dominikrz
09.11.02, 22:06
Cóż to było za wydażenie gdy postawiono pierwszy hipermarket w Krakowie wtedy
jeszcze niemiecki HIT dzis już wykupiony przez Tesco więc już brytyjski. W
kilka lat po tym fakcie franuski inwestor postawił pierwszy hipermarket w
stolicy Podkarpacia, no w Krakowie to już było ich ponad 10. W niedługim
czasie powstaje nastepny tym razem brytyjski i gdy się wydawało, że nareście
do Rzeszowa zaczyna nadciągać jakaś tzw. wielkomiejskość to niestety
nie nadciagneła bo zaściankowa rada miasta Rzeszowa pod ciężarem kupców i
przekupek wypedziła francuskiego Carrefulla i podobnie jest z nastepnymi
inwestorami chcącymi zainwestowaś troche w Rzeszowie. Niemysli się o nas
czyli biednych podkarpackich mieszkańcach którzy by tylko zyskali na
konkurencji cenowej hipermarketów, mysli sie zaś o interesie wąskiej grupy
tzw. kupców. Fakt hipermarkety powoduja zminiejszenie ich obrotów i
zwolnienia u co poniektórych, ale przynoszą także nowe miejsca pracy,
mozliwość zbytu dla podkarpackich produktów (90% towarów w duzych sieciach to
towary Polskie) i przedewszystkim przynoszą korzyśc dla naszej kieszeni.
Niemam wątpliwosci, że to co napisałem zaraz skrytykuje jakiś tzw. kupiec no
bo pewnie w jego interesie jest aby była jak najmniejsza konkurencja wtedy
sobie może ceny windowac ile tylko mu się podoba.
Na prawie 200 tysięczny Rzeszów którego obszar metropolitarny określono na
40O tysiecy ludzi i ponad 2 milionowe województwo to dwa hipermarkety to
troche za mało. W 800 tysięcznym Krakowie, ponad 3 milionowym województwie
małopolskim jest hipermarketów prawie 20 !!!!