IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 11:24
Dopadły mnie wątpl;iwości natury egzystencjalnej. No bo na przykład chodże do
kościólka ale i myśle po co jest np spowiedź. czy to rodzaj zabiegu
terapeutycznego, czy tylko zabieg wygadania się przed starym
kawalerem "siedzącym za kratkami" ??
No bo jeśli Bóg jest taki wszechmogący - to po co mu pośrednik do
przesłuchiwania delikwenta ????
Ciekawe czy wsród młodych są jeszcze ci- którzy traktują na serio ten "zabieg"
Dzieciaki z gimnazjum np mają sporo zabawy wpisując sobie w "indeksach"
podpisy rzekomych spowiedników w okresie przez "bierzmowaniem :(
Smutne to trochę :(
Obserwuj wątek
    • macpherson Re: spowiedź 12.12.04, 11:42
      Ja w pewnym momencie uznałem, że sam potrafię się zmierzyć z własnymi wyrzutami
      sumienia, mogę sam ocenić swoje zachowanie i nie pomoże mi z nimi obcy
      człowiek, który nie wiadomo, jak się sam "prowadzi".

      Ale problem zaczyna się, gdzy ktoś nie wyznaje żadnej etyki. A takie rośnie nam
      powolutku pokolenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka