Dodaj do ulubionych

Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu?

13.03.06, 22:18
Pytam z ciekawosci, jako ze przez 2 lata bylem powiazany z ruchem New Age. Po
przeczytaniu paru ksiazek na temat tej filozofii (autorstwa księzy
katolickich) troche mnie od niej odrzucilo i w miare mozliwosci probowalem
przyblizyc sie do katolicyzmu. Trwa to od roku i moge uznac ze w moim zyciu
wszystko sie w tym momencie popsulo. Poznalem nowych ludzi powiazanych z
katolicyzmem majac nadzieje ze sa wartosciowi, ale do dzis mam tylko jedna
przyjaciolke-katoliczke (bardzo liberalną). Reszta to ateisci lub wyznawcy
innych religii. Nie chce nikogo oceniac, ale ci ludzie w wiekszosci nie maja
pojecia o przyjazni - powiesz im zle slowo o katolicyzmie i KONIEC. To
fanatyzm. Mieszkam obecnie w dosc duzym miescie gdzie mentalnosc jest
zupelnie inna niz w Rzeszowie - i tu jest lepiej. Ludzie sa weselsi, sa
wolni, jest mniej chamstwa, podlosci, zawisci. A do kosciola chodzi tu 10-15%
mieszkancow.

Po roku pewnego przyblizenia do katolicyzmu ze smutkiem dochodze do wniosku
ze to religia potwornie pusta, płytka, chaotyczna, nie dająca nic
człowiekowi. 1 medytacja daje więcej niż 1000 modlitw. Przestaje sie dziwic
wynikom badan wg ktorych najszczesliwszymi ludzmi sa wyznawcy buddyzmu, a
najmniej szczesliwymi - katolicy. To religia zakazów, nakazów, umartwiania,
nielogicznych teorii. Dlatego tez ciekaw jestem czy sa ludzie ktorzy
odnajduja cos wartosciowego w kosciele, w biblii, w calej tej filozofii? Czy
tez wszyscy ktorzy sie w to bawia, robia to bo tak trzeba (zeby nie isc do
piekla:)) albo dla tradycji, z przyzwyczajenia. Reasumujac - moim zdaniem
katolicyzm nie prowadzi przez zycie, nie daje sensu zycia, tworzy tylko
zakazy i nakazy (brak seksu przed slubem, dawanie na tace itd.) i rozumiem
ludzi którzy od niego odchodza. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 22:27
      Popieram w 100%. Tam gdzie jest np. protestantyzm- Czechy, Anglia, USA itp.
      kraj się rozwija, ludzie nie są tak podli i zawistni. Ja ciągle myślę o
      wyjeździe z naszego kraju, gdzie ludzie jak pies ogrodnika, zagryźli by cię za
      10 zł więcej, w 1992 r. Kazik Staszewski fajnie o tym śpiewał w
      utworze "Jeszcze Polska"- ci modlący się co rano i chodzący do kościoła,
      chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa......coście sk....yny
      uczynili z tą krainą, pomieszanie katolika z mafią postkomunistyczną...."
      • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 22:37
        Dominacja protestantyzmu lub ateizmu: Szwecja, Norwegia, USA, Dania, Niemcy,
        UK, Kanada, Australia.
        Dominacja katolicyzmu: Polska, Portugalia, Brazylia, Argentyna, Paragwaj,
        Rumunia, Bułgaria, Mołdawia.

        Myślę że nie trzeba tu komentarza. To nie przypadek.
        • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 22:41
          Nie trzeba :)
        • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 13.03.06, 23:47
          tyle ze w rumunii bulgarii moldawii( a wlasciwie moldowie ) spotkac katolika to
          tak jak w polsce spotkac muzulmana, w UK wcale nie dominuje protestantyzm, a w
          australii przewaza katolicyzm :)

          ps a jak myslisz ze religia determinuje wspolczesna pozycje danego panstwa to
          gratuluje inteligencji i znajomosci historii
          • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:48
            To ciekawe bo widziałem Rumunię dwa razy i tam tłumy w kościele podobne są do
            tych w Rzeszowie.
            • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 13.03.06, 23:51
              moze w cerkwi :)
              • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:51
                W kościele.
                • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 13.03.06, 23:53
                  no to akurat trafiles w takie miejsce
                  • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 19:56
                    Czy Rumunia jest prawoslawnym krajem?
                    • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 14.03.06, 20:19
                      owszem
                      • Gość: kuba Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 22:10
                        ..ej, asd- bredzisz- Rumunia jest wielo-wyznaniowa, zresztą wszystkie kraje na
                        południe od naszej granicy to Państwa gdzie zgodnie konkurują ze sobą
                        Prawosławie (nie pożal się boże unityzm), Katolicyzm, Judaizm i Protestantyzm.
                        W rumunii na pewno Prawosławni nie są większością.
                        • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 14.03.06, 22:27
                          jezeli ktos tu bredzi to ty wyznawcy prawoslawia w rumunii stanowia ok 90 %
                          nieco mnie w bulgarii
                        • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 14.03.06, 22:31
                          www.cerkiew.pl/orthodox_kraj.php?id_kraj=57
                        • andrzej.sawa Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 22:49
                          Kuba,jesteś cymbał,ale nie kompromituj się szczególnie uwagą o unitach.
                    • Gość: obiektywny Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.man.rsk.pl 22.03.06, 10:20
                      czytam te posty i dochodzę do wniosku,że to pisze grupka nowoczesnych mutantów
                      narkotykowych,którzy tylko w tej sferze czują się szczęśliwi nie znają całej
                      prawdy,ani histori setek pokoleń,ktore nam przekazywały prawde chrześcijaństwa
                      • Gość: * Re: Katolicyzm = echo ciemnoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:40
                        Kościół katolicki jawi się już tylko jako wiecznie niedojrzały do istotnego
                        dialogu z ideami współczesnego świata. Idealnym przykładem jest tu Radio Maryja.
                        I taka jest ogólna prawda o chrześcijaństwie łącznie z papieżami fałszerzami,
                        mordercami, korsarzami, bawidamkami...
              • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:52
                Piszemy o takich religiach, gdzie nie ma lub jest zminimalizowana instytucja
                pośredników pomiędzy owieczkami a niebem.
          • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:48
            Determinuje mentalność, a nie pozycje. A mentalnosc wpływa na pozycje przez
            pracowitosc, uczciwosc itd
            • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:52
              Wystarczy porównać wydajność Anglika czy Holendra i Hiszpana. Nie ma o czym
              mowic.
            • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 13.03.06, 23:57
              mysle ze na mentalnosc krajow europy srod-wsch duzo wiekszy wplyw mialo 45 lat
              komunizmu niz religia, jezeli chodzi o poludniowcow to na nich duzy wplyw jakby
              nie bylo ma klimat
              • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:58
                No tak, najlepiej przekręcić kota ogonem.
                • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 13.03.06, 23:59
                  a co ja przekrecam, taka jest prawda :)
                  • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 00:04
                    Powodem rozbiorów Rzeczypospolitej i powszechnemu wtedy twierdzeniu szlachcic
                    na zagrodzie, równy wojewodzie, gdzie tylko nasi rodacy bawili się, też była
                    zapewne komuna lub zmiany klimatu :))
                    • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 14.03.06, 00:08
                      umiejetnie zmieniasz temat synek, do tego gadasz od rzeczy, wg ciebie powodami
                      rozbiorw byl katolicyzm ? :)
                      • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 00:09
                        Tak, była mentalność, którą tu piętnujemy i nie mów do mnie synek, bo jestem
                        studenciku starszy.
                        • Gość: asd Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.netcontrol.pl 14.03.06, 00:13
                          padam do stop i gratuluje! nie wiedzialem ze przed snem bede mial okazje sie
                          tak posmiac :)), dobranoc ojciec
                          • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 00:14
                            Heheh znowu się zaczyna.
                          • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 00:15
                            Oto i cała podła, złośliwa wypowiedź wynikająca właśnie z mentalności, jakiej
                            należy się wstydzić. Tak trzymać i tkwić w obłudzie i cierpieć za miliony.
                            • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 01:43
                              Popieram - cały Asd. :)
                          • edico Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? - mentalność 15.03.06, 12:22
                            "Pomoc dla poszkodowanych", "Dla ofiar katastrofy", "Chorzów" - na takie hasła
                            ruszyliśmy z darem serca. Ofiarowaliśmy rekordowe w historii zbiórek
                            charytatywnych 12 mln złotych. Niesieni szlachetnym porywem, wpłacaliśmy czasem
                            wdowi grosz, by nieść pomoc w bezmiarze tragedii, do jakiej doszło 28 stycznia.
                            W świetle kamer ofiarowali ją także wielcy tego świata. Co dziś się z nią dzieje
                            i czy pokrzywdzeni przez los rzeczywiście doczekali się wsparcia na miarę
                            dramatu? Konstatacja jest gorzka: otrzymali ledwie ułamek ofiarowanej kwoty.

                            gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/575458.html
                            • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? - mental 15.03.06, 12:24
                              Brak slow...
                              • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? - mental 16.03.06, 20:11
                                Tym bardziej, że za głoszonymi hasłami tej jedynie słusznej racji o wielkiej
                                miłości bliźniego etc. zionie wielka bezsensowna bajeczna pustka ni jak się
                                mająca do rzeczywistości.
                    • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 00:09
                      Popieram :) To jest wlasnie ta mentalność.
          • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 13.03.06, 23:49
            Poza tym - mowilem protestantyzm lub ateizm. UK to mocno ateistyczne
            spoleczenstwo :)
          • Gość: waś Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 22.03.06, 00:09
            A ja gratuluje Tobie wiedzy! Byłeś kiedyś w Australii? Skąd wziąłeś taką
            statystykę, że tam dominuje katolicyzm? Jeżeli tak jest to na pewno
            Australijczycy sami o tym nie wiedzą. Byłem w tym kraju, bo mam tam rodzinę.
            Jest to kraj zupełnie laicki, a jeżeli nawet na papierze widnieją jako
            członkowie kościoła katolickiego to nie są tak zacietrzewieni i omamieni jak w
            naszym kraju. Nie wiem czy kiedykolwiek pokazano tam księdza w tv...(z ironią i
            drobną przesadą). Nawet śmierc papieża przeszła tam bez większego echa. Jako
            zwyczajna wiadomosc ze świata. To tak apropos Australii.
            A co do tematu to uważam, że ewidentnie stan kraju zależy od panującej tam
            religii, a właściwie podejścia do niej. W Polsce na nieszczęście nie brakuje
            fanatyków (takich jak w naszej radzie miasta i sejmie) i tu jest cała przyczyna
            zła. Polska tak naprawdę jest krajem kościelnym, a tak nie może byc! Dodam
            jeszcze, że w tym wszystkim ludzie bywają nieszczerzy, co świadczy o tym, że ich
            religia przesycona zwyczajami i pustymi obrzędami nic im nie daje!
            • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 22.03.06, 00:13
              Czytac sie naucz kolego, wyraznie pisze ze Australia nie jest katolickim krajem
        • Gość: chriz Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.krakow.dominikanie.pl 16.03.06, 18:07
          Primo: Bulgaria i Rumunia nie sa wcale katolickie, jest tam raczej przewaga
          prawosławia (Bułgaria na pewno). Co do medytacji: nie jest ona obca równiez
          chrzescijanstwu, wystarczy poczytac dziela kilku mistykow chrzescijanskich
          Teresy Avila, Katarzyny ze Sieny, Jana od Krzyza i nnych, prwoslawie zas bardzo
          mocno kultywuje modlitwe Jezusowa. Jestem zdania, ze jesli naprawde ktos szuka w
          chrzescijanstwie (katolicyzmie)Boga, to ona ma mu b. wiele do zaoferowania. Co
          do protwestantyzmu - zobaczcie , jak ono sie rozpada, coraz wiecej grup,
          denominacji, brak jakiegokolwiek autorytetu.
          Pozdro
        • wzr1 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 20.03.06, 22:43
          Nieuku. W Stanach Zjednoczonych kościół katolicki Jest największą wspólnota
          religijną.
        • Gość: teolog Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: 217.153.194.* 22.03.06, 00:05
          Rumunia i Bługaria to kraje typowo prawosławne a katolicyzm nie jets tam
          najliczniejszym wyznaniem
        • Gość: nick_ Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.neurosoft.edu.pl 24.03.06, 14:06
          Zapomniałeś baranie np. o Włoszech
      • jwm1 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 15.03.06, 16:52
        Katolicyzm? Nic nie daje poza poczuciem dobrze spełniomego obowiązku po
        wynudzeniu sie na mszy.
        Kosciół hierarchiczny to potęzna instytucja polityczno - finansowa i nic poza
        tym.
    • Gość: paradius Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: 62.93.41.* 14.03.06, 00:02
      Mnie nic nie daje. Pewnie dlatego mam katolicyzm i jego wyznawców głęboko w d...
      przez co moja atrakcyjność towarzyska w pewnych kręgach różańcowych jest,
      nazwijmy to ujemna.
    • Gość: żarliwy tak, pojadłem sobie opłatków ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 00:39
      • junior.senior Re: tak, pojadłem sobie opłatków ! 14.03.06, 00:41
        :))
    • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 01:33
      Nic nie daje! Ogłupia tylko.
      • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 01:39
        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 01:42
          :)
    • edico Re: To jest naleśnikowy katolicyzm :)) 14.03.06, 02:15
      "Nasz polski katolicyzm nie jest
      podbudowany głębszą refleksją etyczną.
      Jest płytki i płaski jak naleśnik."
      (Antoni Pawlak)

      Pozdrawiam
      • junior.senior Re: To jest naleśnikowy katolicyzm :)) 14.03.06, 08:40
        Dokladnie tak edico. Pozdrawiam.
        • junior.senior Re: To jest naleśnikowy katolicyzm :)) 14.03.06, 12:09
          up
    • Gość: koks Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.spektrum.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 21:02
      Pozwolę sobie zacytować ks. Tischnera.
      "W niebie będzie tabliczka dla Polaków"
    • Gość: kuba Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 21:57
      Katolik to nie jest to samo co chrześcijanin, a prawdziwych chrześcijan już nie
      ma. Jest niestety potężna instytucja międzynarodowa a reszta "szarej masy"
      potrzebna jest tylko do legitymowania działalności tej instytucji... i to
      cała ,smutna prawda...
      • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 22:00
        Popieram Twoj poglad.
    • mlody_wyksztalcony Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 22:06
      nie (jestem młody, wykrztałcony i popieram tóska)
    • andrzej.sawa Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 14.03.06, 22:50
      New Age-a co to za......?
      • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 15.03.06, 12:23
        Katolicyzm? A co to za...?
        • Gość: LEWAK Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.univ.rzeszow.pl / *.univ.rzeszow.pl 15.03.06, 12:38
          NO MI TO KATOLICYZM DAŁ, NO TEN... FASZYZM! JAK NIE CHCETA KLEROFASZYZMU W
          POLSCE TO GŁOSUJTA NA SLD I SB!
          • smalltownboy Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 15.03.06, 12:41
            Z jakiego wydziału rzeszowskiej Sorbony piszesz Lewaku? Ortografii nie uczyli?
            • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 23.03.06, 01:20
              Nie sądzę, by LEWAK był na KUL'u z prozaicznego względu - potrafi pisać na
              temat, czego sądząc po tym poście trudno spodziewać się po twojej uczelni.
          • junior.senior Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 15.03.06, 12:41
            Co tam panie w bibliotece UR słychac, ogladales juz donice? :)
    • Gość: biskóp Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 12:54
      Katolicyzm ma coś dać przede wszystkim bliźniemu, palancie. Jesteś interesowny,
      autorze postu. Licz, ze w zyciu spotkasz tez katolika, osobę która bedzie ci
      zyczliwa.
    • mlody_wyksztalcony Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 15.03.06, 17:39
      Mnie nic ale jako rze jestem wyborcą PO, to jestem tolerancyjny i nie mam nic
      do tych, kturzy wieżą w Boga!
      • Gość: stary_niedouczony Re: do młody-wykształcony IP: *.neurosoft.edu.pl 24.03.06, 14:03
        Popatrz do słownika ortograficznego a później pisz - ciekawe gdzie się
        kształciłeś?
    • Gość: rodak Bo Polacy sa falszywymy katolikami na pokaz IP: 207.152.116.* 16.03.06, 18:17
      Przyklady mozna mnozyc na codzien. Polski zlodziej sie modli do Boga zeby mu kradziez poszla - bylo
      w TV. Kosciol Polski slowem nie zaprotestowal przeciwko inwazji na Irak - tak jak JP2 to potepil. Ksieza
      pedofile w Polsce sa bezkarni. Polak Polaka na codzien traktuje z pogarda, donosi na niego, na sasiada,
      na kolege z pracy. Zawistne komentarze na temat ile kto moze zarabiac. Traktowanie sie Pol;akow na
      codzien z morda i pogarda, z buta i po chamsku. Kazdy kazdego chce zgnoic, zeby se nie myslal.
      Czlowiek uczciwy w Polsce to frahjer, a zlodziejstwo i kombinatorstwo to jest cecha godna podziwu.
      Polacy sa falszywymi katolami na pokaz, nie stosuja zadnych zalecen papieza swojego medialnego
      idola, ani kosciol polski ani Polacy tez. Zawisc, obluda, kradziez, donosy, oszustwa. podkladanie swini,
      obgadywanie, plotkowanie, pokazywanie palcami, kopanie dolkow, zazdrosc i prostactwo na codzien,
      = Specjalnosc Polska Katolska. Masz odpowiedz. Polski Katol to jest najgorsza kanalia w kraju.
      • Gość: Lidka katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 19:26
        • edico Re: katolicyzm 23.03.06, 01:15
          Powyższy post jest właściwą postawą wobec katolicyzmu. Zaduma jest tu jak
          najbardziej na miejscu.
      • Gość: Lidka katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 19:45
        Dlaczego wszyscy tak uczepiliście się tego katolicyzmu,czy nie ma już innych
        wyznań religijnych?Wiadomo,że każdy popełnia błędy i nikt nie jest idealny
        nawet księża.Ja jestem katoliczką i wcale sie tego nie wstydzę.Wiem,że dzisiaj
        czasy się zmieniły:księża mają drogie samochody,komórki i nie wiadomo co
        jescze.To już jest kwestia ich sumienia.Ja nie chodzę do kościoła dla księży
        ale dla Boga i siebie samej,a każdy niech przede wszystkm zacznie od siebie bo
        nie wierzę w to ,że kościół jest zły i nic nie daje,a wy wszyscy jego
        przeciwnicy jesteście ideałami
        • edico Re: katolicyzm 16.03.06, 20:13
          Jeżeli Kościół jest taki dobry, to dla czego toleruje tyle zła w swych szeregach???
          • Gość: Lidka Re: katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 20:25
            A co ty myślisz,że zło omija kościół,niestety tak to bywa,że wszędzie są czarne
            owce nawet w kościele.Nie oznacza to przecież,że wszyscy są źli.
            • edico Re: katolicyzm 18.03.06, 15:02
              Czy to tłumaczy 2000 lat zbrodni kościelnych? W ten sam sposób mozna tłumaczyć
              również Talibów ;((
        • Gość: normalny Re: katolicyzm IP: 207.152.116.* 16.03.06, 22:21
          Jesli chodzisz do kosciola dla Boga a nie dla ksiezy to po co latasz do kosciola? Z Bogiem mozesz gadac
          w domu albo w lazience albo w szafie. On nie potrzebuje zadnego przepysznego gmachu kosciola.
          Chodzisz do kosciola dla tego budynku, atmosfery stworzonej prze ksiezy...wydaje ci sie ze doi Boga
          tam latasz. Bog nie potrzebuje twojej obecnosci w zadnym kosciele, to wszystko zostalo doprawione
          przez kler zebys tam wlasnie lazila - zrobili instytucje posrednikow ziemskich miedzy toba a Bogiem
          bez pytania Boga, bo nie sadzisz chyba ze ksiadz ma lepszy kontakt z Bogiem bo jest kiedzem i siedzi
          w przepysznym grzesznym gmachu tobie kojarzacym sie z wiara bo musisz tam latac dla siebie. Jesli
          chodzisz dla samej siebie to jeszcze gorzej z toba. Oznacza to ze bez oltarza i organ i calego tego
          teatru nie umiesz wierzyc w Boga. Zalosna Lidko. Cala ta chmara sutannowych BROKEROW Boga na
          ziemi to oszustwo. Bog nie potrzebuje ziemskich posrednikow miedzy nim a toba. ksieza sa zbedni
          bogu. sa tylko dla siebie, gmachu kosciola i tacy. A ty jestes jedna z tych ofiar tego balwochwalczego
          teatru Bogu do niczego nie potrzebnego. Modl sie w domu zamiast podpierac te isntytucje swietych za
          zycia. Jak ja. cale to chodzenie do koscioila to dodatek LUDZKI a nie BOSKI. Amen.
          • Gość: Lidka Re: katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 20:20
            Ja nie wiem po co wogóle to twoje pytanie dlaczego chodzę do kościoła,Jeśli
            znasz choć trochę przykazania to jedno z nich mówi "pamiętaj aby dzień święty
            święcić".Jeżeli Ty siedzisz sobie w domu to sobie siedź,Twój wybór,ale to
            oznacza,że traktujesz wiarę wybiórczo.Co to za ludzie którzy mówią jestem
            katolikiem ale nie praktykującym.To znaczy,że nim nie jesteś i koniec.
            • edico Re: katolicyzm 19.03.06, 13:15
              Gość portalu: Lidka napisał(a):

              > ... Jeśli znasz choć trochę przykazania to jedno z nich mówi "pamiętaj aby dzień
              > święty święcić".
              A gdzie jest powiedziane, że święcić musisz ten dzień święty właśnie w kościele,
              skoro Bóg jest wszędzie?
              • Gość: normalny ona jest po prostu glupia IP: 207.152.116.* 22.03.06, 18:48
                i nie rozumie niczego poza tym czym jej sprali mozg od dziecka - typowy zacofany polski robot katol
                • Gość: Lidka katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:56
                  A ty niby kim jesteś mądralo,że mnie tak osądzasz?Co Ty wogóle możesz o mnie
                  wiedzieć.Jak ci się katolicyzm nie podoba to możesz zostać buddystą albo
                  satanistą - wolny kraj,wolny wybór.
              • Gość: Lidka Re: katolicyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 19:02
                Co to wogóle za pytanie,przecież Ci którzy wyznają inne religie też mają swoje
                świątynie itp.,a czemu nikt im tego nie zarzuca?
                • edico Re: katolicyzm w praktyce 23.03.06, 01:13
                  Faktycznie. Odpowiedź na takie pytanie przekracza katolickie możliwości Lidki.

                  To zdumiewające, że bogactwo Kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa>
                  (Montesquieu)
              • Gość: kio Re: katolicyzm IP: *.rzeszow.mm.pl 27.03.06, 22:07
                Jest jeszcze następne, bardziej refleksyjne przykazanie...."Szanuj bliżniego
                swego aż koszula spadnie z niego".
                • edico Re: katolicyzm 30.03.06, 21:20
                  Nie koniecznie to musi być tylko parafraza katolickich zasad. Bazylika św. Marka
                  w Wenecji została przywieziona w ramach trofeum wyprawy krzyżowej z
                  Konstantynopola - też zresztą chrześcijańskiego :))
    • Gość: samodzielny Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: 207.152.116.* 16.03.06, 19:20
      czlowiek, ktory nie moze zyc bez religii i koniecznie musi w cos wierzyc - a to kato, a to jehowy, a to
      new age, ato mormon a to z judaizmu na chrzescijanstwo - nie mogacy zyc bez jakiegos pokierowania
      soba a to taka religia a to inna - jest dla mnie maszynka i pustakiem nie potrafiacym myslec
      samodzielnie bez jakiegos pokierowania, nie potrafiacy odroznic zla od dobra - tylko ciagle trzeba go
      kierowac - to jest glupi robot nie czlowiek, zalosna kreatura na sznurku - czlowiek glupi. Jak juz raz
      mozg napoczety od dziecka indoktrynacja religijna - to potem latwo takiego omamic czymkolwiek
      mistycznym - poczawszy od jakiejs scientologii a na uzdrawiajacych krysztalach i pryzmatach
      skonczywszy. Ja zawsze bylem ateista mimo chodzenia na religie i komunii pierwszej i calegoi tego
      duractwa - i tak tez dzieci wychowuje BEZ ZADNEJ RELIGII - jak beda dorosle i uznaja, ze jest im takowa
      potrzebna, nie bede ich kasowal wcale - to ich wybor. Natomiast co do katolicyzmu POLSKIEGO (bo jest
      specyficzny) to jest on falszywy, obludny i sztuczny. Z wyjatkami oczywiscie.
    • Gość: zex Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.man.rsk.pl 19.03.06, 12:44
      bla bal
    • Gość: orion 2012 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: 62.93.41.* 19.03.06, 13:45
      ...pewnego razu pojawił się na ziemi człowiek- który umiał wskrzesić ogień...
      iudał się do plemienia które nie znało ognia..... pokazał im jak go wskrzesić
      ..co daje ogień..Ludzie byli zachwyceni. Po jakimś czasie chcieli mu
      podziękować..ale jego już nie było Z czasem zapomniano o nim.... i o ogniu! WIĘC
      POJAWIŁ SIĘ ZNOWU!I Poszedł do innego plemienia które ognia nie znało. Pokazał
      znowu jak wskrzesić ogień..co on daje , jak chroni, ile fajnych rzeczy można
      dzięki niemu uzyskać. Jak bardzo, bardzo jest potrzebny do życia. Ludzie znów
      byli zachwyceni, byli mu bardzo wdzięczni.. KOCHALI GO, On był między nimi.
      ..Lecz kapłani ich plemienia.. spostrzegli, że pojawił się ktoś kto odbiera im
      "autorytet"..'prestiż" ..Więc postanowili go...:utopić, ukrzyżować, zabić! A
      kiedy wykonali na nim wyrok... spostrzegli że ludzie ich plemienia mogą ich
      teraz zabić za to że pozbyli się niewinnego człowieka....Więc szybko namalowali
      jego portret- i zawiesili na głównym ołtarzu w ich świątyni!!! Dodali do
      tego..kadzidła, śpiewy, pokłony, wspomnienia o nim które nazwali nauką i inne
      pierdoły!!!! I trwa to do dziś!!! TYLKO OGNIA NIE MA! ..KTÓREGO ŻYCZĘ WSZYSTKIM!
    • tekowal Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 19.03.06, 15:56
      Tak, daje. Chociaż chodzi tu nie tyle o sam katolicyzm, jego naukę, filozofię -
      albo inaczej, one (katolicyzm: nauka, filozofia) nie są na pierwszym miejscu -
      na pierwszym miejscu jest wiara w Żywą Osobę - w Jezusa Chrystusa, reszta
      (nauka itd.)wynika z tego faktu. A więc co mi daje Jezus? Głębokie poczucie
      sensu tego, co dzieje się w moim życiu. Nigdy nie załamuje, zawsze podtrzymuje
      na duchu.
    • Gość: klara Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 21:37
      Tak daje mi siłe żeby rozumieć i ciągle mimo wszystko wybaczać innym
    • wzr1 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 20.03.06, 22:40
      >Mieszkam obecnie w dosc duzym miescie gdzie mentalnosc jest
      > zupelnie inna niz w Rzeszowie - i tu jest lepiej. Ludzie sa weselsi, sa
      > wolni, jest mniej chamstwa, podlosci, zawisci. A do kosciola chodzi tu 10-
      15% mieszkancow.

      A co z narkomanią, pijaństwem i rozbitymi rodzinami, też jest mniej.
      Może dobrze że wyjechałeś z Rzesszowa.
      I dlaczego się żalisz na Rzeszów jak jest Ci tam dobrze.

      >1 medytacja daje więcej niż 1000 modlitw
      A umuesz sie w ogółe modlić? Chyba tylko umiesz klepać

      > Dlatego tez ciekaw jestem czy sa ludzie ktorzy
      > odnajduja cos wartosciowego w kosciele, w biblii, w calej tej filozofii

      TAK Niezmienny system wartości.

    • ja.kocham.jungle Odzyłem po porzuceniu katolicyzmu 21.03.06, 19:34
      Masz rację. Jeden z moich kolegów wrzucił mnie w śnieg gdy krytykowałem
      katolicyzm. Spoko, natarł mnie śniegiem i mu przeszło wqrzenie na mnie. Ale
      jest moim jedynym kumplem katolikiem, reszta to niekatolicy.
      Ja porzuciłem katolicyzm 10 lat temu i zainteresowałem się innymi religiami, w
      tym new age.
      • Gość: widak-a Re: Odzyłem po porzuceniu katolicyzmu IP: 217.153.194.* 22.03.06, 00:19
        katolicyzm a raczej chrzescijanstwo - jako religia jest ok, ale kościół to już
        zupełnie inna sprawa. Szczególnie ten w Polsce. Niech mi nikt nie mówi o nie
        rozdzielności tych dwóch rzeczy - bo tym samym pokaże swoją niewiedze
        teologiczną. Kościól w Polsce to dno zarówno od strony moralnej jak i
        intelektualnej. Dowodów nie ma co podawać bo miejsca na tym serwerze by
        zabrakło. Oczywiscie najgorzszą czesc kosciola stanowi kler - wystarczy
        popatrzec na ten rzeszowski, seminarium z rzeszowie to miejsce piractwa
        komputerowego i przestepstw finansowych, a ksieza to najczesciej pospolite
        chamy sciagniete z gorlickich prowincji chetne sprzedac wszystko i wszystkich
        za kilka złotych.
      • Gość: normalny religia jest dla ludzi slabych i spranych mozgowo IP: 207.152.116.* 22.03.06, 18:50
        nie potrafiacych myslec samodzielnie bo im mozgi sprano od dziecka ze musi byc jakis Bog
        • Gość: <> Re: religia jest dla ludzi slabych i spranych moz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 18:40
          Ciekaw jestem czy sam wynyśliłeś, że Boga nie ma czy to wiatr od wschodu nawiał
          ci do pustej głowy.
          A twój umysł jest zbyt ograniczmony aby aby zauważyć Jego ślady
          • edico Re: Moc wiary 25.03.06, 00:28
            Czy sądzisz, że to efekt doradztwa firmy o. Ryudzyka w zakresie mycia jaj na
            gorąco :))
            www.smieszne-zdjecia.pl/porady-seksualne-z-radia-maryja-t1610.html
    • Gość: andree Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: 217.153.194.* 22.03.06, 00:20
      co mi daje katolicyzm? - wyrzyty sumienia i pazernych ksiezy
      • Gość: sdf Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 18:43
        > co mi daje katolicyzm? - wyrzyty sumienia i pazernych ksiezy
        Brawo jak masz wyrzuty sumienia to znaczy że od czasu go urzywasz. Z tą
        pazernością proponuje zacząć od siebie i dać dobry przykład chodzić do pracy za
        darmo
        • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 25.03.06, 00:36
          A dla czego ma chodzić za darmo, jeżeli Kościół za boskie sakramenty darmo
          otrzymywane cenniki za gesty sobie ustanawia???

          W końcu chyba ma prawo wziąć przykład z jedynie słusznej racji, która ze
          bezsensowne gesty każe sobie płacić. Dla czego ma swą ciężką krwawicę oddawać za
          darmo czy miskę soczewicy?

          Czas chyba najwyższy, by Kościół przestał funkcjonować na dogmatach rzymskiego
          niewolnictwa.

          "A idąc, głoście wieść: Przybliżyło się Królestwo Niebios. Chorych uzdrawiajcie,
          umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo
          wzięliście, darmo dawajcie"
          (Mat. 10,7-8).
          • skp110 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 25.03.06, 09:58
            > A dla czego ma chodzić za darmo

            Bo to jest stały zarzut socjalistów, że coś kosztuje albo że trzeba płacic.
            Niech sami socjaliści dadzą przykład oddania społeczeństwu. Socjalista żąda od
            innych tego czego sam od siebie nie wymaga
            Każda wspólnota musi mieć środki finansowe. Składając ofiarę z okazji
            sakramentów wydaje sie w ciągu życia jedną pensję (przy niewielkich zarobkach)
            czyli tylę co miska soczewicy.

            A gdzie cytat z Bibli "wart robotnik swojej zapłaty"
            • Gość: Berto Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.eranet.pl 25.03.06, 16:16
              Do głównego wątku. Poznać katolicyzm, to nie poznać mury kościołów, nie poznać
              finanse, to nie zakazy, ani nakazy. Poznać katolicyzm to doprowadzić się z
              pomocą Najwyższego do stanu miłóści bliźniego, do zawierzenia Chrystusowi. Kim
              jest katolik? Jest często błądzącym człowiekiem, ale z nadzieją dojścia do
              Chwały. Zakaz, nakaz? Czymże byłaby wiara beż poddania się pewnym prawom?
              Pustosłowiem, rzuconym na wiatr sloganem? Komu zależy na Człowieku? Co ktoś
              zrobił dla innego? Co ja zrobiłem dla innego? Co ty zrobiłeś? Kogo ja
              pocieszyłem, kogo ty pocieszyłeś. Komu dałem ulgę, komu ty dałeś? Niech wiara
              nie będzie miłością, zaufaniem? Jak ufać komuś kogo nie widać??? To jest właśnie
              wiara...
              Odrzucenie doczesności i poszukanie Prawdy. To jest sedno. Oczywiście jesteśmy
              ludźmi. Człowiek składa się z bytu materialnego i niematerialnego. Oddajcie co
              boskie Bogu a co cesarskie - Cesarzowi. Celem jest zbawienie, do którego
              prowadzą kręte ścieżki. Odrzucić powłokę, zobaczyć w sobie Człowieka, oddać Bogu
              pokłon.
              • Gość: Ed Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.03.06, 19:49
                Skoro odrzucasz doczesność w poszukiwaniu nie[oznawalnej prawdy, nie powinieneś
                w tych sprawach zabierać głosu niz nie wnoszącego do dyskusji poza bezsensownymi
                sloganami.

                Ale skoro tak optujesz za koniecznością poznania katolicyzmu, odpowiedz mi, jak
                można w ten sposób podchodzić do Boga, który w swej istocie jest przede
                wszystkim bardzo OKRUTNY, PODSTĘPNY, MŚCIWY.

                Dlaczego?

                Dlatego, że:
                ============
                - najpierw kusi Adama i Ewę, dająć im niby wolną wolę, ale doskonale wiedząc jak
                się zachowają, a potem ich wykopuje z raju (to tak jakbym położył na stole
                tabliczkę czekolady i wywalił dziecko z domu jak tylko ją otworzy!)

                - za nieposłuszeństwo Adama i Ewy karze innych ludzi!!! WSZYSTKICH! To jakiś absurd!

                - skazuje własne dziecko na śmierć, by "uratować" ludzi. Ładny mi tata. (a jak
                ktoś powie, że on sam siebie poświęcił, to znaczy, że popełnił samobójstwo, a
                sam tego zakazuje)

                - nie dość, że wywalił ludzi z raju, to jeszcze jak mu się nie podoba ich
                zachowanie poza rajem (co to go obchodzi???) to spuszcza na ich klęski i
                nieszczęścia

                - powoduje cierpienia milionów niewinnych ludzi na całym świecie


                Jak można do tak ukształtowanego przez twórców tej teorii religijnej się modlić???
                Toż Hitler i Stalin mają mniej ludzi na sumieniu niż bóg - wymysł chrześcijan.
                • Gość: Berto Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.eranet.pl 25.03.06, 22:44
                  Szanowny ED, przede wszystkim ciesze sie ze na początku nie użyłeś pod moim
                  kierunkiem obraźliwych epitetów, tylko formujesz swój sąd.
                  Nie odrzucam doczesności, wskazuję ją jako drogę, którą należy przebyć. W tej
                  dyskusji skupiliśmy się akurat na katolicyzmie, ale zwróć uwagę że odrzucając
                  jakoś pozorność większość religii prowadzi do "oczyszczenia" w miarę podobnie
                  rozumianego. Używasz określeń mściwy, podstępny, okrutny. Cóż, zwróć uwagę, że
                  opisy starotestamentalne w Księdze Rodzaju w znacznej części są metaforą
                  poetycką, poematem. W dzisiejszych czasach, gdy mamy do czynienia ze
                  społeczeństewm jako tako wyedukowanym - pewne opisy wydają się być niemalże
                  absurdsalne, ale...
                  do zrozumienia ST wymagana jest ogromna wiedza historyczna z tamtego okresu.
                  Znajomość ludzi, którzy wtedy żyli, ich zwyczajów, upodobań. Jeżeli ST powstałby
                  dziś pewnie drzewem poznania dobra i zła byłoby coś zupełnie innego(!) Czy
                  zakazanym owocem w XXI w byłoby jabłko? Raczej nie. Ile rzeczy robisz w swoim
                  życiu, wiedząc, że ich skutek może być negatywny? Czy w tym widzisz Boga? Chyba
                  nie...
                  Piszesz:
                  "skazuje własne dziecko na śmierć, by "uratować" ludzi. Ładny mi tata. (a jak
                  ktoś powie, że on sam siebie poświęcił, to znaczy, że popełnił samobójstwo, a
                  sam tego zakazuje)"
                  odkupienie i poświęcenie wskazue za najważniejszy element życia. Kto jest
                  największym bohaterem wśród ludzi obecnie żyjących. kto? Ten, kto ratująć wielu
                  poświęca sam siebie? może... Podstawą, doktryną wiary jest Trójca Święta. Jaki
                  tata, jaki synek??? W sprawie Trójcy, kilku słów ludzie nie są w stanie do końca
                  wyjaśnić. TU właśnie jest nieodzowna wiara. Nie to co widzialne!

                  Cała prawda o wolnej woli jest taka, że możesz zrobić co zechcesz. Każdy
                  człowiek może się wyrzec swego sumienia. Wtedy zabijanie, wszelkie zło wydaje
                  się być uzasadnione. Klasyczny przykład z podstaw socjologii na temat wizerunku
                  wroga.., Człowiek jest sobie w stanie wszystko wytłumaczyć, wszysko
                  usprwiedliwić. Taka jest nasza natura.

                  Tylko odwołanie do Absolutu jest schronieniem przed śmiercią (śmiercią duszy).
                  a, jeszcze jedno karanie wszystkich za grzech "pierwszych rodziców"... Niech ci
                  piersi będą tylko odzwierciedleniem naszych pragnień, naszych emocji tych
                  pozytywnych i negatywnych. Pamiętaj, to jest poemat. Nie można go przyjmować
                  dosłownie... Ich mogło być dwoje, może tysiąc, dlaczego nie milion. Skoro Bóg
                  JEST tzn, że nie dotyczy go czas. ON trwa. Przemijają nasze ciała. Do zobaczenia.



                  • Gość: Ed Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.03.06, 11:16
                    Jak widzisz, w dyskusji można spierać się nawet pięknie używając do tego
                    argumentów. Niestety, w swoim poście uciekasz się do znanej powszechnie
                    interpretacyjnej ontologii absolutu. Ponoć Bóg stworzył człoqiwka na swój wzór i
                    podobieństwo. Jeżeli tak rzeczywiście jast czy ma być, to dla czego takie same
                    czyny popełniane przez człowieka były by oceniane bardzo negatywnie?

                    Takiego stanu rzeczy nie jest w stanie logicznie wytłumaczyć ani ST ani NT
                    serwując w to miejsce rozwiązania, od których każda strona ścieli się trupami.
                    Być może miało to działać skutecznie na wyobraźnię niewolników cierpieniem
                    ziemskim płacących za teoretyczne miejsce w niebie po śmierci. Jeżeli tak, to
                    jakie miejsce zajmuje papież Pius XII nie wspominając o innyvh również niezwykle
                    zasłużonych w przygotowywaniu tego miejsca szczęśliwości dla innych?
        • Gość: steward Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.range86-128.btcentralplus.com 26.03.06, 03:58
          Wiara musi byc w tobie.Dyskusja o religji katolickiej to prowokacja!
    • Gość: aaa Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:59
      tak daje -siłę jakąś taką moc poczucie bezpieczeństwa i miłości bezgranicznej
      bezwarunkowej takiej jakiej nie da żaden człowiek
    • kaczynienko Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 23.03.06, 20:29
      niektórym daje i to duuużo. nawet helikoptery i inne wypasione zabawki dla
      dorosłych.
      www.youtube.com/watch?v=SIaj9HCc7lo&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Esmieszne%2Dzdjecia%2Epl%2FSzymon%2DMajewski%2DShow%2Dt1577%2Ehtml
      • edico Re: Kościelne helikoptery zbliżają do Boga 25.03.06, 00:41
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=16736136
      • Gość: ss Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:19
        daje siłe do życia.
    • gwiazda_podkarpacia Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 24.03.06, 15:44
      wiara jest pewnością, że Bóg troszczy się nawet o rzeczy najmniejsze... to tak
      na początek :) nie będę się uzewnętrzniać, bo to forum to nie miejsce
      na "pikantne szczegóły z życia gwiazdy", ale rzeczywiście, był czas, że te
      słowa mnie powaliły!! kiedy sobie to uświadomiłam, byłam zupełnie sama z
      sytuacjami, które mnie przytłaczały. gdyby nie to, to pewnie by mnie już w
      ogóle nie było. Bóg pokazał w moim życiu, że JEST. jest wszędzie i stale
      obecny. jest ze swoją MIŁOŚCIĄ. mogłabym Wam opisać swoją historię, ale mam
      obawy, że nie wszyscy są na tyle dojrzali, by ją zrozumieć. Boga naprawę można
      odkryć, można Go poczuć, można się zachwycić Jego dziełami, tym, co czyni w
      naszym życiu. w moim uczynił wręcz zbyt wiele dobrego (chyba potrafię tego
      nawet docenić. chyba wiele zawdzięczam sobie, nie pamiętając o tym, że bez
      Niego niczego bym nie osiągnęła). ludzie, którzy mnie dobrze znają twierdzą, że
      liberalna ze mnie katoliczka :) a ja ujmę to inaczej - jestem "pokoleniem o
      twardym karku" jak nazywa takie, trudne przypadki Biblia ;) z wieloma Jego
      słowami trudno jest mi się zgodzić, a raczej odnieść je do życia i do swojego
      człowieczeństwa. Bóg, żeby mnie przekonać do zmiany nastawienia do pewnych
      sytuacji, musi ze mną trochę "powalczyć". jestem zdania, że jesteśmy tylko
      ludźmi, więc dlatego nie dziwią mnie ludzkie upadki, bądź nawet styl życia
      moich przyjaciół, którzy często mają niewiele wspólnego z kosciołem. jesteśmy
      wolni - to dar. czasem nie wykorzystujemy go w dobry dla nas sposób. czasem ta
      wolność wyprowadza mnie na złe drogi, ale *zawsze* powracam na tę właściwą -
      Jego drogę. i to jest właśnie wiara - odchodzę, bo próbuję szukać szczęścia na
      własną rękę, ale zawsze wracam, bo okazuje się, że pełnię SZCZĘŚCIA mogę
      znaleźć tylko u Niego. jestem jak mały, wredny dzieciak, który na złość tacie,
      będzie psuł, krzyczał, kopał, żeby tylko pokazać, że on wie lepiej ;)
      kończąc ten przydługi post powiem tyle: nawet z bardzo krętej drogi widać
      światło Boże :]

      --
      jeszcze jedno: wiele razy byłam w sytuacjach, w których wydawało mi się, że Bóg
      nie chce mieć ze mną nic wspólnego, że przegięłam, że moje "szukanie szczęścia
      na właśną rękę" i to nie tam gdzie trzeba tym razem zaszło za daleko i że to
      już koniec, że On już nie będzie mnie chciał, takiej kłótliwej (każdy miałby
      dość takiej niesubordynacji, jaką ja potrafię prezentować ;)), ale zawsze w
      takich momentach okazywało się, że On posługuje się moimi "krętymi ścieżkami"
      do własnych, dobrych celów, bo dzięki temu, że trafiałam w złe miejsca, On w te
      miejsca i do tych ludzi przychodził - przeze mnie. przemieniał sytuacje, w
      których ja namieszałam sobie sama, by wyprowadzić z nich dobro. zakończę
      jeszcze jednym cytatem: gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze bardziej rozlała
      się łaska (to z Biblii, z NT chyba)

      hmmm??
      • edico Re: Hmmm... 25.03.06, 00:44
        To swego następcę na ziemi papieża Jana VIII tak olał, że kolejni słudzy Boga
        musieli go mlotkami dobijać???

        Albo ktoś tu majaczy, albo ten Bog nie jest taki, jak Go zaidoktrynowano.
    • mjot1 Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 24.03.06, 22:10
      Hm... Pytanie na pierwszy rzut oka nieskomplikowane a jednak...
      A jednak odpowiedzi prawidłowe na palcach by zliczył...
      A jednak wspaniała większość natychmiast (i zdecydowanie) postawiła znak
      równości pomiędzy katolicyzmem a wiarą i dalejże wypisywać tu różności.
      Na tak proste pytanie, jak: co dała mi wiara? Można bez żadnego owijania w
      przysłowiową bawełnę udzielić prostej i jedynej odpowiedzi:
      Wiara dała mi wiele, bardzo wiele! (Jeśli nie wszystko)
      Toż do licha każde me działanie wszczynałem wierząc głęboko. Ja nie wyobrażam
      sobie, że można cokolwiek zdziałać nie bez wiary w powodzenie zamierzeń
      (oczywiście bywają wyjątki).
      Lecz cóż wiara ma wspólnego z religią? Dalibóg nie pojmuję.
      Toż, jeśli założyć, że katolicyzm = wiara to należy brnąć dalej.
      Czyż wg Was nadal obowiązuje jedyna i „święta” prawda, że np. taki Indianin,
      czy inny buddysta był i jest niewiernym, czyli nie wierzy?
      Zaręczam, że ten pogardzany przez Was „dzikus” częstokroć miewał i miewa więcej
      wiary niźli Wy wszyscy o Światli razem wzięci.

      Ponoć dysputa tak o wyznaniach jak i o gustach jest bez sensu, więc słów jeno
      kilka jeszcze które niechybnie już kiedyś gdzieś nagryzmoliłem.
      Tak jak jakiś prymityw przemknę bez „ochów i achów” obok fantastycznych dzieł
      wspaniałych wielkich mistrzów a zatrzymam się i z zachwytem wgapiał się będę w
      dziełko Szyszkina. Tak podobnie u mnie jest z całą resztą.
      Niechybnie zatrzymałem się w rozwoju...
      Ja nie wyobrażam sobie, że jakiś szaman może Boga zamknąć w złoconej
      skrzyneczce i mieć Go na swe rozkazy.
      Nie sądzę by do Boga bliżej było poprzez „prześlicznie” malowane kopuły
      świątyń?
      Czyż nie bliżej jest do Niego gdzieś tam pośród gór czy w katedrze drzew pod
      kopułą gwiazd? Przecież właśnie to jest Jego świątynia, bo Jego to dzieło!
      Tamte zaś wszystkie budowle to tylko przejaw próżności, pychy i głupoty
      ludzkiej!
      Nie godzę się z prawdą ponoć oczywistą, że te złocenia, te spędy, te teatralne
      gesty, to recytowanie formułek to całe teatru jakże dopracowane w szczegółach
      Bogu jest potrzebne!
      Czyż nie milszym i szczerszym jest, gdy komuś powiemy coś może i słowem
      prostym, ale swoim, własnym! niż gdybyśmy recytowali najwspanialszych nawet
      mistrzów słowa?
      Śmiem twierdzić, że milsze Mu jest wręcz nasze milczenie niż ten jarmarczny
      hałas i zawodzenia.
      Wiara nie jest na pokaz. To nie rewia. To nie casting!
      Zatrzymaj się, choć na chwilkę i rozejrzyj wokół...
      Spójrz na bezmyślne niszczenie Jego dzieła. Żadne ze stworzeń nie pustoszy tego
      pięknego świata tak jak my!
      Spójrz na ilość pomników stawianych już za życia...
      Spójrz na tę bezmyślną seryjną produkcję jakichś świętych...
      Spójrz na te oczy wokół pałające „miłością bliźniego”...
      Spójrz...
      Czy w tym całym panteonie tysięcy świątków jest gdzieś jeszcze miejsce dla Boga?
      Czyż gdyby Chrystus przybył dziś nie pogoniłby ponownie batogiem tego całego
      tałatajstwa?
      Przecie Bogiem kupczyć nie wolno!
      Boga przywłaszczać sobie nie wolno!
      On nie jest nasz. To my jesteśmy Jego własnością!
      Więc nie stawiaj kolejnej „wieży Babel”, lecz postaraj się nie niszczyć tego co
      On zbudował.
      Idź gdzieś hen na tzw. łono natury, pochyl kark może dostrzeżesz...

      Najniższe ukłony!
      Gryzmolący sobie dyrdymały M.J.
      • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 25.03.06, 01:25
        mjot1 napisał:

        > Hm... Pytanie na pierwszy rzut oka nieskomplikowane a jednak...
        > A jednak odpowiedzi prawidłowe na palcach by zliczył...
        > A jednak wspaniała większość natychmiast (i zdecydowanie) postawiła znak
        > równości pomiędzy katolicyzmem a wiarą i dalejże wypisywać tu różności.
        > Na tak proste pytanie, jak: co dała mi wiara? Można bez żadnego owijania w
        > przysłowiową bawełnę udzielić prostej i jedynej odpowiedzi:
        > Wiara dała mi wiele, bardzo wiele! (Jeśli nie wszystko)
        > Toż do licha każde me działanie wszczynałem wierząc głęboko. Ja nie wyobrażam
        > sobie, że można cokolwiek zdziałać nie bez wiary w powodzenie zamierzeń
        > (oczywiście bywają wyjątki).
        To weź dwa złote do kieszeni i poproś proboszcza, by Ci odsprzedał kilogram
        szynki - no niech będzie kaszanki :))

        > Lecz cóż wiara ma wspólnego z religią? Dalibóg nie pojmuję.

        Nie dziwota :))
        1) Szczątków krzyża, na którym umarł Chrystus, doliczono się grubo ponad tysiąc,
        w tym jeden z nich znajduje się od niedawna w Klebarku Wielkim pod Olsztynem.

        2) Około 150 kościołów wciąż twierdzi, że jest w posiadaniu przynajmniej jednego
        ciernia z korony, która mogła mieć ich najwyżej 40. Korona cierniowa, bez
        jednego ciernia, znajduje się w katedrze Notre Dame w Paryżu i pokazywana jest w
        Wielki Piątek.

        3) Krople krwi Chrystusa znajdują się m.in. w bazylice św. Marka w Wenecji, w
        bazylice św. Krwi w Brugii (Belgia) oraz w rzymskich kościołach: Santa Croce,
        Santa Maria Maggiore i San Giovanni in Laterano.

        4) Niezwykłe bogata jest kolekcja gwoździ, którymi ciało Chrystusa miało być
        przybite do krzyża. Ponad trzydzieści kościołów, w różnych miejscowościach
        twierdzi, że posiada co najmniej jeden "oryginalny" gwóźdź. Po jednym mają:
        kościół na Lateranie, św. Krzyża w Rzymie, św. Marka w Wenecji i katedra w
        Mediolanie. W Krakowie, w Kaplicy Zygmuntowskiej jest jeden cały gwóźdź, a po
        połówce mają: kaplica św. Kosmy i Damiana oraz kościół Świętej Trójcy.

        5) Jeszcze do niedawna sporym wzięciem cieszył się kult świętego napletka.
        Posiadaniem tego "autentycznego" chwaliło się aż trzynaście świątyń, m.in.
        Santiago de Compostela w Hiszpanii i bazylika św. Jana na Lateranie w Rzymie.

        6) W całej Europie bardzo rozpowszechnione są kryształowe fiolki z mlekiem,
        którym Matka Boska karmiła małego Jezuska. Ich posiadaniem szczyci się wiele
        miast we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Kosmyk włosów Dziewicy Maryi znajduje
        się w katedrze w Reims we Francji oraz w bazylice św. Marka w Wenecji. Święta
        tunika, czyli fragment szaty, którą miała nosić Matka Boska podczas narodzin
        Jezusa, obecnie przechowywana jest w katedrze w Chartres, we Francji oraz na
        Lateranie. Pieluszka, w którą po narodzeniu został zawinięty Jezus, znajduje się
        w kościele św. Dionizego w Paryżu. Strzępy tuniki z wełny (własnoręcznie utkanej
        przez Matkę Boską), w którą Jezus był ubrany w drodze na kalwarię, można oglądać
        w Trewirze w Niemczech. Pięć fragmentów drewna ze żłóbka , w którym leżał mały
        Jezusek, jest co roku wystawianych na widok publiczny, z okazji świąt Bożego
        Narodzenia w Santa Maria Maggiore w Rzymie.

        7) Część stołu z Ostatniej Wieczerzy znalazła schronienie w rzymskiej bazylice
        św. Jana na Lateranie, a kawałek stołu z wesela w Kanie Galilejskiej, jakimś
        cudem zachował się w kościele św. Franciszka w Asyżu. Fragmenty obrusa z
        Ostatniej Wieczerzy są w Lizbonie, w kościele św. Rocha oraz w kościele św.
        Andrzeja w Krakowie - absurd absurdowi nierówny…

        8) W Hiszpanii do dziś przechowywane jest pióro, które spadło ze skrzydła
        archanioła Gabriela podczas zwiastowania. Katedra w Magdeburgu posiada drabinę,
        na której kogut piał, kiedy Piotr zaparł się Chrystusa. W Santiago de
        Compostela, przy grobie św. Jakuba Apostoła, jest ogon osła, na którym Chrystus
        wjeżdżał do Jeruzalem. Na Lateranie przechowywana jest złota urna, pełna manny,
        zebranej na pustyni. Dwa odciski stóp, pozostawione ponoć przez Jezusa w
        bazaltowym kamieniu z Via Appia, znajdują się w kaplicy bazyliki św. Wawrzyńca
        za Murami w Rzymie. Matka Boska, z kolei, ślad swojej stopy zostawiła w skale, w
        miejscowości Bardo Śląskie, w Polsce. Kościół św. Krzyża Jerozolimskiego w
        Rzymie ma mały palec niewiernego Tomasza, którym ów niedowiarek dotknął ran
        Chrystusa.

        9) Relikwie wcale nie musza być skromnych rozmiarów. Mogą być całkiem okazałe.
        Dwie największe to: święty domek (bazylika Santuario della Santa Casa) w Loreto
        i święte schody w bazylice św. Jana na Lateranie. Domek Loretański miał być,
        według legendy, mieszkaniem Matki Boskiej, przeniesionym w 1295 roku z Nazaretu,
        przez czterech aniołów. Scala Sancta, czyli dwudziestoośmiostopniowe marmurowe
        schody, po których szedł Chrystus na spotkanie z Piłatem, w sposób nie mniej
        cudowny, zostały przywiezione z Jerozolimy.

        Jeżeli to wszystko miała by być prawda, to w miejsce rozwłóczenia tych relikwii
        po całym świecie, ze względu na cześć im oddawaną stosunkowo rozsądniej było by
        stworzenie muzeum "najprawdziwszych" relikwii w celu ich jak najdłuższego
        zachowania dla potomnych.

        W kontekście tego wszystkiego nir tylko wiarołomca może zdurnieć.


        > Toż, jeśli założyć, że katolicyzm = wiara to należy brnąć dalej.
        > Czyż wg Was nadal obowiązuje jedyna i "święta" prawda, że np. taki
        > Indianin, czy inny buddysta był i jest niewiernym, czyli nie wierzy?
        Z samego religijnego założenia ten "dzikus" jest skazany na potępienie wieczne i
        tylko łaskawe skrócenie jego o głowę ma szansę skrócenia jego piekła katolicyzmu
        dla zbawienia wiecznego ;((

        > Zaręczam, że ten pogardzany przez Was "dzikus" częstokroć miewał i
        > miewa więcej wiary niźli Wy wszyscy o Światli razem wzięci.
        Czy tylko wiary???
        Mam czelność zakładać, że religia starych aborygenów była bardziej dojrzała, niż
        współczesny katolicyzm.

        > Ponoć dysputa tak o wyznaniach jak i o gustach jest bez sensu, więc słów jeno
        > kilka jeszcze które niechybnie już kiedyś gdzieś nagryzmoliłem.
        > Tak jak jakiś prymityw przemknę bez "ochów i achów" obok fantastycznych
        > dzieł wspaniałych wielkich mistrzów a zatrzymam się i z zachwytem wgapiał
        > się będę w dziełko Szyszkina. Tak podobnie u mnie jest z całą resztą.
        > Niechybnie zatrzymałem się w rozwoju...
        Szyszkin mimo wszystko swój olej traktował w pewnych wymiarach. Czy możesz to
        odnieść do przynajmniej znakomitej więksdzości religii...

        > Ja nie wyobrażam sobie, że jakiś szaman może Boga zamknąć w złoconej
        > skrzyneczce i mieć Go na swe rozkazy.
        Zabrakło Ci po prostu katolicjej wyobraźni i parafiańskiego pojmowania świata
        nakazów i zakazów :))

        > Nie sądzę by do Boga bliżej było poprzez "prześlicznie" malowane kopuły
        > świątyń?
        Przecież wolę Boga wyraża jego doczesny zastępca na tej ziemi :))

        > Czyż nie bliżej jest do Niego gdzieś tam pośród gór czy w katedrze drzew pod
        > kopułą gwiazd? Przecież właśnie to jest Jego świątynia, bo Jego to dzieło!
        > Tamte zaś wszystkie budowle to tylko przejaw próżności, pychy i głupoty
        > ludzkiej!
        Czyli inaczej niebo i katolicka matematyka:
        W roku 1556 Rutilio Benicasa obliczył, że długość czyśćca wynosi 15750 mil, a
        szerokość 5011. Ta katolicka pakamera nieba znajduje się w odległości 505 i pół
        mili od ziemi. Z kolei benedyktyn, Alberano Desiderio, obliczył w roku 1705, że
        od stworzenia świata, w niebie znalazło się 111.111.111.000 dusz ludzkich. Na
        skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część, czyli 37.037.037.000. Jego zdaniem,
        po rewolcie pozostało w niebie 74.074.074.000. Nie biorę odpowiedzialności, czy
        te dane są prawdziwe, bowiem obaj matematycy nie informują na jakiej podstawie
        dokonali swoich wyliczeń, no, ale skoro tak podają - jak zawsze wiarygodne -
        źródła kościelne... :))

        > Nie godzę się z prawdą ponoć oczywistą, że te złocenia, te spędy, te teatralne
        > gesty, to recytowanie formułek to całe teatru jakże dopracowane w
        • Gość: letowniak Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:30
          możesz mi pisać tysiące a nawet miliony przykładów bzdetów faktów histri
          związanych z kościołem. mnie tym nie przekonasz bo ja wiem co zawdzienczam Bogu,
          ty tego nie wiesz bo nie jesteś mną, możesz być kim chcesz wierzyć w co chcesz
          nawet w koziłka matołka, ale jeśli jesteś człowiekiem ogólnie mówiąc wporządku"
          to nie ma to dla mnie znaczenia. Pytanie było dobre. Co daje nam w życiu wiara,
          czy coś wogóle daje? tylko dlaczego atakujecie moją wiare, dlaczego nie
          pozwalacie wypowiedzieć się nikomu na ten temat a jeśli już to ktoś zrobi to
          zaraz go besztacie i próbujecie przestawić na swoje tory. CZY NA TYM POLEGA
          WASZA WIARA?
          • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 26.03.06, 13:06
            Nikt Ci nie broni przedstawiania własnych opinii, co zresztą niniejszym czynisz.
            Jednak na miłość boską z byle jakiego kościoła daruj sobie serwowanie płynącej
            stąd wręcz kabaretowej obłudy.
            • Gość: letowniak Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 14:37
              ale ty tylko atakujesz katolików dlaczego?
              • Gość: raf Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 14:42
                >Jednak na miłość boską z byle jakiego kościoła daruj sobie serwowanie płynącej
                stąd wręcz kabaretowej obłudy.<

                a te słowa o czym świadczą. besztasz tą wypowiedz i tyle. tak robią ludzie kórzy
                nic nie mają mądrego do powiedzenia - wytykają błędy albo depczą wypowiedzi innych
                • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 26.03.06, 17:17
                  Czy oprócz zaindoktrynowanych sugestii wniosłeś coś do tej dyskusji oprócz
                  insynuacji?
              • edico Re: Czy katolicyzm daje wam cos w zyciu? 26.03.06, 17:15
                Za katolicki dżihad i obłudę nie mającą cgyba żadnego odniesienia w historii świata.
                www.geocities.com/chrisf_76/list_usa.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka