Dodaj do ulubionych

Żywot marny karpia

IP: 81.15.189.* 23.12.04, 19:02
Ostrzegam wszystkich "ekologów", że już za 4-5 miesięcy, na terenie całej
Polski dojdzie do istnej hekatomby w świecie zwierząt. Ludzie będą masowo
ZABIJAĆ MUCHY i KOMARY!
Czekamy na Wasze protesty. Może jakaś ustawa, w sprawie określenia zasad
humanitarnego uboju owadów?
Obserwuj wątek
    • Gość: artipb Re: Żywot marny karpia IP: *.dami / 213.76.164.* 23.12.04, 19:36
      Tak jest ten świat zrobiony, że ludzie jedzą zawierzątka i rybki. Ale karpii to
      mi trochę szkoda - dzisiaj widziałem, jak w Inter Marche ( pisownię chyba
      zmaściłem) pakują karpia na wagę i potem do foliowej torby bez wody.To chyba
      nie jest w porządku... Nawet wobec ryby. Mimo wszystko lepiej chyba
      ją "humanitarnie" - młotkiem raz a dobrze...
      • t-tw Re: JAK ZABIC KARPIA!!!!!! 23.12.04, 20:49
        Przepis na karpia wigilijnego:)

        1. Bicie na chama:
        - młotek: walnąć z całej siły między oczy lub w okolice oczu (uważać na
        palce)
        - tasak: obciąć głowę (uważać na dłoń)
        Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze kalectwo i
        śmierć karpia równie prawdopodobne.

        2. Bicie "na tchórza" - unikanie walki:
        - do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów
        Skutki uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki.

        3. Bicie psychologiczne:
        - podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i znienacka pokazuje
        mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym pisakiem datą 24 grudnia (na 99,9%
        karp umrze na zawał)
        Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%?

        4. Gry wojenne:
        - do wanny wrzucasz petardę
        Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian i sufitu.

        5. Bicie damskie:
        - wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial brazylijski
        Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi).

        6. Bicie niesportowe:
        - idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka pod
        nadjeżdżający autobus
        Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z siatką, w
        której może przecież być mina przeciwpancerna, przejeżdża nie tego co
        trzeba.

        7. Bicie koleżeńskie:
        - wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po co żyć, bo
        jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej centrali rybnej; karp umiera
        z żalu lub przepicia
        Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie coś o twojej
        żonie?
    • Gość: erg samowzbudnik Re: Żywot marny karpia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 09:04
      Niezadlugo trzeba bedzie uwazac zeby pchly na psie nie zabic bez stosownego
      certyfikatu,swidectwa i innej cholery.
      • Gość: Wujek Dobra Rada Straż Miejska pilnuje .. karpii.. ku..a mać!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 11:56
        nie mają co robić ?? No nieee. ten świat oszalał....
    • Gość: jihad Re: Żywot marny karpia IP: 207.44.180.* 24.12.04, 13:56
      zyczenia dla scierwojadow specjalnie:
      opychajcie sie miechem i umierajcie na raka
      nie pozdrawiam
      zgnijecie jak obciete karpie lby
    • Gość: 72 Re: Żywot marny karpia IP: 216.127.82.* 24.12.04, 14:21
      wszystkiego najgorszego dla scierwojadow
      zdychajcie na raka
      • Gość: Rohan Re: Żywot marny karpia IP: 81.15.189.* 24.12.04, 15:01
        Dawno temu, jeden z nawiedzonych wegetarian, próbował mnie nawrócić,
        argumentując że odżywianie się wyłącznie pokarmem roślinnym obniża agresję i
        wpływa na wzrost inteligencji.
        Mamy dwa przykłady, że KŁAMAŁ!
        A Państwu Wegetariaństwu nieżyczę źle. Chciałbym tylko, aby mieli pewność, czym
        są "pędzone" ich pomidorki, ogóreczki, żyto, czy choćby słynna soja.
        Wesołych Świąt!
    • mjot1 Taka stara opowiastka... 24.12.04, 16:23

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=9780096&a=9780096
      Najniższe ukłony!
      W świątecznym nastroju M.J.
      • Gość: Rohan Re: Taka stara opowiastka... IP: 81.15.189.* 24.12.04, 18:04
        Znaj proporcjum,
        Mocium Panie!
        Odpowiedz, czy jesteś przeciw hodowli karpi, czy przeciw ich zabijaniu?
        • mjot1 Re: Taka stara opowiastka... 25.12.04, 10:14

          Zabijanie jest powszechne w świecie przyrody ożywionej. I nie trzeba wyruszać
          do dżungli czy na sawannę by to dostrzec. Ot wystarczy pokornie schylić kark
          (to nie boli) i spojrzeć uważniej na to, „co w trawie piszczy”. W naturze
          nieprzerwanie trwa jedna potworna jatka. Wzajemne mordowanie i pożeranie się.
          Ot tak po prostu świat został zmajstrowany. Zabijanie jest koniecznością!
          Zabijasz by żyć.
          Lecz jest różnica pomiędzy zabijaniem by przetrwać a zabijaniem dla...
          No właśnie: Dla satysfakcji? Czerpania przyjemności?
          Efekta w obu przypadkach te same - śmierć.
          Jednak różnica owa szanowny Rohanie nie jest bynajmniej subtelną. (przynajmniej
          dla mnie)

          O cóż mi chodzi?
          Musisz zabić? Więc uczyń to szybko i skutecznie. I nie znęcaj się boć nie
          przystoi to Tobie istocie przecie rozumnej.
          Lecz po cóż ja piszę tak oczywiste znane powszechnie dyrdymały...?
          Chyba po to jedynie, że na pytanie: „czy jesteś przeciw zabijaniu”? nie
          potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
          Jednakże ciekaw jestem niezmiernie jak odpowiedziałby na nie pytający?

          Najniższe ukłony!
          Aurą świąteczną otoczon M.J.
          • Gość: Rohan Re: Taka stara opowiastka... IP: 81.15.189.* 26.12.04, 10:20
            Ot, po prostu Mjocie Drogi nieporozumienie małe zaszło. Ja też nie uważam, aby
            polowanie na zwierzęta było "przygodą", "sportem", czy wreszcie "pojedynkiem".
            Ale nic nie poradzę, że zając w śmietanie mi smakuje bardziej niż kotlet
            schabowy. Sam nie poluję i nie potrafiłbym zabić zwierzątka, ale kiedy trafia
            się okazja nabyć nieco dziczyzny i przyrządzić ją jak trzeba - korzystam. Mój
            komentarz miał tylko zwrócić uwagę na fakt nie zauważany przez pseudoekologów,
            że póki żyjemy, sami również stanowimy pokarm dla licznych zwierzątek,
            najczęściej brzęczących. I wszelkimi metodami staramy się do tego nie
            dopuścić. ;-)
            Pozdrawiam!
            • Gość: karp Re: Taka stara opowiastka... IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 26.12.04, 13:02
              "Zywot marny karpia" czy "Marny zywot karpia"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka