Gość: Polikarp
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.08.05, 10:32
Temat jest ciekawy, pod warunkiem, że miasto (czytaj: urzędnicy miejscy) ma
wizję zagospodarowania tego teremu. W przeciwnym razie nie ma różnicy, czyj
jest teren, który dziczeje.
Jeśli miast tego nie przejmie, to złapie to jakiś "inwestor" i zbuduje
kolejne centrum handlowo rozrywkowe.
A tak przy okazji: Po co w Rzeszowie jest Powiatowy Inspektorat Nadzoru
Budowlanego???
Odpowiedzi typu: żeby pilnować przestrzegania prawa budowlanego są błędne -
nie mają na to środków ani ludzi. Więc po co...?
.... Ja też nie wiem - ot taka sama struktura, jak te dziczejące tereny w
centrum miasta.
Bo gdyby robili co do nich należy, nie byłoby kuriozalnych inwestycji przy
Al. Rejtana, ul. Słowackiego, "artystycznej" nadbudowy z rynnami w oknach
przy ul. Staszica i innych, których naprawdę być nie powinno.