępuje pierwszeństwa, do diaska!

        Bo żeby było bezpieczniej dla rowerzystów trzeba podejmować działania cz
        > asem utrudniający im ruch, dla ich bezpieczeństwa.

        Hm, skąd my to znamy. Utrudnianie ruchu słabszym uczestnikom, żeby ich chronić. No cóż, 3,5 tys. trupów na polskich drogach nie bierze się znikąd.
    • Gość: normalny katolik Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.06.13, 22:31
      o Boże...znowu problem z tymi pedałami
      • Gość: m22 Re: Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerz IP: 91.225.135.* 27.06.13, 22:40
        Chyba, że Ty masz problem z pedałami, bo tutaj mowa o bezpieczeństwie rowerzystów i pieszych.
    • whitetooth Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerzystów 28.06.13, 07:47
      Nie będzie problemu, jeśli kierowcy będą upewniać się o możliwości kontynuowania jazdy na takim skrzyżowaniu. Ja jak skręcam w prawo patrzę, czy nie nadjeżdża z prawej na wprost rowerzysta.
    • wielki_walec_drogowy Niebezpieczne zielone światło? Protest rowerzystów 28.06.13, 12:22
      Z całą poWAGĄ walca drogowego oświadczam, że znaczna liczba sygnalizacji w Rzeszowie nie odpowiada wymaganiom formalnym (jest niezgodna z obowiązującymi przepisami prawa).

      Kiedyś znajdę czas, żeby to oświadczenie rozszerzyć i udokumentować ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka