Dodaj do ulubionych

Męczennicy w imię prawdy

26.08.13, 13:58
Ks. Mądel
ks. Boniecki
ks. Lemański
ks. Stasiak

Kto następny ? KK się sypie !!
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 14:03
      no i tych czterech sie sypneło....
      pozostał s...d
    • rz-e Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 14:10
      e_w_a_21 napisał(a):

      > Kto następny ? KK się sypie !!

      masz chyba jaks bardzo powazna alergie mentalna. w polskim kk jest:
      - 130 biskupów,
      - 22 tys. księży na parafiach
      - 6,5 tys. księży w zakonach
      - 23,5 tys. zakonnic
      - 1,5 tys. zakonnikow

      razem ok 54 tys. ludzi a ty wymieniasz kilku i twierdzisz ze sie sypie ???
      hihihihhiiii to 0,07%
      • e_w_a_21 Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 14:13
        No tak , ale trzeba siać, siać, siać !
        • rz-e Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 14:17
          e_w_a_21 napisał(a):

          > No tak , ale trzeba siać, siać, siać !

          4 ziarenka zasiane a ty obwieszczasz upadek gospodarki rolnej ;D
        • Gość: . Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 15:10
          diabe łek zasiał 4 ziarenka ostu w chaszczach, a tobie sie zdaje że to był wielki siew?
      • kmdr_rohan hihot polonistki 26.08.13, 14:14
        rz-e napisał:
        hihihihhiiii

        Brzmi całkiem jak Maryna, gdy ją Jasiek w stodole dopadł.
        • rz-e Re: hihot polonistki 26.08.13, 14:19
          kmdr_rohan napisał:

          > Brzmi całkiem jak Maryna, gdy ją Jasiek w stodole dopadł.

          nawet mi sie nie chce odpowiadac na tak debilne posty
          chcesz dyskutowac trzymaj poziom
          chcesz byc trollem pisz jak wyzej ale nie do mnie - resmen bedzie dobrym adresatem
          EOT
          • kmdr_rohan Re: hihot polonistki 26.08.13, 14:23
            rz-e napisał:

            > nawet mi sie nie chce odpowiadac

            Po czym... odpowiada. Nie ma to jak konsekwencja i żelazne trzymanie się własnych zasad.
            A może i kwasów?

            Hahaha!
            • kmdr_rohan P.S. 26.08.13, 14:26
              Jeszcze na do widzenia - adekwatny do sytuacji wiersz Andrzeja Waligórskiego "Zachwycenie".

              Gdy czasem młoda polonistka
              Taka naiwna, schludna taka,
              Egzaltowana, świeża, czysta,
              Że chciało by się siąść i płakać.

              Więc gdy ta polonistka właśnie
              Małpując młodopolskie pozy
              Wybiegnie o porannym czasie
              Boso na łąkę między brzozy,
              Poigra z pliszką i skowronkiem
              Oraz z pudliszką i z biedronką,
              Przywita ze wschodzącym słonkiem,
              Wołając: - Witaj jasne słonko!

              Z róż i powojów splecie wieńce,
              Pomacha rączką do motyla,
              Kraśnym obleje się rumieńcem
              Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.

              Coś z Anny German gdy zanuci,
              Wyrecytuje coś z Asnyka,
              A potem bardzo się zasmuci
              Nad żabką, którą bocian łyka,

              I chcąc zapłakać nad półtrupem
              (bo drugie pół ten bocian urwał)
              Wlizie tą bosą nogą w kupę
              I wyda okrzyk: - Ożesz ku.rwa!

              To - jeśli byłbym na tej łące
              Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
              Jak jestem facet niepijący,
              Pół litra wychlałbym z zachwytu!
            • Gość: krytykant Re: hihot polonistki IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 14:46
              > > nawet mi sie nie chce odpowiadac
              >
              > Po czym... odpowiada. Nie ma to jak konsekwencja i żelazne trzymanie się
              > własnych zasad.

              Jak szanowny kolega rozumie stwierdzenie "nie chce mi się"?

              • rz-e Re: hihot polonistki 26.08.13, 15:35
                Gość portalu: krytykant napisał(a):

                > Jak szanowny kolega rozumie stwierdzenie "nie chce mi się"?

                problem w tym ze kolega wiele razy udowodnil ze niewiele rozumie, nadrabia to wklejaniem glupotek typu wierszyki piosenki obrazki. pewnie pozazdroscil lechowskiemu umiejetnosci wklejania i chce go przescignac.

                • kmdr_rohan Dylematy polonistki. 26.08.13, 15:43
                  To proste, mój biedny "przyjacielu". Gdy kolega kmdr_rohan ma chęć, to pisze. Gdy nie ma - to nie pisze i nie musi tego tłumaczyć komukolwiek, zwłaszcza niejakiemu "krytykantowi", "polonistce" itp. bytom wirtualnym, które zjawiają się na gwizdnięcie w momencie, gdy rz-e nie jest w stanie napisać niczego sensownego. To, ze niż znasz A.W świadczy tylko o tym, ze jesteś młodym człowiekiem, co samo w sobie wadą nie jest.
                  • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 15:54
                    > Gdy kolega kmdr_rohan ma chęć, to pisze. Gdy nie ma - to nie pisze i nie
                    > musi tego tłumaczyć komukolwiek, zwłaszcza nieja
                    > kiemu "krytykantowi", "polonistce" itp. bytom wirtualnym,

                    Nie uważasz że "krytykant" jest takim samym bytem wirtualnym jak "kmdr_rohan"? Może myślisz, że jesteś w czymś lepszy?

                    Zauważyłem, że twój byt wirtualny nie ma ochoty pisać zawsze gdy palnie tak wierutną gafę, że mały Jasio z VIb spaliłby się ze wstydu, a pani nauczycielka zapłakałaby nad ociężałością umysłową niektórych uczniów. Zgodzisz się?
                    • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:01
                      Gość portalu: krytykant napisał(a):

                      > > Gdy kolega kmdr_rohan ma chęć, to pisze. Gdy nie ma - to nie pisze i nie
                      > > musi tego tłumaczyć komukolwiek, zwłaszcza nieja
                      > > kiemu "krytykantowi", "polonistce" itp. bytom wirtualnym,
                      >
                      > Nie uważasz że "krytykant" jest takim samym bytem wirtualnym jak "kmdr_rohan"?
                      > Może myślisz, że jesteś w czymś lepszy?

                      Owszem, jestem lepszy. Loguję się i nie multinickuję. Kmdr_rohan jest cały czas ten sam.

                      > Zauważyłem, że twój byt wirtualny nie ma ochoty pisać zawsze gdy palnie tak wie
                      > rutną gafę, że mały Jasio z VIb spaliłby się ze wstydu, a pani nauczycielka zap
                      > łakałaby nad ociężałością umysłową niektórych uczniów.

                      Jakiś przykład poza tym z własnego paluszka, pani polonistko?
                      • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 16:28
                        > Owszem, jestem lepszy. Loguję się i nie multinickuję. Kmdr_rohan jest cały
                        > czas ten sam.

                        Czyli ja wg ciebie oszukuje wszystkich, bo zmieniam nicki. To ci się tylko wydaje, czy wiesz na pewno? Jeśli wiesz, to masz jakieś dowody, czy bawisz się w Jasia, który dawno nie bawił się w piaskownicy?

                        >> Zauważyłem, że twój byt wirtualny nie ma ochoty pisać zawsze gdy
                        >> palnie tak wierutną gafę, że mały Jasio z VIb spaliłby się ze wstydu,
                        >> a pani nauczycielka zapłakałaby nad ociężałością umysłową niektórych
                        >> uczniów.

                        > Jakiś przykład poza tym z własnego paluszka, pani polonistko?

                        Przykład na popełnianie gaf i wypisywanie głupot, czy na ociężałość umysłową?
                        Ociężałością umysłową jest np. zwracanie się do mnie per "pani polonistko".
                        Jedną z wielu gafo-głupot popełniłeś nawet w tym wątku. Dokładnie tu:

                        > nawet mi sie nie chce odpowiadac

                        Po czym... odpowiada. Nie ma to jak konsekwencja i żelazne trzymanie się własnych zasad.
                        A może i kwasów?

                        Hahaha!


                        Nie bez kozery zapytałem jak rozumiesz stwierdzenie "nie chce mi się", a ty nie raczyłeś odpowiedzieć. Dlaczego? Chyba wiemy wszyscy.
                        Twoje Hahaha! kończące ten marny popis ma inny wymiar i zdecydowanie jest nie na miejscu. Chyba, że potrafisz się śmiać z własnych ułomności.

                        • e_w_a_21 Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:33
                          krytykant - przestań paplać bo nie pasujesz do kolorytu. Jesteś jakiś taki pseudo intelektualny - no ........taki jakbyś wczoraj magistra zrobił. Trochę więcej szacunku do naszych siwych włosów.
                          • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 16:40
                            Zdecydowanie nie pasuję do waszego "kolorytu" i dziękuję za ten post. Jeszcze pięć minut temu myślałem, że jest możliwość pogadania.
                            Dzięki.
                            • e_w_a_21 Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:48
                              Będzie nam Ciebie brakować. Żyj zdrowo !!
                            • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:49
                              Gość portalu: krytykant napisał(a):

                              > Zdecydowanie nie pasuję do waszego "kolorytu" i dziękuję za ten post. Jeszcze p
                              > ięć minut temu myślałem, że jest możliwość pogadania.
                              > Dzięki.

                              Odgrywanie roli "pierwszej naiwnej" nie wychodzi ci za dobrze.
                        • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:43
                          Gość portalu: krytykant napisał(a):

                          > > Owszem, jestem lepszy. Loguję się i nie multinickuję. Kmdr_rohan jest cał
                          > y
                          > > czas ten sam.
                          >
                          > Czyli ja wg ciebie oszukuje wszystkich, bo zmieniam nicki. To ci się tylko wyda
                          > je, czy wiesz na pewno? Jeśli wiesz, to masz jakieś dowody, czy bawisz się w Ja
                          > sia, który dawno nie bawił się w piaskownicy?

                          Nie. Nigdzie ci tego nie zarzucam. Stwierdzam tylko fakt, ze jesteś niewiarygodny/a gdyż próbując co i raz przyczepić się do mnie, nie logujesz się z jakiegoś powodu. Powody w internetowym "życiu" mogą być różne, ale ten jest najpowszechniejszy.

                          >
                          > >> Zauważyłem, że twój byt wirtualny nie ma ochoty pisać zawsze gdy
                          > >> palnie tak wierutną gafę, że mały Jasio z VIb spaliłby się ze wstydu
                          > ,
                          > >> a pani nauczycielka zapłakałaby nad ociężałością umysłową niektórych
                          > >> uczniów.
                          >
                          > > Jakiś przykład poza tym z własnego paluszka, pani polonistko?
                          >
                          > Przykład na popełnianie gaf i wypisywanie głupot, czy na ociężałość umysłową?

                          Na co chcesz. Ale jak widać żadnego nie jesteś w stanie podać.

                          > Ociężałością umysłową jest np. zwracanie się do mnie per "pani polonistko".

                          Nie. To pewien rodzaj humoru skierowanego do tego typu tworów wirtualnych jak ty. Z ociężałością umysłową nie ma nic wspólnego, chyba że z twoją. Nie mogę bowiem wykluczyć, że nazywanie cię polonistką jest niezamierzoną kpiną np. z twojej dysleksji/dysgrafii, choć takiej nie stwierdzam, ale może masz dobre słowniki?

                          > Jedną z wielu gafo-głupot popełniłeś nawet w tym wątku. Dokładnie tu:
                          >
                          > > nawet mi sie nie chce odpowiadac
                          >
                          > Po czym... odpowiada. Nie ma to jak konsekwencja i żelazne trzymanie się własny
                          > ch zasad.
                          > A może i kwasów?
                          >
                          > Hahaha!

                          >
                          > Nie bez kozery zapytałem jak rozumiesz stwierdzenie "nie chce mi się", a ty nie
                          > raczyłeś odpowiedzieć. Dlaczego?

                          Poszukaj jeszcze raz w tym wątku. Odpowiedziałem. Czy jest jakiś limit czasowy, który ty osobiście wyznaczasz mi na odpowiedź? Może podaj go, a ja zastanowię się, czy odpowiadać ci na jakiekolwiek wpisy na tym forum.


                          > Chyba wiemy wszyscy.

                          O, pluralis majestatis się pojawił. Słodko!

                          > Twoje Hahaha! kończące ten marny popis ma inny wymiar i zdecydowanie jes
                          > t nie na miejscu.

                          Uzasadnij, proszę. Ja uznaję, że "hahaha", jest w opozycji do "hihihi". porozmawiamy o onomatopejach?

                          > Chyba, że potrafisz się śmiać z własnych ułomności.

                          Owszem, potrafię ty nie?
                          • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 17:28
                            Następne wcielenie Jerzego Urbana.
                            Ten sam styl, ta sama logika i identyczne pływanie w mętnej wodzie, którą sam sobie wcześniej zmącił.
                            • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 17:35
                              Ależ dziękuję za jednoznaczne przyznanie się, że nie masz nic do powiedzenia.
                              Miłego wieczoru!
                              • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 17:51
                                > Ależ dziękuję za jednoznaczne przyznanie się, że nie masz nic do
                                > powiedzenia.

                                Możesz czasem zastanowić się czy jesteś partnerem do rozmowy, z którym chce się rozmawiać? Czy wyposażonym w klapki na oczy istnieniem, ograniczającym z niewiadomego powodu, możliwości swojego intelektu do beznadziejnych przepychanek z fanatykami religijnymi, oszołomami światopoglądowymi i miernotą posmarkaną innymi barwy?
                                Istnieniem, które zbywa się byle czym, nawet za cenę oddania pozornej satysfakcji z równie pozornego zwycięstwa.

                                > Miłego wieczoru!

                                Tobie również na wzajem!
                                • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 17:59
                                  Gość portalu: krytykant napisał(a):

                                  > > Ależ dziękuję za jednoznaczne przyznanie się, że nie masz nic do
                                  > > powiedzenia.
                                  >
                                  > Możesz czasem zastanowić się czy jesteś partnerem do rozmowy, z którym chce się
                                  > rozmawiać?

                                  Zastanawiałem się wielokrotnie. I muszę cię zmartwić - uważam, że tak. Pod warunkiem, że ktoś nie zaczyna rozmowy ze mną od próby obrażenia mnie. Wtedy odpłacam pięknym - za nadobne. Tak mi z wojska zostało. :)

                                  > Czy wyposażonym w klapki na oczy istnieniem, ograniczającym z niewi
                                  > adomego powodu, możliwości swojego intelektu do beznadziejnych przepychanek z f
                                  > anatykami religijnymi, oszołomami światopoglądowymi i miernotą posmarkaną innym
                                  > i barwy?

                                  Chcesz mnie na swój sposób "ewangelizować"? Daj spokój, w internecie? Ale zgoda. Odczep się ode mnie (bo na razie przybiegasz zawsze, gdy rz-e ma kłopoty) - możemy porozmawiać o wielu interesujących sprawach.

                                  > Istnieniem, które zbywa się byle czym, nawet za cenę oddania pozornej satysfakc
                                  > ji z równie pozornego zwycięstwa.

                                  Jestem - kim jestem. :) Jakoś startując z kilkoma tematami wcześniej - wobec siebie nie miałeś /aś takich obiekcji. Cóż się wydarzyło?

                                  > > Miłego wieczoru!
                                  >
                                  > Tobie również na wzajem!
                                  Miłego.
                                  • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 18:28
                                    > Gość portalu: krytykant napisał(a):

                                    > Zastanawiałem się wielokrotnie. I muszę cię zmartwić - uważam, że tak.

                                    Zmartwić? Nie rozumiem. Myślisz, że jesteś dla mnie kimś więcej niż kilkoma literami przedzielonymi kreseczką na jakimś, raczej średnich lotów, forum internetowym?

                                    > Pod warunkiem, że ktoś nie zaczyna rozmowy ze mną od próby
                                    > obrażenia mnie.

                                    Aha. Ja podąłem taką próbę zadając pytanie "Jak szanowny kolega rozumie stwierdzenie "nie chce mi się"?".

                                    > Wtedy odpłacam pięknym - za nadobne. Tak mi z wojska zostało. :)

                                    To pisze osoba kilka minut wcześniej powołująca się na kindersztubę i inteligencję?

                                    > Chcesz mnie na swój sposób "ewangelizować"? Daj spokój, w internecie?

                                    Nie! Jestem w pełni świadomy, że świat jest przepełniony różnorodnością, a w niej jest miejsce dla każdego, w tym i ciebie.

                                    > Ale zgoda. Odczep się ode mnie (bo na razie przybiegasz zawsze, gdy
                                    > rz-e ma kłopoty) - możemy porozmawiać o wielu interesujących
                                    > sprawach.

                                    Mam się odczepić, czy chcesz rozmawiać o wielu interesujących sprawach?
                                    Coś się stało, że utraciłeś spójność?
                                    Na marginesie. Nie widziałem by rze miał tu kłopoty, ale ta ocena należy do stricte subiektywnych.

                                    > Jestem - kim jestem. :)

                                    Odkrywcze i dobrze wygląda z uśmiechem.

                                    > Jakoś startując z kilkoma tematami wcześniej - wobec si
                                    > ebie nie miałeś /aś takich obiekcji. Cóż się wydarzyło?

                                    Nie rozumiem, co masz na myśli, ale nie tłumacz. Zbytnio mnie to nie interesuje. Tym bardziej, że muszę się zbierać, bo obowiązki towarzyskie wzywają.
                                    • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 18:45
                                      Gość portalu: krytykant napisał(a):

                                      > > Gość portalu: krytykant napisał(a):
                                      >
                                      > > Zastanawiałem się wielokrotnie. I muszę cię zmartwić - uważam, że tak.
                                      >
                                      > Zmartwić? Nie rozumiem. Myślisz, że jesteś dla mnie kimś więcej niż kilkoma lit
                                      > erami przedzielonymi kreseczką na jakimś, raczej średnich lotów, forum internet
                                      > owym?

                                      Oczywiście. W przeciwnym razie po cóż zaczynałbyś/ałabyś całą tę dyskusję i tak namiętnie w niej uczestniczył/a? Za duże zaangażowanie jak na "kilka liter".
                                      >
                                      > > Pod warunkiem, że ktoś nie zaczyna rozmowy ze mną od próby
                                      > > obrażenia mnie.
                                      >
                                      > Aha. Ja podąłem taką próbę zadając pytanie "Jak szanowny kolega rozumie stwierd
                                      > zenie "nie chce mi się"?".


                                      Nagły atak sklerozy? To było nasze pierwsze spotkanie na tym forum?

                                      > > Wtedy odpłacam pięknym - za nadobne. Tak mi z wojska zostało. :)
                                      >
                                      > To pisze osoba kilka minut wcześniej powołująca się na kindersztubę i inteligen
                                      > cję?

                                      I to pisze osoba, która twierdzi, że tu nie pasuje?

                                      > > Chcesz mnie na swój sposób "ewangelizować"? Daj spokój, w internecie?
                                      >
                                      > Nie! Jestem w pełni świadomy, że świat jest przepełniony różnorodnością, a w ni
                                      > ej jest miejsce dla każdego, w tym i ciebie.


                                      To miłe. Więc uświadom sobie, co z tego wynika.

                                      > > Ale zgoda. Odczep się ode mnie (bo na razie przybiegasz zawsze, gdy
                                      > > rz-e ma kłopoty) - możemy porozmawiać o wielu interesujących
                                      > > sprawach.
                                      >
                                      > Mam się odczepić, czy chcesz rozmawiać o wielu interesujących sprawach?
                                      > Coś się stało, że utraciłeś spójność?

                                      Znowu to słodkie udawanie pierwszej - naiwnej. Powtórzę powoli, tak byś zrzozumiał/a: przestań mnie atakować - wtedy możemy porozmawiać.

                                      > Na marginesie. Nie widziałem by rze miał tu kłopoty, ale ta ocena należy do str
                                      > icte subiektywnych.


                                      Oczywiście. A ile razy zabraknie mu konceptu - zjawiasz się jak na zawo9łanie z bratnia pomocą. Bujać to my - ale nie nas.

                                      > > Jestem - kim jestem. :)
                                      >
                                      > Odkrywcze i dobrze wygląda z uśmiechem.

                                      Cieszę się, że ci się podobało. :)

                                      > > Jakoś startując z kilkoma tematami wcześniej - wobec si
                                      > > ebie nie miałeś /aś takich obiekcji. Cóż się wydarzyło?
                                      >
                                      > Nie rozumiem, co masz na myśli, ale nie tłumacz. Zbytnio mnie to nie interesuje

                                      Kolejny raz gdy zastrzegasz, że coś cię nie interesuje, po czym piszesz o tym długo i szczegółowo. Słodkie. ;)

                                      • rz-e Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 23:20
                                        kmdr_rohan napisał:

                                        > Oczywiście. A ile razy zabraknie mu konceptu - zjawiasz się jak na zawo9łanie z
                                        > bratnia pomocą. Bujać to my - ale nie nas.

                                        moje zamilknięcia z zarzenowania nazywasz brakiem konceptu ??? mozna i tak w koncu ty wiesz wszystko wszystko potrafisz wytlumaczyc i uzasadnic. ten urban bis to swietne okreslenie. moze od dzis zaczniemy cie nazywac jurkiem przystojniaczkiem ;D
                                        • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 07:17
                                          rz-e napisał:


                                          > moje zamilknięcia z zarzenowania nazywasz brakiem konceptu ???

                                          Z zaRZenowania? Hmmm. Co na to polonistka? Nie ma jej tutaj?

                                          > mozna i tak w ko
                                          > ncu ty wiesz wszystko wszystko potrafisz wytlumaczyc i uzasadnic.

                                          Widzę, że zabolało. Choć wpędzenie cię w bezsenność nie było moim celem, przepraszam.

                                          > ten urban bis
                                          > to swietne okreslenie. moze od dzis zaczniemy cie nazywac jurkiem przystojniac
                                          > zkiem ;D

                                          Taaak, cóż za zbieżność poglądów z "krytykantem", rzekłbym nawet - komunia dusz! :DDD
                                          Miłego dzionka.
                                      • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 27.08.13, 11:17
                                        Miałkość twoich argumentów zasmuca.
                                        Naciąganie ripost do subiektywnych potrzeb odrzuca.

                                        Jednak nie jesteś partnerem do rozmowy, z którym chce się rozmawiać.
                                        Jak widać nie tylko ja doszedłem do takich wniosków. Pozostały ci jedynie
                                        beznadziejne przepychanki z fanatykami religijnymi, oszołomami światopoglądowymi i miernotą posmarkaną innymi barwy?

                                        Osobiście powracam do uszczypliwego zbywania cię byle czym, nawet za cenę oddania pozornej satysfakcji z równie pozornego zwycięstwa.
                                        • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 11:26
                                          Wyspałeś/aś się?
                                          Dzień dobry!
                                          :D
                    • e_w_a_21 Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:13
                      Stonka, która nie umie lub nie chce się zalogować do tego forum jest tak sama męcząca i upierdliwa jak rzesze poprzebieranych facetów w czarnych kieckach.
                      • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 16:32
                        e_w_a_21 napisał(a):

                        > Stonka, która nie umie lub nie chce się zalogować do tego forum jest tak
                        > sama męcząca i upierdliwa jak rzesze poprzebieranych facetów w czarnych
                        > kieckach.

                        To jest wywód godny inteligenta. Jestem pod dużym wrażeniem desperacji w niesieniu pomocy koledze o bliźniaczym fenotypie mentalnym.
                        • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 16:47
                          Gość portalu: krytykant napisał(a):

                          > To jest wywód godny inteligenta. Jestem pod dużym wrażeniem desperacji w niesie
                          > niu pomocy koledze o bliźniaczym fenotypie mentalnym.

                          Związek frazeologiczny "fenotyp mentalny" w języku polskim nie istnieje. W medycynie/psychiatrii również. Przemyśl jeszcze raz, co chciałeś/aś napisać?
                          • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 17:33
                            > Związek frazeologiczny "fenotyp mentalny" w języku polskim nie istnieje.
                            > W medycynie/psychiatrii również.

                            Wszyscy od zawsze i na zawsze muszą stosować wyłącznie istniejące związki frazeologiczne. Takie jest twoje życzenie, O PANIE ???

                            > Przemyśl jeszcze raz, co chciałeś/aś napisać?

                            Ja dokładnie wiem, co napisałem. Wie to też przeciętnie-inteligentny 15-latek. Przykro mi, że ty masz problem.
                            • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 17:53
                              Co prawda "krytykant" pożegnał się już z nami, ale jak widać nadeszło jego kolejne wcielenie (bo przecież nie robił by sobie z gęby - cholewy).

                              Gość portalu: krytykant napisał(a):

                              > > Związek frazeologiczny "fenotyp mentalny" w języku polskim nie istnieje.
                              > > W medycynie/psychiatrii również.
                              >
                              > Wszyscy od zawsze i na zawsze muszą stosować wyłącznie istniejące związki fraze
                              > ologiczne. Takie jest twoje życzenie, O PANIE ???


                              Nie, ale poprawne posługiwanie się językiem polskim kiedyś należało do podstaw kindersztuby i charakteryzowało człowieka inteligentnego. Cóż, jeśli teraz uważasz nic nie znaczący bełkot za właściwy do porozumiewania się miedzy ludźmi, to pozostaje mi tylko westchnąć: O tempora! O mores!

                              > > Przemyśl jeszcze raz, co chciałeś/aś napisać?
                              >
                              > Ja dokładnie wiem, co napisałem. Wie to też przeciętnie-inteligentny 15-latek.

                              To może porozmawiaj sobie z tym piętnastolatkiem, na pewno doceni twój takt, ogładę i inteligencję. A może zacznij jednak od dwunastolatka?

                              > Przykro mi, że ty masz problem.

                              Mam wiele problemów. Ale akurat ten nie spędza mi snu z powiek. Natomiast przyjmij ode mnie dobrą radę. Na przyszłość, zanim zechcesz się popisywać się frazeologią - sprawdź czy robisz to poprawnie, bo narażasz się na śmieszność.
                              Miłego wieczoru!
                              • Gość: krytykant Re: Dylematy polonistki. IP: *.static.sl-net.pl 26.08.13, 18:09
                                > Co prawda "krytykant" pożegnał się już z nami, ale jak widać nadeszło jego
                                > kolejne wcielenie (bo przecież nie robił by sobie z gęby - cholewy).

                                Proszę o wskazanie miejsca, w którym się pożegnałem. Resztę traktuję jak szczeniacki imperatyw "dowalenia".

                                > > Wszyscy od zawsze i na zawsze muszą stosować wyłącznie istniejące
                                > związki frazeologiczne. Takie jest twoje życzenie, O PANIE ???

                                > Nie,

                                To mi wystarczy. Następujące jest jedynie biciem piany.

                                > ale poprawne posługiwanie się językiem polskim kiedyś należało do podstaw
                                > kindersztuby i charakteryzowało człowieka inteligentnego.

                                Dlaczego odbierasz całym zastępom poetów, pisarzy i innych ludzi pióra podstawy kindersztuby i inteligencję. Kimże jesteś, o władco?
                                Wiesz jak wyglądałby dziś nasz język gdyby ludzie nie tworzyli nowych związków frazeologicznych?

                                > przyjmij ode mnie dobrą radę. Na przyszłość, zanim zechcesz się
                                > popisywać się frazeo logią - sprawdź czy robisz to poprawnie,
                                > bo narażasz się na śmieszność.

                                Urban we wcieleniu "dobra rada". Chyba zwymiotuję.
                                • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 26.08.13, 18:26
                                  Gość portalu: krytykant napisał(a):

                                  > > Co prawda "krytykant" pożegnał się już z nami, ale jak widać nadeszło jeg
                                  > o
                                  > > kolejne wcielenie (bo przecież nie robił by sobie z gęby - cholewy).
                                  >
                                  > Proszę o wskazanie miejsca, w którym się pożegnałem. Resztę traktuję jak szczen
                                  > iacki imperatyw "dowalenia".

                                  A któż to napisał:

                                  Gość: krytykant 26.08.13, 16:40 Odpowiedz

                                  Zdecydowanie nie pasuję do waszego "kolorytu" i dziękuję za ten post. Jeszcze pięć minut temu myślałem, że jest możliwość pogadania.
                                  Dzięki.


                                  Kto stwierdził, że tu nie pasuje? Że myślał, że jest możliwość pogadani (teraz już nie myśli)? No, ale podobno niektórzy największą przyjemność mają, gdy po kilometrze spaceru z gwoździem w bucie, w końcu sobie ten gwóźdź wyciągną, a więc chodź dalej z tym gwoździem - twoja sprawa.

                                  > > > Wszyscy od zawsze i na zawsze muszą stosować wyłącznie istniejące
                                  > > związki frazeologiczne. Takie jest twoje życzenie, O PANIE ???
                                  >
                                  > > Nie,
                                  >
                                  > To mi wystarczy. Następujące jest jedynie biciem piany.

                                  Czyli przyznajesz się do tego, że świadomie używasz słów, których znaczenia nie znasz, a przyłapany/a na gorącym uczynku udajesz głupszego/głupszą - niż jesteś? Słodkie. :)

                                  > > ale poprawne posługiwanie się językiem polskim kiedyś należało do podstaw
                                  > > kindersztuby i charakteryzowało człowieka inteligentnego.
                                  >
                                  > Dlaczego odbierasz całym zastępom poetów, pisarzy i innych ludzi pióra podstawy
                                  > kindersztuby i inteligencję. Kimże jesteś, o władco?

                                  Czy jesteś pisarzem, poetą ew. innym człowiekiem pióra?
                                  Czy twoja wypowiedź była utworem literackim? Wierszem?
                                  Wiesz, jakoś nie sądzę. Sadzę, że po prostu, tak jak kiedyś polonistka, próbujesz nadawać swym wypowiedziom pozory "fachowości" i nie bardzo ci to wychodzi. Zauważyłeś/aś że nie tylko o frazeologii mówiłem, ale również o tym, ze z medycznego punktu widzenia użyty przez ciebie zwrot nie ma sensu? Czy używasz świadomie innych zwrotów które nie mają sensu?

                                  > Wiesz jak wyglądałby dziś nasz język gdyby ludzie nie tworzyli nowych związków
                                  > frazeologicznych?

                                  Tutaj dalej nie stworzyli i raczej się nie zanosi, żebyś to ty sworzył/a. Poza tym jest jeszcze nomenklatura fachowa. Z jej punktu widzenia tez palnąłeś/aś bzdurę, że aż miło. Ale za to jak mądrze pozornie ta fraza wyglądała! :)

                                  > > przyjmij ode mnie dobrą radę. Na przyszłość, zanim zechcesz się
                                  > > popisywać się frazeo logią - sprawdź czy robisz to poprawnie,
                                  > > bo narażasz się na śmieszność.
                                  >
                                  > Urban we wcieleniu "dobra rada". Chyba zwymiotuję.

                                  Ależ nie krępuj się. Potem wytrzyj bezzębną szmatą. tak, wiem ze ten związek frazeologiczny nie ma sensu, ale chyba nie zabronisz mi go użyć?
                                • e_w_a_21 A ten swoje 26.08.13, 19:09
                                  krytykant - nawijasz bez przerwy, tak jakbyś okres dostał. Kup sobie może tampony, wsadź do pyska - powinno pomóc. Najlepsze są OB-maxi.
                          • chris1970 Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 10:03
                            Język jest żywy. Pozwala na tworzenie nowych słów, form, struktur, w tym związków frazeologicznych.

                            Sam sobie przemyśl, czy rzeczywiście to co pleciesz trzyma się kupy.
                            • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 10:43
                              Język jest żywy, Chrisie. I służy do komunikacji miedzy ludźmi. Jeśli ktoś używa swoich własnych nazw, nie posiadających desygnatów w rzeczywistym świecie, to używa nie języka, ale bełkotu, zrozumiałego tylko dla niego samego, a nie dla interlokutora. Czyli mówi do siebie - nie do innych, bo inni nie są w stanie go zrozumieć.
                              Natomiast jak widzę ty, podniesioną przeze mnie kwestię braku omawianego sformułowania w nomenklaturze medycznej - czujnie pominąłeś. Brawo!
                              • chris1970 Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 21:24
                                Istnieje takie określenie - masło maślane.
                                Powszechnie używane, a w literaturze towaroznawczej ani w żadnej dyrektywie takiego określenia nie uświadczysz, produkt nie istnieje.
                                Jest taki jeden na forum, ale o innej treści, taki mądrala co to na wszystkim się zna. Ściśle trzyma się do przysłów i utartych powiedzonek. Jak ktoś się pomyli i przekręci przyimek w przysłowiu, to dokonuje linczu.
                                Też pewnie na tej samej podstawie co Ty, twierdzi, że nigdy takiego określenia nie słyszał i nie ma. A praktycznie sens pomylonego zdania i tak jest do domyślenia się. Nawet półgłówek ze szkoły specjalnej by się domyślił. Ten guru nie.
                                • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 28.08.13, 09:05
                                  chris1970 napisał:

                                  > Istnieje takie określenie - masło maślane.
                                  > Powszechnie używane, a w literaturze towaroznawczej ani w żadnej dyrektywie tak
                                  > iego określenia nie uświadczysz, produkt nie istnieje.

                                  Nie wiedziałem, że rozmawiamy o towaroznawstwie. Szkoły handlowej nie kończyłem, za ladą nigdy nie stałem (no, prawie), więc nie będę się na ten temat wypowiadał.
                                  Ale skoro ty chcesz sobie na ten temat popisać, to nie śmiałbym ci zabraniać. Powodzenia!
                            • rz-e Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 13:01
                              chris1970 napisał:

                              > Język jest żywy. Pozwala na tworzenie nowych słów, form, struktur, w
                              > tym związków frazeologicznych.

                              Nie ma sensu tłumaczyć. On wie, że nie i to ma wszystkim, innym wystarczyć.

                              Niżej napisał, że związek frazeologiczny "fenotyp mentalny" jest bełkotem zrozumiałym tylko dla mnie, a dla niego już nie. Ponoć mówię sam do siebie, a nie do innych, bo inni nie są w stanie tego zrozumieć.
                              Ciekawe, że ty zrozumiałeś, a on nie jest w stanie.

                              Fenotyp (gr. phainomai - przejawiać; typos - wzór, norma) – zespół cech organizmu, włączając w to: morfologię, właściwości fizjologiczne, płodność, wzorce zachowań, cykle życiowe, zmiany biologiczne, wpływ środowiska na organizm.

                              Nie sądziłem by prawidłowo rozwinięty człowiek mógł mieć problem ze zrozumieniem związku frazeologicznego powstałego z połączenia wyżej zdefiniowanego słowa ze słowem "mentalny". Jednak kmdr_rohan udowodnił nam, na własnym przykładzie, że się myliłem. Cóż począć, różnorodność "fenotypów mentalnych" nie pierwszy raz zaskakuje.
                              • kmdr_rohan Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 14:03
                                I całą dobę zabrało ci dotarcie do tej definicji. Brawo, jesteś szybki/a jak przeciąg!
                                A teraz pomyśl, dlaczego sformułowanie "Fenotyp mentalny" jest niepoprawne, a zwłaszcza dlaczego nie występuje w podręcznikach medycyny.
                                Następna doba na przemyślenie wystarczy?
                      • chris1970 Re: Dylematy polonistki. 27.08.13, 10:05
                        W jakim ty środowisku przebywasz, że męczą cię panowie przebrani w małe czarne? To musi być jakiś klub dla osób o dość ciekawych zainteresowaniach.
    • prawdziwy_olo Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 15:54
      prof. Kaczyński - też męczennik - zmęczony stanowiskiem, do którego nie dorósł.
      • lechowski51 Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 16:38
        Bierze mnie POdziw i zazdrość,gdy czytam te wyszukane dyskusje ateistycznych dewotek,pełne erudycyjnych POpisów , ...o niczym!
        • e_w_a_21 Lechowski - widziałeś już ? 26.08.13, 16:44
          Widziałeś już film z kościoła w Aleksandrowie na którym gościu śpiewa "skrzypka na dachu " podczas mszy. Niezła obora się porobiła w tej instytucji. Jesteś chyba w szoku i zaczynasz błądzić w szukaniu prawdy. Ale spoko - w niedzielę przyjedzie Prezes na Podkarpacie w celu obrony Pupy - więc da ci dalsze wskazówki.
        • Gość: Wierzyćwiedzieć Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.rzeszow.hypnet.pl 26.08.13, 21:19
          To może wreszcie podyskutujmy o CZYMŚ? Po co zatem chrześcijanom wiara, skoro WIEDZĄ, że Bóg istnieje i czyni cuda? I nie odsyłaj mnie do Pana Boga!
          • lechowski51 Re: Męczennicy w imię prawdy 26.08.13, 23:15
            Bo chrześcijanie wiedzą i wierzą.Poczytaj Wyznania Sw.Augustyna.Kosidowski niczego Ci nie wyjaśni!
            • Gość: Bezaluzji Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.rzeszow.hypnet.pl 26.08.13, 23:56
              "Chrześcijanie wiedzą i wierzą."- powiadasz. Ale skoro wiedzą, to po co wierzą? A może nie do końca wiedzą i... potrzebują trochę wiary?

              A propos, małe pytanko:
              Czy niepełnosprawni umysłowo (wola Boga?) mają też dusze niepełnosprawne (umysłowo?)?
              Słowo pioniera (lubisz te smaczki?) - bez aluzji!

              "Nie zat­rzy­muj­my niep­rzy­jaźni względem ko­gokol­wiek w naszych ser­cach, bo gdy w ser­cu zbie­rze się dużo niena­wiści, ono niszczeje." (św. Augustyn)

              PS. Czytasz Kosidowskiego? No wiesz!
              • Gość: ciekawy Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.13, 10:57
                a tu następne pytanko, czy ty jesteś pełnosprawny.... umysłowo?
                • Gość: Aszkoda! Re: Męczennicy w imię prawdy IP: *.rzeszow.hypnet.pl 27.08.13, 22:02
                  Ja, oczywiście, nie! Tylko co z owymi duszami? Cicho, wiem, dusze są pełnosprawne, tylko ich właściciele jakby mniej... A szkoda!
    • Gość: tak jest Pupa senatorem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.13, 11:30
      j.w.
      • lechowski51 Re: Pupa senatorem!! 28.08.13, 09:09
        Ks. Mądel
        ks. Boniecki
        ks. Lemański
        ks. Stasiak
        ...bolszewia zawsze miała swoich "księży patriotów".
        • prawdziwy_olo Re: Pupa senatorem!! 28.08.13, 22:01
          Czytając wypociny prawicowych idiotów nie trudno przyznać rację senyszyn, że w kościele katolickim lepiej być pedofilem niż mówić prawdę.
          • ouimet Re: Pupa senatorem!! 28.08.13, 22:24
            prawdziwy_olo napisał(a):

            > Czytając wypociny prawicowych idiotów nie trudno przyznać rację senyszyn, że w
            > kościele katolickim lepiej być pedofilem niż mówić prawdę.

            jestes pedofilem?Prawdy od ciebie nie czytalem:)
            A senyszyn to obecnie baba czy chlop?
            Cholera wie jak szybko teraz wargi sromowe mozna zamienic na peniska...Wole sie dopytac,aby nie urazic persony zwracajac sie per pani do peniska i odwrotnie:)
            • prawdziwy_olo Re: Pupa senatorem!! 28.08.13, 22:34
              Jesteś idiotą? Póki nie nauczysz się czytać ze zrozumieniem i nie przestaniesz udawać głupszego niż jesteś, tylko na takie określenie zasługujesz. Co do pytania, czy senyszynyn to baba czy chłop to tu masz kontakt: www.senyszyn.eu/Kontakt.html, jak będziesz dzwonił/pisał to nie zapomnij podać swojego imienia i nazwiska, wszak chojrak z ciebie że hoho :-)
        • Gość: Jużmożna Re: Pupa senatorem!! IP: *.rzeszow.hypnet.pl 28.08.13, 23:11
          Kto następny? Zgadnij! Abp Kowalczyk? Już można? Dokopać emerytowi!
        • Gość: Jeszczejeden? Re: Pupa senatorem!! IP: *.rzeszow.hypnet.pl 28.08.13, 23:45
          "...bolszewia zawsze miała swoich "księży patriotów".

          Jeszcze św. bp J. Kocyłowski, beatyfikowany, jak wiadomo, przez ukrańskiego banderowca Jana Pawła II. :-))
          • lechowski51 Re: Pupa senatorem!! 29.08.13, 08:36
            Bolszewia i Targowica.Targowiczan wieszano a bolszewickich łobuzów robi się "świetymi" w GW i TVN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka