Do " Zelmerowców "

IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 01.07.06, 16:44
Ludzie z "Zelmeru " odezwijcie sie,czy wiecie że od 3.sierpnia będzie
dywidenda ?
Czy wiecie że nie dostaniecie pieniędzy do ręki ani na własne konta ?
Będziecie mieć w bliżej nie określony sposób przelane wasze ciężko
zapracowane pieniądze na jakimś nowym koncie w biurze maklerskim.
Nikt nie powie wam co z opłatami,kosztami czy też prowizjami !
Zrobili nas w balona i jeszcze biorą za to forse.
Napiszcie co o tym myślicie i czy jest na to jeszcze jakaś rada ?
    • Gość: Vp Re: Do " Zelmerowców " IP: 82.177.97.* 01.07.06, 21:17
      > Ludzie z "Zelmeru " odezwijcie sie,czy wiecie że od 3.sierpnia będzie
      > dywidenda ?

      Kto ma akcje, ten będzie miał dywidendę, bez względu na to czy jest
      pracownikiem i dostał akcje pracownicze czy kupił je na giełdzie.

      > Czy wiecie że nie dostaniecie pieniędzy do ręki ani na własne konta ?
      > Będziecie mieć w bliżej nie określony sposób przelane wasze ciężko
      > zapracowane pieniądze na jakimś nowym koncie w biurze maklerskim.

      Nie histeryzuj. Na koncie w biurze maklerskim są akcje i na tym samym kocie
      pojawi się dywidenda w postaci gotówki, co za różnica czy konto nazywa się ROR
      czy inaczej, gotówkę zwyczajnie można wybrać w okienku.

      > Nikt nie powie wam co z opłatami,kosztami czy też prowizjami !

      A po co? Pracownik nie musi się tym przejmować, bo wszystko robi biuro
      maklerskie, od dydwidendy jest pobierany zryczałtowany podatek 19% i już, tak
      samo jak od odsetek z lokat itp. Kto nie handluje akcjami ten nie płaci
      prowizji, kto handluje ten dostanie na koniec roku PIT z bm i wszystko ma tam
      wyliczone. Według ciebie pracownik Zelmeru jest takim niedorajdą, że jak mu
      nikt nie powie, to on siądzie i będzie płakał? A może po prostu
      pójdzie/zadzwoni do bm i się zapyta, czy to taki niezwykły wyczyn?

      > Zrobili nas w balona i jeszcze biorą za to forse.
      > Napiszcie co o tym myślicie i czy jest na to jeszcze jakaś rada ?

      Piszesz "nas" czyli jesteś pracownikiem??? Dostałeś akcje za frico, dostaniesz
      dywidendę i jeszcze ci źle? To ty dostałeś forsę, nie rozumiesz tego? Jak nie
      masz papierków w ręce, dla ciebie to nie jest pieniądz??? Minie czas, akcje
      sprzedasz i będziesz miał te upragnione papierki, skoro nie rozumiesz jaką to
      ma wartość. Ja myślę, że jesteś ciężkim frajerem, a rada jest taka, żebyś nie
      wypisywał głupot na forum.
      • Gość: raf Re: Do " Zelmerowców " IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 01:02
        to co gościu już nie ma prawa się przejąć czymś, lub pisać na forum tego czego
        chce??? nie wiedział, a ty mu sreberkiem sprawe owinołeś i myślisz że pozamiatane
        • Gość: Michał Re: Do " Zelmerowców " IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 02.07.06, 01:25
          Do Vp. frajerem jestes ty,nie znasz realiów zakładu więc nie podnoś głosu.
          Nie dostałem,ani nikt z zakladu nic za darmo,zdzierali z nas jak skore z
          dzika.Gro ludzi tego nie dożyło bo wykończyli sie nerwowo.
          Nie wiesz jak traktowali nas przy odbiorze "papierka",sprzedac tez nam nie
          wolno przed upływem 2 lat.
          Łatwo kogoś ganic ale trudno byc dobrym doradca.
          Gdybys mial odrobine honoru to wiedział byś że ludzie pracy zawsze są
          pokrzywdzeni przez prezesów i innych tobie podobnych.
          Czekam ,naprawde na prawdziwego Zelmerowca a nie wichrzyciela.
          • Gość: Vp Re: Do " Zelmerowców " IP: 82.177.97.* 02.07.06, 10:53
            > Do Vp. frajerem jestes ty,nie znasz realiów zakładu więc nie podnoś głosu.

            Owszem, znam, mam tam znajomych. Niestety, moje podania o pracę zostają bez
            odpowiedzi, moi znajomi to nie prezesi.

            > Nie dostałem,ani nikt z zakladu nic za darmo,zdzierali z nas jak skore z
            > dzika.

            Ile zapłaciłeś za akcje??? Zajrzyj na dowolne notowania ile teraz są warte,
            pomyśl ile mogą być warte za dwa lata.

            > Gro ludzi tego nie dożyło bo wykończyli sie nerwowo.

            Konkrety! Ile osób "nie dożyło" i czy na pewno z tego powodu? Nie odpowiadało
            komuś, nie wytrzymywał, mógł się zwolnić z pracy. Biedronka zatrudnia i inne
            hipermarkety za płacę minimalną na 3/4 etatu 12 godzin zapierniczania. Na tym
            forum też są głosy jak cudownie jest np. w Mrozie, Specjale itd. Jednak Zelmer
            oferuje lepsze warunki za mniejsze nerwy nieprawdaż? Wnioskuję to z tego, że
            ogłoszeń o pracy nie widzę, ludzie nie uciekają masowo ani nie są wywalalni jak
            z powyższych miejsc. Masz umowę o pracę, jesteś ubezpieczony, wypłacają ci
            pensję, w dzisiejszych czasach takie warunki to rarytas. Poza tym, w koncu jest
            wolność no nie? Hydraulik w Rzeszowie bierze 50zł za przepchanie rur -
            pracownik z Zelmeru tego by nie potrafił? Niech pracuje na własny rachunek,
            skoro na etacie tak go wszyscy oszukują. Anglia czeka na fachowców. Wolność,
            kapitalizm - na kogo głosowałeś ty/twoi rodzice 15 lat temu?? Teraz nie ma co
            płakać nad rozlanym mlekiem.

            > Nie wiesz jak traktowali nas przy odbiorze "papierka",sprzedac tez nam nie
            > wolno przed upływem 2 lat.

            No to poczekasz 2 lata i sprzedasz, w czym problem?? Kwestia traktowania -
            wrażenie subiektywne, a papierek masz, dwóch lat nie przeżyjesz? Obawiasz się,
            że firma zbankrutuje? Skoro tam pracujesz, to od ciebie też zależy.

            > Łatwo kogoś ganic ale trudno byc dobrym doradca.

            A jakiej porady się spodziewałeś? Zasady były takie a nie inne, dla wszystkich
            jednakowe, nie zgadzałeś się wtedy - trzeba było się wtedy zwolnić. Nie mogłeś,
            nie chciałeś, to masz, co ci dali. Poczekasz 2lata, a właściwie to już 1,5
            roku, sprzedasz akcje i jak sądzę nadal będziesz twierdził, że cię okradli.

            > Gdybys mial odrobine honoru to wiedział byś że ludzie pracy zawsze są
            > pokrzywdzeni przez prezesów i innych tobie podobnych.

            Ludzie pracy - pochody pierwszomajowe za PRL-u się przypominają - łezka w oku
            się kręci, pamiętam te czasy. Pamiętam czasy Gierka i wtedy było sto razy
            lepiej niż teraz, było bezpieczeństwo socjalne, nie było bezrobocia, zakłady
            pracy fundowały wczasy i kolonie dla dzieci, kto poczekał kilka/naście lat w
            końcu doczekał sie na mieszkanie, samochód, telefon. Puste sklepy - tak, ale
            kto odstał swoje w kolejce to kupił, można było trafić na dostawę towaru, mozna
            było w końcu zaoszczędzić na książeczce PKO terminowej oprocentowanej 6% (bez
            podatku). Dziś człowiek może całe życie harować i na mieszkanie nie będzie go
            stać, rodzice muszą mu zafundować z tej kasy, którą zaoszczędzili w PRL-u.
            Dobrze wiem jak się pracowało wtedy, jak się pracuje teraz. Nie chrzań, że
            kogoś krzywdzę, bo zaledwie się nie lituję nad biednymi wyzyskiwanymi
            pracownikami. Nie jestem żadnym prezesem, ani im podobnym. Jeżeli jesteś
            ciekaw, to wiem co to znaczy wyzysk - bez umowy, bez etatu, bez ZUSu i jeszcze
            z trzymiesięcznymi opóźnieniami wypłaty, bez żadnej możliwości pójścia do sądu
            (nie ma zatrudnienia). I dalej nie mam umowy, ubezpieczenia i nie będę mieć
            emerytury - pracuję tylko na umowy o dzieło i przejadam kasę, którą rodzice
            zaoszczędzili w PRL-u. Doskonale wiem, że na starość będę mieszkać na dworcu i
            grzebać po śmietnikach. Ale mam oczy otwarte, co wiem, to staram się
            wykorzystywać, często walę głową w mur, często tracę czas, często dostaję w
            tyłek, często mnie wyśmiewają ale nie płaczę nad sobą, widzę co się dzieje w
            naszym pięknym kraju, może wyjadę, może zdarzy się cud i dostanę stałą pracę.
            Jeżeli uważasz, że jest to objaw braku honoru - trudno. Jeżeli uważasz, że to
            jest cecha prezesów i wyzyskiwaczy, że ciebie albo kogoś krzywdzę - trudno,
            możesz tak uważać, ja będę robić swoje zamiast użalać się nad sobą. Natychmiast
            się z tobą zamienię na etatową pracę w Zelmerze, chcesz? Pierwszą moją pensję
            daję ci z pocałowaniem ręki.

            > Czekam ,naprawde na prawdziwego Zelmerowca a nie wichrzyciela.

            Pozdrawiam
            Wichrzyciel
            • Gość: Michał Re: Do " Zelmerowców " IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 02.07.06, 13:16
              Vp, sam sobie dales odpowiedz,jesteś mlody skoro żyjesz na koszt rodziców ,
              ktorzy zapracowali w PRL-u więc to własnie ty powinienes wyjechać za praca
              za granice .
              Nie komentuj jeśli nie znasz raliów życia w Zelmerze !
              Nie udawaj że jest ci tak żle,skoro nie znalazłes stałej pracy!
              Prawdziwy zelmerowiec wie o czym pisze,co dzieje sie na zakładzie,
              ilu i jakich prezsów nam W-wa narzuciła i co z tego wynika !
              Oglądam notowania i co z tego ?
              Piszesz że mógł się ktoś zwolnić ,po co ? pod byle pretekstem są zwolnienia
              Daruj więc sobie te gdybania i ja i inni wiedzą swoje .
              Przeżyłem strajki w Zelmerze kiedy ty pewno koszule w zębach nosiłeś.
              A mój brat własnie wykończył się po kłotni z majstrem,ktory chciał byc
              mądrzejszy od "boga" i pogotowie zawiozło go już tylko do kostnicy.
              Więc nie wymądrzaj się,ja znam życie zbyt dobrze,i wiem jak było i jak
              teraz jest.A jak sie pytam ,to odpowiada się na pytania a nie wklada
              swoje palce między ser a kiełbase !!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja