Gość: Edzio IP: 82.160.22.* 05.03.06, 19:21 Na Wsizie nie ma takich kierunkow jak widac;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: student Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.06, 19:48 Gratuluje Pani Bozence :)Zakrecona z niej Pani Dyrygent przy ktorej az chce sie spiewac nawet te paskudne choraly :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tez chcialbym byc Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: 219.130.156.* 06.03.06, 13:42 na tym koncercie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O) Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: 170.65.192.* 06.03.06, 13:53 To jest jednak smutny kraj... Smutna gazeta... smutne artykuly. Boze jak mi jest szkoda tej kobiety ktora bronila doktorat z dyrygentury.. Jaka to smutna sytaucja zyciowa. Kobieta siedzi w tych glupotach po uszy... Wzielaby sie lepiej za powazny kierunek studiow. Dyrygentem juz prawdodpobneio jest. po co doktorat. Kolejna osoba ktora udowadnie ze doktorat mozna zrobic w zasadzie ze wszystkiego... CO ZA STRATA CZASU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VonKarajan Re: Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: 212.175.149.* 06.03.06, 14:05 To ta Pani musi byc lepsza od Stokowskiego czy von Karajana, bo tamci nie mieli przeciez doktoratu z dyrygentury... A tak na serio: doktoraty maja sens w tradycyjnych dziedzinach nauki. Nawet w inzynierii nıe maja one za bardzo sensu, bo np. ani Stephenson, anı Watt, ani nawet Tesla nie mieli doktoratow za swe epokowe wynalazki (praktycznego parowozu, praktycznej maszyny parowej czy energtyki pradu zmiennego)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Won Krajan Re: Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvangeste Re: Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: *.terespol.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:54 moja koleżanka doktorantka na politechnice mieszkała z dziewczyną-dyrygentką, której obrona wyglądała w ten sam sposób. byłyśmy na jej koncercie obronnym. dla mnie to coś dziwnego (po politechnice), studiować dyrygenturę, robić z tego doktorat. jeśli ktoś ma talent i powołanie, żeby studiować coś takiego, to szkoda, żeby to marnował. a doktorat to dalsze pogłębianie wiedzy. teoretycznie. bo czasem to zajęcie z braku innego pomysłu na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josh Re: Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 00:32 Ojej po co Cie mamusia rodzila, bo co Cie tatus zrobil. Co za strata czasu... Jak juz nie bedziesz wiedzial co robic w zyciu to idz na dyrygenture chetnie przyjde zobaczyc Twoj koncert, tylko nie zapomnij partytury wziac i batuty. Ojj zapomnialem ze Ty jestes nieuk i nie wiesz co to za przedmioty no nic moze poszperanie w slowniku wyjdzie Ci na dobre i czegos sie w koncu nauczysz bo poki co to kiepsko... poziom niczym z 1 klasy gimnazjum czyli zerowy, ucz sie bo pozniej bedziesz sprzatal po tych dyrygentach i co to bedzie.. wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek Re: Zenujacy artykul, zenujacy temat... IP: 62.93.49.* 08.03.06, 11:27 Kraj smutny, bo ludzie nie biorą się za konkrety, tylko za bzdety. Ale doktorat z dyrygentury to nie strata czasu. Jeśli ktoś ma odpowiedniego promotora, to nie traci za dużo czsu na żaden doktorat, a na pewno nie z dyrygentury. Utwory znane od dłuższego czasu, wiele przygotowanych przez pomocną dłoń, dobra zabawa, ale nie dla tych, którzy znają temat od od kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSIiZ Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: 212.175.149.* 06.03.06, 13:57 To WSIiZ wciaz funkcjonuje? Pomianek wciaz kiwa naiwnych Galicyan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gondek Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 14:13 ale już niedługo, niedługo... będzie bardzo głośno o tej tzw. uczelni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominik sugestia IP: *.krakow.dominikanie.pl 06.03.06, 16:14 Sam studiuję muzykę na Akademii Muz., w Krakowie i uważam, że doktorat z dyrygentury ma sens. Jednak taka małe sugestia do Autora artykułu, by na przyszłość zechciał napisać np. tytuł dzieła, jakie było wykonywane na koncercie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ręce opadają Nowa matura też koniecznie w kościele IP: *.piotrkow.net.pl 06.03.06, 18:36 . Odpowiedz Link Zgłoś
clelia Smutne - autorka wczoraj się urodziła? 06.03.06, 18:56 I nie wie, że doktoraty na kierunkach muzycznych broni się m.in. koncertując? Zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
fragador "Naiwne to - i niewinne!" ;-) 06.03.06, 20:53 Nie domyslilas sie jeszcze, ze ta doktorantka to pewnie krewna/znajoma autorki artykulu, wzglednie kogos z redakcji? <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Koncertowa obrona doktoratu 06.03.06, 21:47 Nie jestem humanista i dlatego moja opinia moze byc bez znaczenia,ale jednak... Zawsze dla mnie doktorat to bylo cos niezwykle powaznego,cos co swiadczylo o tym,ze czlowiek uhonorowany takim tytulem naprawde cos umie.Kapelmajster to rzemieslnik i cholernie mu daleko do mistrzostwa w nauce.jestem przeciwny takiemu lekcewazeniu sobie tego tytulu.Ta pani moze byc swietnym dyrygentem,ale to napewno nie jest powod do przyznawania tytulu doktorskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Trochę więcej szacunku dla umiejętności! IP: *.asystent.ds.polsl.pl 06.03.06, 22:11 Chór i orkiestra filharmonii to nie kapela. Jeśliby kapelmajster z Twojego miasta/wsi umiał je porywająco poprowadzić, jestem za nadaniem mu jakiegoś wyróżnienia. Poza tym wyraźnie pisze, że doktorantka musi napisać i obronić pracę. Prowadzenie i doprowadzenie chóru do najwyższego poziomu jest stworzeniem czegoś równie konkretnego, co nietrwałego. Artyści otrzymują stopnie i tytuły naukowe m. in. za dzieła i działalność dydaktyczną. Szkoda, że mnie tam nie było. Gratulacje dla pani dyrygent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Trochę więcej szacunku dla umiejętności! IP: 62.93.49.* 08.03.06, 11:38 Cóż za humanitarne podejście do tematu!A jednak sam/a twierdzisz, że doprowadzenie chóru do najwyższego poziomu jest rzeczą nietrwałą, więc jak mozna mierzyć to stopniem naukowym, skoro, za chwilę znikna wszelkie ślady tej działalności i pracy twórczej.Gdyby chociaż, była to miła i sympatyczna osoba, a to zwykła egoistka i skrzeczący prostaczek, aż dziw, że obcuje ze sztuką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: 82.177.97.* 06.03.06, 21:51 Występ Bożeny Stasiowskiej-Chrobak oceniała ośmioosobowa komisja składająca się z dwóch recenzentów, promotora i pięciu profesorów z gdańskiej AM, która jednogłośnie dopuściła panią Bożenę do teoretycznej obrony pracy doktorskiej. Tu wszystko jest do dupy z informacją, niby broni doktorat koncertując, a tu jeszcze były egzaminy, a tu jeszcze trzeba napisać pracę i "teoretycznie obronić". Stos pomyłek . pewnie stazystka. A swoją drogą - na Uniwersytecie i Politechnice "pęka" średnio jeden doktorat w miesiącu - o nich się nie pisze, że chyba że rewelacja ze wzgledu na wiek lub geniusz. A tu dopiero cos w drodze do doktoratu, jeszcze nie finał, a juz achy i ochy. Wiocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.asystent.ds.polsl.pl 06.03.06, 22:22 Faktycznie dezinformacja. To był prawdopodobnie jeden z egzaminów, który trzeba zdać by być dopuszczonym do obrony doktorskiej. Ty za to manipulujesz opinią czytelników. Skąd to pomniejszanie wartości wydarzenia i osoby? Stażystka? "Pękanie" doktoratu? Wiocha? Czyżbyś był tak wielki, że wszystko wokół Ciebie jest malutkie? Jasne, że o wszystkim się nie pisze. Dobrze, że chociaż o tym ktoś napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr przed habilitac Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: 80.53.133.* 06.03.06, 22:38 Przede wszystkim gratulacje dla Pani Doktor. Wszystkim tym, którym się wydaje że napisać doktorat (z muzyki, sztuk pięknych, socjologii, psychologii) to każdy sobie może, proponuję to uczynić, a później wrócić na forum i dalej dyskutować. A przede wszystkim coś poczytać na temat trybu przyznawania stopni i tytułów naukowych! Większość postów w tym wątku wskazuje na brak elementarnej wiedzy w tym zakresie. Jakoś w naszym społeczeństwie jest dziwna mentalność, że jak komuś się uda to wszyscy są nagle mądrzy i znajdą 100 powodów, aby ten sukces pomniejszyć. No, ale tak jest w kraju, w którym generalnie twórcza (ciężka) praca jest niedoceniana. Więc jeszcze raz moje gratulacje dla Pani Doktor! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 22:56 Dlaczego taki tytuł artykułu, skoro wiadomo,że koncert jest tylko jednym z elementów niełatwej procedury doktoratu w dziedzinie sztuki muzycznej ? MOżna tylko życzyć dyrygentce powodzenia w dalszym postępowaniu związanym z przewodem doktorskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwony... Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 23:05 Jak dobrze, że ktoś czyta strony dotyczące kultury, żeby tylko dziennikarze byli precyzyjni w tym co piszą. Nie należy posądzać autorki artykułu o brak dobrej woli, ale to nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: 82.177.97.* 08.03.06, 14:03 Poziom artykułu mozna okreslic mianem wiochy, a to z tego względu ze jak w Koziej Wolce jest jakies pisemko dworskie, to jezykowy i merytoryczny poziom jest taki sam. Po pierwsze. Po drugie chodzi mi o to że powstają wartościowe i byc może wartościowsze doktoraty oraz habilitacje w Rzeszowie, a pies z kulawa nogą o tym nie pisze. Tu mamy przykład że jeden z elementów doktoratu został zaliczony, a pisze sie o tym jak by to było bóg wi co. To mozna też było napisać że pani dr in spe zdała jezyk wtedy a wtedy, taki a taki, że ten przedmiot humanistyczny to np. filozofia , a może psychologia czy socjlogia - nie wiemy. A wartość dla całości przewodu któregos z tych egzaminów jest dokładnie taka sama jak ów koncert (tak opisany w gazecie). Więc chodziło mi proporcję spraw i bełkot co do przepisów i stanu rzeczy. A co do "pękania" doktoratów - to miałem na mysli, że to wydarzenia w Rzeszowie bardzo częste, więc ten doktorat jest jednym z wielu, jest czymś zwyczajnym, by nie rzec pospolitym. Poza tym pamiętać należy ,że to w interesie tej pani jest rozwój naukowy, bo za to bierze pensje na Uniwersytecie (można to wyrazic dosadnie - jest to jej psi obowiązek jak zwykła sie wyrażac pewna pani z administracji UR o asystentach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miron Ludzie nauczcie sie uczyc i czytac ze zrozumieniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 00:26 Co za debilne wpisy tu figuruja!!! Ze niby doktorat to tylko z powaznej dziedziny nauki mozna zrobic... zanim sie napisze takie slowa to prosze idzcie do czytelni jezeli wiecie co to jest i poczytajcie troszke. Pani Bozena wyklada na UR, a jak wiadomo zeby kierunek mogl istniec potrzebuje samodzielnych pracownikow naukowych, dla mniej wtajemniczonych takim pracownikiem jest osoba posiadajca tytul dokora habilitowanego badz przewod kwalifikacyjny II stopnia i oczywiscie profesor!!! A jak wiadomo, dla nieoczytanych nie wiadomo, przewody kwalifikacyjne uzyskuje sie w dziedzinach sztuk pieknych czyli plastyka i muzyka. Jezeli ktos uwaza ze dyrygentura to tylko machanie raczkami to tylko swiadczy o jego infantylizmie i sorki za slowo ale debilizmie.. Jezeli sie czlowieku nie znasz to sie nie wypowiadaj!!! Idz do czytelni np na ul. Sokola znajduje sie jedna i poczytaj to nie boli!! Wrecz moze byc przyjemne, gdy sie potrafi, rzecz jasna, czytac. Dyrygentura latwa nie jest jezeli mi ktos nie wierzy to niech nauczy spiewac 100osobowy chor, badz niech zadyryguje orkiestra symfoniczna, wtedy porozmawiamy. A idac tokiem myslenia niektorych przemadrzalych, to doktorat na AWF to takze nic... Glupota ludzka nie zna granic, chron nas Boze przed takimi ludzmi z ograniczonym rozumem... Pani Bozeno gratuluje, jest Pani swietnym pedagogogiem i dyrygentem, oby tak dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignacy Re: Ludzie nauczcie sie uczyc i czytac ze zrozumi IP: 62.93.49.* 08.03.06, 11:15 Piszesz, żeby czytać ze zrozumieniem, wyzywasz ludzi od debili i nieoczytanych, a co ty masz wspólnego ze sztuką, albo z muzyką.Po twojej wypowiedzi widać, że nie wiele. Małe sprostowanie:przede wszystkim Chrobak nie jest żadnym wykładowcą na UR, skąd taki pomysł, i wcale nie prowadzi 100-osobowego chóru. Pewnie, że dyrygentura nie jest łatwa, ale czy machanie rączkami zasługuje na doktorat? Ale nikt nie wspomniał o wielkiej roli promotora, zwałszcza jeśli jest to koleżanka z pracy, a wiadomo, że dla przyjaźni każdy zrobi wiele, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi "stołeczek", tylko czekać na habilitację!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czad Re: Ludzie nauczcie sie uczyc i czytac ze zrozumi IP: 62.93.41.* 08.03.06, 16:33 to forum jest idiotyczne i wasze glupie wypowiedzi. Pani Bozenka jest najwspanialszym czlowiekiem na ziemi a wasze durne uwagi o ukladach i ukladzikach sa nie na miejscu. Jezeli zazdroscicie ze sa ludzie ktorzy robia doktorat w inny sposob niz tylko siedzenie w ksiazkach to leczcie sie!! !!! Pani Bozenko jestesmy z Pania !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josh Re: Ludzie nauczcie sie uczyc i czytac ze zrozumi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:10 Ignacy, w piatek jest koncert w filharmonii. Traviata. Wisza afisze w calym miescie, i zobacz kto przygotowywal chor. Pozniej przyjdz na ten koncert i policz ile osob tam spiewa. Tylko sie nie pomyl. Prosze oswiec mnie i powiedz jakie stanowisko zajmuje Pani Stasiowska-Chrobak i gdzie, czyzby na UR? Napisales, ze nie.. przejdz sie na ul. Dekerta i spytaj w sekretariacie Instytutu muzyki UR czy ów Pani tam pracuje, pozniej mozesz napisac, nam wszystkim, swoje informacje. A teraz kolejne pytanie, dlaczego dyrygowanie nie zasluguje na doktorat? Prosze podac przekonujace argumenty.. Kazdy doktorant ma swojego promotora, czyzbys byl zawistny o to ze pani profesor zostala jej promotorem?? Normalnie smiechu warte, chlopcze jestes taki przykry, ze az smieszny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Kadłuczko Re: Ludzie nauczcie sie uczyc i czytac ze zrozumi IP: *.ostnet.pl 08.03.06, 18:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Kadłuczko Trochę odwagi Panowie i Panie !!! IP: *.ostnet.pl 08.03.06, 18:45 Pozdrowienia dla wszystkich! Tak się składa, że moja żona śpiewa w tym chórze i wiem ile wysiłku trzeba włożyć by cokolwiek w życiu się udało. Nie byłem na koncercie ale słyszałem wiele opinii na jego temat, ludziom się podobało. Jak czytam to co Państwo piszecie to przychodzą mi do głowy takie słowa jak życzliwość, sympatia, zaufanie i wiara w człowieka. A tak na marginesie jeśli wielu z Was stać na tak przenikliwe i wyrafinowane oceny to może warto pomyśleć o takiej rzeczy jak odwaga cywilna i podpisać się imieniem i nazwiskiem. Forum internetowe to nie śmietnik do którego można wrzucić wszystko. Odwagi!!! Panowie i Panie odwagi!!! A Pani Bożenie gratuluję, bo to miło jak ktoś zrobi coś dobrego i przynosi swoją pracą radość i przyjemność innym ludziom, o czym wiekszość z naszych domorosłych krytyków muzycznych zdaje się nie pamiętać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Koncertowa obrona doktoratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: to byl koncert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:13 o muzyce piszcie przede wszystkim con amore! Odpowiedz Link Zgłoś