Dodaj do ulubionych

boimy się powrotu komuny???

12.01.06, 11:45
kilka tygodni temu istniał na tym forum wątek, w który toczyła się dyskusja
na temat tego czy zamykać hipermarkety w niedzielę czy nie. sprowokował mnie
on do zastanowienia się nad tym problemem. po burzliwych rozważaniach doszłam
do dwóch wniosków:
1. w sumie jest mi wszystko jedno czy będa otwarte czy nie, bo i tak nie jest
mi po drodze w niedzielę do tego typu placówek, a poza tym, ani ja, ani nikt
z moich znajomych tam nie pracuje i nie "cierpi" z tego powodu;
2. w w/w wątku pojawiło się kilka postów, w których ludzie stwierdzali,
że "odgórny nakaz" zamykania w niedzielę ich ulubionych sklepów jest powrotem
do PRL-u, ograniczaniem swobód obywatelskich itp itd.
Moje pytanie brzmi: skąd wzięło się to porównanie?? Moze jestem za młoda, by
to zrozumieć - tak, to chyba to, ale motyw przeze mnie opisany nie jest
jedynym, z jakim mam do czynienia. Często słyszę od szefów różnych firm, że
nie mogą zamknąć swojego biura czy sklepu nawet na jeden dzień, czy choćby na
chwilę, bo klienci, którzy w danym momencie zechcąc skorzystać z ich usług, a
zostanie im ta możliwość odebrana, od razu skojarzą to z haniebną
przeszłością. W ich firmach nie może być kolejek, ludzie nie mogą czekać,
muszą być kulturalnie, profesjonalnie i szybko obsługiwani, bo...i tu zawsze
pada ten sam argument: "bo pomyślą, że nie mamy do nich szacunku, tak jak w
dawnych czasach to było". Pracownicy mają obowiązek utożsamiania się z własną
firmą i jej sukcesem, bo jeżeli nie będą dysponować tego rodzaju myśleniem,
posądzeni zostaną o "komunistyczne podejście do pracy".
dlaczego w ludziach, w dalszm ciagu, tkwi ta świadomość, strach, że komuna
wróci, albo co gorsza, dalej się gdzieś czai i tylko czeka, by wyjść z
ukrycia? czy profesjonalnego podejścia do biznesu nie można wytłumaczyć po
prostu marketingiem, ekonomią i pomysłem na osiagnięcie sukcesu w obecnym
otoczeniu??
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: boimy się powrotu komuny??? 12.01.06, 12:38
      gwiazda_podkarpacia napisała:

      > kilka tygodni temu istniał na tym forum wątek, w który toczyła się dyskusja
      > na temat tego czy zamykać hipermarkety w niedzielę czy nie. sprowokował mnie
      > on do zastanowienia się nad tym problemem. po burzliwych rozważaniach doszłam
      > do dwóch wniosków:
      > 1. w sumie jest mi wszystko jedno czy będa otwarte czy nie, bo i tak nie jest
      > mi po drodze w niedzielę do tego typu placówek, a poza tym, ani ja, ani nikt
      > z moich znajomych tam nie pracuje i nie "cierpi" z tego powodu;
      > 2. w w/w wątku pojawiło się kilka postów, w których ludzie stwierdzali,
      > że "odgórny nakaz" zamykania w niedzielę ich ulubionych sklepów jest powrotem
      > do PRL-u, ograniczaniem swobód obywatelskich itp itd.
      > Moje pytanie brzmi: skąd wzięło się to porównanie?? Moze jestem za młoda, by
      > to zrozumieć - tak, to chyba to,

      Zdecydowanie to. I także pewna, specyficzna postawa - "skoro problem nie
      dotyczy ani mnie, ani nikogo z mojej rodziny - to problemu nie ma".
      A co do komuny - ja mam odwrotne wrażenie, że wielu tęskni za jej powrotem, w
      tym przynajmniej aspekcie, który zwalniał jednostki z obowiązku myślenia i
      odbierał prawo wyboru - z góry dyktując jedynie słuszne rozwiązania.
      Jeśli chodzi o szacunek do klienta - cóż, jeśli czuję się gdzieś jako
      klient "nieposzanowana", to moja noga więcej tam po prostu nie postaje i mało
      tego - robię temu miejscu "czarny PR" przy każdej nadarzającej się okazji.
      Złożyłam też kiedyś skargę przełożonemu nieuprzejmego osobnika - i osobnik ten
      został odsunięty od kontaktów z klientami.
      • gwiazda_podkarpacia Re: boimy się powrotu komuny??? 12.01.06, 14:09
        po.prostu.ona napisała:

        > pewna, specyficzna postawa - "skoro problem nie
        > dotyczy ani mnie, ani nikogo z mojej rodziny - to problemu nie ma".

        nie sprowadzałabym istoty sprawy do tego sformuowania. po prostu dyskusja na
        tym forum na temat marketów wyczerpała mnie do tego stopnia, że nie zamierzam
        więcej wypowiadać się tutaj na ten temat. jest to pozbawione sensu (ja mam
        swoje zdanie i trzymam się go). opinia, która nie podoba się kilku aktywnym
        użytkownikom jest miejsca bombardowana seriami wypowiedzi na dość niskim
        poziomie. ale to odrębny temat. chciałam w tym miejscu powiedzieć, że szanuję
        Twoją osobę i Twoje wypowiedzi (to tak w ramach uporządkowania relacji i, na
        wszelki wypadek, oszczędzenia sobie ewentualnych przykrości), jednak nadal nie
        uzyskałam odpowiedzi na dręczące mnie pytania: dlaczego szefowie firm są tak
        bardzo zapatrzeni w przeszłość, zamiast iść z duchem czasu, postępem. pzdr
        • po.prostu.ona Re: boimy się powrotu komuny??? 12.01.06, 17:59
          Dzięki za miłe słowa, jestem pod wrażeniem. :-) Nie przejmuj się tą drobną
          wycieczką osobistą. :-)
          A co do pracodawców – cóż. Można to tłumaczyć tak, że za wszelką cenę usiłują
          oni dogonić standardy zachodnie, jednak co nieco im brakuje. Nie sztuką jest
          wymagać, by ktoś pracował jak Japończyk, sztuką jest zapewnić adekwatne do tej
          pracy wynagrodzenie, a także stworzyć całą otoczkę, która w rzeczywistości
          integruje pracownika z firmą. Z kolei polskim pracownikom obce jest pojęcie
          utożsamiania się z miejscem pracy. Tradycja PRL-u uczyła jednego – czy się stoi
          czy się leży, ileś tam się należy A drugą sprawą była siatka płac, czyli: w
          KaCe – każdy zarabia ile chce, w rządzie – jak kto usiądzie, a PSS-sie - ile
          się wyniesie.
          Z takimi tradycjami trudno się dziwić, że pracodawcy i pracownicy nie mogą się
          dogadać i mają wzajemne pretensje. Po prostu trzeba czasu, wypracowania nowych
          wzorców.
        • miejscowy_rz Re: boimy się powrotu komuny??? 14.01.06, 13:18
          gwiazda_podkarpacia napisała:

          > nadal nie
          > uzyskałam odpowiedzi na dręczące mnie pytania: dlaczego szefowie firm są tak
          > bardzo zapatrzeni w przeszłość, zamiast iść z duchem czasu, postępem. pzdr


          Ależ oni właśnie idą z "duchem czasu" i "postępem"!

          Przy okazji gdyby szanowna Gwiazda zechciała sprecyzować może co sama rozumie
          przez postęp i ducha czasu, byłbym wdzięczny - bo mnie to się jakoś natrętnie
          kojarzy z "ruszaniem z posad bryły swiata".

          pozdrawiam
    • Gość: ewa Re: boimy się powrotu komuny??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.01.06, 12:50
      komuna i socjalizm w Polsce ma sie dobrze SLD,PO,PiS,PSL,LPR,Samoobrona itd.to
      partie czysto socjalistyczne !!! Jedyną partią konserwatywno-liberalną jest
      UNIA POLITYKI REALNEJ skutecznie pomijana przez prokomunistyczne media !!!
    • kmd_rohan Re: boimy się powrotu komuny??? 12.01.06, 17:08
      Nie wiem, Gwaiazdo, czy chcesz znać moje zdanie (bo po lekturze Twojego
      drugiego postu mam niejakie wątpliwości), ale spróbuje Ci wyjaśnić, czym był
      handel za tzw. komuny. Podam kilka prostych przykładów, znanych mi z autopsji:
      - Pani Sklepowa była za ladą, zwłaszcza sklepów spożywczych i agd - Bogiem i
      Carem. Od jej humoru zależało, czy towar dowieziony o 11:00 trafi na półki o
      12, 14, 18, czy w ogóle nie trafi, bo zostanie po cichu sprzedany na zapleczu
      tzw. osobom zaufanym.
      - Rozdział towaru, tego który mimo wszystko był - rządziła Warszawa. Dlatego
      odkurzacze Zelmer, najłatwiej dostępne były na Śląsku.
      - Klient w starciu z kelnerem, sklepową, szewcem, nie miał żadnych praw. (Stąd
      słynny kiedyś dowcip - jakie jest najpopularniejsze danie w polskich
      restauracjach? Danie w mordę). Wszyscy oni byli swego rodzaju monopolistami, bo
      ilość sklepów, barów, zakładów usługowych na tysiąc mieszkańców była ustalana
      odgórnie i ściśle przestrzegana (To efekt tzw. gospodarki planowej).
      - o czym pisałem już wcześniej - czas pracy np. restauracji nie zależał od
      klientów, bo pieniądz nie miał żadnej realnej wartości, a kelner miał płacę
      stałą, więc nawet napiwki nie były w stanie zdopingować go do pracy. Wyjątkiem
      były knajpy, gdzie bywał półświatek, marynarze, cinkciarze, badylarze...
      Słowniczek tryudniejszych terminów - na życzenie klienta ;-)
      • Gość: autor Re: boimy się powrotu komuny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 18:27
        ad.1. niezaleznie od tego czy chcę sklepów czynnych w niedzielę gratuluję
        postawy obywatelskiej, wysokiej wrażliwości społecznej i poszanowania
        współobywateli
        ad.2. powrót do PRLu w wielu postach (w tym i moim) to jedynie przenośnia
        wskazująca głupotę zwolenników gospodarek centralnie planowanych. powrót sensu
        stricte jest tak niemożliwy jak powrót średniowiecza (wynaleziono już
        elektrycznośc)
        pozdrawiam
        • Gość: lolo Re: boimy się powrotu komuny??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.01.06, 19:50
          kiedy wynaleziono elektryczność ?!?!?!
          • Gość: autor Re: boimy się powrotu komuny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 20:00
            elektryczność jako zjawisko fizyczne znane jest od dawna ale ok 1600 zaczęto
            serio budować aparaty elektrostatyczne. Franklin wymyślił piorunochron około
            1750 i dalej juz z górki. Aż do Edisona i żarówki lata 70te 19w.
    • gwiazda_podkarpacia do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 09:38
      wszyscy macie rację, ale... :)

      1. komuna się już skończyła, tak?? to dlaczego ci wszyscy ludzie dalej mają
      uwstecznione myślenie? ja z tamtego czasu pamiętam tylko jak kilka razy stałam
      w kolejce z mamą (na Podwisłoczu, pod pawilonem, ale nie pamiętam nawet po co),
      ale kolejek już nie ma, różnorodne towary sa dostępne dla wszystkich - nawet w
      niedzielę ;) czy ostatnie 15 lat nie wystarczyło nam na nauczenie się _wolnego
      rynku_??

      /kiedy obserwuję tych wszystkich "byznezmenów" to wydaje mi się, że oni mają w
      sobie jakiś nieuświadomony strach przed tym, że jesli nie podołają rynkowi,
      jego wymaganiom, to komuna wróci... :/ nie wiem, czy spotykacie się z takimi
      osobami, z pewnego rodzaju zachowaniami, które na to wskazują - może ja mam
      takie szczęście/

      2. kim byli "badylarze"?? :D
      • kmd_rohan Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 10:52
        ad 1 ) Jeszcze nie wystarczyło. Dwa lata temu wymieniałem w mieszkaniu
        kaloryfery. Stare, żeliwne z niedziałającymi, cieknącymi zaworami, na nowe, z
        jakiegoś stopu aluminium, z termostatami. Ponieważ z pewnych względów po drodze
        mi do budynku administracji osiedla, wpadłem tam zapytać fachowców, czy takie
        grzejniki "się nadają" (nadawały się!) i czy ewentualnie panowie ci nie mili by
        ochoty zarobić kilka złotych po godzinach, instalując je u mnie. Otóż wyobraź
        sobie, że nie mieli na to najmniejszej ochoty! Jakieś głupie wymówki o braku
        czasu, dojeździe itp. Znalazłem więc w ogłoszeniach fachowca, który nie
        brzydził się kapitalizmu i moich pieniędzy. Sprawę załatwił szybko i fachowo. A
        teraz wyobraź sobie cieknącą rurę zalewającą twój dom i Pana Hydraulika, który
        nie chce przyjechać, bo skutkiem troski o czas jego odpoczynku, wyartykułowanym
        przez mędrców z jakiegoś Pissu czy innego PRLPR-u - powinien właśnie odpoczywać
        zgodnie z PLANEM!
        Ad 2) Badylarz - to określenie oznaczało najczęściej posiadacza większej ilości
        szklarni, który to wstrętny krwipoijca zapewniał dostawę nowalijek i kwiatków w
        okresach, w których handel tzw. uspołeczniony, przeżywał okresowe, przejściowe
        trudności. Badylarze żyli często w symbiozie z cinkciarzami, gdyż nadwyżki
        bezwartościowego złotego zamieniali na twardą walutę.
    • Gość: radek Re: do wszystkich powyżej :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:52
      Komuna już WRÓCIŁA pod postacią PiS.
      Czy tego nie widzicie?
      • gwiazda_podkarpacia Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:03
        Radziu, konkrety proszę!! :D
        • Gość: radek Re: do wszystkich powyżej :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:10
          socjal, socjal

          no i oni wiedzą lepiej od obywatela co dla niego dobre
          oni wybiorą za obywatela
          oni powiedzą kiedy i w jakim sklepie robić zakupy
          oni powiedzą jakiego radia należy słuchać
          oni zdecydują za kobietę czy ma sobie zrobić aborcję
          czy to nie komuna która tez wiedziała lepiej co jest dobre dla obywatela?
          • mikael_mc Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:13
            PIS to powrót komuny. To co się dzieje to nie tylko zabawa milionami ludzi, to
            wszystko zaczyna przypominać PRL.
            • gwiazda_podkarpacia Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:25
              zgodzę się z "zabawą milionami ludzi", bo aktualnie jesteśmy świadkami szopki,
              ale wydaje mi się,ze w czasie ostatnich 10 lat nie było lepiej. było tak samo,
              tyle tylko, że nie mieliśmy możliwości ogladnia tego na żywo!! natomist nie
              zgodzę się z hasłami typu "PiS powie nam jakiego radia słuchać", bo przecież
              nikt nam niczego nie każe!! słucham takiego radia, jakie lubię, kupuję rzeczy,
              których potrzebuję i nikt mną w tym nie steruje, bo mam swój rozum. Wy również.
              nie popadajmy w taką paranoję!! nikt nie zakłada nam na uszy słuchawek z radiem
              maryja. a jesli chodzi o to, co dzieje się teraz w sejmie - myślę, że gdyby u
              władzy było PO nie byłoby inaczej. jeśli macie inną koncepcję, to powiedzcie,
              chętnie poczytam.
              • kmd_rohan Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:40
                gwiazda_podkarpacia napisała:

                > natomist nie
                > zgodzę się z hasłami typu "PiS powie nam jakiego radia słuchać", bo przecież
                > nikt nam niczego nie każe!! słucham takiego radia, jakie lubię,

                Na razie. Poczytaj, jakie uprawnienia uzyskała nowa, Prawa i Sprawiedliwa
                KRRiT. Przeczytaj, jak jest różnica między nadawcą społecznym (zgadnij, jakie
                to radyjo?) a nadawcą komercyjnym. Podpowiem - np. w zasadach przedłużania
                koncesji.

                > kupuję rzeczy,
                > których potrzebuję i nikt mną w tym nie steruje,
                A tutaj, to już inna para kaloszy. Oglądasz rekalmy?


                > bo mam swój rozum.

                Nikt nie zaprzecza!

                > Wy również.

                Staramy się...


                > nie popadajmy w taką paranoję!! nikt nie zakłada nam na uszy słuchawek z
                radiem maryja.

                Bezpośrednio - nie, ale pośrednio - i owszem. Np. poprzez kontakt z ludźmi,
                którzy po włączeniu radyja wyłączają myślenie, a potem dzielą się rewelacjami
                typu "A ten I Ów to Żydokomunomasoneriocyklista!"

                > a jesli chodzi o to, co dzieje się teraz w sejmie - myślę, że gdyby u
                > władzy było PO nie byłoby inaczej. jeśli macie inną koncepcję, to powiedzcie,
                > chętnie poczytam.

                Jak byłoby przy rządach PO? Nie wiem, nie nostradamuszę po godzinach. Mam
                jednak nadzieję, że byłoby nudniej. Bo ja bardzo chciałbym żyć w całkiem
                nieciekawych czasach!
                Kiedyś pan Lem napisał (chyba cytował za kimś innym):
                "Dobry rząd, to nie taki, który chwalą, lub ganią, ale taki, którego nikt nie
                zauważa."
              • rraaddeekk Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:46
                A specjalne przywileje (darmowa i na innych warunkach koncesja) dla Radia z
                Ryjem?
                • rraaddeekk Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 11:50
                  Ups... mój przedmóca w swoim poscie juz dokładniej wyjaśnił Ci Gfiasdeczko w
                  swoim poście o co beiga z "jedynie słusznym radiem"

                  Wiemy, że ty masz rozum (studiujesz itd) ale pamiętaj że społeczeństwo w
                  wiekszosci skłąda się z cimnej masy podatnej na manipulację róznych Ojców
                  Dyrektorów.

                  Przykłądam był wynik wyborów (gdzie podkarpacie wykazało sie znaczącym
                  udziałem "ciemnej masy" w społeczeństwie)
                  • mikael_mc Re: do wszystkich powyżej :) 13.01.06, 12:21
                    Proszę tak nie pisać na Gwiazdę. Na PiS głosowało też wielu młodych
                    inteligentnych ludzi, chyba nikt się nie spodziewał że zrobią taki syf w
                    parlamencie i rządzie. Ja sam jestem trochę zaszokowany tym co się dzieje -
                    myślałem że ta partia czymś różni się od Samoobrony ale teraz widzę że jest od
                    niej jeszcze gorsza. Mam nauczkę na całe zycie by ich więcej nie popierać.

                    Politycy PiSu przypominają mi byłego prezydenta Rzeszowa który odebrał szansę
                    ok. 1200 osób na pracę tylko po to by dokopać Ferencowi - zresztą nie bez
                    powodu się z nimi związał. Odnoszę wrażenie że właśnie to dokopywanie innym
                    stało się ważniejsze niż los narodu.
                    • Gość: aga Re: do wszystkich powyżej :) IP: 62.233.250.* 13.01.06, 17:13
                      To ja chyba jestem genialna, bo dokładnie takich jaj sie spodziewałam, na co
                      mam świadków. Mało tego- spodziewałam sie większych jaj- tych, które dopiero
                      nadejdą. Spodziewałam się, że za rządów malutkich kaczorków w Poslce będa
                      głównei awantury, próby zamordyzmu, które do tych awantur będa prowadzić,
                      burdel we wszystkim, co najistotniejsze dla kraju, skupianie sie na bzdetach,
                      dotowanie przedsięwzięć świra z Kujaw itd itp. Dobrze, że chociaz Episkopat
                      ostatnio potrafi zabrać głos sensowniej.
    • gsm23 Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:00
      Właśnie symbolem komuny z czasów PRLu są partie dzisiejszej twardej opozycji,
      którzy poprzez przemiany początku lat 90tych z dnia na dzień stali się
      milionerami. W USA do fortun dochodzi się pokoleniami.
      Prawo i Sprawiedliwość, może czasem i nie do końca demokratycznie, chce
      wreszcie pozrywać te czerwono-różowe pajęczyny zależności pomiędzy polityką a
      biznesem.
      Dopóki w Polsce nie przeprowadzi się rzetelnej dekomunizacji oraz lustarcji
      majątkowej życia publicznego, dopóty będzie panowała taka schizofrenia, gdzie
      większość młodych, wykształconych ludzi będzie muszało emigrować za chlebem.
      Ludzie spod czerwono- różowego znaku nie mają żadnych zasad, dla nich drugi
      człowiek jest śmieciem, przedmiotem. Wyznają zasadę- nie radzisz sobie (czytaj-
      nie nakradłeś) jesteś frajerem. I właśnie w tej chwili, gdy PiS bierze się
      solidnie za ich dupy, usłużne czerwono- różowym (jeszcze) media podnoszą krzyk.
      Ale już niedługo. Jak słusznie zauważyli przedmówcy, nowa Krajowa Rada
      zaprowadzi oczekiwany porządek w polskim eterze.
      I proszę nie ubliżać i nie wyśmiewać się z PiS, ponieważ jak na razie nic nie
      możecie mu zarzucić. Poza prymitywnym wyśmiewaniem się ze wzrostu czy urody, a
      to jest chamstwo. Najpierw spójrzcie na swoje twarze, a dopiero później
      krytykujcie.
      Reasumując- państwa, które poprzecinały czerwono- różowe pajęczyny m.in.
      dekomunizacją, np. Czechy, są normalne.
      A od Radia Maryja trzy ch**e w bok!!! Jedyne polskie radio obok Tok FM, które
      mówi. A nie jak te inne "sformatławione" szafy grające, które otrzymały
      nadajniki o najwyższych mocach ERP, gdzie nadaje się 10 piosenek na krzyż,
      tylko w różnej kolejności. Czy do puszczania Britney Spears czy Jennifer Lopez
      na przemian z Madonną i vice versa, potrzeba dwóch ogólnopolskich koncesji
      radiowych z wielkimi mocami ERP? I ciągłe granie bez cienia mówienia? Wejdźcie
      na forum radio, to przeczytacie jak Internauci krytykują obecną sytuację w
      polskim eterze. Sam, mając bogatego inwestora miałem zamiar ubiegać się o
      koncesję radiową na Rzeszów, Stalową Wolę, Tarnobrzeg, ale skompromitowana
      nieistniejąca już Krajowa Rada nie chciała jej udzielić, ponieważ swoim
      powstaniem zagroziłbym już istniejącym stacjom radiowym, które podlegają
      ochronie (chodzi o tort reklamowy). Czy tak ma wyglądać wolny rynek i
      kapitalizm medialny w świetle prawa uchwalonego przez czerwono- różowych? Nie,
      i PiS to zmieni i może wreszcie uda się otrzymać koncesję na normalne radio, w
      którym będzie miejsce dla każdego rodzaju muzyki i audycji słownych.

      Jedyną rzeczą z jaką nie mogę się zgodzić w przypadku polityki PiS, to próba
      ograniczenia swobód obywatelskich, m.in. poprzez zakazy marszów, handlu w
      niedziele itp. Ale tu można wypracować jakiś kompromis np. wzmożone kontrole w
      hipermarketach o przestrzeganiu praw pracowniczych.
      A do gwiazdy i jej pytania o komunistyczne podejście do pracy przez
      pracowników. A miałabyś zapał, widząc jak szef czy prezes kupuje sobie co
      miesiąc nowy samochód, czy buduje kolejny dom, a Tobie płaci 600 zł, wymagając
      dyzpozycyjności pełnodobowej? Problem tkwi w początkach lat 90tych XXwieku,
      gdzie pozbawiono milionów Polaków możliwosci uwłaszczenia się na majątku
      wypracowanym przez nich samych i ich rodziny. W kapitaliźmie musisz mieć
      kapitał (grunty, nieruchomości, fabrykę). Samo wykształcenie i chęci nie są
      wystarczającym kapitałem, by stać się kapitalistą. Możesz dostać lepiej płatną
      pracę, ale zawsze jako pracownik najemny, a nie jako właściciel.
      • rraaddeekk Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:11
        juz wiem skąd tylko 2 cyfrowa liczba przy twoim nicku
        To Twój iloraz inteligencji, skoro dałeś się omotać przez Ojca Rydza
        • gsm23 Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:14
          Czy tylko tyle masz do powiedzenia?
          • rraaddeekk Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:29
            Tak, ponieważ nie mam zwyczaju dyskutować ze zwolenikami Radia M.
            Do nich racjonalne argumenty nie docierają, więc szkoda mojego czasu.
            • gsm23 Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:35
              A gdzie napisałem, że jestem zwolennikiem Radia Maryja? Napisałem, żeby się od
              niego odczepić, gdyż w wolnym kraju jest miejsce dla różnych stacji radiowych i
              prezentowanych tam poglądów. A to, że w tym radiu się przede wszystkim mówi, to
              fakt. Czy nie jest zachwiana równowaga medialna, jeśli 2 stacje dysponują
              największymi mocami ERP, a nadają praktycznie to samo?
              • Gość: radek Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:49
                Właśnie... traktować równo.
                Z tym się zgodzę.

                Ale za propagowanie faszyzmu i braku tolerancji i nienawiści odbierać koncesje.

                A dano im przywileje (statut nadawcy społecznego).

                Ma sie to wszystko nijak do równego traktowania.
      • gwiazda_podkarpacia Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 13:46
        powiem tak: jednym swoim postem rozwaliłeś cały temat. jestem pod wrażeniem
        odwagi i tego, że MASZ SWOJE ZDANIE (i to jakie) - chociaż z tym RM to
        faktycznie poleciałeś. RM mówi, ale za dużo i niepotrzebnie o czym świadczą
        ruchy episkopatu. sama idea katolickiego radia nie jest zła, natomiast złe jest
        wykonanie (w myśl słów "po owocach poznacie" ja osobiście odebrałabym im
        wszelkie koncesje). poza tym szok (pozytywny) to za małe słowo, aby opisać moje
        odczucia po tym, co tu napisałeś. pozwól, że doniosę się tylko do wybranego
        zagadnienia:

        gsm23 napisał:
        >miałabyś zapał, widząc jak szef czy prezes kupuje sobie co
        > miesiąc nowy samochód, czy buduje kolejny dom, a Tobie płaci 600 zł,
        >wymagając dyzpozycyjności pełnodobowej?

        tak się składa, że poniekąd znam ten problem...
        a cały wic polega na tym, że ja mam ideały. wierzę w to, że ludzie są dobrzy -
        tyle tylko, że realia niszczą ten obraz (w szczególności news dnia o koalicji-
        załamka). ja nie mam prl-owskiego nastawienia, bo tak naprawdę nie wiem co ono
        oznacza! pracuję nad sobą, rozwijam się, dociekam prawdy, szukam nowych
        możliwości, rozwiązań - i tak traktuję swoją pracę, pomimo wszystko....
        i stąd cały ten wątek, to pytanie, bo póki to nastawienie ludzi nie minie, to
        ja się z nim nie pogodzę...a teraz - pracuję na swoją przyszłość.
        • gsm23 Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 14:02
          Ciesze się Gwiazdeczko, że poprawiłem Ci nastrój.
          A co do tego RM. Jestem rozżalony na Krajową Radę, bo tak jak napisałem,
          chciałem uruchomić rozgłośnię radiową, a nie dano mi. I dlatego atakuję 2
          ogólnopolskie stacje radiowe- celowo nie piszę nazwy, ale każdy wie, o które
          chodzi, gdzie DJ pełni funkcję zegarynki i odzywa się 2 razy na godzinę.
          Atakuję, bo dla nich jest miejsce w eterze, a jak ktoś chce stworzyć coś
          ambitniejszego, to mu się nie pozwala. I może trochę z przekorą o tym Radiu
          Maryja, bo ono akurat nie dysponuje nadajnikami o wielkiej mocy ERP. Dlatego
          chcę być sprawiedliwy i jeżeli czepiamy się RM to czepmy się też i tamtych,
          oczywiście zupełnie z innych przyczyn. Pozdrawiam ciepło ze Stalowej Woli.
          • rraaddeekk Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 14:11
            Trochę mnie dziwi Twoje stwierdzenie dotyczące mocy nadajników Radia M.
            Przecież wśród kierowców panuje powszechna opinia (też ją podzielam), że jak
            sie chce złapać radiem z RDS najmocniejszą stację radiową to zawsze wskoczy RM.
            Są takie miejsca, że nie słychać znienawidzonych przez ciebie komercyjnych (RMF
            i ZET), ale Ryja słychać.

            Moze nie chodzi o moc a o ilość (gęstość) nadajników?
            • gsm23 Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 15:16
              Dokładnie tak jest, jak piszesz. Radio Maryja posiada dosć dużo nadajników
              małej i średniej mocy, a zaledwie kilka wielkiej mocy. Technicznie lepiej
              pokryjesz sygnałem teren wieloma nadajnikami małej mocy niż jednym wielkiej.
              Stąd zjawisko, że RM jest praktycznie wszędzie słyszane w stereo. Jednak koszt
              utrzymania jednego nadajnika wielkiej mocy jest dużo niższy, a niżeli kilku
              małej mocy. Musisz płacić za grunt, jeśli masz swoją wieżę lub za komin, który
              wynajmujesz, dochodzą opłaty za prąd, za wykorzystywanie częstotliwości, za
              konserwację nadanika i anten itd. Dla przykładu, ile potrzeba nadajników małej
              i średniej mocy aby pokryć zasięgiem teren, który pokrywa Święty Krzyż? Radio
              Kielce słychać nawet na Węgrzech i pod Gdańskiem. A z tamtego miejsca taki RMF
              FM dmucha z mocą 120 kW ERP na 88,2 MHz. Co prawda akurat i tam ma 120
              kilowatowy nadajnik RM, ale to taki wyjątek. Chodzi mi o marnowanie 2
              częstotliwości ogólnopolskich przez bardzo podobne do siebie stacje radiowe.
              Gdyby była nieograniczona możliwość częstotliwości, wtedy ok, ale eter ma swoją
              pojemność, więc po co 2 szafy grające taki sam styl muzyczny?
      • mjot1 Re: Precz z komuną różowo-czerwoną!!! 13.01.06, 20:29
        „Najpierw spójrzcie na swoje twarze, a dopiero później krytykujcie”
        Więc spojrzałem. Przyglądałem się długo i wnikliwie i...
        I nic się nie odmieniło.
        Nadal mogę spoglądać w twarz swą otwarcie i ocząt spuszczam.
        I uważam, że tu właśnie „sekretarz” partii rządzi.
        I nadal po prostu jak diabeł święconej wody boję się kurdupli.
        Bo jak już onegdaj nagryzmoliłem:
        „Kurdupel nie liczy się z nikim i z niczym i kieruje się sobie tylko znanymi
        kryteriami wartości.
        Obietnica czy słowo jest zobowiązujące jedynie w jedną stronę on wódz jest
        przecie ponad.
        Kurdupel na dłuższą metę nie zniesie w swym otoczeniu żadnej jednostki w
        jakikolwiek sposób wyróżniającej się.
        I owszem będzie mamił owego kogoś słodkim jak miód wodolejstwem przez czas
        potrzebny by po jego grzbiecie wspiąć się o szczebel. Po wykorzystaniu, po
        wyciśnięciu wszystkiego co możliwe „oddany współpracownik” zostanie ciśnięty
        precz jak wyżęta zużyta szmata.
        Kurdupel jest złośliwy i mściwy on cały świat będzie obwiniał za swe ewentualne
        porażki wszak on przecie jest nieomylny i tylko on ma monopol na prawdę.
        Kurdupel jest zawsze czujny on pod językiem trzyma w gotowości pokaźną porcję
        gęstych plwocin a w zanadrzu dzierży pojemnik z pomyjami i fekaliami.
        On nie przegapi najmniejszej sposobności by celnie opluć bądź oblać brudami.
        Kurdupel jest nieobliczalny, lecz jednak przewidywalny. W swym mikrym ciałku
        nie jest w stanie utrzymać języka za zębami i czasem pocąc, śliniąc się i
        sapiąc z podniecenia chlapnie jakimś półsłówkiem ujawniając prawdziwe swe
        intencje i myśli”.

        Najniższe ukłony!
        Patrząc wstecz na czasy gdym był jeszcze młody i gniewny coraz częściej
        zadający sobie pytanie: po co? M.J.
    • Gość: miki Re: boimy się powrotu komuny??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.06, 10:28
      przecież socjalizm i komuna w Polsce jest wiecznie żywa !!!
      • po.prostu.ona Re: boimy się powrotu komuny??? 14.01.06, 11:54
        Pracodawcy straszący "powrotem komuny" w rzeczywistości nie boją się powrotu
        poprzedniego ustroju. Po prostu nie znają innego systemu motywowania
        pracowników niż zastraszanie. Ot, kolejny przykład na to, że musi dokonać się
        co najmniej jedna zmiana pokoleniowa, by cokolwiek się poprawiło w tym kraju.
    • mjot1 Re: boimy się...??? 14.01.06, 16:22
      Ci wszyscy straszący powrotem komuny muszą się czegoś bać, bo jeśli ktoś
      straszy niechybnie sam się boi.
      Oni się boją. Boją się upływającego czasu. Oni wiedzą, że prędzej czy później
      te ich „pięć minut” bezpowrotnie minie.
      Dlatego ten nasz rodzimy kapitalizm jest aż tak drapieżny.
      Dlatego tu u nas nie licząc się z nikim i z niczym trzeba tak szybko się
      nachapać.

      Powtórzę się (któryż to już raz?) ale co mi tam.
      Otóż komuna wyrządziła społeczności naszej krzywdę potworną, dokonała na
      narodzie niemalże zbrodni.
      Komuna umożliwiła hołocie awans społeczny, wpuściła czworaki na salony.
      Dlatego w rządzie, na uczelniach, w urzędach, w kościołach, wszędzie wokół mamy
      to co mamy.
      Dlatego gdzie nie spojrzeć prostactwo pazerność i zawiść.
      Lecz oni doskonale wiedzą, że historia kołem się toczy...
      Czworaki czekają.

      Jak mogliśmy dopuścić do tego, że:
      tu liczy się jedynie to, co można przeliczyć na mamonę
      tu wszystko oceniane jest pod kątem tejże mamony, bo tu szmal jest bogiem
      jedynym
      tu już od przedszkola dziecku wciska się potrzebę inwestowania w siebie
      tu nauka to inwestycja, jeno oprocentowana lokata
      tu jedynym sportem powszechnie przy aplauzie rodziców przez młódź uprawianym
      są „wyścigi szczurów”
      tu ma wartość jeno pozycja w hierarchii przeliczalna na konkretny szmal
      tu wszystko jest na sprzedaż, tu trwa jeden niekończący się „casting”
      tu obowiązujące kryteria moralności nie pozwalają doszukać się bliźnich
      (nierzadko) nawet wśród najbliższych a cóż dopiero w kimś „obcym”
      tu siłą napędową zawiść jest i nienawiść
      tu krzewicielami moralności jest organizacja na zysk nastawiona
      tu (zresztą zgodnie z prawami natury) górą jeno (mówiąc delikatnie)
      szumowiny, „gęby za lud krzyczące”
      tu na salonach jeno prostactwo i hołota
      tu słowo i owo verbum dający przedajni są niczym nierządnica
      tu pojęcie „honor” jest już jeno nic nie znaczącym pustym słowem.

      Zmieniając nieznacznie cytat z obcej pieśni pytam:
      Co my zrobiliśmy Polsce?

      Najniższe ukłony!
      Zadumany M.J.
      • Gość: autor Re: boimy się...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 17:25
        mjot - jak zwykle masz rację
        niestety
      • gsm23 Re: boimy się...??? 14.01.06, 18:05
        No właśnie. Dlaczego u nas jest tak, że nieistotne, że mi jest źle, ważne, że
        sąsiad ma gorzej? Skąd ta mentalność wynika? Nie wiem dokładnie jak jest w
        innych krajach postkomunistycznych, ale będąc w Ostravie na disco byłem
        pozytywnie zaskoczony. Ludzie mili, uśmiechnięci, życzliwi, muzyka na zupełnie
        innym poziomie niż u nas. Nie widać tego zmanierowania i przegięcia w bawiących
        się- po prostu są normalni. A u nas- kilogramy kremów, żeli, włosy zielone lub
        niebieskie; muzyka taka, jakby kto w gary młotkiem tłukł.
        Co jest przyczyną tego naszego snobizmu, tej zawiści, tego zakompleksienia?
        • Gość: autor Re: boimy się...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:26
          ciężko pracowaliśmy na to od pokoleń
          począwszy od wielkiego łupieżcy Wojciechem zwanego po dziś dzień

          jedyne co nam wychodziło do mesjanizm i niczym nieuzasadniona duma narodowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka