wislocki12
30.03.19, 11:34
"W kaplicy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 przy ul. Szopena w Rzeszowie są trzy relikwie. Pacjenci wierzą, że działają cuda, i z ust do ust przekazują sobie przykłady niezwykłych uzdrowień. - Zdarza się, że człowiek, którego choroba rokuje beznadziejnie, nagle wraca do zdrowia. I to nie są żadne "czary-mary", tylko mobilizacja niezwykłych możliwości naszego organizmu - mówi prof. Dominika Dudek, psychiatra z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego"
Nie bardzo tylko rozumiem, co do owej mobilizacji mają rzeczone relikwie. I co w tym szpitalu robi pani profesor oraz reszta jej utytułowanych kolegów i koleżanek? ;-)
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24595136,przychodzi-pacjent-po-relikwie-i-wychodzi-uzdrowiony-czary-mary.html