Gość: turysta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.01.05, 19:12
*&^*%^%%)(*
Zastanawiam się czy nie zostać zwolennikiem linczu..
Wczoraj spędziłem łącznie 10 godzin na przejściu granicznym z Ukrainą (trzy w
Korczowej i siedem w Medyce). Nie przewoziłem NIC, nie jechałem TIRem -
wracałem ze spotkania z kontrahentem, które trwało ok 2 godzin. Bezczelni
debile w mundurach Polskich Służ Celnych pili kawę w pocie czoła i nie
odprawiali samochodów. Nie Ukraińcy - ci pracowali normalnie. Jeśli czyta to
jakiś celnik z tego przejścia to życzę mu wszelkich możliwych nieszczęść w
możliwie najbliższym terminie. Trzeba być wyjątkowo bezczelnym sk... żeby
patrzeć na rodziny z małymi dziećmi stojące wiele godzin na przejściu, bez
możliwości skorzystania z cywilizowanej toalety. A ta kultura... Teraz wiem,
że jesteśmy w UE. Życzę celnikom takiej obsługi medycznej na poziomie ich
pracy.