Ekspert

05.06.17, 21:18
"Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki. Co Pan sądzi o skali, no właśnie, błędów, zaniedbań związanych z identyfikacją i pochówkami ofiar katastrofy smoleńskiej, które teraz wychodzą na światło dzienne?
– Biorąc pod uwagę skalę zaniedbań, jest to bulwersujące. To, czego dziś jesteśmy świadkami, to bardzo trudny, bolesny temat, zwłaszcza dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Ci, którzy wątpili czy odsądzali od czci i wiary Prawo i Sprawiedliwość za decyzję o ekshumacjach, w tej chwili zostali przekonani, że innej możliwości nie było."
Ciekawe, czy europoseł Ożóg był kiedykolwiek w Smoleńsku? Może to i dobrze. Dla... niego! :-)

Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/183135,rosjanie-zakpili-sobie-z-panstwa-polskiego.html
    • wislocki12 Po godzinie? 06.06.17, 23:35
      "Po godzinie stwierdziłem, że pójdę tam. Jak tam poszliśmy, to już wszystko było ogrodzone, wszędzie byli funkcjonariusze w mundurach. Pierwsze szczątki były 50 metrów od pierwszego ogrodzenia. Widok był makabryczny. Ludzie byli szarozieleni, widać było, że to co oni tam widzieli było traumatyczne. Obraz, który tam zobaczyłem był makabryczny. Poza szczątkami samolotu, nie można było rozpoznać nic. Wszystko było zmieszane z ziemią, ochlapane błotem. Trzeba było się dłuższą chwile przyjrzeć, by zobaczyć szczątki (ludzi) – relacjonuje Artur Wosztyl (pilot Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 roku lądował w Smoleńsku)."
      Szkoda, że dopiero po godzinie... :-((

      niezalezna.pl/100107-swiadek-katastrofy-smolenskiej-ujawnia-uslyszalem-lecacy-samolot-lecial-i-plonal-na-jego-boku
Pełna wersja