Dodaj do ulubionych

Wypad za miasto

IP: *.man.rsk.pl 01.08.05, 21:51
Moze znacie jakies ciekawe miejsca w okolicach Rzeszowa, zeby np. cos
zwiedzic lub w zaciszu sobie posiedziec z ukochana osoba?
Z gory dzieki za ciekawe podpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:29
      podnosze watek bo sama w niedziele zastanawialam sie gdzie by tu pojechac i
      szczerze mowiac nic mi ciekawego do glowy nie wpadlo, moze ktoś wie gdzie mozna
      udac sie na jednodniowa ciekawą wyprawe (mile widziany aktywny wypoczynek,
      zwiedzanie, poznanie czegos nowego). Ostatnio krąża mi po glowie Zamość,
      Koszyce i Sandomierz
      • sunflower_rz Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:30
        Przemyśl, Sanok, Krosno, Jarosław.
        • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:33
          a tak szerzej -:)) Sanok - skansen, Przemysl - Zamek Kazimierzowski, Krasiczyn,
          a Jaroslaw i Krosno ???
          • sunflower_rz Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:35
            To ogólnie ładne miasta :) Zaprzeczysz?:)
            • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:37
              Ladne sa no ale ja jestem taki troche niespokojny duch i chcialabym cos wiecej
              niz tylko godzinke po rynku sie powłóczyć. To ja juz wole do Krakowa na wystawe
              Michala Aniola skoczyć-:))
        • szpull Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:39
          trasa przez Dynów (piękne widoki i San) kierunek Krasiczyn, zamek i piękny park
          ( gofry z bitą śmietaną i owocami, mniammmmm!)dalej Przemyśl i Bolestraszyce
          zielono mi:)))))
      • Gość: Yacho Re: Wypad za miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 14:45
        Mam dla was propozycję z której sam korzystam 2 razy w roku ale nie dotyczy
        okolic Rzeszowa.
        Wyjazd do Wetliny - zdobycie Połoniny Wetlińskiej.
        Wyjazd z Rzeszowa godz. 7.00 - przejazd przez Sanok , Lesko , Baligród , Cisną.
        Za Wetliną ok 3km jest parking.
        Zostawiamy samochód i wychodzimy na połoninę do Chatki Puchatka.
        Wyjście zajmuje ok 45 minut do 1 godz.
        Zejście ok 30 minut , na górze można spędzić czas na podziwianie widoków ew.
        pospacerować po innych szlakach , można coś zjeść.
        W drodze powrotnej przed Cisną w miejscowości Kalnica są stawy z pstrągami.
        Można sobie złowić i na miejscu je nam przygotują - są pyszne.(sprzet jest
        dostępny 1kg pstrąga (dwie duże sztuki) kosztuje 20 zł)
        Można też po drodze kupić sery - bundzę , oscypki etc..
        Najlepiej jechać w październiku i na wiosnę.
        Ostatnio zdobyłem szczyt z moim 4 letnim synkiem szlak jest bardzo łagodny.

        PS. Należy bezwzględnie zaopatrzyć się w wygodne obuwie i coś od deszczu oraz
        lornetkę.

        Odległość z Rzeszowa do Wetliny 160 km.
        • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:49
          bardzo mi sie ta propozycja podoba-:))z tego co piszesz, wedki na miejscu są
          osiagalne, bo niestety u mnie w rodzinie ani pól wedkarza nie ma ???
          • sunflower_rz Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:51
            Pałac w Łańcucie
            • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:55
              boszzz, troche oryginalnosci ja to juz przerobilam ze 20 razy, wycieczki
              szkolne, znajomi z innych stron kraju, z zagranicy. a swoja droga za bilety to
              nieżle kasuja....bylam na slowacji w podobnym zamku i za wstep dla dwoch
              doroslych i dziecka zaplacilam łącznie....10 zlotych
          • Gość: Yacho Re: Wypad za miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 14:57
            Oczywiście wędki są , wraz z całym osprzetem .(siatki , kombinerki, przynęta
            etc..)
            Można też łowic swoim sprzętem wtedy cena za kg to 18 zł.

            W ciągu 20 minut można spokojnie złowic 3 - 4 ryby

        • szpull Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:54
          dobry pomysł!!! czy są chętni? nie pchać się!!! zapisy, ustawiś się w
          kolejce :)))
          • karagana Re: Wypad za miasto 02.08.05, 14:57
            dobra, dobra polonina spora dla wszystkich starczy miejsca -:)) ale musisz
            przyznac, ze pomysl przedni -:)))na pewno wykorzystam w najblizszym czasie o
            ile pogoda dopisze
            • Gość: x Re: Wypad za miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 16:53
              Co do cen to taniocha jest w porównaniu z krajami strej Unii.
              Byle jakie ruiny i wejście 6 euro.


    • Gość: trekker Re: Wypad za miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 19:10
      Warto odwiedzić Bardejów na Słowacji. Odległość około 150 km od Rzeszowa. Wiele
      ciekawych miejsc: ratusz, bazylika, system murów obronnych i bardzo ładny rynek
      (miasto wpisane na listę UNESCO) Więcej informacji znajdziesz na stronie www.e-
      bardejov.sk (stronka również w języku polskim)
      Po drodze koniecznie trzeba zatrzymać się i zwiedzić Iwonicz Zdrój, Rymanów,
      Duklę i obowiązkowo drewniany gotycki kościół w Haczowie
      Pozdrawiam
    • mjot1 Zastanawiające... 02.08.05, 21:08
      Tematem wątku jest „Wypad za miasto” a większość porad proponuje wypad do...
      miast właśnie.
      A jeśli już nie miasto to (oczywiście) miejsca uczęszczane.
      No cóż widać nie ma to jak wyrwać się z miasta i wypocząć na zatłoczonej niczym
      widownia stadionu plaży bądź na deptaku typu Krupówki.

      Kiedyś gdym łykiem był jeszcze to „wypad za miasto” kojarzył mi się zgoła
      inaczej...
      Ot brało się dobytek na grzbiet i w miłym towarzystwie wskakiwało się w pociąg
      lub autobus, który akurat się napatoczył i ruszało właśnie za miasto zdając się
      na przypadek. A gdy minęło się rogatki to gdzieś coś nas zainteresowało. Była
      to jakaś ruina może jakaś wieża może rzeczka, strumyczek, zagajnik czy las.
      Najczęściej wybieraliśmy bezludzie, wyskakiwaliśmy i w drogę.
      A fantazja sama podpowiadała, co dalej...
      Ech ileż człek napotkał fantastycznych zakątków a wydawałoby się, że tak
      niepozornych, niegodnych uwagi...
      No, ale to było dawno dawno temu za górami za lasami hen tam gdzieś na ziemiach
      wyzyskanych...
      A teraz? A teraz już nie muszę „wypadać” Teraz jestem poza miastem i sobie
      luźniutko dziczeje...

      Najniższe ukłony!
      Zaszyty w krzakach i zanikiem fantazji zadziwiony M.J.
      • szpull Re: Zastanawiające... 02.08.05, 21:22
        masz rację, gdzie oczy poniosą:))))) z daleka od miasta, jak najdalej.. ale w
        krzaki? po co?
        • mjot1 Po co... 03.08.05, 20:57
          Hm... Któż zna odpowiedź...
          Może ktoś, kogo kiedyś aromat siana odurzył niczym używka...
          Ten, kto przeżył noc gdzieś tam w kopce bezmyślnie gapiąc się w gwieździste
          niebo.
          Ten, kogo zachwyca świerszcza granie i tajemny nocny lasu szmer.
          Ten, dla kogo pobudką był ożywczy wilgotny oddech poranka i ptasząt śpiew
          Kto zna subtelną pieszczotę pierwszych promyczków wschodzącego słońca.
          A jeśli obok jest ktoś, kto widzi, słyszy i czuje to samo i tak samo to...

          Tylko, że tego nikt pewnie nie pojmie... Wszak tym nie da się pochwalić
          znajomym wzbudzając w nich zazdrość.
          To nie to, co uczęszczany kurort. Piękny cukierkowy świat owa prześliczna
          plastikowa fototapeta.

          Po cóż z beczką piwa wlec się pociągiem by ją potem wytaszczywszy gdzieś hen w
          góry wypić ze smakiem w gronie przyjaciół skoro można schlać się na miejscu w
          wygodnej knajpie?
          Bo coś człeka ciągnie...
          Coś ciągnie tam gdzie rodzą się słowiki, ciągnie hen tam gdzie zaczyna się
          tęcza...
          Hm... pewnie nie jest to normalne... Lecz właśnie tam zawiązują się przyjaźnie
          i sympatie prawdziwe, bo właśnie tam „w krzakach” jest prawdziwy świat.

          Najniższe ukłony! M.J.
          • Gość: autor Re: Po co... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:31
            jest to jak najbardziej normalne..
            i jest masę osób, które to rozumieją...
            i te osoby tradycję piękną kultywują...
            każdą wolną chwilę wykorzystuja na zielony oddech, gdzieś zdala od zgiełku
            miasta..
            i mimo lat juz poważniejszych niż studenckie, nie szukają komfortowych hoteli z
            klimatyzowanymi restauracjami, basenami, fitness itd
            tylko w sobotni poranek pakują się do samochodów, zabierają wszystko co
            potrzebne (gitara, trunki i dobry humor) i jadą uskuteczniać nocne polaków
            rozmowy wieczorem a wędrówki dniem
        • viktoriasecret Re: Zastanawiające... 05.08.05, 20:02
          Piękne... I takie prawdziwe...
    • Gość: glori Re: Wypad za miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:04
      ja proponuje rezerwat Prządki jest naprawde ładnie i za miastem, jedzie sie na
      Krosno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka