Gość: hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:51 podzielcie się dowcipami,które was ostatnio rozśmieszyły!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: res Re: modne dowcipy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:54 Wiesiek umiera. Jego zycie kończy się w straszliwych męczarniach, których nawet on sam nie jest w stanie opisac. Wiesiek choruje na ostra odmianę egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC (Ku..ka Abrakadabra Czachy). Znajomi oraz pani Halinka, sprzataczka z bloku Wieska i jednoczesnie przyjacólka rodziny twierdza, ze w obecnej sytuacji niewiele juz mozna zrobic - Wiesiek jest skazany na smierc. Pomysl, jak straszne musi byc zycie z wyrokiem. A wszystko zacęlo się tak niewinnie na imieninach u szwagra Wieska, niejakiego Czelawa Dz. ... Ale jest jeszcze szansa! Mozemy pomóc Wieskowi! Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodzila się sponsorowac kampanię ratowania Wieska. Za kazde przeslanie tej wiadomosci nowej osobie, firma WDUPEX wplaca na konto Wieska 2 ruble bialoruskie. Uzbieralismy juz 374764687098176523,5 rubli, co jest równowartoscia okolo 26 groszy. Jezeli uzbieramy 1,50 zl mama Wieska będzie mogla kupic mu mineralkę w osiedlowym sklepie spozywczym i jej syn będzie uratowany (byc moze wystarczny nawet na regeneracyjna zupkę chińska). Tak więc nie czekaj! Los Wieska lezy w twoich rękach! W tak latwy sposób mozemy mu pomóc...To jest lańcuszek SRANIA NA ŁAŃCUSZKI. Jesli srasz na lańcuszki szczęscia wyslij ten lańcuszek wszystkim (lacznie ze mna). Jesli wyslesz to : 5 osobom- nic sie nie stanie, 10 osobom - nic sie nie stanie, 15 osobom - tez pewnie nic sie nie stanie, 20 osobom - zgadnij co sie stanie ... NIC ! 666 osobom - tez sie ku.. nic nie stanie Otoz to: Nic sie ku.. nie stanie ! Ania nie wyslala lańcuszka i nic się jej nie stalo, Grzesiek wyslal lańcuszek i nic mu sie nie stalo Robert nie wyslal lańcuszka i pie..al go tramwaj, ale nie wiadomo jaki byl zwiazek z lańcuszkiem. Powiedzmy razem : SRAMY NA ŁAŃCUSZKI Odpowiedz Link Zgłoś
adam_west Re: modne dowcipy? 25.05.06, 13:55 wiadomosci.onet.pl/pielgrzymka/0,0,1328798,item.html najlepszy jaki dzisiaj słyszałem/widziałem/czytałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: res Re: modne dowcipy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 14:01 Jadą informatycy w pociągu i ciągle dyskutują o komputerach. > >> Postronny pasażer znudzony wysłuchiwaniem bełkotu, którego nie rozumie, > >> prosi informatyków: > >> - Panowie a może o dupach porozmawiacie? > >> Cisza i konsternacja... I jeden w końcu zaczyna: > >> - Windows jest do dupy.... Idzie facet ulica patrzy a tam strzalka z napisem: "burdel u sióstr urszulanek". Hmmm, mysli facet, tego jeszcze nie bylo. Wszedl, a tam za ciezkim debowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta: - czego chcial? - n... no... skorzystac z, z, z u-u-uslug... - placi tu 500,- zl i idzie w te drzwi po prawej. Zaplacil i poszedl a tam na koncu korytarza kolejna, juz mloda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku. - witam pana. - witam, chialem... - tak, tak wiem, 300,- zl i drzwi po lewej. Zaplacil, poszedl. i na koncu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku... - dzien dobry. - dzien dobry, chialem skorzystac z uslug. - ach, tak... 100,- zl i te drzwi za mna. O k, zaplacil, juz tyle wydal, to stówa go nie zbawi. wszedl, drzwi sie zatrzasnely, a facet stoi na dworze, nie mozna juz wrócic, bo klamki z tej strony nie ma...rozglada sie (nieco skolowany), a tu mala tabliczka z napisem: "wlasnie zostales wyru..y przez siosrty urszulankI 665 - prawie jak szatan 665.99 - szatan w hipermarketach Albert! Jaś chciał razu pewnego zaprosić do domu dziewczynę, ale nie wiedział kompletnie co się w takich razach robi. Poszedł z problemem do helpdesku (czyt. ojca) i wyłuszczył mu problem. Ojciec ze zrozumieniem poklepał małego po ramieniu i mówi: - Nie martw się, przyprowadź ją, ja już tam będę leżał pod łóżkiem i będę Ci podpowiadał - mówi ojciec Oki, godzina W wybiła, wszyscy na pozycjach: Jasio z Małgosią siedzą jak dwie sieroty na łóżku, a ojciec leży pod. - Powiedz jej, że ładnie wygląda - teatralnym szeptem mówi tato - Ładnie wyglądasz - mówi Jasio do Małgosi. Dziewczyna cała w skowronkach, Jasiek zbiera punkty. - Pocałuj ją - szepce ojciec Cmok - Jasio pocałował. Pannie się spodobało, kolejny bonus. - Wal ją - szepce ojciec Pizd! Jasio z partyzanta przywalił Małgosi z dyńki. - Tato, tato, ona krwawi - krzyknął Jasio widząc efekty swoich działań. - Maładiec, tak ma być, wal dalej - ucieszył się tata. Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego > pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt > nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale go nie dogonił. > Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego > sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe > życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś > poobgryzane szczątki."Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i > dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś > dziwaczny mały stwór coś wpierdziela, ciamka, mlaska. Lampart już - > już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: > "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... > a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w > krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo > zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - pomyślał uciekając. Pudelek > odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która > najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle > małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - > pomyślał pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" > Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. > Lampart wkurzył się strasznie... Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i > wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się > z tym stworem. Wracają,patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, > dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa? > Wysłałem ją po kolejnego lamparta,a ta kur... nie wraca i nie wraca..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Regra Re: modne dowcipy? IP: 193.120.138.* 25.05.06, 14:48 Swietne:) masz cos jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: res Re: modne dowcipy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:00 Pierwsza lekcja niemieckiego: - Czy zna ktoś jakieś zdanie po niemiecku? Zgłasza się Jasio: - Postrafiam pielkrzymuf s Polski. CNN News: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku. Mysliwy wybral sie na biegun, aby upolowac niedzwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia sie niedzwiedz. Mysliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje lape,odwraca sie i widzi misia do którego strzelal. Mis mówi: - Wiesz stary, my tu mamy takie zasady, ze jak ktos na nas poluje i nie trafia to my go gwalcimy. Co powiedzial to zrobil. Mysliwy sie wkurzyl, wrócil do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale minal rok, mysliwy znowu pojechal na biegun, ukryl sie i czeka. Po kilku minutach pojawia sie ten sam niedzwiedz. Mysliwy celuje, strzelil - nie trafil. Po chwili czuje lape na ramieniu, odwraca sie a tam stoi niedzwiedz, który mówi: - Wiesz stary zasady znasz, co ja ci bede tlumaczyl. Mysliwy sie t otalnie wku..l. Wrócil do domu i caly czas trenowal. Minal rok i zno wu pojechal na biegun. Zaczail sie i po kilku minutach pojawil sie niedzwiedz. Mysliwy celuje, pól godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje lape na ramieniu, odwraca sie a tam stoi niedzwiedz, który mówi: - Stary, ty tu chyba nie przyjezdzasz polowac... Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka - kaloryfer, wysportowany. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Pierwsze uderzenie żony i piłka rozbija okno domku stojącego obok. Idą do domku i pukają do drzwi. Miły głos mężczyzny zaprasza do środka. Wchodzą. Rozbite szkło, zniszczona stara waza i siedzący na kanapie facet. - Przepraszamy bardzo. - Właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się, jak spełnię wam po jednym, sam zostawiając sobie jedno na koniec? - Nie, tak jest świetnie - mówi mąż. - Chciałbym dostawać milion dolarów co roku. - Nie ma problemu. Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty, młoda kobieto? - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie. Z najlepszą służbą na świecie. - Mówisz, masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuję ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie. - A jakie jest twoje życzenie, dżinie? - pyta małżeństwo. - Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym,jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety. - I co ty na to, kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... Ja się zgadzam. Żona kolesia idzie z dżinem na pięterko... Całe popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po czterech godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta: - W jakim wieku jesteście? - Oboje mamy po 35 lat. - Pieprzysz... 35 lat i wierzycie w dżina?! Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego. -Poplose tego pięknego klólicka z wystawy. -Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego? -Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu... Co to jest kaktus? - Bardzo rozczarowany swoim życiem ogórek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Regra Re: modne dowcipy? IP: 193.120.138.* 25.05.06, 15:35 Dobre:) Poprosze jeszcze, bo mi sie strasznie nudzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otylek Re: modne dowcipy? IP: *.res.pl 25.05.06, 15:58 Słyszałem dzisiaj w sumie dobry ale czy ...no właśnie. Oceńcie sami: -Jedzie Otylia samochodem ze swiom bratem i mowi: - teraz ja jestem "SPRITE" a Ty pragnienie........................ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Regra Re: modne dowcipy? IP: 193.120.138.* 25.05.06, 16:02 Wlasnie dorwalam taki jeden i az sie poplakalam:) sami ocencie: Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d**ie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Dziekanat! Odpowiedz Link Zgłoś
mister_showman Re: modne dowcipy? 25.05.06, 16:27 Stoi przy drodze bezdomny, nazywany w Rosji Bomżą i łapie okazję. Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny mercedes. Opuszcza się ciemna szyba i Nowy Ruski pyta: - Gdzie ty ch*ju śmierdzący jedziesz? - Do Moskwy. - No przecież nie wsadzę ciebie zasrańcu do mojego pięknego auta ze skórzaną tapicerką, całą mi zaje*iesz. - Dam ci 15 tysięcy dolców. Ruski myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200... - No to wsiadaj, śmierdzielu. Bomża wsiada. Za chwilę mówi do Nowego Ruskiego: - Daj mi papierosa. - Ty ch*ju je*any, zaraz cię wypi*rdolę z mojego auta, palić ci się zachciało! - Dam ci za 1 papierosa 5 tysięcy! Ruski myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków... - Masz i zadław się! Za chwilę Bomża mówi: - Możesz mi zrobić laskę? Dam ci 20 tysięcy dolców! Ruski wkurzył się straszliwie, ale myśli: przecież żaden z moich kumpli tego nie zobaczy, za 20 kafli można przecież! Zjeżdża na bok, Bomża zdejmuje obsikane i obsrane spodnie. Ruski mu obciąga z obrzydzeniem. Bomża zaciąga się dobrym papierosem i z zadowoloną miną mówi: - Kur*a, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Dobra Rada Re: modne dowcipy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 17:11 AMBITNY : Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka. Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada te słowa: - Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami. Na to wieszcz Adam: - Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie. MNIEJ AMBITNY : Czapajew dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się. Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł: - Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: Czapajew jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: modne dowcipy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:56 przychodzi baba do lekarza - a lekarz też baba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Dobra Rada Jak łatwo o pomyłkę :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:54 W szkole nauczyciel pytał się dzieci, co ich babcie i dziadkowie robili w czasie wojny. Zosia opowiedziała, że jej babcia była w AK. - A co tam robiła? - Była łączniczką w Powstaniu Warszawskim Krzyś też się pochwalił: - Mój dziadek był w I Armii LWP. Był czołgistą pod Lenino! - A kim był Jasiu Twój dziadek? - Mój dziadek walczył z Batalionami Chłopskimi jako traper w Nazarecie - odpowiada Jasiu dumnie. Nauczyciel uznał tą odpowiedź za mało prawdopodobną i kazał Jasiowi to sprawdzić. Na drugi dzień Jasiu wraca do tematu: - Sprawdziłem. Częściowo miałem rację. Dziadek był w Batalionach Chłopskich. Ale leczył się tam na trypra w lazarecie... Odpowiedz Link Zgłoś