Dodaj do ulubionych

Promocja kontrolowana?

IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 20.01.05, 07:37
Zysk nie jest najważniejszy. Ja osobiście takiego filmu w ogóle bym nie
puścił. Jest tyle innych filmów zasługujących na uwagę, które do Rzeszoewa w
ogóle nie docierają. Rozumiem jednak panią Deptuch. Kieruje kinem, które musi
oprzeć się Heliosowi. Doceniam więc sposób w jaki będzie ten film 'promować'.
Obserwuj wątek
    • Gość: radk0 Re: Promocja kontrolowana? IP: 80.51.180.* 20.01.05, 12:05
      Zgadzam się, że zysk nie jest najważniejszy, ale Twoje drugie zdanie do mnie
      już zupełnie nie trafia. Owszem, rezygnacja z filmu, który przekracza granicę
      przyzwoitości i emanuje seksem jest środkiem na uchronienie nie tylko młodszej
      częsci widowni przed zgorszeniem ze wszystkimi jej negatywnymi skutkami, ale to
      środek zbyt drastyczny. Są ludzie którzy chcą zobaczyć każdy film, nawet ten
      bulwersujący i kontrowersyjny i niekoniecznie musi to na nich źle oddziaływać.
      Ciesze się więc że nie jesteś dyrektorem jakiegoś rzeszowskiego kina. A co do
      plakatów, to zapowiedź w formie informacji jest jak najbardziej na miejscu w
      przypadku "Dziwki".
      • Gość: cogito Re: Promocja kontrolowana? IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 21.01.05, 07:01
        O dziwo trafiłeś, jeśli chodzi o jedno z moich marzeń. Rzeczywiście czasem
        myślę o założeniu własnego kina. Przykro mi więc, że cieszysz się, że takiego
        kina nie mam. Tym niemniej, chciałbym zauważyć, że moje poczynanie w takim
        potencjalnym kinie w niczym nie naruszłyby Twoich praw do oglądania wszystkich
        filmów... Ja po prostu prezentowłbym to, co uważam za dobre. Filmy, które
        według mnie mają małą wartość, i tak znalazłyby dystrybutorów (tak było i
        będzie). Nie zamierzam wprowadzać ogólnej cenzury, bo takie działania nie
        kończą się dobrze. Zresztą... co ja mogę? :-(
        • Gość: radek Re: Promocja kontrolowana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:44
          Cogito,
          Widziałeś ten film? Nie sądzę!
          Na jakiej podstawie oceniasz skoro jeszcze nie widziałeś?
          Ja nie wypowiadam się na temnat czegoś czego nie znam.
          Nie trawię takich oszołomów bez własnego zdania powtarzających cudze opinie.
          Idź do kina zobacz i dopiero wtedy możesz mieć podstawę do wydania osądu o
          filmie.
          • Gość: radek Re: Promocja kontrolowana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 11:32
            a propos plakatu... co w nim wulgarnego???
            w oryginale kobieta goli sobie brzuch w miejscu pomiędzy pępkiem a wzgórkiem
            łonowym. Intymne części kobiecego ciała są zasłonięte!

            Przecież po naszych ulicach biegają stada nastolatek w spodniach biodrówkach i
            któtkich bluzeczkach odsłaniając dokładnie tę samą część ciała, która widnieje
            na plakacie.
            Małolaty chodzą nawet tak do szkoły, a na kinowym plakacie to jest wulgarne(???)
            • Gość: radk0 Re: Promocja kontrolowana? IP: 80.51.180.* 21.01.05, 12:09
              No ociupinkę radek przesadziłeś. Chyba widziałeś okrojoną wersję tego plakatu
              gdzieś w 2/3 jego długości. Ona nie goli brzucha, hehehe, chyba że tak to teraz
              się nazywa, a ja jeszcze nie widziałem żadnej małolaty na ulicy z odsłoniętą ta
              częścią ciała. Obejrzyj jeszcze raz plakat, byle dokładnie.
              • Gość: radek Re: Promocja kontrolowana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:55
                Oglądałem nie tylko plakat ale i trailer z filmu, na którym widać tę czynność
                dokładnie.
                Na plakacie widać dokładnie, że goli tę część ciała, która wystaje z bikini i
                ze spodni biodrówek, które wiele małolat teraz nosi i nikogo to nie gorszy.

                Do ściągnięcia z oficjalneh strony filmu: www.yoputa.com
                • Gość: radek Re: Promocja kontrolowana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:56
                  Plakat jestteż na stronie www kina helios
          • Gość: cogito Re: Promocja kontrolowana? IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 21.01.05, 19:49
            Nie jestem oszołomem. Gdybyś znał mnie osobiscie na pewno nie mógłbys mi też
            zarzucić, że nie mam własnego zdania. Mówienie: "nie widziałes-to nie mów" - to
            jest własnie slogan (nagminnie używany; tak samo jak na przykład: nie paliłeś,
            to się nie wypowiadaj). Formułuję swoją opinię na podstawie doświadczenia.
            Uważam, że negatywne treści z filmów osadzają się w ludzkiej podświadomości i
            prędzej czy później ujawnią się pod jakąś postacią(mniej lub bardziej
            dramatyczną). Gdybym obejrzał te wszystkie kontrowersyjne filmy, które
            przewijają się przez ekrany, nie byłbym tym kim jestem; miałbym pewnie inny
            światopogląd. I jaki miałoby to sens? Tymbardziej, że jestem zadowolony z tego
            kim jestem i jakie wartości wyznaję. Nie czepiam się tego konkretnego filmu (bo
            rzeczywiście go nie widziałem). Jednak sposób jego promocji jest już dla mnie
            ostrzeżeniem!
            • Gość: radek Re: Promocja kontrolowana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 16:17
              Właśnie wspomniałeś o sposobie promocji.
              Moim zdaniem gdyby nie ta cenzura, to nikt nie zwróciłby większej uwagi na
              plakat, bo niczym się nie wyróżnia.
              To tylko zrobiło szum wokół filmu i pomogło w promocji.
              Film "Nieodwracalne" był podobno (piszę "podobno" bo nie widziałem ososbiście
              żadnego z tych filmów)o wiele ostrzejszy, ale nikt nie cenzurował plakatu i nie
              było o nim tak głośno.
    • Gość: UKPiW Re: Promocja kontrolowana? IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 20.01.05, 16:09
      Wraca nowe.
      Wreszcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka