Dodaj do ulubionych

Awans zawodowy nauczycieli.

29.06.02, 12:47
W niedługim czasie czeka mnie egzamin na nauczyciela mianowanego. Mam lekką
sraczkę, gdyż komisja sprawdzająca moje dokumenty (które złożyłem z wnioskiem
o egzamin) przypieprdzielała się o takie pierdoły, że aż strach. Cały ten
pomysł z awansem zawodowym nauczycieli w takiej formie jak wygląda teraz to
jest jakiś koszmar i totalne kretyństwo. Przecież i tak dyrektor danej placówki
najlepiej się orientuje co dany gościu jest wart, a nie jacyś tam "eksperci",
którzy często - gęsto nie mają pojęcia o co chodzi. Mam jednak nadzieję, że
będzie dobrze, choć szlag mnie trafia na samą myśl, że będą mnie egzaminować
ludzie widzący mnie po raz pierwszy w życiu, którzy o mojej pracy nie wiedzą
nic, a nic. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: pedagog Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.smlw.pl / 10.1.15.* 29.06.02, 21:37
      Strach mnie ogarnia jeżeli tacy nauczyciele, posługujący się takim językiem
      uczą nasze dzieci, młody człowieku zostaw ten zawód i wracaj szybko skąd
      przyszedłeś czyli jak mniemam pod budkę z piwem.
      • voltolyk Re: Awans zawodowy nauczycieli. 30.06.02, 14:52
        Gość portalu: pedagog napisał(a):

        > Strach mnie ogarnia jeżeli tacy nauczyciele, posługujący się takim językiem
        > uczą nasze dzieci, młody człowieku zostaw ten zawód i wracaj szybko skąd
        > przyszedłeś czyli jak mniemam pod budkę z piwem.

        Po pierwsze nie jestem już taki młody, a po drugie twoje sugestie wsadź sobie w
        dupę, bo jak widzę to nie masz pojęcia jak nas - nauczycieli - usrali tymi
        przepisami o awansie zawodowym. Bez pozdrowień.
    • Gość: pedagog Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.smlw.pl / 10.1.15.* 02.07.02, 20:40
      Otóż tą wypowiedzią udowodniłeś,że jedynie pod ten zawód się podszywasz i oto
      mi chodziło. Nie chciałem by ktoś pomyślał że faktycznie ktoś taki mółby być
      nauczycielem. Otóż "stary nauczycielu" wiedziałbyś, że przepisy o stopniach
      awansu obowiązują od dwóch lat i każdy kto spełniał warunki był awansowany
      z urzędu. Ale co ja będę Ci tłumaczył, skoro nie spełniałeś warunków to nie
      mogłeś być awansowany jak sądzę przez brak kwalifikacji o kulturze nie wspomnę
      gdyż każdy kto przeczyta Twoje wypociny potrafi ją ocenić. A Tak na marginesie
      nie słyszałem by był obowiązek pracy w tym zawodzie.....
      • Gość: radek Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 08:56
        Skoro boisz się egzaminów, oznacza to tylko że nie jesteś przygotowany do nich.
        Naprawdę ciarki przechodzą po placach.... tacy ludzie uczą dzieci... jak będę
        miał swoje, to chyba będę je uczył sam w domu.
        P.S.
        Mam nadzieję, że nie zdasz oraz zaprzestaniesz praktyki nauczyciela.

        Życzę powodzenia w innym zawodzie (słyszałem, że poszukują niewykwalifikowanych
        pracowników budowlanych na sezon).
    • Gość: ekspert Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: 195.116.200.* 03.07.02, 13:09
      voltolyk napisał(a):
      >
      > najlepiej się orientuje co dany gościu jest wart, a nie jacyś tam "eksperci",
      > którzy często - gęsto nie mają pojęcia o co chodzi.

      Zastanawiałam się czy odpowiadać na Twój list,ale mam kilka spostrzeżeń, którymi
      warto się podzielić.Dyrektorzy szkół, którzy biorą udział w posiedzeniach komisji
      zazwyczaj:
      - kierują się emocjami
      - milczą,gdy muszą uznać argumenty komisji,albo szybko zmieniają temat
      - niestety,często wykazują się brakiem wiedzy na temat awansu zawodowego,dlatego
      bezmyślnie podpisują żle skonstruowane różnnego rodzaju dokumenty. Nauczyciele
      stają się w pewnym sensie ich "ofiarami".Broniąc nauczyciela,tak naprawdę bronią
      siebie.
      - wiem z doświadczenia, że jaka teczka taki nauczyciel.Nauczyciel, który potrafi
      logicznie, przejrzyście i skrupulatnie udokumentować swoją pracę,w ten sam sposób
      ocenia uczniów,planuje swoją pracę i konstruuje lekcje.To reguła, a od każdej
      reguły zdarzają się szlachetne wyjątki.Życzę Ci, żebyś był(a) takim wyjątkiem.

      ekspert

      • Gość: PIERRE Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 03.07.02, 13:35
        voltolyk napisał(a):

        > Mam lekką
        > sraczkę, (...) przypieprdzielała się o takie pierdoły (...) koszmar i totalne
        kretyństwo. (...) szlag mnie trafia

        HAHAHAH "PRZYPIERDZIELAŁA O PIERDOŁY"!!!???
        CZEGO TY UCZYSZ ŻAŁOSNA KARYKATURO NAUCZYCIELA!!!!! POPATRZ NA SWÓJ TEKST - NA
        TE WYPOCINY GODNE ŻULA SPOD OSIEDLOWEGO SKLEPIKU! POPIERAM, ŻE KTOKOLWIEK W TYM
        KRAJU CHCE WYWALIĆ NA ZBITY PYSK TAKICH IDIOTÓW JAK TY. NIE BĘDZIESZ NAM DZIECI
        WYPACZAŁ. NIE PRZYSZŁO CI DO TEGO "OŚWIECONEGO" ŁBA, ŻE BYĆ MOŻE LUDZI O TWOIM
        POKROJU PRZEZNACZA SIĘ DO KOPANIA ROWÓW A NIE DO NAUCANIA.
        INNA SPRAWA KTO POWINIEN PRZEPROWADZAĆ OCENĘ NAUCZYCIELA - NA PEWNO NIE DOBRY
        KUM - DYREKTOR SZKOŁY - TO BY SIĘ MIJAŁO Z CELEM I MYŚLĘ, ŻE KTOŚ ODZNACZAJĄCY
        SIĘ CHOCBY SZCZĄTKOWĄ INTELIGENCJĄ NIE MÓGŁBY POMYŚLEĆ INACZEJ.
        AWANS SPOŁECZNY NAUCZYCIELI BĘDZIE FAKTEM, GDY POŁOWA Z WAS ODEJDZIE KOPAĆ
        ROWY - DO ZAWODU DO KTÓREGO SĄ STWORZENI.
        PARDON ZA JĘZYK, ALE TO CO PRZECZYTAŁEM, TO... PRZEKRACZA WSZELKIE POJĘCIE -
        "TAKI" NAUCZYCIEL. ZGROZA!
        • chris1_gazeta Re: Awans zawodowy nauczycieli. 04.07.02, 21:15
          znam kilku nauczycieli, którzy akurat wypowiadali się do mnie, że wreszcie
          będą mogli wykazać chociaż na papierze swoje osiągnięcia zawodowe i upatrują w
          tym szansę na pokazanie siebie i umiejętności, z negatywnymi opiniami nie
          spotkałem się oprócz tego forum. Jak przy każdej reformie i zmianie są
          przeciwnicy i zwolennicy. Co prawda dokumenty wymagają żmudnej pracy przy nich
          ale przecież nie tworzy się ich często, po coś w końcu zostały wymyślone.
          • Gość: Reformat Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 06.07.02, 02:23
            Pierre ma rację!

            Powinni dojść, co to za idiota i wywalić go na zbity pysk, nie miał by problemu
            z jakimiś egzaminami, a i młodzież, która i tak jest coraz głupsza coś by
            zyskała.
            • Gość: jaga Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 13:46
              Jestem oburzona! Jak można w taki sposób pisać o czymś o jeśli nie ma się
              pojęcia. A mianowicie o tym jakie warunki potrzeba spełnić na to żeby
              dostać „awans”. Nie chodzi tu o awans społeczny, bo do tego jeszcze droga
              daleka. Jest to raczej pogoń nauczycieli za pieniędzmi. Może to jest śmieszne
              ale jeśli nauczyciel mianowany z 7 letnim stażem pracy zarabia brutto 1400 zł,
              to nikt nie powinien się dziwić takim wypowiedziom. A po awansie dostanie
              kilka złotych więcej.
              Sama jestem nauczycielka w szkole. I jestem przerażona, że kiedyś tacy ludzie
              jak radek czy pedagog czy pierre będą mieli dzieci w szkole. Ciekawa jestem
              czy poradziliby sobie z 30 – stką indywidualności.
              Spokojnie można wysłać kogoś do kopania rowów!!!!
              Wiesz łopatę można nauczyć się trzymać odpowiednio w ciągu kilku min, a reszta
              przyjdzie z czasem. Niestety żeby zostać nauczycielem- trzeba ukończyć studia
              wyższe. Ponosi się ogromne koszty. Zarówno rodzina jak i państwo. A teraz
              takiego człowieka wysyłasz do pracy przy łopacie? Sam pewnie płacisz podatek
              wiec czy nie szkoda Ci tych pieniędzy? A możesz skoro uważasz, że jest tak
              super w szkole dlaczego sam się nie przekwalifikujesz? Studia 5 lat na
              akademii pedagogicznej lub uniwersytecie. No, a potem dopiero się zacznie. Jak
              uda Ci się znaleźć pracę- gratuluję. Potem kolejne kroki w karierze
              nauczyciela, min.etap stażysty i kontraktowego nauczyciela . I dążenie do tego
              aby zostać mianowanym nauczycielem. Piszesz, że automatycznie nauczyciele
              przechodzili 2 lata temu na mianowanie. Bzdura!!!!
              Jak już wspomniałam mam 7 lat pracy. Zanim zostałam mianowana, przepisy
              zmieniły się trzy razy!!!!! To, że mam mianowanie zawdzięczam swojej pracy i
              przychylności dyrektora. Nie wszyscy nauczyciele tak mają. Mam koleżankę,
              która zaczeła 2 miesiące później i do dziś nie ma mianowania. Zależało to od
              decyzji dyrektora. Miała sukcesy pedagogiczne większe niż moje. I cóż inna
              szkoła i dyrektor.
              Wiec nie zawalajmy winy tylko na nauczycieli.
              Czy nauczyciel jest człowiekiem?????
              Wydaje mi się po tych wypowiedziach, że nie może być. Nie może sobie ulżyć, w
              żaden sposób. Bo już pod budkę z piwem go wysyłają. Czy sadzisz, że robi tak na
              co dzień? Bo ja nie znam nikogo takiego, a pracuje w gronie blisko 100
              nauczycieli i na dodatek średnia stażu jest ok. 10 lat. Za to wy macie
              pozwolenie na używanie wulgaryzmów, ciekawe w jakim zawodzie można tak mówić???
              I jeszcze jedna uwaga.
              Wyobraźcie sobie taka sytuacje. Każdy z nauczycieli który robi staż stara się
              robić „ papiery”, bo te się liczą. Nie liczy się jak uczysz, czy jesteś w
              pracy, ale to co zaliczyłeś i na ilu kursach byłeś kosztem twojej pracy. No bo
              te kursy są zazwyczaj w dniach pracy szkoły. Nie mówię o dodatkowych studiach,
              te są w soboty i w niedziele. Kiedy ten nauczyciel ma uczyć dzieci!!!! Co ważne
              za to jeszcze płaci słone pieniądze z własnej kieszeni.
              Z drugiej strony będzie to szansa dla nauczycieli, kiedy staną przed
              niezależna komisja na pokazanie swoich osiągnięć i umiejętności. Może nie będą
              skazani na brak znajomości i brak układów z dyrekcja szkoły.
              Życzę powodzenia!!!

              • Gość: m_z_r Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 22:46
                Są tu dwie sprawy ważne.
                Pierwsza: rażąco niski poziom wypowiedzi "Voltołyka". Od nauczyciela
                kandydującego na nauczyciela mianowanego (czyli takiego, który w zawodzie
                będzie miał stabilną i ugruntowaną pozycję - ochrona Karty Nauczyciela!).
                Gdybyś chłopie u mnie zdawał ten egzamin, to pewnie byś go oblał. Choć często
                bywa tak, że w necie ludzie są inni niż w życiu. Mam nadzieję, że tak właśnie
                jest. W tym kontekscie Twoja, Jago, krytyka postaw przyszłorodzicielskich
                Pierra, Reformata, Radka czy Padagoga nie znajduje uzasadnienia. Oni mają prawo
                obawiać się o swoje (czasem przyszłe) dzieci. Voltołyk, na pierwszy rzut oka
                nie daje gwarancji solidnego wykształcenia i dobrego wychowania.
                I tu dochodzimy do drugiego problemu.
                Ekspert pisze, że nowy system dał możliwość wykazania się takiemu
                nauczycielowi, którego dotychczas nie zauważał dyrektor.
                Jest jednakże druga strona medalu. Może się okazać, że nauczyciel, który nigdy
                nie powinien stanąć przed uczniami, nauczyciel zły, nie lubiący dzieci,
                pracujący w szkole z musu, zostaje nauczycielem nawet dyplomowanym - bo papiery
                ma w porządku a nikt go nie chce oglądać i rozmawiać z nim. Przecież taka jest
                procedura.
                Popatrzcie, na to by zostać nauczycielem dyplomowanym wystarczy np.:
                opublikować odpowiednią ilość artykułów, ukończyć studia podyplomowe,
                współpracować np. ze związkami zawodowymi albo samorządem lokalnym i być
                ekspertem (hihi).
                Gdzie tu ktoś sprawdza czy to dobry nauczyciel?
                Czy lubią go dzieci? czy ma szacunek u rodziców?
                Przecież tego nie ma w wymaganiach. ;-)))

                I dlatego, moja Jago, nie opowiadaj smutnych historyjek o o pensjach,
                dyrektorach i przepisach.
                Funkcjonujący system awansu nauczycieli promuje nauczycieli biurokratów,
                cwaniaczków, którzy umieją się odpowiednio ustawić i zrobić sobie "zdjęcie w
                tle".
                (dla niezorientowanych: "zdjęcia w tle" wykonuje sobie nauczyciel, którego
                uczeń dostał jakąś nagrodę a on to zdjęcie dołącza do dokumentacji awansowej;
                stąd też w ostatnim czasie namnożyło sie konkursów, olimpiad i turniejów -
                gdzieś, kurczę, te zdjęcia trzeba sobie robić ;-))
                • Gość: Reformat Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 07.07.02, 23:06
                  Sama prawda popieram w 100%!!!
                  • chris1_gazeta Re: Awans zawodowy nauczycieli. 08.07.02, 09:05
                    tak sobie czytam wypowidzi każdy na swój sposób ma rację. Według mojej opinii,
                    weryfikacja pracy nauczycieli jest potrzebna, bo należy odsiewać tych
                    mierniejszych od lepszych. Nie jestem przeciwnikiem "zbierania dokumentów", w
                    sumie zdjęcia w tle świadczą o tym, że ten nauczyciel przynajmniej był na
                    olimpiadzie i nie pozostawił swojegu ucznia samemu sobie. Tak mi się wydaje, że
                    jeżeli ktoś zbiera te papiery to znaczy, że zależy na pracy i stara się
                    udokumentować swoje wyniki nie zaniedbując swoich obowiązków. A wszytkie te
                    historie z klanami nauczycielskimi i klikami to jest fakt, z resztą występują
                    one we wszystkich grupach zawodowych. Wiadomo, że jak ktoś jest znajomkiem to
                    taki egzamin przejdzie łatwo, ale nauczycielowi, który nie zna nikogo a stara
                    się będzie zawsze ciężej zdać taki egzamin bo rzeczywiście będzie musiał
                    udowodnić swoje osiągnięcia.
                    Tak sobie myślę, że takie egzaminy przydałyby się też wśród innych grup
                    zawodowych, lekarzy, prawników, urzędników państwowych i wielu innych. W tych
                    grupach zawodowych też są czarne owce. Na studia medyczne dostaje się ta osoba,
                    która wykazała się dobrą znajomościa biologii i chemii, niekoniecznie chęcią
                    niesienia pomocy innym, z prawnikami jest podobnie, nie każdy z nich ma
                    poczucie sprawiedliwości społecznej, takich przykładów jest wiele i nie jestem
                    w stanie przytoczyć wszystkich przykładów.
                    Naprawdę nauczyciele są niedoceniani i właściwie nie mają żadnej motywacji do
                    pracy zawodowej. 1400 brutto, niech każdy się zastanowi czy chciałby za te
                    pieniądze pracować w szkole, ja nie.
                    Są przecież inne zawody, które nie wymagają takiego przygotowania zawodowego a
                    są znacznie lepiej opłacani. Bądź co bądź właśnie od naczycieli po części
                    zależy jak będą przygotowane przyszłe kadry do pracy, jaki będzie poziom
                    wykształcenia społeczeństwa. Częściowo jesteśmy ofiarami systemu kształcenia i
                    urawniłowki, gdyby dyrektorzy szkół mieli większą elastyczność i możliwości
                    działania, dostawali pieniądze za osoiągnięcia szkoły (współzawodnictwo szkół)
                    to zadbali by o to, aby zatrudniać samych najlepszych nauczycieli a nie
                    koleżanki i kolegów. Skorzystaliby na tym wszysce, ale mówię niestety o utopii,
                    nie da się tego szybko wprowadzić.
                    Co do przekleństw, jeżeli ktoś uważa, że nauczyciel przeklinający na forum jest
                    niedobrym nauczycielem (to znaczy nie powinien uczyć), i idąc tym torem
                    myślenia śmiem powiedzieć, ze wszyscy którzy używają wulgarnych słów nie
                    powinni mieć dzieci. Od dawna wiadomo, że szkoła nie wychowuje, wszystko wynosi
                    się z domu, niestety. Popdobno charakter człowieka kształuje się w pierwszych
                    latach życia, później jest za późno.
                    Przepraszam za moją paplaninę i chaos w wypowiedzi, ale myślę, że mnie
                    zrozumiecie.
                    Pozdrawiam
    • Gość: jaga Re: Awans zawodowy nauczycieli. IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 18:17
      Niski poziom wypowiedzi Voltolyka próbowałam tłumaczyć chęcią wyrzucenia z
      siebie swoich problemów. Nie chciałabym ,żeby taki nauczyciel o ile istnieje
      uczył moje dzieci.
      Piszesz "w_z_r", że nauczyciel, który spełnia warunki nawet na dyplomowanego
      może być kawałem drania. Nie powinno tak być , bo rodzice też mają swoje zdanie
      w ocenie nauczyciela. Potrzebna jest pozytywna ocena rady rodziców. Uważam, że
      ten warunek należy stosować! Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do sposobu uczenia i
      wychowywania dzieci w szkole ma tutaj pole do popisu.
      Piszesz, że system promuje ludzi cwanych, biurokratów, itp. Widocznie nie
      umiesz czytać, bo o tym pisałam. Nie podoba mi się to i dałam temu znak, min
      pisząc o tym kiedy ci nauczyciele uczą skoro jak nie kurs, to studia. Niestety
      nie wszyscy nauczyciele mogą korzystać z takiego "przywileju" . Czy jest gdzieś
      takie miejsce pracy gdzie nie ma cwaniaków i ludzi umiejących się zawsze
      dopasować do sytuacji? Chyba nie ma, a nawet jestem tego pewna.
      Do konkursów mam jeszcze jedna uwagę. To prawda mnożą się jak grzyby po
      deszczu. Ale czym Ci nuczyciele mają się wykazać przed komisją? A druga strona
      medalu- proszę zapytać dzieci czy lubią startować w konkursach?
      No, cóż ta ustawa nie jet mojej produkcji i inni nauczyciele też jej nie
      tworzyli

      • Gość: m_z_r Droga Jago! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 23:25
        Znów muszę z Tobą polemizować.

        Spójrzmy na zapis art.6.Karty Nauczyciela:

        Ocenę dorobku zawodowego nauczyciela za okres stażu ustala, z uwzględnieniem
        stopnia realizacji planu rozwoju zawodowego nauczyciela, dyrektor szkoły:
        1) w przypadku nauczyciela stażysty i nauczyciela kontraktowego - po zapoznaniu
        się z projektem oceny opracowanym przez opiekuna stażu i po zasięgnięciu opinii
        rady rodziców,
        2) w przypadku nauczyciela mianowanego - po zasięgnięciu opinii rady rodziców.

        Jak widać mowa jest o opinii, a nie o pozytywnej ocenie Rady Rodziców. Różnica
        dość istotna. Opinia może być nawet negatywna.

        Dalej piszesz, że nie umiem czytać. No cóż, mój post dotyczył całej dykusji na
        temat a nie tylko Twojej wypowiedzi. Tobie zarzuciłem uogólnienia w
        rodzaju "Mam koleżankę, która zaczeła 2 miesiące później i do dziś nie ma
        mianowania. Zależało to od decyzji dyrektora."
        Wątpię byś potrafiła podać zapis prawa szkolnego dający dyrektorowi możliwość
        wyboru, decyzji fakultatywnej odnośnie mianowania nauczyciela. Kiedy mianowania
        dokonywał dyrektor - nie miał żadnych możliwości uznaniowych, od kiedy je ma
        nie dokonuje mianowania (tylko organ prowadzący). Być może, że jest to te dwa
        miesiące, o których piszesz. Tylko nie wiem dlaczego zwalasz to dyrektora.
        Poza tym mój nick to m_z_r. Też nie umiesz czytać?
        Poza tym pozdrowienia :-))
        • Gość: miro drodzy wszyscy IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 13.07.02, 19:05
          ta dyskusja nie ma sensu bo nie wiadomo kto jest kto /może to uczniowie
          wypuszczają swoich kochanych nauczycieli/ a gdyby tak się zdarzyło że dyskutują
          sami nauczyciele to jest i pozytywna strona - wszyscy wykazali się umiejętnością
          pracy z komputerem a nawet internetem co jak wiadomo jest jednym z ważniejszych
          warunków ubiegania się o awans - więcej luzu drodzy nauczyciele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka