Dodaj do ulubionych

Tadeusz Ferenc a inwestorzy

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 17:03
Francuski koncern samochodowy szuka miejsca na fabrykę samochodów w Polsce.
Trąbi o tym RMF FM. Potrzeba 2km kw. uzbrojonej powierzchni należącej do
jendego podmiotu, najlepiej do gminy. Bardzo aktywnie usiłują pozyskać
francuski koncern władze Nysy na Opolszczyźnie (chyba tam jest podstrefa
SSE), było już wiele rozmów z przedstawicielami tej gminy, ale podobno brak
wystarczającej ilosci terenu.

Pan prezydent Ferenc powinien moim zdaniem szybko zaiteresować się sprawą i
nawet w przypadku obecnego braku kompetentnych urzędników dowiedzieć się
szczegółów i zaprosić francuską delegację do Rzeszowa na rozmowy.
Mamy uzbrojone tereny należące do miasta na Staromieściu. Wystarczy i na
planowaną mieszkaniówkę i na potrzeby inwestycji przemysłowych, przynajmniej
na początek. W pobliżu mamy lotnisko, które może służyć szybkiej dostawie
podzespołów i zbytowi samochodów nie tylko na pOlskę, ale i na chłonny rynek
wschodni. Gorąco zachęcam najbliższych wpsółpracowników nowego prezydenta, i
jego samego, do zainteresowania się tą kwestią.

A w najbliższym czasie powinien powstać w Rzeszowie wydział marketingu i
rozwoju miasta. Jego pracownicy - spece od amrketongu i zarządzania powinni
wyłapywać tego typu sprawy i wiedzieć o nich zanim odwiedzą się o nich
dziennikarze. Tak jak wiedzą o nich gospodarze innych miast i gmin polskich.
Pozdrawiam uczestników forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Jacy inwestorzy w Rzeszowie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 22:56
      Nie można zapominać o nast. rzeczach :
      1. Rzeszów leży na krańcach Polski
      2. Dominuje tu LPR i podobne siły (Ferenc to tylko negacja Szlachty)
      • Gość: skuter Re: Jacy inwestorzy w Rzeszowie IP: *.umrz / 192.168.4.* 13.11.02, 10:22
        Jawo!!! Podaj więcej szczegółów na temat inwestora i jego zamiarów! Nawet
        plotki! Wszystko co możesz i wiesz lub słyszałeś!
        Niezależnie od koniunktury politycznej może to być potrzebne nam wszyskim
        (czytaj: Miastu).
        Dzięki za informacje.
        Pozdrawiam
        • Gość: jawo Re: Jacy inwestorzy w Rzeszowie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:26
          Gość portalu: skuter napisał(a):

          > Jawo!!! Podaj więcej szczegółów na temat inwestora i jego zamiarów! Nawet
          > plotki! Wszystko co możesz i wiesz lub słyszałeś!
          > Niezależnie od koniunktury politycznej może to być potrzebne nam wszyskim
          > (czytaj: Miastu).
          > Dzięki za informacje.
          > Pozdrawiam

          Dzięki za zaiteresowanie. Zdaje się że chodzi o Renault. W Rzeszowie jest
          redakcja RMF FM. Myślę że tam najlepiej porozmawiać i gość powinien łatwo
          ściągnąć ze swojej centrali informacje, które nie będą tylko plotkami i które
          się mogą przydać. Przynajmniej ja tak na Twoim miejscu bym zrobił.
          Zgoda ze nie ważne z jakiej partii kto jest: wszyscy jedziemy w Rzeszowie na
          jednym wózku.
          Nysa ponoć ma tę przewagę, że jest tam upadający zakład samochodów dostawczych
          warszawskiej Daewoo-FSO, produkujący kiedyś popularne Nyski i ostatnio Polonezy
          Truck'i. Chyba upadł i na jego gruzach chcą chyba usadowić Francuzów.

          Myślę, że w Rzeszowie trzeba by być przygotowanym dobrze na takie rozmowy, bo
          choć na Staromieściu są terenu doskonale uzbrojone, to nie wiem czy są tej
          wielkości i czy są już ujęte w planie jako tereny pod inwestycje przemysłowe,
          albo których plan miejscowy można szybko zrobić. Druga sprawa to pakiet ulg,
          które dopiero dla tego typu inwestorów musi uchwalić Rada. Mam nadzieję że nowi
          radni byliby na tyle rozsądni, że nie byłoby z tym wielkich problemów.
          Problemem jest jednak czas i obawiam się tylko czy w tej sytaucji kiedy o
          sprawie wiedzą media nie jest już za późno na wchodzenie z ofertą. Ale próbować
          zawsze trzeba.

          Zapewne to nie ostatnia tego typu okazja. Trzeba by jednak moim zdaniem zrobić
          wszystko, żeby na przyszłość:
          1) Mieć przygotowany duży, uzbrojony teren w Mieście dla potencjalnych
          inwestorów
          2) Mieć opracowany i uchwalony plan miejscowy oraz pakiet silnych ulg w
          podatkach na rzecz miasta dla chętnych do inwestowania
          3) Spróbować możliwości utworzenia podstrefy SSE na tym terenie - ulgi
          podatkowe dla średnich i drobnych inwestorów będą najprawdopodobniej utrzymane
          do 2011 roku. To sporo jeszcze czasu - a nie można tylko "jechać" na wielkich
          firmach (tak samo jak nie można tylko na drobnych).
          4) Tak zorganizować strukturę biura promocji, zeby przekształcić go w
          profesjonalne BIURO MARKETINGU miasta, którego głównym zadaniem będzie
          zdobywanie tego typu informacji i start z ofertą do poszukujących miejsca w
          Polsce. Byc może fakt że obecny prezydent Rzeszowa jest z tego samego obozu co
          rząd i np. ministerstwo gospodarki mógły tu się przydać. Dowiadywamie się z
          mediów o takich sprawach moze być spóźnione, bo media wiedzą o tym z reguły gdy
          rozmowy są już dość zaawansowane. trzeba jednak próbować
          Pozdrawiam.
          PS gdybym wiedział więcej odezwę się jeszcze.
          • Gość: Element Re: Jacy inwestorzy w Rzeszowie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 18:38
            Zdaje się że parę osób na tym forum jest zgodnych co do niektórych spraw.

            Władze miasta powinny się starać przyciągac inwestorów, bo to są miejsca pracy
            i postęp cywilizacyjny miasta i regionu, którego Rzeszów jest stolicą.
            Myślę też ze powinno się starać wykorzystać również miejscowe zaplecze
            kooperacyjne dla takich firm |(czyli np. WSK, Zelmer) - to też są nasze atuty.

            A co do marketingu miasta to jestem za importem specjalistów z tych rejonów
            Polski, gdzie udało się sprowadzić inwestorów i nie powtarza się w kółko
            słowa "niemożliwe" we wszystkich odmianach. Po prostu trzeba uderzyć sie w
            pierś i uznać ze jesteśmy cywilizacyjnie i mentalnie zacofani i zacząć
            nadrabiać zaległości kupując na zewnątrz... licencję na marketing miasta.
            Wtedy, kto wie -za 5-10 lat może i sami czegoś się w końcu nauczymy.
        • Gość: Jan Na jakim świecie szanowni dyskutanci żyjecie? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 22:40
          Inwestycja Francuzów w Rzeszowie ?
          Kto miałby z tymi Francuzami rozmawiać? Ferenc? O czym? O księzycowej ekonomii,
          która mówi, że jak ludzie biedni to trzeba im dać, mosty trzeba budować, drogi
          też,... prawa tej ekonomii tylko nie mówią skąd brać?
          Myslicie, że przyjedzie tutaj pan Prezes z Francji i co miałby robić w
          Reszowie ? Podobno Toyota wybrała Czechy bo bardziej podobała im się Praga niż
          nasz Śląsk (czemu sie akurat nie dziwię).
          I nie psotulujcie żadnych nowych organizmów władzy odpowiedzialnych za
          promocję, bo skończy się na tym, że Ferenc zatrudni jakichś swoich pociotków i
          znajomych, którzy nawet w polskim języku nie potrafią się wysłowić.
          (a tak nawiasem pan Ferenc na mistrza mowy polskiej też raczej nie am szans)
          • Gość: jawo Re: Na jakim świecie szanowni dyskutanci żyjecie? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 17:38
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Inwestycja Francuzów w Rzeszowie ?
            > Kto miałby z tymi Francuzami rozmawiać? Ferenc? O czym? O księzycowej
            > ekonomii, która mówi, że jak ludzie biedni to trzeba im dać, mosty trzeba
            > budować, drogi też,... prawa tej ekonomii tylko nie mówią skąd brać?
            > Myslicie, że przyjedzie tutaj pan Prezes z Francji i co miałby robić w
            > Reszowie ? Podobno Toyota wybrała Czechy bo bardziej podobała im się Praga
            > niż nasz Śląsk (czemu sie akurat nie dziwię).
            > I nie psotulujcie żadnych nowych organizmów władzy odpowiedzialnych za
            > promocję, bo skończy się na tym, że Ferenc zatrudni jakichś swoich pociotków
            > i znajomych, którzy nawet w polskim języku nie potrafią się wysłowić.
            > (a tak nawiasem pan Ferenc na mistrza mowy polskiej też raczej nie am szans)

            Czyli polskie liberum veto? Jak mnie albo Tobie nie podoba się polszczyzna,
            grzywka albo kolor legitymacji aktualnie sprawujących władzę, to niech szlag
            wszystko trafi? Ważniejsze jest nie to, żeby zrobić coś dla tego skrawka Polski
            i tego miasta, tylko żeby powinęła się noga temu kogo nie lubimy? A wtedy
            dopiero będziemy mieć satysfakcję mówiąc: a nie mówiłem że on się do tego nie
            nadaje?
            Zupełnie tak samo jak w tym kotle w piekle bez dozoru. Dozoru nie ma, bo w
            kotle siedzi czterech Polaków i jak który chce uciec to reszta go ściąga z
            powrotem na dno.
      • Gość: jawo Re: Jacy inwestorzy w Rzeszowie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:33
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Nie można zapominać o nast. rzeczach :
        > 1. Rzeszów leży na krańcach Polski
        > 2. Dominuje tu LPR i podobne siły (Ferenc to tylko negacja Szlachty)

        Wciąż liczę na rozsądek. Nawet ludzie z LPR powinni dostrzegac różnice pomiędzy
        poziomem cywilizacyjnym Rzeszowa i Podkarpacia i innych miast, szczególnie
        zachodniej Polski i wyciągnąć z tego wnioski. Położenie na krańcach może być
        atutem: kryzys na Wschodzie nie będzie trwał wiecznie i kiedyś otworzą się tam
        chłonne rynki zbytu, na które szybciej i taniej będzie można dostarczyć z
        lotniska w Rzeszowie gotowe wyroby np. do Lwowa, Kijowa czy Kiszyniowa. Poza
        tym niewątpliwym atutem jest tańsza niż w innych częsciach Polski siła robocza
        (tu generalnie płace są niższe, 2000-2500 tys zł/m-c to w Rzeszowie wciąż
        sporo). No i mamy kadrę techniczną, na Politechnice wydział mechaniczny i chyba
        zakład pojazdów silnikowych na nim. Masa ludzi i o kwalifikacjach robotniczych,
        i ekonomicznych, i technicznch. Aglomeracja rzeszowska to podobno ok.350 tys.
        osób. Trzeba próbować to wszystko wykorzystywać, zamiast czekać na mannę z
        nieba albo mówić ze nic się nie da zrobić.
    • vanin Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy 13.11.02, 12:57
      Problem polega na tym, ze w promieniu 250 km )co najmniej) nie ma zadnej huty,
      ktora produkowalaby karoserie albo innych zakladow produkujacych podstawowe
      podzespoly dla samochodow. Sama huta szkla w Sandomierzu plus moze jakis zaklad
      Delphi w Krosnie i fabryka opon w Debicy nie wystarczaja. Do tego potrzebne sa
      skrzynie biegow, silniki itd, itd. A koszt sprowadzenia tego az do Rzeszowa
      moze byc zbyt wysoki. Inwestorowi bardziej sie oplacac moze postawienie fabryki
      na Slasku, gdzie nie tylko jest blizej dla dostawcow, ale i latwiej o
      kompetentna sile robocza.

      Co wcale nie oznacza, ze miasto powinno sie poddac. Prawdopodobnie jednak jest
      juz za pozno zeby przygotowac oferte, no i miasto raczej na pewno nie dysponuje
      odpowiednio duzo dzialka.
      • Gość: jawo Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:57
        vanin napisał:

        > Problem polega na tym, ze w promieniu 250 km )co najmniej) nie ma zadnej
        > huty, ktora produkowalaby karoserie albo innych zakladow produkujacych
        > podstawowe podzespoly dla samochodow. Sama huta szkla w Sandomierzu plus moze
        > jakis zaklad Delphi w Krosnie i fabryka opon w Debicy nie wystarczaja. Do
        > tego potrzebne a skrzynie biegow, silniki itd, itd. A koszt sprowadzenia tego
        > az do Rzeszowa moze byc zbyt wysoki.

        Witaj. Dzięki za zainteresowanie sprawą i za zabranie głosu. Nie wiem czy
        pamiętasz historię FSO która po przejęciu przez Koreańczyków "montowała"
        pierwsze Esperra w ten sposób, ze do gotowych aut bez kół przykręcała koła,
        które przychodziły innym transportem. W Poznaniu jest fabryka Volkswagena, była
        montownia Skody i nie ma huty w pobliżu. W Głownie niedaleko Łodzi też jest
        montownia samochodów a nie ma huty. Chyba że uznać za hutę "Cegielskiego" i
        dawny "Beldon" w Warszawie. Jesli tak to my też mamy upadającą zresztą, Stalową
        Wolę, a w Rzeszowie Polmo produkujące, o czym niewielu wie np. osprzęt desek
        rozdzielczych do polonezów. Do Andrychowa np. też podejrzewam nie jest od nas
        dalej niż np. z Nysy. Lublin produkuje piast kół, a Dębica dobre opony. Nie
        jest aż tak źle. Ale teraz jest raczej moim zdnaiem epoka montowni gdzie zależy
        na szybkim i w miarę tanim sproawdzeniu gotowych podzespołów do niej, a nie na
        bliskości hut czy np. elektrowni. Przeważnie też przynajmniej na początek
        większość częsci pochodzi z importu z macierzystego zakładu. Potem dopiero
        zaczyna się stopniowe przenoszenie częsci ich produkcji, przez inwestycje w
        pordukcję i inwestycje kooperantów, do kraju gdzie montownay jest wyrób.

        > Inwestorowi bardziej sie oplacac moze
        > postawienie fabryki na Slasku, gdzie nie tylko jest blizej dla dostawcow, ale
        > i latwiej o kompetentna sile robocza.

        Co do dostawców to jak wyzej. Co do siły roboczej to jest u nas ona tańsza, a i
        my mamy niezłe zaplecze ludzkie: kadrę inżynierską z wydziałem mechanicznym i
        samochodowym na Politechnice, ekonomistów i robotników szukających pracy, a
        więc silnie motywowanych do rzetelnej i uczciwej pracy.

        > Co wcale nie oznacza, ze miasto powinno sie poddac. Prawdopodobnie jednak
        > jest juz za pozno zeby przygotowac oferte, no i miasto raczej na pewno nie
        > dysponuje odpowiednio duzą dzialka.

        No właśnie. I to jest wyzwanie dla nowych władz. Nawet jesli ucieknie nam ta
        sprawa, będą na pewno podobne. Ale nie w nieskończoność, bo w końcu kiedyś
        konkurencja wśród inwestującyh tu może okazać się zbyt silna, i popyt na Polskę
        wśród zagranicznych inwestów spadnie. Więc moim zdaniem w końcu trzeba zacząć
        działać.
        Pozdrowienia.
        • Gość: radek Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 16:21
          Z sytuacji na rynku motoryzacyjnym oraz z warunków jakie Polska daje inwestorom
          wynika, że firmy motoryzacyjne zwijają montownie w naszym pięknym kraju.
          Myślę, że to tylko plotka (chciałbym się mylić).
          Dodatkowo w Rzeszowie brak odpowiedniej infrastruktury (a szkoda).
          • Gość: jawo Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:33
            Gość portalu: radek napisał(a):

            > Z sytuacji na rynku motoryzacyjnym oraz z warunków jakie Polska daje
            > inwestorom wynika, że firmy motoryzacyjne zwijają montownie w naszym pięknym
            > kraju. Myślę, że to tylko plotka (chciałbym się mylić).
            > Dodatkowo w Rzeszowie brak odpowiedniej infrastruktury (a szkoda).

            Rzeczywiście w tej branży nie jest ostatnio w Europie najlepiej. W Polsce też.
            Jeśli jednak ktoś chce coś w Polsce robić, to nie sądzę, by właściwe było
            mówienie mu: daj sobie spokój, przecież wszyscy zwijają interesy w tej branży.
            Zresztą przecież nie chodzi tylko o sciąganie do Rzeszowa koncernów
            motoryzacyjnych. Są jeszcze inne: np. elektorniczne, kosmetyczne i masę innych.
            To tylko jedna z szans dla naszego miasta. Nawet gdyby ta f-ka powstała, to też
            nie można na niej poprzestać i tylko na niej polegać, bo co będzie jak np.
            kiedyś wpadnie w kłopoty?

            PS Co masz na myśli mówiąc o braku odpowiedniej infrastruktury?
            • Gość: radek Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:53
              Gość portalu: jawo napisał(a):
              > PS Co masz na myśli mówiąc o braku odpowiedniej infrastruktury?


              Głównie chodzi mi o brak autostrad, lub jakiegokolwiek szybkiego połaczenia
              drogowego ze światem (mamy za to "wspaniałe" wysepki na drogach dojazdowych do
              Rzeszowa).
              Kiepskie połączenia lotnicze.
              Taka montownia zwykle powstaje w miejscu już istniejącej (upadającej fabryki) z
              podobnej branży - tego też nam brak.
              Brak zakładów, które mogłyby kooperować na szeroką skalę.

              Mimo to trzymam kciuki.
              Oby tylko wyznawcy sekty Rydzyka nie odstraszyli inwestorów.

        • vanin Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy 13.11.02, 19:03
          Gość portalu: jawo napisał(a):

          >
          > Witaj. Dzięki za zainteresowanie sprawą i za zabranie głosu. Nie wiem czy
          > pamiętasz historię FSO która po przejęciu przez Koreańczyków "montowała"
          > pierwsze Esperra w ten sposób, ze do gotowych aut bez kół przykręcała koła,
          > które przychodziły innym transportem. W Poznaniu jest fabryka Volkswagena,
          była montownia Skody i nie ma huty w pobliżu. W Głownie niedaleko Łodzi też
          jest
          > montownia samochodów a nie ma huty. Chyba że uznać za hutę "Cegielskiego" i
          > dawny "Beldon" w Warszawie. Jesli tak to my też mamy upadającą zresztą,
          Stalową
          >
          > Wolę, a w Rzeszowie Polmo produkujące, o czym niewielu wie np. osprzęt desek
          > rozdzielczych do polonezów. Do Andrychowa np. też podejrzewam nie jest od nas
          > dalej niż np. z Nysy. Lublin produkuje piast kół, a Dębica dobre opony. Nie
          > jest aż tak źle. Ale teraz jest raczej moim zdnaiem epoka montowni gdzie
          zależy
          >
          > na szybkim i w miarę tanim sproawdzeniu gotowych podzespołów do niej, a nie
          na
          > bliskości hut czy np. elektrowni. Przeważnie też przynajmniej na początek
          > większość częsci pochodzi z importu z macierzystego zakładu. Potem dopiero
          > zaczyna się stopniowe przenoszenie częsci ich produkcji, przez inwestycje w
          > pordukcję i inwestycje kooperantów, do kraju gdzie montownay jest wyrób.
          >

          Nie wiem czy ty pamietasz, ze jak General Motors oglosil ze zbuduje w Polsce
          fabryke to Mielec ze swoja strefa ekonomiczna staral sie wygrac. Jednym z
          powodow odrzucenia tej lokalizacji byla odleglosc od producentow m.in. blach
          samochodowych. W rezultacie wygraly Tychy polozone 3 razy blizej Czech niz my.

          >
          > No właśnie. I to jest wyzwanie dla nowych władz. Nawet jesli ucieknie nam ta
          > sprawa, będą na pewno podobne. Ale nie w nieskończoność, bo w końcu kiedyś
          > konkurencja wśród inwestującyh tu może okazać się zbyt silna, i popyt na
          Polskę
          >

          Hmm, Walbrzych przegral wyscig o fabryke samochodow Toyoty, ale doswiadczenie
          sie przydalo i teraz Toryota bedzie tam stawiac fabryke silnikow. Boje sie
          jednak o mentalnosc tutejszych ludzi. To nie to samo co kultura pracy jak na
          Slasku. I tu jest pies pogrzebany.
          • Gość: jawo Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 19:39
            vanin napisał:

            > Hmm, Walbrzych przegral wyscig o fabryke samochodow Toyoty, ale doswiadczenie
            > sie przydalo i teraz Toryota bedzie tam stawiac fabryke silnikow. Boje sie
            > jednak o mentalnosc tutejszych ludzi. To nie to samo co kultura pracy jak na
            > Slasku. I tu jest pies pogrzebany.

            Nie chodzi moim zdaniem o kulturę pracy. Wałbrzych wygrał bo jest tam duża
            Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna i ulgi dla inwestorów. I to jest główny
            powód wygranej Wałbrzycha. Dlatego jestm za jakąś podstrefą SSE w Rzeszowie (bo
            nowych stref już nie mozna tworzyć). A co kultury pracy i mentalnosći - pewnie
            to jest jakaś prawda, ale to moim zdaniem nie więcej jak jakieś 10-15% powodów
            takiej a nie innej decyzji.
          • Gość: jawo Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 19:47
            vanin napisał:

            > Nie wiem czy ty pamietasz, ze jak General Motors oglosil ze zbuduje w Polsce
            > fabryke to Mielec ze swoja strefa ekonomiczna staral sie wygrac. Jednym z
            > powodow odrzucenia tej lokalizacji byla odleglosc od producentow m.in. blach
            > samochodowych. W rezultacie wygraly Tychy polozone 3 razy blizej Czech niz my.

            Niestety ucięło mi pół listu, więc jeszcze uzpupełnienie:
            W Tychach jest FIAT (dawny zakład nr 2 FSM w Bielsku Białej). Natomiast General
            Motors wybudował fabrykę w Gliwicach, a nie w Tychach.
            Gliwice leżą w obrębie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Poza tym
            chodziło o powstanie zakładu na Śląsku, gdzie zaczęto zamykać kopalnie i gdzie
            górnicy - grożna politycznie siła społeczna - tracili pracę, wiec ministerstwo
            gospodarki zachęcało GM do tej właśnie lokalizacji. A bliskość hut stali to
            niewątpliwie jeden z argumentów. Ale moim zdaniem bynajmniej nie najważniejszy.
            • Gość: radek Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:55
              Gość portalu: jawo napisał(a):
              > PS Co masz na myśli mówiąc o braku odpowiedniej infrastruktury?


              Głównie chodzi mi o brak autostrad, lub jakiegokolwiek szybkiego połaczenia
              drogowego ze światem (mamy za to "wspaniałe" wysepki na drogach dojazdowych do
              Rzeszowa).
              Kiepskie połączenia lotnicze.
              Taka montownia zwykle powstaje w miejscu już istniejącej (upadającej fabryki) z
              podobnej branży - tego też nam brak.
              Brak zakładów, które mogłyby kooperować na szeroką skalę.

              Mimo to trzymam kciuki.
              Oby tylko wyznawcy sekty Rydzyka nie odstraszyli inwestorów.
            • Gość: radek Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:56
              Gość portalu: jawo napisał(a):
              > PS Co masz na myśli mówiąc o braku odpowiedniej infrastruktury?


              Głównie chodzi mi o brak autostrad, lub jakiegokolwiek szybkiego połaczenia
              drogowego ze światem (mamy za to "wspaniałe" wysepki na drogach dojazdowych do
              Rzeszowa).
              Kiepskie połączenia lotnicze.
              Taka montownia zwykle powstaje w miejscu już istniejącej (upadającej fabryki) z
              podobnej branży - tego też nam brak.
              Brak zakładów, które mogłyby kooperować na szeroką skalę.

              Mimo to trzymam kciuki.
              Oby tylko wyznawcy sekty Rydzyka nie odstraszyli inwestorów.
            • vanin Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy 15.11.02, 15:42
              Gość portalu: jawo napisał(a):

              Poza tym
              > chodziło o powstanie zakładu na Śląsku, gdzie zaczęto zamykać kopalnie i
              gdzie
              > górnicy - grożna politycznie siła społeczna - tracili pracę, wiec
              ministerstwo
              > gospodarki zachęcało GM do tej właśnie lokalizacji. A bliskość hut stali to
              > niewątpliwie jeden z argumentów. Ale moim zdaniem bynajmniej nie
              najważniejszy.

              Cytat z dzisiejszego Pulsu Biznesu:

              "



              Nowa fabryka Citroena może powstać na Śląsku
              15.11.2002, Puls Biznesu

              Marc Gueudin, prezes firmy Citroen Polska, twierdzi, że budowa nowej fabryki
              samochodów grupy PSA w Polsce jest możliwa. Za najlepsze miejsce - ze względu
              na zaplecze kadrowe i tradycje motoryzacyjne - uznaje Śląsk. Ostateczna decyzja
              w tej sprawie zapadnie jednak we Francji.


              Na początku przyszłego roku grupa motoryzacyjna PSA (Citroen-Peugeot) ma
              zadecydować, w którym z krajów Europy Środkowej powstanie nowa fabryka
              samochodów. Wartość inwestycji wyniesie 700 mln EUR. Gra idzie więc o dużą
              stawkę. Marc Gueudin twierdzi, że nasz kraj ma duże szanse na pozyskanie tych
              środków.
              - Osobiście bardzo chciałbym, aby fabryka powstała w Polsce. Zwiększyłoby to
              kapitał zaufania do naszej marki. Polska to 40-milionowy rynek.
              Są_też_regiony_dysponujące_wykwalifikowanymi_kadrami,_dużą_liczbą_poddostawców_i
              _chlubiące_się_tradycjami_przemysłu_motoryzacyjnego_Najlepszym_takim_miejscem_je
              st_Śląsk. Ostateczne decyzje zapadną jednak w centrali grupy PSA - mówi Marc
              Gueudin.(...)
              - Citroen i Peugeot będą wykorzystywały wspólne elementy konstrukcyjne.
              Samochód z nowej fabryki będzie wersją pośrednią między modelem C3 oraz małym
              samochodem, który będzie produkowany wcześniej w zakładzie budowanym obecnie w
              czeskim Kolinie przez koncern Toyota i grupę PSA - wyjaśnia prezes."

              To by bylo na tyle jezeli chodzi o nadzieje na lokalizacje takiej fabryki na
              Podkarpaciu. Dodatkowo jezeli maja wykorzystywac te same komponenty co w autach
              produkowanych w Czechach to nikt nie bedzie stawial fabryki 300 km dalej bo to
              juz nie bedzie oplacalne.
              • Gość: Element Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 18:16
                vanin napisał:

                > Cytat z dzisiejszego Pulsu Biznesu:
                >
                >
                >
                > Nowa fabryka Citroena może powstać na Śląsku
                > 15.11.2002, Puls Biznesu
                >
                > Marc Gueudin, prezes firmy Citroen Polska, twierdzi, że budowa nowej fabryki
                > samochodów grupy PSA w Polsce jest możliwa. Za najlepsze miejsce - ze względu
                > na zaplecze kadrowe i tradycje motoryzacyjne - uznaje Śląsk. Ostateczna
                decyzja
                >
                > w tej sprawie zapadnie jednak we Francji.
                >
                >
                > Na początku przyszłego roku grupa motoryzacyjna PSA (Citroen-Peugeot) ma
                > zadecydować, w którym z krajów Europy Środkowej powstanie nowa fabryka
                > samochodów. Wartość inwestycji wyniesie 700 mln EUR. Gra idzie więc o dużą
                > stawkę. Marc Gueudin twierdzi, że nasz kraj ma duże szanse na pozyskanie tych
                > środków.
                > - Osobiście bardzo chciałbym, aby fabryka powstała w Polsce. Zwiększyłoby to
                > kapitał zaufania do naszej marki. Polska to 40-milionowy rynek.
                >
                Są_też_regiony_dysponujące_wykwalifikowanymi_kadrami,_dużą_liczbą_poddostawców_
                > i
                >
                _chlubiące_się_tradycjami_przemysłu_motoryzacyjnego_Najlepszym_takim_miejscem_j
                > e
                > st_Śląsk. Ostateczne decyzje zapadną jednak w centrali grupy PSA - mówi Marc
                > Gueudin.(...)
                > - Citroen i Peugeot będą wykorzystywały wspólne elementy konstrukcyjne.
                > Samochód z nowej fabryki będzie wersją pośrednią między modelem C3 oraz małym
                > samochodem, który będzie produkowany wcześniej w zakładzie budowanym obecnie
                w
                > czeskim Kolinie przez koncern Toyota i grupę PSA - wyjaśnia prezes."
                >
                > To by bylo na tyle jezeli chodzi o nadzieje na lokalizacje takiej fabryki na
                > Podkarpaciu. Dodatkowo jezeli maja wykorzystywac te same komponenty co w
                > autach produkowanych w Czechach to nikt nie bedzie stawial fabryki 300 km
                > dalej bo to juz nie bedzie oplacalne.

                Wanin, a co Ty ciągle z tymi Czechami. Jakaś kopalnia złota tam jest czy jak?
                A może wolna strefa ekonomiczna jak w Singapurze? Przecież nie wszystkie firmy
                motoryzacyjne muszą mieć blisko do Czech, bo nie wszystkie muszą nazywać się
                Toyota i mieć zakłady w Czechach. Może chodzi o całkiem inną firmę, o której
                akurat nie pisze dzisiejszy Puls Biznesu - nie pomyślałeś o tym?
                • vanin Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy 15.11.02, 18:50
                  Gość portalu: Element napisał(a):

                  >
                  > Wanin, a co Ty ciągle z tymi Czechami. Jakaś kopalnia złota tam jest czy jak?
                  > A może wolna strefa ekonomiczna jak w Singapurze? Przecież nie wszystkie
                  firmy
                  >
                  > motoryzacyjne muszą mieć blisko do Czech, bo nie wszystkie muszą nazywać się
                  > Toyota i mieć zakłady w Czechach. Może chodzi o całkiem inną firmę, o której
                  > akurat nie pisze dzisiejszy Puls Biznesu - nie pomyślałeś o tym?
                  >

                  Nie, ale poniewaz jedna z podstawowych spraw przy produkcji samochodow sa
                  blachy dobrej jakosci, fabryka aut musi byc zlokalizowana niezbyt daleko
                  producenta. Rusz mozgownica i przeszukaj archiwum dowolnej dobrej gazety. Kiedy
                  GM decydowal o lokalizacji fabryki samochodow wyraznie stwierdzil, ze polscy
                  producenci nie potrafia dostarczyc odpowiedniej jakosci blach. To co
                  odpowiadalo Daewoo w Hucie Luccini Warszawa nie musialo odpowiadac GM. Dlatego
                  jakosc samochodow jest tak rozna.
                  • Gość: Element Re: Tadeusz Ferenc a inwestorzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 00:08
                    vanin napisał:

                    > Gość portalu: Element napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Wanin, a co Ty ciągle z tymi Czechami. Jakaś kopalnia złota tam jest czy
                    > > jak? A może wolna strefa ekonomiczna jak w Singapurze? Przecież nie
                    > > wszystkie firmy motoryzacyjne muszą mieć blisko do Czech, bo nie wszystkie
                    > > muszą nazywać się Toyota i mieć zakłady w Czechach. Może chodzi o całkiem
                    > > inną firmę, o której
                    > > akurat nie pisze dzisiejszy Puls Biznesu - nie pomyślałeś o tym?
                    > >
                    >
                    > Nie, ale poniewaz jedna z podstawowych spraw przy produkcji samochodow sa
                    > blachy dobrej jakosci, fabryka aut musi byc zlokalizowana niezbyt daleko
                    > producenta. Rusz mozgownica i przeszukaj archiwum dowolnej dobrej gazety.
                    > Kiedy GM decydowal o lokalizacji fabryki samochodow wyraznie stwierdzil, ze
                    > polscy producenci nie potrafia dostarczyc odpowiedniej jakosci blach. To co
                    > odpowiadalo Daewoo w Hucie Luccini Warszawa nie musialo odpowiadac GM.
                    > Dlatego jakosc samochodow jest tak rozna.

                    Oj, chyba różnimy się tym, ze ja nie czerpię mądrości życiowej z gazet,
                    nawet "porządnych" (to też umowne). Parę złotych wydane na Puls Biznesu jeszcze
                    nie czyni człowieka inteligentnym. Co do GM to ja już 100x wolę Lanosa od Opla
                    Astry np., zwanej przez niektórych zresztą metalową trumną.
                    To miłe, że w przeciwnieństwie do nas nasi przyjaciele z południa potrafią
                    dosatrczyć "dobrej jakości blachy" (przecież Czechy nigdy nie były
                    socjalistyczne, więc miały zawsze super nowoczesne huty i w ogóle przemysł
                    metalurgiczny prawda? Rzeczywiście, pamiętam np. skoda 120 była nie do zdarcia,
                    tylko nie wiadomo czego wypadały w nich po 3-4 latach dziury w progach...) i w
                    związku z tym wszystkie lokowane w Polsce fabryki samochodów muszą być o rzut
                    kamieniem od czeskich przejść granicznych. To bardzo ciekawa teoria, tylko
                    trochę a la Mr. Kropiwnicki niestety.

                    Wychodzi na to że u nas znowu się nie da. Czyli grigow chyba miał rację
                    niestety.

                    A na deser proponuję:

                    www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?Site=NW&Date=20021108&Category=REGION00&ArtNo=211070037&Ref=AR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka