Dodaj do ulubionych

Sado-maso?

27.07.14, 01:13
"Nie możemy zabijać", Nasz Dziennik, 27 lipca.
Z Agatą Rejman, położną, która odmówiła asystowania przy zabijaniu dzieci poczętych, rozmawia Mariusz Kamieniecki.
(...)
"Pamiętam, jak moja koleżanka wahała się, czy dokonać aborcji chorego dziecka. Między innymi ja namawiałam ją, żeby jednak urodziła to dziecko. I urodziła dziecko, które zmarło w jej ramionach. Było jednak warto, bo ta dziewczyna nie zabiła, ale urodziła. Cierpiąc, pożegnała swoje dziecko, przeżyła okres żałoby i wróciła do pracy położnej."
No tak, sado-maso... Dziękuję!
PS. Ciekawe jeszcze, czy dobrodziej pozwolił jej pochować owo coś w poświęconej ziemi...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka