Gość: mycha
IP: 82.177.97.*
29.07.05, 15:35
Uważam, że minimalnym nakładem można było by coś z tym obskurnym miejscem
zrobić. Zwiększyć chociażby ilość koszów na śmiecie, gdyż po południu już
śmiecie wysypują się z nich i roznoszą po całym placu. Można by było więcej
uwagi poświęcić codziennym porządkom, chociażby sprzątanie fontanny, gdzie
trawa gnije mocząc się w niej, zadbać o trawę i o toalety. Jest tam syf i nie
ma papieru toaletowego - chociaż najtańszego (pisze, że w szatni, ale kto
będzie chodził i żebrał o kawałeczek). Jest tyle chętnych ludzi, którzy
chcieliby sobie kupić coś dobrego do jedzenia, a tu tylko syfskie frytki, nie
mówiąc już o zapiekankach i innych tego typu wynalazkach - więcej tego
świństwa nie kupię. A w ogóle, to nie ma niczego takiego w tej naszej
metropolii, ostatnio jeszcze powiększonej, gdzie można by było spędzić miło
czas z dziećmi na wakacjach. Na ten jedyny basen chodzi chyba cały Rzeszów!!!
To żenujące.