Dodaj do ulubionych

Organizacja ruchu, oznakowanie

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 09:27
Proponuję nowe wątki spraw bardziej lub mniej drobnych, acz uciążliwych dla
mieszkańców poszczególnych dzielnic Rzeszowa.

Jeden, ten tutaj, dotyczyłby dróg, oznakowania ulic, istniejącej organizacji
ruchu i propozycji jej usprawnień oraz różnych komunikacyjno-drogowych
absurdów w Rzeszowie.

Drugi - stanu ulic jako całości, np. braku chodników, braku oświetlenia,
oczekiwanej przebudowy/remontu ulic, braku potrzebnej infrastruktury
technicznej.

Wątek trzeci - sygnalizacji świetlnej: gdzie działa nieprawidłowo, gdzie się
powinna znaleźć, gdzie jest potrzebna "zielona fala", a gdzie ona jest i nie
działa.

Ostatni wątek to potrzebna na poszczególnych osiedlach infrastruktura
kulturalna, sportowa, rekreacyjna.

Mam nadzieję, że Redakcja nie obrazi się za wyręczanie jej - przeciwnie -
korzystanie przez Dziennikarzy z wpisów w tych wątkach będzie przez ich
autorów na pewno mile widziane.
Dla porządku proponuję NADAWAĆ W TYTULE TEMAT poruszanej sprawy, wtedy wątek
stanie się bardziej czytelny przy przeglądaniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: jawo Trzy i pół pasa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 09:30
      Na dobry początek proponuję temat znany chyba wszystkim zmotoryzowanym:
      skręcamy w prawo z Powstańców Warszawy w Dąbrowskiego. Mamy tam pas dla
      skręcających w Podkarpacką w lewo, dwa pasy dla jadących na wprost i w tym
      jeden dla chcących skręcić w prawo w Dąbrowskiego. No i po jego prawej stronie
      jest jeszcze coś, co znowu by można zaliczyć do rzeszowskich kuriozów: ni to ni
      sio, czyli pół, może 2/3 pasa asfaltu wyłączonego z ruchu. Kiedy stoicie
      na "oficjalnym" prawym pasie i chcecie wy albo ktoś przed wami jechać na
      wprost, w kierunku al.Batalionów Chłopskich nie zdziwcie się, gdy pomiędzy wami
      a krawężnikiem, w odległości 10-15 cm od waszego auta, po tym ślepym,
      wyłączonym z ruchu pół-pasie, przeciskać się będzie np. miejski przegubowy
      autobus. Kierowcy osobowego auta, narażonego na "przefastrygowanie" przy okazji
      swojego samochodu na całej długości nie pozostaje wtedy nic innego jak wcisnąć
      głowę w ramiona i nasłuchiwać odgłosu zarysowywanej blachy swego
      częstokroć "wypastowanego miękką flanelką" autka. Wrażenia dostarczające
      adrenaliny pod światłami są nie najgorsze, czasem obok, po przypomnijmy
      wyłączonym z ruchu pasie, przeciśnie się np. 2 autobusy i ciężarówka. Auta
      osobowe już na nikim nie robią wrażenia. Co robią drogowe rzeszowskie władze?
      Ano, malują coraz grubszą ciągłą linię pomiędzy pasami czynnymi a tym drogowo-
      rzeszowskim wynalazkiem. Rzecz o tyle dziwna, że jest tam dość miejsca na rzecz
      prostą: poszerzenie tego dziwoląga w kierunku chodnika, i wydzielenie w ten
      sposób z prawdziwego zdarzenia 4-go pasa ruchu dla skręcajacych w
      ul.Dąbrowskiego. Kiedy za którymś razem skręcające w prawo przegubowe "0" o
      mało nie wyrwało mi z auta prawego wstecznego lusterka, próbowałem pomysłem
      zarazić MZDiZ. Bezskutecznie. Dlaczego? Otóż, brak porządnego pasa dla
      skręcających w prawo, ma... ZNIECHĘCAĆ KIEROWCÓW DO SKRĘCANIA DO ŚRÓDMIEŚCIA
      (sic!). Zapewne nawet tych, co jadą np. do biblioteki dawnego UMCS, do sklepów
      na ul. Dąbrowskiego czy po prostu do siebie do domu. Te moje wątpliwości
      znużyły już jednak Pana Urzędnika, który rzucił słuchawką. Może "czwarta
      władza" będzie mieć więcej szczęścia u Strasznie Ważnych Panów Urzędników?
      • Gość: jawo Re: Trzy i pół pasa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 16:49
        Panie i Panowie Redaktorzy! Mamy nowe władze. Proszę podsuńcie temat
        prezydentowi Ferencowi. Rzecz jest powszechnie znana i widoczna. Można pojechać
        i zobaczyć. Do tego dochodzi wiecznie zapchany pas dla skręcających w lweo w
        Podkarpacką, i sznurek samochodów ciągnący się aż pod Dominikanów i włażący na
        pas środkowy. Może potrzebna będzie nawet przebudowa geometrii skrzyżowania,
        ale naprawdę coś z tym trzeba by wreszcie zrobić.
        • Gość: skuter Re: Trzy i pół pasa IP: *.umrz / 192.168.4.* 03.12.02, 12:02
          A niedługo będzie jeszcze ciekawiej, bo zarząd dróg wyraził zgodę na
          wybudowanie jeszcze w tym rejonie dodatkowego wjazdu z Al.Powst. Warszawy do
          stojącego tam pawilonu ze sprzętem sportowym.
    • Gość: grigow Zakaz zawracania pod Rejtanem IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 20:46
      Na Rejtana. Wyjeżdzająć od strony Leclerca w prawo na Rejtana natkniemy się na
      zakaz zawracania na światłach przy skrzyżowaniu z Popiełuszki. Zakaz
      argumentowany jest rzekomą kolizyjnością torów ruchu aut zawracających i tych
      skręcających z Popiełuszki w prawo w Rejtana. Sęk w tym, że jeszcze nie
      widziałem skręcającego w prawo w Rejtana auta. Kto chce jechać w tamtą stronę
      wybiera nową ulicę obok Tesco (nie ma jeszcze chyba nazwy?) pomiędzy Poiełuszki
      i Powstańców Warszawy. Ewentualnie czasem trafić się może jakiś zabłąkany
      kierowca, chcący np. spod bloków przy Rejtana na Nowym Mieście dostać się w
      kierunku Tyczyna np. Tymczasem na sąsiednim skrzyżowaniu, z Paderewskiego,
      gdzie ruch dużo większy i kolizyjność torów jazdy też, a zawracanie już
      dozwolone bez przeszkód, trzeba nadłożyć drogi i wysmrodzić pod okna
      mieskzańcom okolicznych bloków dodatkową porcję spalin i hałasu. Jaki to ma
      sens?! Absurdalny zakaz zawracania pod Rejtanem POWINIEN JAK NAJSZYBCIEJ
      ZNIKNĄĆ!
      • Gość: Tom Re: Zakaz zawracania pod Rejtanem IP: 213.77.14.* 24.07.02, 10:35
        Gość portalu: grigow napisał(a):

        > "Na Rejtana. Wyjeżdzająć od strony Leclerca w prawo na Rejtana natkniemy się
        na zakaz zawracania na światłach przy skrzyżowaniu z Popiełuszki. Zakaz
        > argumentowany jest rzekomą kolizyjnością torów ruchu aut zawracających i tych
        > skręcających z Popiełuszki w prawo w Rejtana. Sęk w tym, że jeszcze nie
        > widziałem skręcającego w prawo w Rejtana auta. Kto chce jechać w tamtą stronę
        > wybiera nową ulicę obok Tesco (nie ma jeszcze chyba nazwy?) pomiędzy
        Poiełuszki i Powstańców Warszawy. Ewentualnie czasem trafić się może jakiś
        zabłąkany kierowca, chcący np. spod bloków przy Rejtana na Nowym Mieście dostać
        się w kierunku Tyczyna np. Tymczasem na sąsiednim skrzyżowaniu, z Paderewskiego,
        > gdzie ruch dużo większy i kolizyjność torów jazdy też, a zawracanie już
        > dozwolone bez przeszkód, trzeba nadłożyć drogi i wysmrodzić pod okna
        > mieskzańcom okolicznych bloków dodatkową porcję spalin i hałasu. Jaki to ma
        > sens?! Absurdalny zakaz zawracania pod Rejtanem POWINIEN JAK NAJSZYBCIEJ
        > ZNIKNĄĆ!"
        "Buraki" zawracające na w/w skrzyżowaniu tamują ruch - zamiast 7-8 samochodów
        przejeżdżających z lewego pasa przejeżdża 3-4 . Poza tym "buraki" mają problemy
        ze zmieszczeniem się na zewnętrznym pasie podczas zawracania (niejednokrotnie
        krącą "na dwa razy"). Na skrzyżowaniu z Paderewskiego powinien być całkowity
        zakaz zawracania do momentu wybudowania oddzielnego pasa dla zawracających bo
        samochody chcące zawrócić blokują całkowicie wewnętrzny pas.
        Zawracają na tych skrzyżowaniach "buraki" z rejestracjami przemyskimi -
        chłopaki po prostu boją się zabłądzić w mieście
    • Gość: grigow Wielka przebudowa misia o małym rozumku IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 15:25
      Chodzi o wylot Wierzbowej do Rejtana.
      Przejeżdżając dziś koło tego frontu robót zauważyłem, że chłopaki ścinają
      asfalt między wyspami na ul. Rejtana przy wylocie ul. Wierzbowej i robią wyspę
      typu "ostry szpic". Prawdopodobnie chodzi o uniemożliwienie zawracana na Dołową
      dla jadących od "Reny".
      MZDiZ zakochał się widocznie w nowej zabawce - znaku zakazu zawracania.
      Teraz auta jadące na ten bazar będą pewnie zawracać na wylocie Cegielnianej i
      zasłaniać całkowicie widoczność dla zjazdu w Cegielnianą z Rejtana dla jadących
      od strony ronda.
      Kto zdecyduje się na wjazd w ciemno może się narazić na wjechanie prosto pod
      rozpędzony samochód tnący prosto od Reny w kierunku Nowego Miasta.
      Wcześniej przesunięto w kierunku południowym przejazd między pasami na wylocie
      Wierzbowej tak, że teraz kto jadąc od Uniwersytetu ul.Rejtana będzie skręcał w
      lewo w Wierzbową, wjedzie najprawdopodobniej, albo przynajmniej zetnie pas
      przeznaczony dla aut jadących z przeciwnego kierunku.
      Do tego wszystkiego na tym skrzyżowaniu nadal ma nie być świateł. Czy trzeba
      będzie dopiero zliczać rozbite samochody i połamanych ludzi, żeby je
      zainstalować?
      Cała nadzieja w tym, że zmiany jakie nastąpią od września w Ratuszu wywieją też
      wreszcie komunikacyjnych geniuszy z MZDiZu.
      Proponuję policji zachować się tak samo jak przy przedłużaniu ul. Wiktora i
      skrzyżowania nie odebrać, dopóki nie zainstaluje się tam świateł i nie zrobi
      porządku w organizacji ruchu.
      Proszę też Gazetę o zajęcie się sprawą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka