Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 20:00 Kto to ten Kmita? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jimik Re: Osiedle Kmity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 20:08 Dawno, dawno temu, kiedy Rzeszowem Pakosławice jeszcze władali, którzy dla większej sławy grodu Rzeszowskimi się nazwali, córka Jana Rzeszowskiego, najmłodszego syna Jana Pakosławica, Małgorzata, wyszła w roku pańskim 1413 za mąż za Piotra Kmitę, Lunakiem zwanego, herbu Drużyna. Tak bowiem stary herb Szreniawa opatrzony krzyżykiem na wzór krzyża kawalerskiego nazywano, którym rycerze za dzielność nagradzani byli, i który to krzyż na ich zbrojach rycerskich umieszczany bywał. Nazwa tego herbu, jak głosi legenda, stąd się wzięła, że w czasie krwawej bitwy nad rzeką Śreniawą, Szreniawą takoż zwanej, która kształtem swym dużą literę “S” odwróconą naśladuje, wielu wojów herby rycerskie od króla otrzymało. A tacy rycerze, jak ci z rodu Lubomirskich, Stadnickich, Bielińskich, Grabowskich, Lubowieckich, Skotnickich, Tęgoborskich, Ujejskich, Weryhów, a także innych herb Śreniawa otrzymali, a żołnierzom w ich drużynach walczącym herb Drużyna przypadł w udziale, na którym rzeka Szreniawa jest przedstawiona, w górnej części krzyżem kawalerskim ozdobiona, jako że po kawalersku sobie w bitwie poczynali. Piotr Kmita, Lunakiem zwany, tak samo jak jego żona i jej przodkowie o miasto Rzeszów dbali, nowymi budowlami i placami je upiększając. Także przed rabusiami, różnymi nieprzyjaciółmi tudzież rabusiami miasto i mieszkańców strzegli, fortyfikacje wznosząc. Pewnego dnia niespodzianie grupa napastników do miasta podeszła, ale czy to byli Tatarzy z dalekich stepów Azji, czy inni najezdnicy, na dobra w Rzeszowie zgromadzone chęć wielką mający, tego nie wiadomo. Dość powiedzieć, że miasto napadli, rabować i palić zaczęli. Zwiedziawszy się o tym, ruszył na pomoc rzeszowskim mieszczanom Piotr Kmita. Przybył na czele swoich żołnierzy, kiedy bitwa już dogasała, kiedy z miasta, które polem walki się stało, napastnicy pojedynczo poczęli czmychać, by ujść z życiem. Zadziwił się Piotr Kmita dzielnością mieszczan rzeszowskich, zadziwił się takoż, że przed rabusiami miasto i mienie swoje sami obronić zdołali. Podziękował im przeto za ich bohaterstwo tymi słowy: “A że w obliczu nieprzyjaciela tak, jak moja drużyna rycerska, jak kawalerowie sobie poczynaliście, przeto z mego rycerskiego znaku krzyż kawalerski jako herb waszego miasta Rzeszowa nadaję, aby był wieczną pamiątką waszej dzielności, waleczności i poświęcenia”. Od tego czasu herbem Rzeszowa jest krzyż kawalerski na niebieskim polu, takim, jakie w swoim herbie miał Piotr Kmita, Lunakiem zwany, a dzisiaj także jedno z osiedli w Rzeszowie imię Piotra Kmity dla jego zasług dla Rzeszowa i rzeszowian położonych nosi. Odpowiedz Link Zgłoś