Gość: Andrzej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.10.04, 20:56
Marek był wspaniałym kierowcą. Wiele razy jeździłem z nim po bezdrożach
Beskidu i Bieszczadów, którymi nikt poza nim nie potrafił przejechać.
Wszystkiego mogłem się spodziewać, ale nie tego, że zginie na asfaltowej
drodze. Szkoda, że już nigdy się nie spotkamy.