Dodaj do ulubionych

Konflikt w PO

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 07:09
i tak skończyły się sny Tomaki o potędze.
Lipne przedstawienie dał przy euro-wyborach, teraz próbuje straszyć kobitki,
to go w ogóle zmiotą ze sceny.
I co on teraz biedaczek pocznie?
Może go Ferenc do siebie weźmie?
Tylko po co mu taki niedorajda?
Obserwuj wątek
    • Gość: lm.dziagwa Tomaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 07:34
      jest pewna szansa dla niego:
      wystarczy żeby pomógł prezydentowi Ferencowi przyłączyć Trzebownisko do
      Rzeszowa, to z pewnością otrzymałby propozycję zostanie wiceprezydentem
      Rzeszowa. To można by uznać za częśćiową rehabilitację polityczną.
      • Gość: POP Re: Tomaka IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 07:50
        TERAZ MACIE DOWÓD, ŻE NIEKTÓRZY SIĘ NIE NADAJĄ DO POLIUTYKI,
    • Gość: Tadek Re: Konflikt w PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 07:40
      No a co z Decem przecież głosuje z SLD przez 3 lata. Zapomnieli o im. Dec
      został zgłoszony przez SLD na przewodniczącego rady i przez nich poparty.
      Podobno ma 2 miejsce na liście. Ale ubaw. Ale opozycja. Wystawcie go na drugim
      miejscu a już przeciwnicy zrobią mu kampanię.Bedzie w kogo bić. Przecież on był
      nawet przeciw parkowi papieskiemu i głosował z SLD, czy już zapomnieliście.
      Poparł samowole budowlane Podkulskiego oj będzie co pisać.
    • Gość: POP ŁUKACIJEWSKA jednak wygrywa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 07:52
      i te głosy, które są na tym forum, głosy poparcia dla posłanki, a może
      przyszłej minister Łukacijewskiej (jak się coraz głośniej mówi) są poparte
      dowodami, ona pracuje, a niektórzy z jej kolegów zapomnieli jak się to robi,
      ona ma siłę, i mam nadzieję że jej nie braknie, czy w tym czy w przyszłym
      parlamencie
      • Gość: POwiec Re: ŁUKACIJEWSKA jednak wygrywa IP: *.kom.pl / *.kom.pl 07.07.05, 23:45
        Buhahahaha pani minister? co za paranoja? gdzie sie tak mowi o niej? minister
        czego? Boza zachowaj! no jaja jakies sobie robicie? a na czym ona sie zna? ona
        jest dobra na wybieg w sejmie jak sie panie na dzien kobiet prezentują i tyle!!
        • Gość: ppp Re: ŁUKACIJEWSKA jednak wygrywa IP: 193.151.68.* 10.07.05, 13:32
          POwiec :) zajmij się czymś praktycznym
    • Gość: Janko Re: Konflikt w PO IP: 212.244.217.* 07.07.05, 08:43
      Tomaka ma racje. Żadnych koalicji z SLD, nawet w Sejmiku. Panie o tym zapomiały
      i zapłacą wysoką cenę. I Platforma na tym straci. Szkoda, bo wyglądała na
      rozsądną i przyzwoitą partię. A tak zbisurmaniła się z SLD i PSL popierając
      styl polityki, w którympartie te wszystko traktują jako swój dwór i folwark.
      • Gość: or Re: Konflikt w PO IP: 83.17.119.* 07.07.05, 10:59
        O jakiej koalicji w Sejmiku mowisz? :o
        Czy to, ze ktos jest w opozycji znaczy twoim zdaniem, ze zawsze, bez wzgledu na
        to, co mysli, musi byc przeciw? Jesli tak, to wychodzi na to, ze kazdy kretyn
        moze byc politykiem.

        Wysoka cene zaplaci Tomaka i Peziol. Za to, ze pare miesiecy przed wyborami
        mieli tupet dzielic juz wszystki powyborcze lupy z calym, starym AWS-owskim
        ukladem. Lukacijewska pokrzyzowala im plany, juz wtedy (na wyborach szefa
        wojewodzkich struktur partii PO) zdecydowanie poparl ja Tusk. Dlatego to nie
        panie, a panowie, ktorzy zachowuja sie jak psy ogrodnika, placa wysoka cene...

        pozdruffki!
        • Gość: maja Re: Konflikt w PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:33
          Brawo or
    • Gość: elektorat Re: Konflikt w PO IP: *.dab.tke.pl 07.07.05, 09:16
      No i bardzo dobrze. Ja i tak będę głosował na Partię niezależnych idiotów.
      Tylko oni mogą wydostać się z tej partyjniackiej breji ktora wyborcą nic nie
      daje.
    • Gość: krajan Re: Konflikt w PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:50
      Tomakę przerosła sytuacja,wójtostwo to apogeum na jego mózg.Politykierswo w
      marnym wydaniu się kończy,oby na zawsze.Brawo Panie,liderki Po-niech zawsze
      zwycięza zdrowy rozsadek dla dobra regionu i jego ludzi a nie wyścig po kartkę
      wyborcza po trupach.
    • Gość: mielczanka Re: Konflikt w PO IP: *.68.92.6.mielec92.tnp.pl 07.07.05, 19:14
      Czy nadal pierwsze miejsce ma na liście skończona karierowiczka Skowrońska
      Krystyna?Za to chyba że wozi Tuska. Dla miasta jest tylko osoba medialna nic
      poza tym.Mimo że obstawiła w mielckim burze swojego medialnego kolege na
      ustach mielczan wystepuje jako typowy karierowicz,Mam nadzieję że ktoś
      przeczyta ten artykuł zanim go ludzie Skowrońskiej zlikwidują.Nigdy za
      platworma.
      • Gość: Bond Re: Konflikt w PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 19:54
        A w której partii jest w chwili obecnej ów Tomaka? w ZSL, PSL-Solidarność,
        SLCh - Stronnictwie Leniwych Chłopów,SKL, AWS czy Platffformie? A może Tomaka
        Jan ciągle aktywnie się udziela w ludowo-socjalistycznym Zrzeszeniu Studentów
        Polskich? A Skowrońska Krystyna? Czy z PZPR wystąpiła w 1989 czy dotrwała do
        hasła "Sztandar wyprowadzić"?
        • Gość: gość Re: Konflikt w PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 22:31
          Ten cały Tomaka już dawno zapomniał co do niego należy. Uwierzył w swoją
          wielkość, a jest tylko malutkim nikim. Dość już tego kolesiostwa.
          • Gość: POwiec Kupa bzdur IP: *.kom.pl / *.kom.pl 07.07.05, 23:52
            WIdzę że członkowie PO sami sobie w kolana strzelają. Obiegtywizmu za grosz.
            Muszę powiedzieć że jak czytam takie słowa o Tomace, którego znam od dawna a te
            bzdury są pisane przez osoby Które pewnie go na oczy nie widziały albo znaja z
            opowiadan to mnie krew zalewa. Kupa kretynów się tu często wypowiada a nie zna
            faktów. Atak na Tomakę i Pęzioła to piękne posunięcie. gratuluję trafności
            wniosków. Panie i panowie... szkoda słów na rozmowe z wami.
            • politologm Re: Kupa bzdur 08.07.05, 15:39
              Zgadzam się z przedmówcą. Strojenie takich fochów i to tuż przed wyborami to
              strzelanie sobie w kolano. To żenujace, że dorośli ludzie zachowują się jak
              dzieci w piaskownicy kłócące się o zabawki. Tylko tak dalej a Platforma na
              podkarpaciu dostanie od wyborców kopa!!!
              • san5 Konflikt w PO 08.07.05, 22:52
                Można się naigrywać z działaczy Samoobrony czy LPR, ale przynajmniej wiadomo,
                że Samoobrona to populistyczna lewica, a LPR - skrajna prawica z endeckim
                rodowodem w tle. O ile w kraju PO jest kojarzona z centroprawicą, to już
                podkarpackiej PO bliżej do konstatacji w stylu: ni pies to, ni wydra. Dla
                jednych będzie ona formacją prawicową, dla innych centrową, a jeszcze dla
                innych lewicującą. Efekt: mierne wyniki wyborcze na przestrzeni ostatnich
                czterech lat.

                Czy można się jednak dziwić, gdy popatrzymy na polityczne dokonania
                podkarpackiej PO i czytelność postaw jej działaczy? Oto garść tych dokonań
                zaczerpniętych z podkarpackiej prasy na przestrzeni bodaj 2 ostatnich lat.
                Najpierw klub prawicowych radnych w sejmiku wyrzuca z niego radną PO, za
                sprzyjanie w głosowaniach koalicji PSL-SLD. Potem radny PO w radzie miejskiej
                Rzeszowa zostaje jej przewodniczącym głosami SLD, wreszcie radna PO w sejmiku
                głosuje za absolutorium dla zarządu województwa stworzonego przez SLD i PSL, a
                przewodnicząca podkarpackiej PO na łamach prasy udziela poparcia radnej. Jak
                się okazało radna PO w sejmiku zarządza spółką całkowicie zależną od zarządu
                województwa.
                Jakimi więc wyborami politycznymi kieruje się podkarpacka PO i do kogo je
                adresuje? Na jaki elektorat w związku z tym liczy? Sąd koleżeński wydaje mi się
                być odpryskiem tego problemu.
                • Gość: or Re: Konflikt w PO IP: 83.17.119.* 08.07.05, 23:43
                  > Jakimi więc wyborami politycznymi kieruje się podkarpacka PO i do kogo je
                  > adresuje?

                  PO kieruje sie jedna prosta zasada: im mniej polityki w samorzadach, tym
                  lepiej. Stad pomysl na bezposrednie wybory prezydentow, burmistrzow i wojtow,
                  ktorzy dzieki temu przestali byc zakladnikami calej bandy miejscowych
                  politykierow. Stad tez nieprzywiazywanie wagi do jakichs smiesznych gierek
                  politycznych w samorzadach.

                  Skoro nie podoba Ci sie radna Kuzniar-Jablczynska (rzadzaca spolka, zwana
                  Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego), to na pewno spodoba Ci sie jej
                  przemyski odpowiednik...
                  Prezydent P-sla szefem Przemyskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zrobil swojego
                  kolege z ZChN-u, muzyka-mandoliniste z wyksztalcenia, bez jakichkolwiek, poza
                  nauczycielskimi, doswiadczen...
                  Ale dla Ciebie to zapewne lepszy wybor... Bo wiadomo przynajmniej, ze ani
                  to "komuch", ani "lewicowy populista", lecz prawdziwy Polak-katolik :>
                  Mierny, bierny, ale wierny...

                  • san5 Re: Konflikt w PO 09.07.05, 12:07
                    Teza Ora, że wedle PO im mniej polityki w samorządach, tym lepiej jest
                    bałamutna i przeczy rzeczywistości. Pozwolę sobie zatem zwrócić uwagę, że gdyby
                    PO istotnie hołdowała tej zasadzie, to nie powinna wystawiać swoich kandydatów
                    w wyborach samorządowych. A przecież czyni dokładnie na odwrót postulatom Ora i
                    ma całkiem liczną reprezentację wśród burmistrzów (np. burmistrz Kraśnika) i
                    prezydentów (np. prezydent Poznania) marszałków województw (np. marszałek
                    Małopolski) o klubach radnych PO na różnych szczeblach samorządu nie
                    wspominając. Wszyscy oni zdobywali mandaty i prowadzą publiczną działalność
                    właśnie pod szyldem PO.

                    Postawa radnej PO w sejmiku nie podoba mi się z tego powodu, że będąc w
                    nominalnej opozycji pełni jednocześnie funkcję prezesa spółki zależnej od
                    zarządu województwa. Czy można w takiej sytuacji wiarygodnie wypełniać mandat
                    radnego? I czy jej głosowania sprzyjające koalicji PSL-SLD nie są tego
                    implikacją? Jakże uczciwsza byłaby postawa zrezygnowania z jednej z tych
                    funkcji m.in. po to, by uczynić zadość głoszonej przez PO zasadzie przywrócenia
                    przyzwoitości w życiu publicznym. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że
                    przywracanie przyzwoitości ma się odbywać w kontekście czteroletnich rządów SLD.
                    • Gość: or Re: Konflikt w PO IP: 83.17.119.* 10.07.05, 12:54
                      > Teza Ora, że wedle PO im mniej polityki w samorządach, tym lepiej jest
                      > bałamutna i przeczy rzeczywistości.

                      Tak od zawsze wmawiali ludziom, i wmawiac beda politycy. Czemu? Bo jest cala
                      masa nieudacznikow, dla ktorych polityka jest sposobem na zycie. Cala masa
                      ludzi, ktorzy tylko skacza z partii do partii, ze stolka na stolek, byleby
                      tylko znalezc jakas dobrze platna prace w instytucji publicznej.

                      Wyobraz sobie jednak, ze sa tez pozytywne przyklady miast, nawet wielkosci
                      Rzeszowa, gdzie bezposrednie wybory wygral niezalezny kandydat. Np. ponad 100-
                      tysieczny Rybnik, gdzie prezydentem zostal byly przedsiebiorca, nie zwiazany z
                      zadna partia. Wiekszosc radnych to ludzie z jego komitetu wyborczego wyborcow,
                      tez apolityczni. Rezultat - prezydent nikogo po znajomosci, czy poprzez naciski
                      polityczne, przyjmowac do pracy nie musi. Naczelnikami najwazniejszych
                      wydzialow (inwestycyjnego, do spraw pozyskiwania srodkow unijnych), sa ludzie
                      30-letni (urzednicy - czesto jeszcze mlodsi). A ponad polowa budzetu idzie na
                      inwestycje... Nie znaczy to, ze skoro SLD czy PO nominalnie sa w opozycji,
                      wszystkich czlonkow tych partii powyrzucal z posad w miejskich spolkach np.
                      Nie - po prostu ocenia ludzi po ich kompetencjach, wszelka polityke ma daleko w
                      d***.

                      > Pozwolę sobie zatem zwrócić uwagę, że gdyby
                      > PO istotnie hołdowała tej zasadzie, to nie powinna wystawiać swoich
                      > kandydatów w wyborach samorządowych.

                      Nie doprowadzaj wszystkiego do absurdu. Przeciez kazdy, takze czlonek partii,
                      ma czynne i bierne prawo wyborcze. Jak chca startowac i maja zaufanie
                      spoleczne - prosze bardzo.
                      Chodzi tylko o to, by pozniej, po wyborach kierowali sie zdrowym rozsadkiem,
                      oceniali kompetencje, a nie fakt, ze ktos jest nominalnie w opozycji czy w
                      koalicji. Takie myslenie z reguly prowadzi bowiem do dzialania w mysl zasady
                      Teraz K**wa My.

                      > Postawa radnej PO w sejmiku nie podoba mi się z tego powodu, że będąc w
                      > nominalnej opozycji pełni jednocześnie funkcję prezesa spółki zależnej od
                      > zarządu województwa.

                      Czyli wolalbys, by kompetentni ludzie - jesli maja inne poglady niz aktualnie
                      rzadzacy - nie sprawowali zadnych funkcji, nie robili tego, na czym sie
                      najlepiej znaja?! Gratuluje... Moze nie zauwazyles, ale ta zasada obowiazuje
                      dzis jedynie w panstwach totalitarnych.

                      > Czy można w takiej sytuacji wiarygodnie wypełniać mandat
                      > radnego? I czy jej głosowania sprzyjające koalicji PSL-SLD nie są tego
                      > implikacją?

                      Jakie glosowania? Zadaj sobie trud i sprawdz, ile razy Kuzniar-Jablczynska
                      sprzyjala koalicji PSL-SLD, a ile razy glosowala przeciw? Glosowanie za
                      absolutorium, ktore jest dla Ciebie koronnym argumentem, odbylo sie tuz po
                      smierci papieza, gdy spory polityczne zeszly na drugi plan.

                      Poza tym odwolanie prezesa spolki nie jest takie proste. To nie jest decyzja
                      zarzadu wojewodztwa, ale rady nadzorczej spolki. Skad pewnosc, ze rzadzaca
                      sejmikiem koalicja SLD-PSL, wprowadzila do tej rady ludzi biernych, miernych,
                      ale wiernych?! Znasz nazwiska, by twierdzic, ze rzuca oni miecz na glowe
                      Kuzniar-Jablczynskiej, gdy tylko podpadnie ona komus z SLD/PSL?!

                      Fakt, ze szefami niektorych instytucji podleglych zarzadowi wojewodztwa (nie
                      tylko Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, ale tez np. Kolegium
                      Nauczycielskiego i Muzeum Narodowego w P-slu) sa ludzie zwiazani z prawica,
                      swiadczy, ze nie wszyscy kieruja sie zasada TKM.

                      Doswiadczenia rzadow AWS, czy rzadow PiS w takich miastach jak Przemysl
                      (mandolinista szefem PARR), pokazuja niestety, ze gdy do wladzy dojdzie PiS czy
                      LPR, od zasady TKM nie bedzie zadnych wyjatkow. Nie bedzie tez dylematow
                      moralnych - wszedzie sami swoi...
                      Co - jak pokazuje Twoj tok myslenia - bedzie "przywracaniem przyzwoitości w
                      życiu publicznym" <lol>

                      pozdruffki!
                      • san5 Re: Konflikt w PO 10.07.05, 20:01
                        Pan Or ma szczególny dar do pokrętnego i rozwlekłego sposobu prowadzenia
                        polemik. I albo nie rozumie o co toczymy spór, albo „udaje Greka”, bo tak mu
                        wygodniej.
                        Otóż napisał on m.in., że PO kieruje się zasadą, że im mniej polityki w
                        samorządach, tym lepiej (bo tak głosi jego polityczna faworytka E.
                        Łukacijewska). Temu odpolitycznieniu mają służyć – jego zdaniem – bezpośrednie
                        wybory wójtów, burmistrzów. Odpowiedziałem, że to oczywiście nieprawda, bo z
                        rekomendacji PO w wielu miastach wystartowali kandydaci do tych urzędów i dalej
                        jako członkowie partii urzędy te pełnią. Gdyby PO rzeczywiście kierowała się
                        zasadą, że im mniej polityki w samorządach, tym lepiej, to nie powinna
                        wystawiać swoich partyjnych reprezentacji w wyborach samorządowych. Proste i
                        logiczne.
                        Co na to pan Or? A że w Rybniku prezydentem miasta jest człowiek niezależny. No
                        i co z tego. W Pcimiu Dolnym i innych Pcimiach też są, tylko jaki ma to związek
                        z tym, że PO kieruje się jakoby zasadą odpolitycznienia samorządów, skoro ma
                        całą plejadę radnych, wójtów, prezydentów itd.?

                        Zdaniem Ora w samorządach trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem i nie jest
                        ważne czy ktoś jest w koalicji czy w opozycji. Problem w tym, że po pierwsze:
                        jak się głosuje za koalicją będąc w opozycji, to się bierze odpowiedzialność za
                        to co czyni koalicja (czy PO w sejmiku wzięła odpowiedzialność za to, co czyni
                        SLD-PSL?), po drugie: istotą opozycji jest kontrola tych, którzy mają władzę,
                        bo na tym polega higiena demokracji, jej brak powoduje, że demokratyczny kanon
                        podziału na rządzących i opozycję staje się fasadą, po trzecie: w roku są
                        przynajmniej dwie uchwały polityczne – budżet i absolutorium. Jeżeli jako
                        opozycja popieramy budżet rządzących, to oznaczałoby to, że nasz program na
                        rządzenie gminą, powiatem itd. jest tożsamy z naszymi konkurentami
                        politycznymi. To jaki był sens startowania w wyborach pod innym szyldem i
                        ogłupiania wyborców? Absolutorium udziela się za tzw. całokształt; gdyby bowiem
                        oceniać tylko poziom realizacji budżetu, to on zawsze jest wykonywany zgodnie z
                        planem (temu służy co najmniej kilka śródrocznych nowelizacji budżetowych).

                        I taką elementarną wiedzę trzeba po prostu posiąść, politycznego elementarza
                        się nauczyć, choć trochę wiedzieć o funkcjonowaniu państwa i samorządów, żeby
                        nie urządzać demokracji wedle własnego wyobrażenia o niej, a przy okazji nie
                        prowadzić bełkotliwych polemik zapominając o tym, że podstawą dyskusji jest
                        logika wywodu.
                        • Gość: or Re: Konflikt w PO IP: 83.17.119.* 10.07.05, 21:39
                          Drogi sanie5

                          > Gdyby PO rzeczywiście kierowała się
                          > zasadą, że im mniej polityki w samorządach, tym lepiej, to nie powinna
                          > wystawiać swoich partyjnych reprezentacji w wyborach samorządowych. Proste i
                          > logiczne.

                          Twoje rozumowanie jest bezsensowne. Czy jesli Platforma opowiada sie za
                          wprowadzeniem jednomandatowych okregow wyborczych, to ma odpuscic wybory do
                          Sejmu, bo obowiazuje w nich ordynacja proporcjonalna?! Pomysl, czy przypadkiem
                          sam nie masz "daru do pokrętnego i rozwlekłego sposobu prowadzenia polemik"

                          > Co na to pan Or? A że w Rybniku prezydentem miasta jest człowiek niezależny.

                          Jesli wiekszosc odpowiedzi na moje posty ma zajmowac powtarzanie, co napisalem,
                          to badz przynajmniej na tyle rzetelny, by cytowac wszystko, co pisze.
                          Napisalem, ze kazdy czlonek PO, jak kazdy obywatel majacy czynne i bierne prawo
                          wyborcze, moze startowac w wyborach. Jesli zdobedzie zaufanie - chwala mu.

                          Reszta Twojego wywodu pokazuje, ze dla Ciebie dzialalnosc organow samorzadu
                          terytorialnego niczym nie rozni sie od dzialalnosci Sejmu. Jesli nie widzisz
                          roznicy - Twoj problem.
                          Mi w kazdym razie rece opadaja.

                          > I taką elementarną wiedzę trzeba po prostu posiąść, politycznego elementarza
                          > się nauczyć, choć trochę wiedzieć o funkcjonowaniu państwa i samorządów, żeby
                          > nie urządzać demokracji wedle własnego wyobrażenia o niej

                          Rozumiem, ze Ty te wiedze posiadles. Ba, politycznego elementarza uczysz sie w
                          praktyce?! Wierz lub nie - mi szkoda czasu na polityczny elementarz.

                          Jesli chce cos robic dla spolecznosci, w ktorej zyje, wspolpracuje z
                          organizacjami pozarzadowymi. Z banda politykierow (na Podkarpaciu, dzieki
                          poparciu kleru - z reguly PiS i LPR), ktora samorzady zawlaszczyla, nie chce
                          miec nic wspolnego.

                          I szczerze mowiac, dziwi mnie Twoj upor w udowadnianiu tezy, ze samorzady
                          skazane sa na partyjniactwo.

                          Pozdruffki!
    • lubo_mirski Or bredzi 10.07.05, 22:09
      Or napisał "PO kieruje sie jedna prosta zasada: im mniej polityki w
      samorzadach, tym lepiej. Stad pomysl na bezposrednie wybory prezydentow /.../,
      ktorzy /.../ przestali byc zakladnikami calej bandy miejscowych politykierow.

      Orze nie wiesz co mówisz, a im mówisz głupiej, tym jesteś z siebie dumniejszy.
      Nie rozróżniasz znaczenia słów, bredzisz bazując na zasłyszanych hasłach.
      Poczytaj najpierw książek a później się wypowiadaj. Przestań błaznować. Wybory
      bezpośrednie nie oznaczają apolityczne. Twój prezydent kandydował bez poparcia
      partii (koalicja Przemyśl - Razem)? A prezydent Rzeszowa (SLD)? a Krosna (PO),
      Sanoka (SLD) Stalowej (PiS), Strzyżowa (SLD), Przeworska (LPR)... itd, itp. Być
      może uważasz, że tylko w dużych gminach tak jest? Zapewniam Cię, że nie. Np.
      gmina Adamówka (ostatnio odniosła sukces awansując do grona najszybciej
      rozwijających się w Polsce gmin) należy do najmniejszych w województwie
      podkarpackim, liczy ok. 4, może 5 tys. ludzi. Wójt Adamówki wygrał wybory pod
      szyldem Ligi Polskich Rodzin. A obecna pani wójt Cisnej? Czyż nie należy do
      Platformy Obywatelskiej?

      Or napisał: „Skoro nie podoba Ci sie radna Kuzniar-Jablczynska (rzadzaca
      spolka, zwana Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego), to na pewno spodoba Ci
      sie jej
      przemyski odpowiednik... Prezydent P-sla szefem Przemyskiej Agencji Rozwoju
      Regionalnego zrobil swojego kolege z ZChN-u, muzyka-mandoliniste z
      wyksztalcenia, bez jakichkolwiek, poza nauczycielskimi, doswiadczen... Ale dla
      Ciebie to zapewne lepszy wybor... Bo wiadomo przynajmniej, ze ani to "komuch",
      ani "lewicowy populista", lecz prawdziwy Polak-katolik :> Mierny, bierny, ale
      wierny...”

      Znowu bredzisz Orze! Prezydent Przemyśla nie jest w ZChN tylko w PiS. Prezes
      tamtejszej Agencji jest wprawdzie muzykiem z wykształcenia ale ma również
      potwierdzoną dyplomem wiedzę z zakresu zarządzania firmą i (znowu kłamiesz)
      doświadczenie nie tylko nauczycielskie a również menedżerskie. Co ważniejsze -
      wierności swemu Panu (Prezydentowi) nie musi okazywać na każdym kroku, np.
      podczas głosowań w radzie miasta, bo nie jest radnym. Zatem nie ma
      niebezpieczeństwa, że przestanie pełnić funkcję np. za niepoprawne głosowanie.
      Straci ją, jak wyniki spółki będą mało dla prezydenta satysfakcjonujące.
      Prezydent Przemyśla - w przeciwieństwie do Marszałka został bowiem wybrany w
      wyborach bezpośrednich i, jak sam wcześniej napisałeś, "nie musi być
      zakładnikiem bandy miejscowych politykierów". Gorzej z twoją faworytką Orze.
      Jej kariera niewątpliwie bardziej zależy od głosowań na sejmiku niż od wyników
      spółki.
      • Gość: free Re: Or bredzi IP: 80.51.180.* 10.07.05, 23:00
        or nie bredzi!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: or Re: Or bredzi IP: 83.17.119.* 10.07.05, 23:04
        lubo_mirski napisał:

        > Orze nie wiesz co mówisz, a im mówisz głupiej, tym jesteś z siebie dumniejszy.
        > Nie rozróżniasz znaczenia słów, bredzisz bazując na zasłyszanych hasłach.
        > Poczytaj najpierw książek a później się wypowiadaj. Przestań błaznować.

        san5 napisał:

        > Pan Or ma szczególny dar do pokrętnego i rozwlekłego sposobu prowadzenia
        > polemik. I albo nie rozumie o co toczymy spór, albo „udaje Greka”,
        > bo tak mu
        > wygodniej.
        (...)
        > nie urządzać demokracji wedle własnego wyobrażenia o niej, a przy okazji nie
        > prowadzić bełkotliwych polemik zapominając o tym, że podstawą dyskusji jest
        > logika wywodu.

        Im mniej argumentów, tym więcej agresji :>

        Heh... Na szczescie sie nie obrazam, zaledwie mnie to bawi :P
        Szkoda mi jednak czasu na dyskusje w tym tonie :>

        Powtorze tylko, ze zadziwia mnie Wasza agresja. I upor w udowadnianiu tezy, ze
        partyjniactwo i politykierstwo rowniez w samorzadach musi byc obecne...

        pozdruffki!
      • san5 Re: Or bredzi 10.07.05, 23:12
        Istotnie, im dłużej wypowiada się Or, tym trudniej mie się zorientować, czy to
        osoba o prawidłowo rozwiniętej percepcji. Poćwicz Orze logikę wywodu, logikę
        wywodu i jeszcze raz logikę wywodu, bo ona jest sprawcą Twoich nieszczęść w
        dyskusji na tym forum. Przytaczasz argumenty, które Cię po prostu kompromitują
        jako osobę zdolną do logicznego myślenia i przelania swoich myśli na papier.
        Wymiana postów z Tobą przypomina slynny skecz Michnikowskiego z Dziewońskim w
        kabarecie "Dudek". Polecam, bo to klasyka.
        Mam prośbę, nie polemizuj już ze mną, ani na tym wątku, ani na żadnym innym.
        Szczerze mi Ciebie żal.
        • Gość: or Re: Or bredzi IP: 83.17.119.* 10.07.05, 23:36
          <lol>

          Z przyjemnoscia skonczylem dyskusje 8 minut wczesniej :>
          Patrz wyzej!

          pozdruffki!
      • Gość: or Re: Or bredzi IP: 83.17.119.* 10.07.05, 23:34
        Rok 2001, wybory parlamentarne
        Na listę nr 2 Koalicyjny Komitet Wyborczy - Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy
        oddano głosów 30 805, w tym:
        6. Choma Robert Jan (prawnik, Przemyśl; członek PPChD) - 1 390
        8. Sura Rafał (student prawa, Grochowce; członek ZChN) - 281
        10. Mandzyn Wojciech Janusz (nauczyciel, Przemyśl; członek ZChN) 294

        Rok 2002:
        Robert Choma
        Stanowisko: prezydent Przemyśla
        Przynależność partyjna: ZChN
        Hasło wyborcze: "Rządzić znaczy służyć".
        (z "Zycia Podkarpackiego", 2002 i 2003)

        2003:
        Rafał Sura zostaje szefem biura prezydenta miasta (i szara eminencja Urzedu
        Miejskiego)
        Wojciech Mandzyn - szefem Centrum Informacji Turystycznej, pozniej PARR.

        Rok 2004:
        Przemyskie struktury ZChN (z Choma, Sura, Mandzynem i bylym przewodniczacym RM
        Andrzejem Matusiewiczem) rozwiazuja sie. Wszyscy przechodza do PiS.

        I tak wciaz - w wyborach parlamentarnych, i w samorzadowych, to samo
        towarzystwo... Domyslam sie, ze panowie san5 i lubo_mirski tez z podobnych
        ukladow?!
      • zorneus KONFLIKT W PO, KONFLIKT NA FORUM :) 10.07.05, 23:48
        przy czym panowie san i lubomirski kompromituja sie niczym prowincjonalni
        politykierzy

        or's right :)
        • Gość: lu Re: KONFLIKT W PO, KONFLIKT NA FORUM :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:41
          tak, tak właśnie jest :):):)
          • Gość: obserwator Re: KONFLIKT W PO, KONFLIKT NA FORUM :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:52
            san z lubomirskim jest najbardzej konkretny i precyzjny w swoich wywodach, ale
            dziwi, iż działacze tej partii rozgrywają swoje gry na forum, chyba są do tego
            inne odpowwiednie miejsca,
            było nie było po podkarpacka się kompromituje i ośmiesz, przecież to jest
            zabawa w piaskownicy, dziwi, iz niby powazni ludzie ataka zenada,
            przecież w życiu nie zagłosujena po po tym co się wyprawia, zresztą tym paniom
            chyba w głowach poprzekęvcała, bo jeśli niewczas ma startować z list PO to ja
            będę wszystkich których znam nakłaniał do wycofania poparcia,
            tutaj będzie taki scenariusz jak z SLD , brawo, brawo róbcie tak dalej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka