Gość: Robert
IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl
20.01.03, 14:14
Jeżeli nie daj Boże dojdzie do likwidacji PZPR-u w Rzeszowie, to
według mnie Podkarpackie koleje powinne podlegać pod Lublin.
Jest to według mnie mniejsze zło aniżeli miałyby podlegać pod
Kraków. Rzeszów wówczas mógłby dojść do porozumienia z Lublinem
w sprawie utworzenia kilku połączeń z Warszawą i Trójmiastem
przez Przeworsk-Rozwadów-Lublin.Z pewnością Lublinowi zależy na
utrzymaniu linii Rozwadów-Lublin nad którą wisi widmo likwidacji
(kursuje nią zaledwie kilka pociągów dziennie) i bez istnienia
której Lublin byłby przelotową stacją na trasie W-wa-Chełm-
Dorohusk. A właśnie tą trasą mogłyby jeździć pośpiechy z
Rzeszowa i Przemyśla do Warszawy. Region miałby wówczas dobre
połączenia z Warszawą a przy okazji i z Lublinem. W związku z
tym wzrosłoby natężenie ruchu dalekobieżnego na linii Rozwadów-
Lublin, a Lublin stałby się ważną węzłową stacją o dalekobieżnym
znaczeniu. Mało tego Lublin będzie chciał mieć dobre połączenia
z Krynicą i Bieszczadami wówczas są większe szanse na utrzymanie
przynajmniej większości tras naszego regionu jak Rzeszów- Jasło,
Jasło-Zagórz-Łupków i Krościenko.Było nawet planowane kiedyś
połączenie Krynica/Zagórz-Lublin przez Nowy Sącz - Stróże -
Jasło - Rzeszów- Łańcut - Przeworsk - Rozwadów. Skład z Zagórza
miał być doczepiany w Jaśle.
Tak więc jeśli dojdzie do likwidacji zakładu przewozów w
Rzeszowie to walczmy o to aby nasze koleje w całości podlegały
pod Lublin. BROŃ BOŻE POD KRAKÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
BO WTEDY Z KOMUNIKACJI KOLEJOWEJ W NASZYM WOJEWÓDZTWIE NIEWIELE
ZOSTANIE!!!!!!!!!