Gość: Observer
IP: *.viknet.pl
25.06.05, 20:03
Przyglądam się projektowi obszaru metropolitarnemu i myślę sobie że to jest
parodia. Wg tego projektu obejmuje on miasto Rzeszów, oraz powiaty:
rzeszowski, strzyżowski, łańcucki, kolbuszowski, ropczycko-sędziszowski i
dębicki. Powierzchnia - 4267 km kw., liczba ludności - 740 tys. mieszkańców.
Tylko pogratulować - 6 aglomeracja w Polsce. Ciekawe tylko że w całej
Francji, Hiszpani i Niemczech (nie licząc Zagłębia Ruhry i Aire urbaine
Paryża) nie ma ani jednej (!) aglomeracji większej powierzchniowo od
rzeszowskiej. Ta powierzchnia jest co najmniej dziwna. Druga sprawa - na 740
tys. mieszkańców, zaledwie ok. 320 tysięcy mieszka w miastach. Czy to jest
normalne?
Przyglądam się aglomeracji poznańskiej i wrocławskiej - nie obejmują nawet
całego powiatu poznańskiego i wrocławskiego. Ich powierzchnia wynosi mniej
więcej 1400-1500 km. I nikt nie uważa tam że granice powiatów wyznaczają
granice aglomeracji. Mam więc kilka propozycji - po pierwsze, włączanie
Dębicy w obszar metropolitarny to absurd. Idąc tą drogą można włączyć
Przemyśl i Mielec (podobna odległość). Nie mówiąc już o tym że w obszarze są
wsie typu Czarna Tarnowska czy Grabiny (na zachód od miasta Dębica) - pytam
więc: co one mają wspólnego z Rzeszowem i z aglomeracją? I naprawdę nie wiem.
Jesli Rzeszów chce tworzyć aglomerację, niech robi to mądrze i rozsądnie, a
nie na pokaz, by podnosić sztucznie swą rangę. W skład obszaru moim zdaniem
powinien wejść Rzeszów i okoliczne miasta, a granice obszaru powinny
wyznaczać właśnie te miasta, a nie powiaty. Powinny więc to być: Łańcut,
Ropczyce, Sędziszów Młp., Kolbuszowa, Strzyżów, Głogów Młp., Dynów. Wschodnia
granica obszaru kończy się w Łańcucie (tzn, że nie obejmuje on na przykład
wsi Kosina czy Głuchów), zachodnia na Ropczycach, północna na Kolbuszowej,
południowa na Strzyżowie. Taki obszar miałby powierzchnię ok. 1800 km kw.
(powierzchnia wręcz standardowa dla obszaru metropolitarnego) i obejmował ok.
480 tysięcy osób.
I teraz uwaga - zakładając poszerzenie Rzeszowa, w miastach mieszkałoby
blisko 280 tysięcy osób - jedyna różnica to brak Dębicy. A proszę zauważyć że
cały obszar zmniejsza się z 4267 km do około 1800 km. Po prostu nie widzę
sensu we wliczaniu w obszar kilkudziesięciu dodatkowych wsi z powiatów takich
jak kolbuszowski czy strzyżowski. Aglomerację powinny tworzyć przede
wszystkim miasta. A obecny projekt niestety tego nie zakłada.