Dodaj do ulubionych

segregacyjna fikcja

07.08.13, 16:48
mija miesiąc od ogłoszonej przez ferencową radę miasta segregację śmieci. I nic się nie dzieje. Ani kubłów na suche, mokre ani worków ani kont na które trza by było płacić.
W związku z powyższym -, mam apel do pana prezydenta : "By mnie pocałował w suche albo mokre..."
Bo ja przyjąłem sobie zasadę segregacji "do lasu i nie do lasu" :) ewentualnie reszta do śmietników ulicznych :))
Jak ktoś zachowuje się jak niekonsekwentny błazen - to jak błazen powinien być traktowany
Obserwuj wątek
    • Gość: wlasciciel domu Re: segregacyjna fikcja IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 07.08.13, 18:07
      Na moim osiedlu wszystko jest tak jak mialo byc.
      Fakt, ze jest sporo drozej, ale nie ma limitow ilosci smieci jakie byly wczesniej.
      Brak limitow mobilizuje, aby posprzatac strych, piwnice.
      Z ogrodu ostatnio wywozilem wyciete galezie na Zaleze i wystarczylo okazac dowod osobisty, aby wyrzucic.
      Mam nadzieje, ze skoro mozna wywozic galezie, trawe i liscie, to skonczy sie koszmarne palenie ognisk jesienia w ogrodach i nie bedzie smrodu.
      To mnie wkurzalo, gdy w weekendy jesienia sasiedzi palili liscie.
      • kmdr_rohan Re: segregacyjna fikcja 07.08.13, 18:13
        Przepraszam, ale jak były egzekwowane te "limity"?
        • Gość: x Re: segregacyjna fikcja IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 07.08.13, 22:15
          W umowie mialem zapis, ze smieciarka odbiera kosz na smieci o okreslonej pojemnosci.
          Mialem umowe na wywoz 120 litrowego kosza.
          Oczywiscie moglem spisac umowe na 2 takie kosze, ale to juz wieksza kasa adekwatnie do pojemnosci kosza.
          Teraz placimy od ilosci osob zamieszkalych dom. Niezaleznie od tego ile smieci jest odbieranych z posesji.
      • Gość: gramofon Re: segregacyjna fikcja IP: *.opera-mini.net 09.08.13, 00:07
        Toś szczęściarz, właścicielu. Za darmo przyjmują jak im zawieziesz, i tylko im dowód okazujesz...

        A ja widziałem niedawno ogłoszenie na rzeszowskim bip-ie, że drewno z "pielęgnacji" i wycinek na opał w przetargu sprzedadzą. Fachowiec, znaczy się rzeczoznawca wycenił i nawet niedrogo - jakieś 200 zeta za kubik. Nie wiem na ilu stanęło i czy przetarg się odbył.
        Bo jak nie, to ofiarni urzędnicy musielli sami pozabierać "na rozpałkę" do swoich kominków.

        Czyli nie jest tak źle, system działa!
        • Gość: wlasciciel Re: segregacyjna fikcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.13, 10:37
          tez mam kominek i prawie kazdy sasiad ma kominek.
          najwyrazniej ty nie masz, bo nie wiesz, ze nie pali sie w nim iglakami.
          zawsze byl problem z pozbyciem sie takich odpadow.
          jesli chcesz to oddam ci za darmo, gdy znowu bede przycinal choinki i nie musisz kupowac w przetargu.
          • Gość: gramofon Re: segregacyjna fikcja IP: *.opera-mini.net 12.08.13, 18:46
            na rozpałkę i iglaki są dobre. Nawet w kominku.

            Poza tym macie z pewnością nie tylko kominki, ale i piece "wszystkopalne" w kotłowniach.
            Inaczej skądby tyle dymu i smrodu zimą na osiedlach jednorodzinnych Rzeszowa i skąd takie astronomiczne ceny drewna, nawet rozpałkowego w okolicy.

            Poprzedni żart był kpiną. Nie zajarzyłeś. Musisz być bardzo poważ(a)nym człowiekiem.

            • Gość: . Re: segregacyjna fikcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 21:04
              Nie warto kombinować z rozpałką, bo co na tym zaoszczędzisz, to wydasz na czyszczenie kominka.
              Szybę tak okopcisz, że później trudno to doczyścić.

              Mam kominek dla weekendowego palenia, aby było przyjemnie.
              Jednak główne ogrzewanie gazowe, bo jest najwygodniejsze - praktycznie bezobsługowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka