wislocki12
02.08.18, 23:30
„Warunki w szpitalu urągają ludzkiej godności. (…) To zbiorowisko brudu i smrodu, wilgoci i grzybów, a za oknem masa odchodów gołębi”. Czy w takich warunkach powinni być leczeni chorzy z rakiem płuc i z gruźlicą prądkującą? – napisała w liście do Władysława Ortyla, marszałka województwa, pacjentka Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc w Rzeszowie.
(...)
Problem dotyczy nie całego szpitala płucnego, ale jego części mieszczącej się w zabytkowym pałacu Jędrzejewiczów, który jest w fatalnym stanie i na pewno nie spełnia norm sanitarnych wymaganych w szpitalu.
(...)
„Panie Marszałku Ortyl, czy budowa drugiego Urzędu Marszałkowskiego jest ważniejsza od ludzkiego życia? Wydaje Pan 30 milionów na to, co nie ma nic wspólnego z czy życiem i zdrowiem. Czy ma Pan jakiekolwiek ludzkie uczucie?” – pisze kobieta, której chodzi o właśnie budowany drugi gmach urzędu marszałkowskiego, który za prawie 30 mln zł powstaje przy ul. Lubelskiej. Rzut beretem od wspomnianego szpitala."
supernowosci24.pl/w-smrodzie-i-brudzie-jeszcze-tylko-dwa-lata/